piątek, 12 kwietnia 2019

Cora Reilly - "Złączeni honorem"

Autor: Cora Reilly
Tytuł: Złączeni honorem
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydana: 2019
Ilość stron: ok. 300
Ocena: 7/10
PATRONAT KSIĄŻKOWIRU

Opis:

Nawet w piersi zimnego drania bije serce. Ona zamierza wślizgnąć się do jego.
Aria Scuderi, pochodząca z jednej z najbardziej wpływowych rodzin mafijnych w Chicago, walczy o niezależność, mimo że dziewczyny w jej świecie nie mają prawa decydować o sobie. W wieku zaledwie piętnastu lat rodzice zaręczyli ją z Lucą „Imadło” Vitiellim, najstarszym synem szefa nowojorskiej Cosa Nostry, aby zapewnić pokój między rodami.

Kiedy Aria kończy osiemnaście lat, nadchodzi dzień, którego obawiała się od dawna – ma stanąć z Lucą na ślubnym kobiercu.

Arię przeraża myśl o poślubieniu niemal obcego mężczyzny, a jeszcze większy strach wzbudza w niej świadomość, że jej przyszłemu mężowi nadano przydomek po tym, jak skręcił komuś kark.

Luca zawdzięcza tytuł najbardziej pożądanego nowojorskiego kawalera swojemu wyglądowi, bogactwu i drapieżnemu, władczemu urokowi, ale przymilające się do niego dziewczyny ze śmietanki towarzyskiej nie są w stanie dostrzec jego prawdziwego oblicza. Otaczająca go aura łobuza nie jest pozą – za aroganckim uśmiechem i niezwykłymi szarymi oczami przystojniaka skrywają się krew i śmierć.
W świecie Arii za przyjemną aparycją często czai się potwór, który zabija z taką samą łatwością, z jaką składa pocałunek na ustach.
Ucieczka i porzucenie dotychczasowego życia to jedyna szansa, by uniknąć zaaranżowanego małżeństwa, ale Aria nie potrafi opuścić rodziny.
Dziewczyna przełamuje więc strach i postanawia związać się z mężczyzną, którego wybrali dla niej bliscy. Dorastając pośród drapieżników nauczyła się, że nawet najzimniejszy drań posiada uczucia, dlatego Aria zamierza znaleźć sposób, aby podbić serce przystojnego gangstera.


Recenzja:

Ten opis jest strasznie długi i zdradza właściwie bardzo dużo rzeczy - więc jeśli nie musicie go czytać, to doradzam tego nie robić! Już naprawdę lepiej po prostu przeczytać recenzję, bo postaram się w niej zawrzeć mniej spojlerów - nie wiem, czemu opis do tej książki nie jest bardziej tajemniczy, no ale ja go nie układałam... Niby większości z tych rzeczy dowiecie się już w ciągu kilku pierwszych rozdziałów, ale po co sobie niszczyć radość z czytania? Lepiej dowiedzieć się wszystkiego samemu od samego początku!

Sięgnęłam po tę powieść, bo miałam ochotę na coś ciekawego i pomyślałam, że ta pozycja zapewni mi jakiś dreszczyk emocji. Niby nie znalazłam w niej jakichś wielkich scen zabójstw (pomimo tego że jest to książka o mafii), ale i tak "Złączeni honorem" zdobyli moje serce - nie do końca wiem nawet czemu, ale chyba sposób napisania tej pozycji po prostu mnie oczarował. Ta powieść ma "to coś", a ja w pełni ją kupuję, chociaż nawet nie wiem czemu, bo nie wyróżnia się niczym takim spośród książek, które czytałam w swoim życiu. Mimo wszystko objęłam ją swoim patronatem medialnym i tego nie żałuję - bo naprawdę warto ją przeczytać. Fani romansów, a właściwie erotyków, powinni kupić tę książkę natychmiast!

Aria jest córką doradcy szefa jednego z amerykańskich gangów. Luca jest synem i przyszłym władcą drugiego z najpotężniejszych amerykańskich gangów. W trudnych chwilach, kiedy na kontynent napadają mafie Chin i Rosji, rodziny Arii i Luca wiedzą, że trzeba stworzyć przymierze. Czy ktoś zna jakieś przymierze silniejsze, niż przymierze krwi? Takim oto sposobem wyznaczają swoich potomków do tego, żeby zawarli związek małżeński - w chwili, w której Aria skończy dokładnie osiemnaście lat (Luca jest od niej o kilka lat straszy). 

Główna bohaterka w dniu swoich osiemnastych urodzin jest przerażona, bo musi poślubić mężczyznę, który ma bardzo złą reputację (Luca nie zasłynął bowiem ze swej delikatności, a raczej z tego, że zabijał gołymi rękoma). Dziewczyna wie jednak, że nie ma możliwości ucieczki, bo nie pozwoli jej na to przede wszystkim sytuacja, w jakiej się znalazła jej rodzina, ale też jej honor. 

Luca od dawna obserwował Arię i wiedział, że z obiecanej mu dziewczyny wyrosła piękna, chociaż niebywale nieśmiała i delikatna kobieta. Nie spodziewał się jednak, że zapewni mu tak wiele problemów. Ale czego można się spodziewać po dziewczynie, która tuż przed ślubem dostała poradę, że jedynym sposobem na to, aby przeżyła przy Luce jest to, że musi go w sobie rozkochać? Luca oczywiście nie wie, jakie plany ma wobec niego Aria... Pytanie tylko, czy najstraszniejszy gangster w okolicy wpadnie w pułapkę dziewczyny?

Całkiem dobrze się bawiłam, czytając tę powieść. Uprzedzam jednak, że jest tu dużo scen erotycznych. Niekoniecznie wszystkie są takie delikatne. Chociaż na początku myślałam, że ta powieść to będzie raczej romans, to później wyszedł z tego raczej erotyk - chociaż nie bardzo wiem, dlaczego autorka tak to zrobiła. Domyślam się, że po prostu miało tu być dużo brutalności i seksu (bo to w końcu o mafii), ale jak dla mnie... to tu tej brutalności jednak nie było wcale aż tak dużo. Jednak było to bardziej skupione na uczuciach Arii i w ogóle.

Nie mogę się doczekać kolejnej części, bo wiem, że to dopiero pierwszy tom tej serii. Jedna z kolejnych części na pewno będzie o siostrze Arii, którą bardzo polubiłam za jej cięty język! Mam nadzieję, że w tomie, który będzie całkowicie jej poświęcony, ten dar dalej będzie zachowany!

Cora Reilly pisze całkiem nieźle - polubiłam jej styl. Tę pozycję polubiłam właściwie głównie dzięki temu, w jaki sposób jest napisana, także duże brawa dla autorki. Naprawdę przelała do "Złączonych honorem" trochę magii. Dawno się nie spotkałam, żeby książka miała "to coś", co się nie da nawet opisać słowami - a żeby po prostu do siebie przyciągała czytelnika. Mnie przez to całkowicie kupiła, chociaż jak mówiłam: fabuła mogłaby być lepsza, bo niczym szczególnym się nie wyróżniała, nie licząc kilku pojedynczych akcji, które bardzo mi się podobały. 

Okładka mi się podoba - mam nadzieję, że reszta tej serii będzie wydana w Polsce. Jeśli tak, to chyba będą okładki w podobnym stylu wydawane - bo przynajmniej na Lubimyczytać są w podobnej kolorystyce i w ogóle. Trzymam więc kciuki, żeby Polska pokochała "Złączonych honorem"!

Podsumowując, całkiem niezła książka, przy której trochę można się odprężyć. Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani, to mam nadzieję, że przemyślicie sobie i dacie szansę tej pozycji. Warto - naprawdę. Ma w sobie coś, co naprawdę urzeka i fascynuje. Ja polecam, będę miło wspominać - szczególnie, że była ona odskocznią od tych wszystkich przesłodzonych romansów. 


13 komentarzy:

  1. Czytalam wiele recenzij o tej ksiazce wiele osob zacheca mnie do jej przeczytania tylko ostatnio jest tak duzo dobrych ksiazek ze brak czasu zistawie sobie ja na jakis dluzy wilny wieczor

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzja ciekawa. Może warto sprawdzić, czy i mnie urzeknie ta powieść.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ja zdecydowanie ją kupuje :D Książkę czyta się w mgnieniu oka i jest naprawdę super! To jest to, co uwielbiam. Jest w niej coś co sprawia, że nie możesz przestać. Uwielbiam kiedy przeżywam z głównymi bohaterami ich emocje. To nie zdarza się czesto, a tutaj czułam bardzo. Każde upokorzenie (to najbardziej wbiło się w moją pamięć, kto czytał ten wie), smutek, radość czy podniecenie. Nie mam żadnych zastrzeżeń.
    Okładka też jest swietna.
    Czekam z niecierpliwością na drugi tom, chociaż z czasem siostra Arii zaczęła mnie trochę irytować. Alle na pewno będzie ciekawie gdy zostanie żoną (zdaje mi się, że bardzo nieposłuszną ;P).
    Bardziej jestem ciekawa czwartego tomu gdzie glowna bohaterka będzie ta trzecia ciostra ;D mala, a niezla z niej agentka :D
    W każdym razie ja rowrówn bardzo polecam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Za późno, najpierw przeczytałam opis xD
    No właśnie... Sam opis zdradza tak wiele, że nawet przeszło mi przez myśl, po co pisać książkę. Pojawiło się w mojej głowie również wiele pytań, typu: Czemu książka o mafii, bez mafijnej rzeczywistości, mimo że "przystojny Luca" pochodzi z najpotęzniejszego gangu Ameryki? (Btw w ogóle ile tych "naj" dopisano do postaci jednego faceta?) Po co tak długa historia o tym, jak Aria jest jedną nogą na drodze do ucieczki, skoro i tak zostaje, bo wiecie, "przystojny gangster" (i coś tam o honorze)? I niby jaka to może być pułapka wymyślona przez zaledwie osiemnastoletnią dziewczynkę na doświadczonego faceta? Mam nadzieję, że to tylko opis imituje szczerą naiwność całej fabuły, a kartkowy środek jest inny. Zresztą, podobno gdzieś tam autorka recenzji znalazła to "coś", pozostaje mi zaufać, bo Cora Reilly, to autorka, której w ogóle nie znam.. Naprawdę, fabuła mogłaby być lepsza - a po prostu bardziej przemyślana. Swoją drogą jeszcze nie wpadłam na żaden dobry romans (w sumie erotyk to też romans), więc czekam na specjalne otwarcie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tą książkę sobie chyba jednak odpuszczę... Nie lubię erotyków, a z wątkiem mafijnym tym bardziej ;) Niemniej bardzo ciekawa i rzetelna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja sterta książek i lista kolejnych do przeczytania stale rośnie. Dlatego zamierzam czytać tylko te, do których jestem w pełni przekonana. Mimo ciekawej recenzji to raczej nie jest książka dla mnie, nie lubię erotyków i książek o tematyce mafijnej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze mówiąc, gdy na początku zobaczyłam okładkę pomyślałam sobie, że będzie to całkiem inna pozycja, coś poważnego, może na faktach? Czarno-biała okładka, trochę jak namalowany portret... Opis faktycznie zdradza sporo, ale i jak dla mnie jest trochę chaotyczny. Jak tylko przeczytałam o mafii, i o sporej ilości scen erotycznych, to o zgrozo pomyślałam sobie, o książkach pani Lipińskiej, i o biednych straconych na nie drzewach :( Ale skoro Twoja recenzja jest dosyć optymistyczna, a książka dostała nawet dobrą ocenę, to dlaczego by nie przeczytać jej w wolnej chwili? Od tak oderwać się od cięższej literatury. Pomyślę nad nią jeszcze chwilkę i poczytam inne opinie na LubimyCzytać :) bo nie będę ściemniać, ta pozycja trochę mnie zaintrygowała.

    OdpowiedzUsuń
  8. A mi się tu wszystko podoba. Począwszy od okładki, która mi się z Grey'em kojarzy. Wątki mafijne bardzo lubię od kiedy kiedyś przeczytałam Ojca Chrzestnego. Lubię czasem przeczytać mocniejszy erotyk. Opis i recenzja książki mnie tylko zachęcają. Na pewno przeczytam! Poczekam aż będą wszystkie części bo nie lubię czekać na dalszy ciąg.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba nie mój gust czytelniczy, ale świetna recenzja ;)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Opis zdradza czego może spodziewać się czytelnik, świat mafii, oraz aranżowane małżeństwo. Lubię wątek zaaranżowanego zamążpójścia, czy Aria zdobędzie serce Luci (prawdopodobieństwo tego jest duże). Można spotkać podobne książki z wątkiem mafii do tego erotyk ale "Złączeni honorem" wyróżnia się tym 'czymś' nie wiem dlaczego ale mam przeczucie, że Cora Reilly stworzyła świetną historię dzięki której odpoczniemy. Chętnie zapoznam się z lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta książka jest wysoko na liście do przeczytania.Już się nie mogę doczekać jak ją przeczytam. Ale tyle nowości wychodzi ciekawych

    OdpowiedzUsuń
  12. Strasznie długo czekałam na polskie wydanie tej książki. Na szczęście Wydawnictwo NieZwykłe spełnia moje książkowe marzenia <3 Poważnie, tyle książek z "mojej listy angielskich powieści" już wydali, że zaczynam ich podejrzewać o czytaniu mi w myślach :D A tak na poważnie, to "Złączeni honorem" intryguje mnie bardzo szczególnie po przeczytaniu mnóstwa opinii na goodreads. Chociaż mafie do moich ulubionych motywów nie należą i zwykle obawiam się czy książka mi się spodoba, to i tak czytam je a potem cieszę bo mi się podobały. W tym przypadki ciekawi mnie bardzo jak bohaterka rozkocha w sobie bohatera, zbójce. Myślę, że będzie to dobry i ciekawy wątek i już nie mogę doczekać się czytania. Chociaż i tak poczekam na wydanie całej serii - a przynajmniej o tych bohaterach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ma ktoś tę książkę w pdf i się podzieli?

    OdpowiedzUsuń