piątek, 16 lipca 2021

Anna Płowiec - "Zwyczajna kobieta"


Autor: Anna Płowiec

Tytuł: Zwyczajna kobieta

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Data wydania: 2021

Ilość stron: 376

Ocena: 7/10

PATRONAT KSIAŻAKOWIRU

Opis:

Bohaterka tak normalna, że podążamy za nią całym sercem, angażując się w jej świat, który przez swą zwyczajność jest nam bliski. To opowieść o projekcjach, w jakie ubieramy codzienność. O uczuciach, które od zawsze towarzyszą związkom. Nie ma tu niespodziewanego spadku po bogatym krewnym, nie ma ucieczki na wieś, nie ma tajemniczego listu zmieniającego losy świata. Są za to codzienne emocje i rozterki, takie jak zachwianie zaufania do partnera, brak samoakceptacji, podejrzliwość, czasem naiwność. Są pragnienia, do których nie chcemy się głośno przyznawać.

Danka i Tomek tworzą zgodne małżeństwo. Podział zadań jest jasny: on zarabia, ona dba o dom i dzieci. Jednak kobiecie to nie wystarcza. Ma wrażenie, że mąż odsuwa się od niej, a ona chciałaby czegoś więcej od związku i od życia. Usiłuje za wszelką cenę udowodnić mu swoją atrakcyjność - stara się ponownie go uwieść i pokazać, że jest lepsza od jego młodych, atrakcyjnych koleżanek z pracy. Tymczasem Tomek, nie znajdując czasu na wspólny urlop, wysyła Dankę na kobiece warsztaty. Ten wyjazd zmienia wszystko…

W tej komedii omyłek bohaterka pokazuje, jak ważne są dla kobiety poczucie własnej wartości, umiejętność wyważonej oceny, trzeźwe myślenie i prawidłowa komunikacja w związku.

Recenzja:

Nie jest to pierwsza książka Anny Płowiec, ale jest to pierwsza książka spod jej ręki, którą przeczytałam. I przyznam szczerze, że na początku nie sądziłam, że będę się tak dobrze bawić podczas czytania, bo jednak nie do końca wiedziałam, czego się po tej pozycji spodziewać. Szybko jednak okazało się, że to doskonały kawał polskiej literatury obyczajowej - i chcę takie perełki polecać, więc objęłam tę książkę także patronatem medialnym, abyście wiedzieli, że warto po nią sięgnąć. Pewnie niejeden czytelnik milion razy się zastanawiał, czy jego życie nie jest zbyt nudne, skoro w książkach i filmach zwykle tyle się dzieje - natomiast "Zwyczajna kobieta" jest historią zarazem zwyczajną i niezwyczajną, która w jasny sposób pokazuje, że codzienne życie wcale nie jest złe, szczególnie, że wbrew pozorom nawet "przeciętne", "normalne" problemy mogą okazać się nie lada wyzwaniem!

Danka jest kobietą, która mogłaby być praktycznie każdą z nas - ma męża, Tomka, z którym od lat tworze zgodne małżeństwo, a także dzieciaki, które czasem dokazują, ale które Danka kocha do szaleństwa. Można by powiedzieć, że Dance się poszczęściło, ale nie mija dużo czasu, a autorka zaczyna nam serwować kolejne rewelacje, dzięki którym w pewien sposób zaczynamy Dankę traktować niczym starą znajomą. Przede wszystkim główna bohaterka niedawno straciła pracę, a później jej mąż tak bardzo zaczął się zajmować rozwijaniem nowego interesu, że dla Danki czasu za dużo nie znajdował - za to dziwnym trafem miał czas na dobieranie dodatków w sklepie razem z jedną z instruktorek fitnessu, które u niego pracowały... 

Danka czuje, że życie przecieka jej przez palce i że jej małżeństwo może zaraz się skończyć. Na dodatek Tomek nie chce kolejnego dziecka, mimo że Danka dalej czuje instynkt macierzyński. Niby przyjaciółka Danki twierdzi, że według niej Tomek nigdy by nie dopuścił się zdrady, ale główna bohaterka dalej stoi na jakimś dziwnym rozwidleniu dróg. I wtedy mąż wysyła Dankę na urlop - takie kobiece warsztaty, które wpłyną na Dankę bardziej, niż kobieta kiedykolwiek mogłaby pomyśleć... 

"Zwyczajna kobieta" nie jest zwyczajną książką. Jest historią o życiu - i o tym, co każdemu z nas może się przydarzyć, a do tego wszystkiego jest to pokazane w bardzo fajny, mogłabym rzec: smaczny, sposób. Przy Dance i jej problemach nie da się nudzić, ale też z góry powiem, że trzeba lubić powieści obyczajowe, bo jednak dla fana mocniejszych wrażeń ta pozycja może naprawdę okazać się jakaś taka mdła. Niemniej jednak ja bardzo polubiłam bohaterów w tej książce i umiałam się wczuć w ich sytuacje, bo autorka bardzo ładnie tu wszystko zakreśliła.

To, co najbardziej cenię w tej powieści to jednak przekaz, że kobieta czasem musi skupić się na sobie, dać sobie miłość (a nie komuś innemu!) i zaakceptować się taką, jaka jest. Przeciętny dzień przeciętnej Polki opiera się raczej na tym, żeby usługiwać innym, a prawda jest taka, że powinno czasem powiedzieć się: "stop" i przypomnieć sobie o własnych potrzebach. Wartość kobiety przede wszystkim powinna tkwić w niej samej, a nie w oczach i głowach innych osób.

Anna Płowiec stworzyła książkę, która jest napisana dobrze - może czasem trochę brakowało mi większej ilości humoru, aczkolwiek wychodzę z założenia, że tak czy siak jest to bardzo fajna i wartościowa historia, którą warto polecać: szczególnie bliskim mi kobietom, a Czytelniczki tego bloga definitywnie są kobietami, do których chciałabym nadać specjalny apel.

Podsumowując: po prostu musicie przeczytać. "Zwyczajna kobieta" naprawdę nie jest taka zwyczajna. To jedna z lepszych powieści obyczajowych, jakie ostatnio przeczytałam! Musicie przeczytać!

10 komentarzy:

  1. Renata Kozłowska16 lipca 2021 08:27

    Przeczytam ja na pewni. W końcu każda z nas to taka zwyczajna kobieta, mające zwykle codzienne sprawy, problemy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię książki o normalności, codzienności i zwyczajności. Książki, w których zwyczajna kobieta ma zwyczajne problemu i zwyczajnie podejmuje się ich rozwiązać. A jeśli autor dokłada do tego humor, to ja biorę. I taka jest "Zwyczajna kobieta". A na dokładkę przesłanie książki, by zwyczajnie dostrzec siebie w gonitwie dnia codizennego. Myślę, że to historia napisana dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie to przeczytam. Czuję, ze jeat to idealna książka dla mnie. Dzięki za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  4. Każda z nas może utożsamić się z główną bohaterką książki "Zwyczajna kobieta". Fabuła bazuje na codziennych troskach i radościach nie zależnie od wieku mogło przytrafić się nam. Nie trzeba wymyślać niezwykłych pomysłów, Anna Płowiec ukazuje to, że życie pisze pierwszorzędne scenariusze. Ponadto lektura z przesłaniem może zmotywuje nie jedną czytelniczkę do działania. Wpisuje na listę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro muszę przeczytać, to przeczytam. A tak na poważnie to recenzja bardzo mnie zachęciła i chętnie sięgnę po tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie książki. Autorkę znam z innej powieści - "Sekrety Julii". Ta nowość jest na mojej liście.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele fajnych cytatów z książki oraz recenzja przekonały mnie do tej powieści. Dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałaś film "Komedia małżeńska"? No to czytając Twoją recenzję o tej książce od razu pomyślałam o tym filmie właśnie 😅 A sama powieść wydaje się być ciekawa, powieści obyczajowe lubię, zapisuję sobie tytuł i będę się za nim rozglądać 🙂

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem, jak Anna Płowiec to robi, ale bohaterki jej książek są zwyczajnymi kobietami, o których można myśleć tylko w niezwyczajny sposób. Alicja, Julia - to takie kobietki, które mogę odnaleźć w sąsiadce, pani z warzywniaka, koleżance z pracy. Zwyczajne, a jednocześnie silne, odważne i pewne. Mimo życiowych zawieruch, w jakie uwikłał je los. Mam nadzieję, że autorka nie straciła swoje pazura i Danka także okaże się okaże się właśnie taką (a nie inną) kobietą.
    Aleksandra Miczek

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje patronatu😘Bardzo bardzo bardzo chce ją mieć i zaczytać się w niej😍To jest zwykła niezwykła powieść 😍 Każdy powinien się w niej zaczytać☺Autorka stworzyła wspaniałą powieść,gratulacje dla niej😘 Kobiety powinny bardziej doceniać,cenić same siebie. Niesprawiedliwe jest,że praca w domu,przez większość,jest niedoceniania i uważana za przyjemność,a nie ciężką pracę,niczym pracę zawodową. Ostanio na Internecie,pojawiło się bardzo dużo filmików,w których panowie stają się na jeden dzień Paniami i próbują ogarnąć,to co one mają na codzień. Panowie po pięciu minutach,mają już dość i nie dają rady. To dlaczego tak niedocenią kobiet,dlaczego tak źle potrafią je traktować🤔 Pani Karolina napisała,że pomyślała o filmie "Komedia małżenska",dokładnie,zgadzam się z tym😍Mam ją na liście książkowej,bardzo bardzo wysoko😍Bardzo dziękuję za recenzję😘B.B

    OdpowiedzUsuń