niedziela, 10 maja 2020

Melissa Darwood - "(Nie)zdobyta"


 
Tytuł: (Nie)zdobyta. Tom 1 + Tom 2
Autor: Melissa Darwood
Cykl: (Nie)zdobyta
Rok wydania: 2019 + 2020
Liczba stron: 290 + 360

Opis:
Julka ma trzydzieści dwa lata i słabo płatną pracę dziennikarki w czasopiśmie dla kobiet. Kiedy redaktorka naczelna sugeruje, by napisała artykuł na chwytliwy temat (z przystojnym szejkiem, celebrytą, milionerem lub alpinistą w roli główniej) Julka zaczyna zbierać materiały na temat polskich himalaistów.
Niebawem natrafia na informację o ekscentrycznym Jeremim Jansonie (zwanym JJ), który wydaje się być idealnym tematem na artykuł. Planuje on bowiem jako pierwszy człowiek w historii zdobyć zimą szczyt K2, i to solo, co jest istnym szaleństwem.
Wydawnictwo podchwytuje temat i proponuje dziennikarce duży budżet na napisanie reportażu. Jest jednak jeden warunek – Julka musi wziąć udział w wyprawie organizowanej przez JJ-a i dojść do bazy pod K2. Ona – która nie ma pojęcia o alpinizmie, nie znosi zimna i jest w słabej kondycji fizycznej. Jednak największy problem tkwi w tym, że Janson jest outsiderem i wcale nie chce zostać bohaterem książki.
Czy uda jej się przekonać nieustępliwego himalaistę do wspólnej wyprawy?
To wyzwanie okaże się ciężką próbą sił, i to nie tylko fizycznych. Julka nie zdaje sobie sprawy, że najtrudniej jednak będzie opanować silne przyciąganie, które narasta między nią a intrygującym Jansonem.

Recenzja:
Julka to młoda dziennikarka pracująca w gazecie. Wypłata nie pozwala jej na wiele, ale jest dumna z siebie i swojej pracy… aż pewnego dnia okazuje się, że może ją stracić. Dziewczyna zyskuje jednak szansę nie tylko na zachowanie posady, lecz także na awans do wydawnictwa. Musi tylko napisać reportaż na jeden z zadanych tematów. Proste? W teorii. W praktyce będzie musiała namówić do współpracy osobę, która unika dziennikarzy jak ognia i udać się z nią do bazy pod K2.
Jeremi jest legendą wśród polskich alpinistów. Najczęściej podróżuje sam i nie korzysta ze wsparcia finansowego sponsorów. Najwyższe góry zdobywa głównie za pomocą swojej ciężkiej pracy. Jest samotnikiem, mieszka po spartańsku i nie wie, co to ból. Nasza Julka z kolei, choć nie zarabia kokosów, ceni sobie wygodę, ma bardzo niski próg bólu, a kiedy ostatnio była w górach, wróciła z nich ze skręconą kostką. Czy ta dwójka ma w ogóle szanse się dogadać? (Nie)zdobyta to romans, więc jak się domyślacie, owszem, szanse są – ale łatwo nie będzie!
(Nie)zdobyta to coś nowego w twórczości autorki. Mamy tu oczywiście miłość, ale po raz pierwszy Melissa Darwood sięgnęła po formę komedii romantycznej do jej opisania. (Nie)zdobyta to dylogia lekka i zabawna. Podczas jej lektury niejednokrotnie parskniecie śmiechem, a uśmiech rzadko kiedy będzie schodził wam z ust. Nie jest to z pewnością erotyk, jak Gordian, choć nie zawiodą się ci, którzy liczą na opisy zbliżeń bohaterów. Między Julką a Jeremim iskrzy od początku, ale dziewczyna za wszelką cenę pragnie zachować profesjonalizm, więc troszkę trzeba będzie na nie poczekać. Niemniej jednak warto.
Bohaterowie przechodzą na kartach powieści metamorfozę – nie tylko Julka, która z osoby gardzącej wysiłkiem fizycznym zmieni się w kogoś, kto jest w stanie wejść pod K2, lecz także Jeremi, który otworzy się na takie prozaiczne sprawy jak związek z kobietą. Mimo wszystko większą przemianę przechodzi jednak Julka. Jej początki są naprawdę ciężkie i nieraz myślałam sobie, że za nic nie chciałabym iść w góry z kimś takim, jak ona, ale ostatecznie okazało się, że nie takie złe z niej towarzystwo.

Co wyróżnia (Nie)zdobytą na tle innych współczesnych romansów, to wątek gór i wspinaczki. Autorka opisuje, jak wyglądają wyprawy w bardzo wysokie góry, jak trzeba się do nich przygotować. Nie brakuje również ciekawostek związanych z alpinizmem (dowiecie się np. czym jest widmo Brockenu) i malowniczych opisów górskiej przyrody – w tym również naszej rodzimej, bo bohaterowie przez wyruszeniem na K2 trenują m.in. w Tatrach. Także dzięki lekturze (Nie)zdobytej nie tylko miło spędzicie czas, ale też czegoś się dowiecie.
Punkt kulminacyjny dylogii jest jak hiszpańska inkwizycja. Idę o zakład, że nikt się go nie spodziewał. Ja z niedowierzania aż otworzyłam buzię xD Autorka przedstawia nam pewnego rodzaju konflikt interesów – Julka kocha Jeremiego, a Jeremi kocha Julkę i góry. Te drugie jednak bardziej, a Julka nie chce być tą drugą. Jak to rozwiązać? Już od połowy drugiej części zastanawiałam się nad możliwym zakończeniem i rozwiązaniem tego konfliktu, ale wierzcie mi, to, co przygotowała autorka, w niczym nie będzie przypominało scenariuszy, które utworzycie w głowie.
Mam nadzieję, że przekonałam was do sięgnięcia po (Nie)zdobytą. Tak jak napisałam, jest to zabawna i przyjemna lektura, z której dodatkowo można coś wynieść, więc jeśli szukacie czegoś lekkiego, to będzie strzał w dziesiątkę! 

10 komentarzy:

  1. Czytałam pierwszy tom "/Nie/zdobytej" i jak tylko dotrę do drugiego, chętnie przeczytam. Recenzja jak zwykle zachęcająca, by jak najszybciej rozejrzeć się za kolejną "/Nie/zdobytą".

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, komedie romantyczne nigdy nie były moim gatunkiem. Ciężko jest stworzyć jakąkolwiek poważną historię, z dobrze zbalansowaną dawką romansu/historii i komedii samej w sobie. Ze swojego własnego doświadczenia powiem, iż mam wrażenie, że o wiele lepiej wychodzi to w filmach niż opowieściach ale kto wie. Jeżeli coś mnie bawi, to jest warte mojej uwagi ;D

    Swoją drogą, dopiero zaczynam i chciałabym cieplutko zaprosić także do siebie:
    https://margowednesday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zarówno w poszczególnych elementach okładek, jak i tytule można doszukać się gry, specyficznego połączenia. Tytuł (Nie) zdobyta może odnosić się zarówno do gór przedstawianych w dolnych częściach okładek, jak i do postaci kobiety, która znajduje się na górnej części, każdej okładki. Przyznam, że podoba mi się zabieg gdzie element natury, od postaci ludzi oddziela kolorowy pas na, którym znajduje się tytuł książki i oznaczenie, który to tom. Chociaż gdybym miała wybrać, wybrałabym okładkę tomu 1, gdzie widzimy coś jeszcze oprócz góry, oprócz ich szczytów i to mi się podoba.

    Sporym zaskoczeniem elementem, który praktycznie nie miałby szans na zaistnienie w realnym życiu, jest to, że szefowie Julki, aby osiągnąć cel, wysyłają ją na wyprawę, gdzie ma dojść do bazy pod K2. Zdecydowanie ryzykowne, odważne posunięcie gdzie niewiele się na niego decyduje. Jednak czego nie zrobić dla dobrego tematu? A też samą Julkę motywuje to, że jeżeli nie uda się, to ona straci pracę. Więc jak można się domyślić, wyrusza na wyprawę z Jeremim Jansonem bohaterem publikacji, która ma powstać. Wraz z rozwojem fabuły widzimy, jak zmieniają się obydwoje, jakie zmiany przechodzi ona, a jakie on. (Nie) zdobyta stanowi tytuł, który może być rozumiany na wiele sposób, odnosić się do wielu rzeczy. Jedne dotyczą okładki (co wspomniane powyżej), jednak drugie mogą odnosić się do elementów fabuły: K2, międzyludzkie relacje, uczucie, przyjaźń, miłość, sukces, publikacja. Jest wiele rzeczy, które mogą być na początku (Nie) zdobyte, aby potem zamienić się na te, które osiągnęliśmy, zdobyliśmy. Powieść wydaje mi się, ciekawą odskocznią od dotychczasowo pochłanianych książek, a na pewno jest inna, niż te, z którymi spotykam się na co dzień. Warto sięgnąć po nią, aby zobaczyć, co otrzymamy, a chociażby podróż miałaby się skończyć jedynie na 1 tomie, warto, bo bez spróbowania nie można być pewnym efektów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Możemy odpocząć na chwilę od 'mafii' i powitać 'sportowca' oryginalnego chyba nie czytałam żadnej książki w której główna rolę grał alpinista. Melissa Darwood znam jej książki i z wielką chęcią poznam ją z innej strony. '(Nie)zdobyta' przyjemna lektura na czas odpoczynku, z którą nie będę się nudziła, z dodatkiem humoru i 'pikanterii'. 'Hiszpańska inkwizycja' zastanawia, podsyca ciekawość, jakie to zakończenie, co się tam wydarzyło. Jak jest komedia romantyczna to mogą być melodramatyczne sceny. Dylogia zapewni przyjemną rozrywkę może z dodatkiem chusteczek higienicznych. Książki trafiają na listę 'must read'.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tematyka gór jest ciekawa, mało wiem o wspinaczkach, a jak można się czegoś ciekawego dowiedzieć to ja jestem za ☺ Autorki nie miałam przyjemności jeszcze nic czytać, ale poszukam i może właśnie Niezdobyta będzie moją pierwszą książką tej autorki ! ❤ Kto wie ? 😏

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię styl Pani Mellisy ❤️ ta duologia przede mną ale to jest mój must have 😍😍

    OdpowiedzUsuń
  7. Po recenzji mam ochotę przeczytać tę książkę, ale latem. Dlaczego? Otóż romans jak najbardziej w lecie wskazany. A góry, zimno, wysiłek itd. ochłodzi letnie upały. Boję się tylko, że namiętne sceny znowu podniosą temperaturę ( ale na szczęście nie tak szybko- jak pisze recenzentka- więc może zanim dojdzie do pierwszej oziębłość bohaterów obniży ją do tego stopnia, że będzie wymagać podniesienia ;-) ).
    A tak na poważnie, to z recenzji wiem, że zakup tych książek nie był błędem. Pora teraz sięgnąć po nie i przeczytać, już ze spokojem.
    PS. Nie mogę doczekać się tej "hiszpańskiej inkwizycji". "O co kaman?"

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak jak już wspominałam, zatęskniło mi się mi się trochę za romansami dlatego ostatnio do postanowiłam do nich wrócić chociaż na chwilkę.
    Jako że nie czytałam żadnej części, jestem ciekawa czy recenzja jest tylko drugiej czy obu? Bo jeśli tylko drugiej to muszę też zerknąć na pierwszą część.
    Juz od początku widać, że Julka dostaje nie małe wyzwanie. Wątła Julka ma dojść razem i Jeremim Jansonem do bazy K2, gdzie nie udało się to najlepszym alpinistom, a ona która nie ma pojęcia o alpinizmie ani o wysiłku fizycznym ma tam dotrzeć? I to jeszcze z kimś kto wolałby tą "podróż" odbyć sam? Jest to raczej nie realne. Ale być może gdzieś po drodze skruszy jego lodowate serce i uda jej się napisać o nim reportaż. Tak czy siak musi zaryzykować w końcu nie ma już nic do stracenia, a może tylko zyskać, i może okazać się, że wcale nie taki diabeł straszny.
    Autorka musi kochać góry skoro wie o nich co nieco i umieściła w książce trochę ciekawostek.
    Jestem ciekawa jak się potoczą losy Julki i Jeremiego, w szczególności tego punktu kulminacyjnego, bo nie mam pojęcia czym mogła aż tak autorka zaskoczyć. Ale wiem jedno, na pewno będzie to świetna pozycja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja dotyczy obu części :) akcja jest ciągła, więc polecam zaopatrzyć się od razu w obie książki.

      Usuń
    2. To najlepszy pomysł ;) ostatnio czytałam "jednak mnie kochaj" i nie doczytałam dopóki nie kupiłam drugiej części :D emocje są :D

      Usuń