niedziela, 25 kwietnia 2021

Olga Rudnicka - "Rączka rączkę myje"

 

Autor: Olga Rudnicka

Tytuł: Rączka rączkę myje

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Data wydania: 2021

Ilość stron: 392

Ocena: 7/10

PATRONAT KSIĄŻKOWIRU 

Opis:

Od kilku miesięcy rodzinne ogródki działkowe padają ofiarą wandali. Ktoś niszczy altanki, okrada domki, przekopuje kolejne działki. Zdaniem detektyw Matyldy Dominiczak, to nie są po prostu wybryki nastolatków. Jacyś ludzie czegoś tu uparcie szukają. Matylda pomaga w śledztwie komisarzowi Tomczakowi, jednocześnie prowadząc własną sprawę. Zdobywanie informacji wymaga wchodzenia w kolejne układy i wyświadczania przysług, które zaczynają się mnożyć jak grzyby po deszczu.

Bystra pani detektyw wpada na trop szajki, mającej na sumieniu coś więcej niż tylko chuligańskie ekscesy.

Recenzja:

Opis nie do końca mówi nam o tym, że "Rączka rączkę myje" jest taką fajną książką - ale mam nadzieję, że moja recenzja Wam w tej kwestii bardziej otworzy oczy. Bo nie chciałabym, żebyście ominęli fajną książkę z powodu tego, że opis nie zdradza tego, że ta książka jest połączeniem kryminału detektywistycznego ze świetnym humorem i na dodatek - z fajnymi bohaterami. "Rączka rączkę myje" wydaje się niepozorną pozycją - ale ma fantastyczne wnętrze. Z góry polecam i zachęcam do czytania dalszej części recenzji!

Matylda Dominiczak jest detektywem od niedawna, pracuje na zlecenia i stara się jakoś wiązać koniec z końcem, chociaż obecną pracę lubi bardziej niż swoją poprzednią. Tym razem podejmuje się sprawy dotyczącej przekopywania rodzinnych ogródków działkowych - i w tej kwestii Matylda pomaga tylko jednemu policjantowi. W międzyczasie prowadzi ona także sprawę, do której przydzieliła ją jej szefowa: a uwierzcie mi, akurat to zlecenie jest jak najbardziej ciekawe (w końcu kradzieże tożsamości już same w sobie brzmią ciekawie - a okazuje się, że to dopiero początek zagadki, przed którą staje główna bohaterka naszej historii!). 

W skrócie mówiąc: życie Matyldy nie jest nudne, cały czas się coś dzieje. Z pozoru proste sprawy zaczynają się komplikować, ale autorka tak fajnie to opisała, że dosłownie książkę pochłonęłam w jeden wieczór - i teraz to już nie mogę się doczekać kontynuacji (która będzie tyczyła się już innej sprawy - na końcu jest mniej więcej opisane, czego to będzie teraz dotyczyło i już jestem zainteresowana, bo nie wiem, jak z tym wszystkim poradzi sobie główna bohaterka). 

W tej pozycji jest dużo humoru - część w dialogach, część w opisach. Ogólnie dialogów jest tu strasznie dużo - chyba nawet więcej ich jest niż opisów (i dla mnie to mały minusik, wolę czasem dokładniejsze przemyślenia postaci). Natomiast wydaje mi się, że takie było założenie Olgi Rudnickiej - bo chciała ona po prostu fajnie pociągnąć akcję i sprawić, żeby było dynamicznie. I tak jest - tyle, że no, przez to poznajemy bohaterów trochę powierzchownie: a ja chętnie poznałabym Matyldę jeszcze lepiej, bo jestem pewna, że mogłabym się z nią zaprzyjaźnić!

Zwykle nie czytam tego typu powieści - raczej jestem fanką powieści kobiecych i tylko czasem sięgam po coś innego, natomiast bardzo się cieszę, że trafiłam na "Rączka rączkę myje", bo dobrze się przy czytaniu bawiłam i zdecydowanie jestem w stanie powiedzieć, że Olga Rudnicka sprawnie posługuje się słowami, a do tego widać, że jest niezwykle kreatywna. 

Matylda jest detektywem, który wyrywa się z większości schematów - z jednej strony jest bystra, a z drugiej: często dochodzi do wniosków w jakiś humorystyczny sposób, praktycznie przypadkiem. Jej zmagania przypadły mi do gustu i lubię też to, że Matylda ma męża, dziecko i to jest typowo książka związana z rozwiązywaniem zagadek, a nie z tym, że Matylda przy okazji szuka sobie faceta. Jeśli macie dosyć romansów - albo lubicie fajne zagadki - to definitywnie "Rączka rączkę myje" jest dla Was lekturą obowiązkową.

Dodam jeszcze, że objęłam tę książkę swoim patronatem medialnym, bo nie byłam w stanie przejść obojętnie. Lubię dobre książki - i staram się jak najlepiej je promować. Dlatego w najbliższym czasie i na Facebooku, i na Instagramie będziemy Wam podrzucać trochę cytatów pochodzących z tej książki - mam nadzieję, że udowodnią Wam one dodatkowo, że ta pozycja naprawdę potrafi zaskoczyć, rozbawić i sprawić, że będziecie się fantastycznie przy niej bawić!

Podsumowując: jeśli lubicie książki, w których dużo się dzieje, a akcja jest na pierwszym miejscu - musicie koniecznie wpisać "Rączka rączkę myje" na swoją listę "must read". Z tego co wiem, są jeszcze inne tomy przygód Matyldy, natomiast ja ich nie znam - i bez problemu połapałam się w wydarzeniach z tego tomu. Myślę jednak, że niebawem nadrobię wcześniejsze części - tak w oczekiwaniu na kolejny tom, który - mam nadzieję - będzie jak najszybciej (trzymam kciuki, żeby był jeszcze w tym roku!).

10 komentarzy:

  1. Renata Kozłowska25 kwietnia 2021 12:12

    Bardzo lubię książki Olgi Rudnickiej i tą też oczywiście mam w planach. To już kolejna historia o przygodach Matyldy więc przeczytam z ciekawością.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze żadnej książki tej autorki nie czyralam, ale muszę przyznać, ze tytuł strasznie mi sie podoba, az mam ochotę dowiedziec co się za nim kryje

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie także przeważnie pojawia się literatura kobieca. "Rączka rączkę myje" od razu wzbudziła moją ciekawość z chęcią wyłamie się od schematu i przeczytałabym książkę Olgi Rudnickiej. Ciekawe zagadki detektywistyczne, wyrazista główna bohaterka a wszystko okraszone humorem piszę się na tą historię. Zapisuje tytuł (fajnie, że nie trzeba znać poprzednich części).

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka już zamówiona, nie mogę się jej doczekać. Czytałam dwie poprzednie części z rozgadaną Matyldą "Oddaj albo giń" i "To nie jest mój mąż". Tak jak i pozostałe książki Olgi Rudnickiej. Do tej pory moją ulubioną serią było Natalii 5, ale Matylda mnie zawojowała, a raczej zagadała i rozbawiła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nazwisko autorki gwarantuje dobrą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki. Nad ,,Rączka rączkę myje" się jeszcze zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje wspaniłego patronatu 😘Sporo dobrego słyszałam o twórczości Pani Olgi,ale nie było mi jeszcze jej poznać🙂Takie ksiazki bardzo lubię,bo czytelnik,trochę sam siebie może sprawdzić czy dobrze by rozwiązał daną zagadkę😁Przez to bardziej skupia się na lekturze i bardziej ją przeżywa,bardziej do niego przemawia😉 Raz na jakiś czas, z każdym gatunkiem,przyda się kilku razowa książkową separacja,aby potem wrócić do tego gatunku z utęskniem i większą czytelniczą czułością i docenieniem🥰😁😉Tą powieść dzięki Wam,mam już od dłuższego czasu zapisaną na liście 😍 Bardzo dziękujemy za wspaniałą recenzję😘 B.B

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie w dwóch poprzednich tomach dostajemy więcej charakterystyki postaci 😜 Muszę ten tom przeczytać koniecznie. Bo książki pani Olgi uwielbiam ! 😍💕

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię książki tej autorki i ta mam w planach

    OdpowiedzUsuń