środa, 1 grudnia 2021

Samantha Towle - "Dawny przyjaciel"

Autor: Samantha Towle


Wydawnictwo: NieZwykłe

Data wydania: 2021

Ilość stron: 480

Ocena: 6,5/10

Opis:

Jeden z największych zagranicznych bestsellerów autorki Revved, Revived i Rivera!
Minęło dwanaście lat, od kiedy Tru Bennett ostatni raz widziała swojego najlepszego przyjaciela Jake’a Wethersa, a on złamał jej serce… Teraz kobieta musi przeprowadzić z nim wywiad. Wątpi, że mężczyzna w ogóle ją pozna.
Natomiast ona doskonale wie, kim obecnie jest Jake Wethers – wytatuowanym, niepokornym, notorycznie pakującym się w kłopoty i niesamowicie seksownym wokalistą jednego z najsłynniejszych zespołów muzycznych na świecie.
Dobrze, że serce Tru jest przygotowane na spotkanie z rockmanem. Dziewczyna ma chłopaka, Willa. Razem planują wspólną przyszłość. Przecież przyjaciel z dzieciństwa, który nawet pewnie jej nie pamięta, nie może tego zepsuć. Prawda?

Recenzja:

Kojarzyłam tę autorkę - i dosyć miło ją wspominałam, więc gdy dostałam szansę sięgnięcia po jej nową książkę, to skorzystałam z okazji. Takim sposobem wczoraj czytałam dosłownie pół nocy - ale było warto mimo wszystko, chociaż kilka minusów się pojawiło! Niemniej jednak przybliżę także plusy. Więcej informacji w dalszej części recenzji, więc zachęcam do czytania!

Tru jest dziennikarką muzyczną, która swoją kolumnę prowadzi w magazynie z modą - ale to była właściwie jedyna praca, którą zaproponowano jej po zakończeniu studiów. A Tru nie wyobraża sobie życia bez muzyki, więc tak czy siak jest nawet zadowolona ze swojej pracy. Szczególnie, że właściwie zdążyła się już zaprzyjaźnić ze swoją szefową.

Pewnego dnia Tru dostaje od swojej szefowej zadanie - ma przeprowadzić wywiad z bardzo sławnym muzykiem: Jake'iem Wetgersem. Tyle, że szefowa Tru także zdaje sobie sprawę z tego, że Jake nie jest dla Tru nieznajomym - bo był jej przyjacielem z czasów dzieciństwa... i pierwszą miłością Tru, który to  dwanaście lat temu złamał jej serce swoim wyjazdem: a raczej tym, że nie chciał później utrzymywać kontaktu z dziewczyną.

Tru mimo wszystko postanawia wypełnić powierzone jej zadanie. Cóż może pójść nie tak? Dziewczyna obstawia nawet, że Jake jej już nie pamięta. Tyle, że bardzo się ona myli - bo wkrótce okazuje się, że nie dosyć, że dalej ją pamięta, to jeszcze, że ma dla niej ciekawą ofertę pracy... 

"Dawny przyjaciel" według mnie ma dosyć toporny początek - bo jest dużo informacji zaserwowanych na sam początek, co czasem brzmi trochę tak, jakby to było trochę wciskane na siłę, aby przyspieszyć akcję. Ale bardzo szybko, jak już docieramy do etapu wywiadu, akcja zaczyna się coraz bardziej rozkręcać i zaczyna być coraz bardziej dynamiczna - co już mi się bardzo podobało. 

Jeśli zwrócicie uwagę, książka ta ma blisko pięćset stron - i powiedziałabym, że takie trzy czwarte z niej jest naprawdę warte przeczytania: bo naprawdę fabuła wciąga i też pojawia się kilka wątków, które raczej nieczęsto spotykam w innych książkach. 

Średnio podobało mi się zakończenie pod kątem tego, że wszystko nagle podziało się za szybko - tam by spokojnie jeszcze z kilkunastu stron brakło pod kątem tego, żeby wszystko było bardziej logiczne. To mi najbardziej zaburzyło ocenę całej książki - bo to zakończenie w sumie nie było dla mnie jakimś zaskoczeniem, spodziewałam się czegoś takiego, ale spodziewałabym się tego wcześniej... i tego, żeby przy tym konkretnym zakończeniu było to jednak ciut lepiej umotywowane. Nie chcę też mówić konkretów, żeby nie spojlerować, ale jak zaczniecie czytać, to będziecie wiedzieć, o co chodzi. Mimo wszystko przypominam też, że około trzystu pięćdziesięciu stron z całości tej powieści naprawdę mi się podobało... 

Samantha Towle ma bez wątpienia fajne pomysły i fajnie przedstawia uczucia miłości - w jej książkach też się dużo dzieje, co jest na plus. Dialogi, opisy i tworzenie postaci według mnie też są mocną stroną tej pozycji. Jednak największym plusem w tej powieści jest chyba opis scen erotycznych: co tu występuje co jakiś czas, ale co nie jest według mnie jakoś odpychające w jakikolwiek sposób.

Podsumowując: książkę mimo wszystko polecam - ale głównie tym, którzy już teraz mimo wszystko czują się zachęcone do tej pozycji. Głównymi motywami są tu: przyjaźń, rodzina, relacja z muzykiem, zdrada, problem z uzależnieniem, ciemne strony sławy i bogactwa. Także jak to Was zachęca: sięgnijcie po "Dawnego przyjaciela"! 


12 komentarzy:

  1. Renata Kozłowska1 grudnia 2021 09:36

    Jeszcze nie miałam okazji poznać twórczości tej autorki więc może się kiedyś skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie nie mam ochoty na męskie nagie klaty

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie kojarzę autorki, ale bardzo chętnie ją poznam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam autorki, lubię motywy takich przyjaźni w książkach, ale ta recenzja zbytnio nie zachęca mnie do sięgania po "Dawnego przyjaciela". Niska ocena... No cóż, kto, jak kto, ale NK zawsze właściwie ocenia takie książki, więc mam prawo zasugerować się recenzją.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam, że czytałam "Revved" i "Revived" i czułam się jakby te książki były napisane przez dwie różne osoby. Podczas gdy Revved po prostu było dla mnie jedną z najgorszych książek jakie przeczytałam ze swoimi nędznymi dialogami i wszystkim pomiędzy (dosłownie ledwo przez nią przebrnelam) to Revived była bardzo dobrą książką! To,że po nią sięgnęłam było zaskakujące ale pomyślałam, że dam tej autorce jeszcze jedna szanse i jak się okazało to był bardzo dobry pomysł. Choć dalej nie pojmuje jakim cudem jedna osoba może napisać książki tak różne 0/10 i 11/10.
    River nie czytałam, nie mam pojęcia dlaczego.
    A co do Dawnego przyjaciela:) chętnie bym po nią sięgnęła ale z jakiegoś powodu nie przepadam za książkami gdy któryś z głównych bohaterów jest muzykiem. Omijam takie książki szerokim łukiem. Po nią tez raczej nie sięgnę jak na tą chwilę.

    OdpowiedzUsuń
  6. OmG... taka okropna okładka! W życiu nie sięgnęłabym po coś takiego, juz wizualnie mnie odpycha. No i nie bardzo mój temat.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam "Revved" bardzo dobrze wspominam tę lekturę. "Dawny przyjaciel" wydaje się nieskomplikowaną historią (z tych stara miłość nie rdzewieje), która umili wieczory i pozwoli oderwać się od codzienności. Ja się piszę na spotkanie z rockmenem oraz z dziennikarką.
    P.S. Okładka średnia

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ta okładka 😅 Nie wiem czy się skuszę, jakby jakimś zakrętem losu do mnie trafiła, to wtedy może bym przeczytała, ale tak sama z siebie to raczej nie 😁

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytalam nic autorki myślę, że jak książka wpadałby mi w ręce mogłabym po nią sięgnąć 🙂napewno umililaby wieczorny cAs

    OdpowiedzUsuń
  10. Początkowo obstawiałam, że główny bohater będzie motocyklistą, jednak nastąpiło tutaj miłe zaskoczenie. Dla mnie taka lektura w sam raz na odprężenie się, lekka, przyjemna. Może być całkiem dobra na wieczór, aby się zrelaksować.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiele dobrych opinii słyszałam o autorce i jej książkach. Żadnej jeszcze nie miałam okazji przeczytać. Taki pomysł na fabułę i książkę wydaje się być fajny,zależy tylko jak dany autor poprowadzi bohaterów i ich historię. Ta powieść wydaje się być ciekawa,może kiedy wpadnie mi w ręce i dane będzie ją przeczytać ☺I wtedy albo zaśpiewam zachwytu: daj nam więcej takich historii,albo będę chciała krzyczeć: nie pisz takich historii więcej,bo to nie są Twoje najlepsze książkowe nuty. Bardzo jestem ciekawa,tej książkowej kompozycji,od tej autorki ☺Bardzo dziękujemy za świetną recenzję😘 B.B

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam,że czytałam wspomniane w recenzji książki autorki i jak dla mnie były bardzo wciągające. Książek z motywem romansu zwykłej dziewczyny z gwiazdą muzyki czytałam już wiele, niektóre naprawdę dobre, inne niewarte uwagi. Recenzja książki zachęciła mnie do lektury. Jest sporo wątków, które w książce zawsze mnie przyciągają. Na plus zaliczam też ilość stron, bo lubię gdy historia nie rozwija się za szybko. Mam nadzieję,że autorka wykreowała ciekawych i charyzmatycznych bohaterów oraz historię, która na dłużej zapada w pamięci czytelnika.

    OdpowiedzUsuń