wtorek, 28 września 2021

Małgorzata Warda - "Dziewczyna z gór. Śniegi"

 Autor: Małgorzata Warda

Tytuł: Dziewczyna z gór. Śniegi

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Data wydania: 2021

Ilość stron: 400

Ocena: 8,5/10

PATRONAT KSIĄŻKOWIRU

Opis:

Ofiara porwania, Nadia, po wielu latach decyduje się ujawnić policji swoją tożsamość. W wyniku tego następuje ciąg dramatycznych zdarzeń.

Śnieżna burza pogrąża w chaosie górskie miasteczko, utrudniając prowadzenie śledztwa, a w tym czasie wychowywana poza światem Nadia wraca do cywilizacji. Tam musi stawić czoła mediom i policji. Pojawiają się wątpliwości, czy jest ofiarą porwania, czy może od lat świadomie kieruje własnym losem.  

Porywacz pozostaje nieuchwytny. Pojawiające się tropy sugerują jego śmierć, ale czy Jakub na pewno nie żyje? I kim właściwie jest? Przestępcą czy może człowiekiem, który w końcu nauczył się kochać?

Z pozoru oczywiste oceny przestają być jednoznaczne, a ludzkie emocje zdają się nie podlegać zasadom winy i kary.

Recenzja:

Nie wiem, jakim cudem, ale tom drugi był jeszcze lepszy od tomu pierwszego! Dosłownie mnie zamurowało i wcisnęło w fotel, jak czytałam. Nie byłam w stanie odpuścić i przerwałam czytanie dopiero wtedy, gdy dotarłam do ostatniej kropki. Ta przygoda z tą książką na pewno na długo pozostanie w mojej pamięci. Ale najgorsze jest to, że zakończenie nie do końca odpowiedziało na wszystkie moje pytania - dzięki czemu mam nadzieję, że powstanie tom trzeci! Tak mi się jakoś wydaje, że właśnie to w pewien sposób ten tom trzeci zapowiada - i trzymam kciuki, żeby mnie intuicja nie myliła, bo zdecydowanie chciałabym w swoje ręce dostać kolejną część tej fenomenalnej historii!

Nadia została porwana, gdy miała jedenaście lat. Dosłownie została w samym środku nocy porwana ze swojego łóżka. I chociaż początki były trudne - o czym jest więcej w pierwszym tomie (który koniecznie trzeba przeczytać, zanim człowiek się zabierze za ten tom - bo "Dziewczyna z gór. Śniegi" to tom drugi!), to jednak Nadia później bardzo szybko przywykła do nowego życia. Na tyle bardzo, że chociaż później miała okazję uciec od swojego porywacza, to z nim została, bo to była najbliższa jej osoba. 

Teraz jednak Nadia zgłosiła się na policję i została jakby odnaleziona - po czternastu latach. Dlaczego teraz? Co się wydarzyło? I gdzie jest porywacz, którego policja bezskutecznie próbuje namierzyć? Ba, policja zaczyna później nawet podejrzewać, że Jakub - porywacz Nadii, może już nawet nie żyć, skoro sam wyruszył w góry w zimę (i to bez żadnego ekwipunku, który by mu pozwolił przeżyć!). Nadia jednak modli się o to, żeby mimo wszystko Jakubowi się nic nie stało - bo chociaż jej matka chciałaby go widzieć za kratami, to jednak Nadia dalej go kocha całym swoim sercem i jest z nim tak związana, że najchętniej dalej by w ogóle z nim mieszkała. 

Policja prosi dziewczynę, aby ta pomogła im namierzyć Jakuba - bo tylko Nadia byłaby w stanie go wytropić i iść jego śladami. Tylko ona jest dziewczyną z gór, która wie wszystko o przyrodzie i ma takie same umiejętności, jak jej porywacz. W końcu on wszystkiego ją nauczył - wszystkiego, co sam wiedział. Czy jednak Nadia mimo wszystko będzie chciała oddać go w ręce policji? Czy strach przed tym, że Jakub nie poradzi sobie w górach, skłoni Nadię do tego, żeby mimo wszystko pozwoliła organom sprawiedliwości go dopaść?

"Dziewczyna z gór. Śniegi" to powieść, która jest pełna emocji - i ogólnie cały czas się coś w niej dzieje, dzięki czemu czytelnik nie ma chwili wytchnienia. Uwielbiam takie książki - i naprawdę mam nadzieję, że powstanie jeszcze co najmniej trzeci tom, żeby podać nam jeszcze jakieś niuanse, szczególiki i... że da nam jeszcze bardziej jasne zakończenie całej tej historii!

Książka jest napisana lekko, mimo poruszanej tematyki - poznajemy perspektywę kilku osób oraz czasy "przed" i "po". Wszystko jednak jest świetnie wytłumaczone, czytelnik nie gubi się w tym, co czyta. Najlepsze jest to, że dosłownie z każdej strony powieści wyrywają się emocje - a człowiek zaczyna się zastanawiać, kto tak naprawdę popełnił błąd, który skutkował tym, że Nadia została porwana - bo odpowiedź nie jest taka oczywista. 

Jeśli powstanie kolejny tom - na pewno się z nim zapoznam, bo Małgorzata Warda tworzy opowieści, które długo zapadną w mojej pamięci. Ogólnie jakoś tak bardzo szybko się przekonałam do jej stylu pisania. Warto też dodać, ze opisy przyrody są tak piękne, że czasem czytelnik ma ochotę rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady - dosłownie! 

Podsumowując: piękna okładka, bajeczny opis, a do tego treść, która jest niepowtarzalna - a zarazem bardzo, bardzo dobrze napisana. Czego chcieć więcej? Ja gorąco polecam! Chociaż na co dzień czytam raczej romanse - tak "Dziewczyna z gór. Śniegi" udowodniła mi, że jestem w stanie pokochać także powieści z całkiem innych gatunków... 


11 komentarzy:

  1. Renata Kozłowska28 września 2021 16:06

    Zachęcająca recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno przeczytam, recenzja tylko podkręciła smak na tą książkę

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze pierwszego tomu, ale chyba pora to nadrobić

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi bardzo interesująco. Chętnie przeczytam. Dzięki za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje patronatu. Powieść w planach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz więcej pytań, Małgorzata Warda stworzyła zadziwiającą kontynuację 'Tropów'. Jestem zaciekawiona tymi książkami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne wiadomości w takim razie skoro drugi tom jeszcze lepszy niż pierwszy. Muszę koniecznie przeczytać tę serię i czekam razem z Tobą na trzeci tom 😉

    OdpowiedzUsuń
  8. "Z pozoru oczywiste oceny przestają być jednoznaczne, a ludzkie emocje zdają się nie podlegać zasadom winy i kary." -mocne zdanie już w samym opisie. Robi się ciekawie. Lecę do recenzji.
    zaczynam, a tutaj takie stwierdzenie: "Dosłownie mnie zamurowało i wcisnęło w fotel, jak czytałam. Nie byłam w stanie odpuścić i przerwałam czytanie dopiero wtedy, gdy dotarłam do ostatniej kropki." I czego więcej potrzeba. Opisów przyrody ?( super), emocji? (pełno), historia? (niepowtarzalna), pióro? ( lekkie i szanujące czytelnika). Takiej bomby nie da się nie wciągną na listę książek koniecznych do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  9. No cóż. Nie mogę przejść obojętnie obok tej recenzji

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo zachęcająca recenzja. Muszę najpierw nadrobić pierwszy tom,bo widzę tu historię,którą z całą pewnościach chciałabym poznać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje patronatu😘Skoro Pani,również fanka romansów,pokochała innym gatunek,ten gatunek,to ja choć dam jej szansę i spróbuje ją na początku poznać i może polubić 😊Bardzo dziękujemy za recenzję 😘B.B

    OdpowiedzUsuń