piątek, 16 sierpnia 2019

Angielski gramatyka (poziom A2 oraz B1) - Preston Publishing


Ostatnio pisałam o repetytoriach, w których gramatyka nie była przedstawiona jakoś fenomenalnie. Postanowiłam, że tym razem sprawdzę książki, które są specjalnie dedykowane temu, żeby w końcu nauczyć się poprawnie mówić po angielsku. Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją poziomu A2 i B1 - czyli z częścią 2 i 3 tej serii, z racji tego, że nie chciało mi się nawet czytać książki z niższego poziomu - bo tam wszystko wydaje mi się aż zbyt oczywiste. Oczywiście, jeśli ten cykl książek z angielskiego się Wam spodoba, to będę zamawiać także inne poziomy - bo ja teraz chodzę na zajęcia z C1, także mogę recenzować książki jeszcze z poziomu B2 i C1.

Książki te mają przede wszystkim śliczne wydania i mają mniejszy format - dzięki czemu łatwiej wrzucić taką pozycję do torby na wyjazd! Do części drugiej dostałam płytę - ale przy części trzeciej był już kod, który uprawnia mnie do ściągnięcia plików audio ze stronki wydawcy. Szczerze powiedziawszy i jedna opcja, i druga są w porządku - każda ma swoje plusy i minusy. 

W obu częściach jest po 36 części - w każdej mamy jakąś gramatykę + zwroty, w których ta konstrukcja jest używana (wraz z polskim tłumaczeniem). Możemy się więc zarówno uczyć gramatyki, jak i później możemy uczyć się wyrażeń na pamięć, które trochę podrasują naszą wiedzę z angielskiego - bo znając kilka takich zdań, możemy tworzyć też alternatywne. 

Na końcu książki (w obu częściach!) mamy test z całości gramatyki i powtórkę słówek z całości książki - proszą nas o konkretne słowa, które musimy wpisać. Niestety ćwiczeń z gramatyki nie ma zbyt dużo, a mówi się, że tylko dzięki praktykowaniu tej samej konstrukcji w kółko, można osiągnąć perfekcję w znajomości danej gramatyki. Nie jestem pewna, czy nauka zdań na pamięć daje takie same efekty, ale chętnie się o tym przekonam i przetestuję to. Zresztą, może ktoś z Was już może mi to powiedzieć?

Czy polecam tę serię książek? Myślę, że tak. Ogólnie gramatyka jest fenomenalnie objaśniona - prosto i jasno. Pokazana jest też masa wyjątków i innych takich. Z czytania tej książki ogólnie czerpie się przyjemność - a co dopiero z nauki. Ktoś się postarał, aby była to milutka pozycja - i to się udało. 

Dodam jeszcze, że kiedy mój chłopak zobaczył te książki na stercie moich książek do angielskiego, to powiedział, że z tych, to nawet on by się chętnie uczył - a jego angielski nie jest perfekcyjny. Także... może uda mi się go do tego skłonić? :) 

10 komentarzy:

  1. Ksiązki ciekawe ale ja ni w pięć ni w dziesięć nie umie angielskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, bardzo ładne książki. Plusem jest to że gramatyka jest dobrze objaśniona tylko szkoda, że jest mało zadań, ale przecież wszystkiego z jednej książki uczyć się nie musimy, można jeszcze do niej dokupić książkę gdzie jest więcej zadań i będzie ideolo :) z takiej książki to ja też się chętnie pouczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już pisałam, że nauka języka angielskiego to nie dla mnie, a z płytek ze słuchu to już w ogóle. Ale muszę przyznać, że fajnie, że podajecie informacje o takich książkach, komuś może się przydać, nie każdy czyta książki dla przyjemności niektórzy chcą się pouczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze najlepiej mi się uczyło z książek wydawnictwa Longman a teraz Pearson Longman. To z ich książek przygotowywałam się do egzaminów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam taki ambitny plan, aby na wakacjach uczyć się - właśnie m.in. angielskiego i chciałam też zacząć z rosyjskim. No i jak to zwykle bywa, zakończyło się na planach, chociaż jeszcze do końca września trochę tego czasu jest :D. Publikacje tego wydawnictwa zauważyłam na Instagramie i właśnie kilka mnie zainteresowało.
    Pozdrawiam ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoła coraz bliżej 'Angielski gramatyka' fajny dodatek do spojrzenia z innej strony niż w szkole. Dla mnie im prostsze to lepsze, dobrze, że jest polskie tłumaczenie. Znać kilka zwrotów, słów i można się dogadać z obcokrajowcem jak zaczepi cię na ulicy. Pomocne książki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio sporo o tym myślałam, aby znów zacząć uczyć się angielskiego, tak jak pisałam ostatnio, w liceum byłam dobra, a późnej trochę się pozmieniało. Nadal sporo rozumiem oglądając filmy i słuchając muzyki, ale gdyby teraz przyszło mi z kimś porozmawiać, to byłaby masakra. W tych czasach wypada znać choć podstawowe zwroty aby się dogadać, a jak już rozmawiać to poprawnie, a nie "Kali chcieć..." gramatyka nigdy nie była moją mocną stroną, i myślę, że warto w końcu zainwestować w dobre książki (zwłaszcza z taką okładką) i co nieco sobie przypomnieć 😉

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja języków mam dość po przeprawach w gimnazjum i liceum, ale na studiach miałam świetnych nauczycieli, więc trochę polubiłam angielski dzięki nim 😊 słuchając choćby piosenek czy oglądając filmy z lektorem angielskim pomaga to w nauce języka czy zapamiętać jakieś słówka czy zwroty. Fajnie, że wydawane są takie pomoce naukowe 😉

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj chyba mam traumę z dzieciństwa i głowa mnie boli, gdy widzę ksiazki od angielskiego. Może pora przezwyciężyć swoje leki i sięgnąć po taka gramatykę i zacząć od nowa...

    OdpowiedzUsuń
  10. Nauka gramatyki w języku angielskim to bardzo ważna sprawa i nie można w żaden sposób takich lekcji odpuścić. Dlatego mi się najlepiej uczy ze słuchu i dzięki audio kursom https://www.jezykiobce.pl/s/105/audio-kursy-do-angielskiego mam właśnie możliwość uczenia się kiedy tylko chcę.

    OdpowiedzUsuń