piątek, 13 maja 2022

Emilia Szelest - "Pilot. Podniebne doznania. Faceci do wynajęcia. Tom 6"



Autor: Emilia Szelest 

Tytuł: Pilot. Podniebne doznania.

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

Data premiery: 2022

Ilość stron: 288

Ocena: 7/10

Opis:

Pilot. Mocno trzyma ster, wzlatuje w przestworza, zabiera w nieznane

Pilotka Ida Halko traci pracę z powodu redukcji etatów. Ma na utrzymaniu dziadka, który przebywa w domu opieki, a w codziennych zmaganiach może liczyć tylko na wsparcie przyjaciółki. To właśnie za jej namową Ida decyduje się na wysłanie CV do jednych z największych linii lotniczych. Jest szczęśliwa, gdy dostaje pracę… do chwili, gdy dowiaduje się, z kim będzie dzielić kokpit.

Artur May od ukończenia studiów pracuje jako pilot w dużych liniach lotniczych. Jego bogaci rodzice zagwarantowali mu dobry start w życie. Przystojny mężczyzna ma inną dziewczynę w każdym mieście, do którego lata. Żadna z partnerek nie jest jednak w stanie wymazać wspomnień o Idzie, którą kochał na studiach, a mimo to porzucił…

Od ostatniego spotkania Idy i Artura minęło pięć lat. Kobieta nie chce nigdy więcej o nim słyszeć, a tym bardziej go widzieć. Wciąż pamięta ból złamanego serca. Kiedy przez przypadek mijają się na lotnisku, nie spodziewa się, że to początek nowego rozdziału w ich znajomości – która od teraz ma przeistoczyć się w relację zawodową.

Wspólnie spędzone w kokpicie godziny uświadamiają Idzie, że jej uczucie do Artura nigdy nie zniknęło. Nabiera ona jednak do mężczyzny jeszcze większej niechęci, gdy dowiaduje się o jego licznych podbojach. W dodatku ma wrażenie, że May odgrywa role kogoś innego w obecności każdej ze swoich partnerek i jest prawdziwym sobą tylko w jej obecności…

Potrzebujesz fachowego wsparcia? Czasem możesz dostać o wiele więcej. Książka z serii Faceci do wynajęcia.

Recenzja:

Przyznam szczerze, że uwielbiam tę serię - i zawsze jest ona w jakiś sposób dla mnie zaskakująco. No i ci fachowcy - ich dobór jest super, a plejada autorek, które podejmują się opisywania ich losów, także jest całkiem niezła.

Przyznam też szczerze, że jakoś wcześniej średnio podobały mi się książki Emilii Szelest - gdzieś nie umiałam w pełni się w nie wczuć, widziałam lekko zmarnowany potencjał - i uznawałam je za dosyć przeciętne. Ale cieszę się, że się skusiłam na "Pilot. Podniebne doznania", bo okazuje się, że to chyba najlepsza powieść, jaka wyszła spod ręki tej autorki - przynajmniej w moim odczuciu!

Artur jest pilotem - doskonałym pilotem, ale jego życie prywatne nie jest tak dobre, jak życie zawodowe. Odkąd schrzanił sytuację z Idą - pięć lat wcześniej - nie jest w stanie zapomnieć o tym, jak bardzo zawalił sprawę: i  nie jest w stanie zapomnieć o uczuciach, które dalej żywi do Idy. 

Mimo tego że Artur w tym momencie spotyka się z wieloma kobietami - przelotnie (dosłownie: ma kobietę praktycznie w każdym mieście, do którego lata), dalej liczy na to, że kiedyś na jego drodze stanie TA WŁAŚCIWA kobieta. I staje. Jako drugi pilot - i jest to Ida, ta sama dziewczyna, którą zranił kilka lat wcześniej, a która z powodu redukcji etatów w swojej firmie, złożyła CV akurat do linii lotniczych, w których pracuje Artur...

Wydaje mi się, że największym atutem tej książki jest Ida - bardzo fajna bohaterka, którą praktycznie z automatu polubiłam. Uważam, że jest ona jedną z ciekawszych postaci, o których miałam ostatnio okazji czytać. W ogóle samo to, że kobieta-pilot - z takim motywem w książce się jeszcze nie spotkałam: bo zwykle jest to romans pilota i stewardessy. 

Drugim dużym plusem tej książki jest całkiem fajne tempo akcji - ani zbyt szybkie, ani zbyt wolne - a przy tym: ciekawie rozwijające się relacje - które odbudowują się niczym feniks z popiołów... Widać było, że stara miłość nie rdzewieje!

Poza tym warto w ogóle docenić sam wątek tego, jak dobrze były opisane te wszystkie lotnicze realia - co prawda sama nie latam zbyt często nawet jako pasażer, ale wszystko wyglądało bardzo autentycznie: i bardzo naturalnie. Nie mogę więc odmówić autorce tego, że tym razem oczarowała mnie swoim warsztatem i researchem!

"Pilot. Podniebne doznania" jest napisany lekko i przystępnie - i jestem przekonana, że wiele czytelniczek odda Arturowi swoje serce. Druga połowa odda serce głównej bohaterce - chociaż może bardziej w stylu: "uwielbiam takie charakterne babeczki!". Tym razem nie byłam w stanie narzekać ani na dialogi, ani na bohaterów, ani na akcję - chociaż widać było, że jest sporo literówek, których korekta nie wyłapała. Nie jest to jednak wina autorki!

Podsumowując: polecam, po prostu polecam! Pilot i pilotka - i odlot gwarantowany! Pozycja ta jest prawdziwym rollercoasterem emocji - dlatego koniecznie musicie ją przeczytać! Może akurat macie ochotę na Facetów do wynajęcia?

Dodam, że to tom szósty serii - ale każdy tom można czytać oddzielnie, bo jest osobną historią, pisaną przez całkiem inną autorkę.

Polecam raz jeszcze!

7 komentarzy:

  1. Czy z nami leci PILOT?
    Tak, to jest książka, którą chętnie spakuje do walizki na wakacyjne wojaże. Czytając opis, miałam wrażenie, że bohaterkę polubię już od pierwszych stron. Pilotka, opiekująca się dziadkiem, to już bardzo niecodzienne połączenie. Do tego lekko i przystępne napisana historia. (Pal licho te literówki. Inteligentne osoby poradzą sobie z takimi "niespodziankami" ).
    To... raz, dwa, trzy... odpalamy!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł na fabułę rewelacja ja przynajmniej rzadko czytam o ''pilotach\pilotkach'. "Pilot. Podniebne doznania." zapowiada się na lekki romans, trochę pikantny, trochę zabawny z bolesną historią miłosną w tle. Którego z chęcią bym przeczytała. Będę miała na oku tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze tej serii, ale mam w planach 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Podniebne przygody wzgardzonych mężczyzn... Ja się nie odnajduję w lekturach tego typu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż wstyd się przyznać, ale jeszcze żadnej książki z tej serii nie czytałam. Jakoś nam nie po drodze. Ale lubie książki Emilii Szelest więc chętnie dam się jej skusić. Jakoś nie kojarzę bym czytała ksiązkę o pilocie, to coś nowego dla mnie. Dzięki za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekałam na tę książkę. Mam w najbliższych planach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czemu rezenzujecie tyle tych szmatławych książek z rozneglizowanymi facetami na okładkach, zamiast recenzować porządne książki napisane z jakimś sensem? Za dużo tego jest, naprawdę. Co i rusz jakieś głupie romansidło się tu pojawia.

    OdpowiedzUsuń