niedziela, 21 października 2018

Blair Holden - "Bad Boy's Girl 4"

Autor: Blair Holden
Tytuł: Bad Boy's Girl 4
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2018
Ilość stron: 272
Ocena: 6/10
PATRONAT KSIĄŻKOWIRU

Opis:

Tessa O’Connel, dziewczyna o silnym temperamencie, który pozwala jej pokonać wszelkie przeciwności losu, postanawia, że podczas pierwszego roku w college’u da z siebie wszystko. A to oznacza, że musi nauczyć się żyć sama w Nowym Jorku, wykazać się w nowej pracy oraz poradzić sobie z tęsknotą za chłopakiem. Dzięki niewzruszonej miłości Cole’a jest gotowa podbić świat i zawalczyć o szczęśliwe życie z ukochanym, którego zamierza poślubić. Niepewności i lęki niszczące kiedyś ich relację, zmieniły się w uczucie tak silne, że nie złamie go nawet związek na odległość. Po pięciu cudownych, wspólnie spędzonych latach nie wyobrażają sobie, że coś mogłoby im przeszkodzić. Ale czy na pewno?
Tessa i Cole, każde w innym mieście, muszą odnaleźć własne drogi w zmieniającej się rzeczywistości. Z pomocą starych przyjaciół, zwariowanej Nany, przyrodnich braci i złośliwych współpracowników, przygotowują się na wspólne wkroczenie w dorosłość.

Recenzja:

Śmiało mogę Wam powiedzieć, że kocham tę serię - zakochałam się w niej już od pierwszego tomu i jak do trzeciego tomu mogłam dosadnie oznajmić, że utrzymuje ona wysoki poziom, to ten tom już jest troszkę inny od pozostałych: z mniejszą dawką romansu, przez co odbieram go jako odrobinę gorszy od poprzedników. Mam nadzieję, że to już koniec tej serii: dla jej dobra, chociaż w sumie takie zakończenie byłoby strasznie gówniane, więc w sumie liczę na jeszcze jeden tom - tylko na wyższym poziomie, który nie pokazuje tylko Tessy jako przewrażliwionej dziewczyny z problemami emocjonalnymi, bo nie umie ona żyć w związku na odległość. Patronat do tej pozycji wzięłam właściwie trochę z sentymentu i też dlatego, że mam patronat nad poprzednimi tomami tej serii. Także ten - zachęcam do zapoznania się z recenzją. Z góry jednak mówię, że jeśli lubicie młodzieżówki, gdzie jest dużo dram, to ta część przypadnie Wam do gustu pewnie nawet bardziej niż poprzednie: po prostu ja do takich osób nie należę.

Tessa i Cole są już po kilku latach związku. Można stwierdzić, że ich relacja jest silna i że bardzo się kochają. Przychodzi jednak moment, w którym ich uczucie musi zostać poddane próbie: Cole zaczyna bowiem studiować prawo, a Tessa chce zacząć pracę w magazynie dotyczącym mody - wszystko to brzmiałoby sielankowo, gdyby nie to, że będą przez to musieli spróbować związku na odległość, gdyż te dwa miejsca nie są w tym samym mieście. Na pierwszy rzut oka oboje są pewni, że to wszystko przetrwa, ale już w momencie, w którym Tessa wprowadza się do nowego lokum, widać, że coś jest nie tak: kilka dni rozłąki ze swoim chłopakiem, sprawiają, że dziewczyna czuje się bardzo nieswojo. Do tego wszystkiego dochodzi fakt, że oboje mają mało czasu na to, żeby ze sobą rozmawiać i jeszcze mniej czasu, żeby się ze sobą spotykać. Już od samego początku tego związku na odległość, wkrada się między nich jakieś napięcie i niepewność. Tessa nie jest pewna, czy ich związek przetrwa. Ba, dziewczyna nie jest nawet pewna, czy Cole nie wplątuje się w jakieś inne, podejrzane relacje na boku. 

Cola w tej części jest stosunkowo mało - a w sumie to w nim najbardziej w tej serii się zakochałam. Tak dużo jest tu różnych dram, problemów Tessy i jej rozmyślań, że właściwie jej relacja z chłopakiem, ich spotkania i to wszystko zostało zepchnięte na drugi tor i miałam wrażenie, że ograniczało się tylko do kłótni. Naprawdę, czułam, że w momencie, w którym spotykała się ona nagle z Colem, to od razu jest jakaś kłótnia, po której on zaraz próbuje ją przeprosić. Jasne, w związku na odległość bywa ciężko - wiem z własnego doświadczenia - ale wystarczy ze sobą poważnie porozmawiać, żeby większość problemów rozwiązać. Tutaj tego nie było. Tessa wolała silić się na domysły, zamiast zapytać swojego chłopaka, o co w ogóle chodzi. To, co ja zrobiłabym po pierwszej wizycie w jego mieszkaniu, ona zrobiła dopiero pod koniec książki. Rozumiem, że autorka chciała trochę to rozlec, bo to był jej pomysł na fabułę, ale że aż na dwieście stron - naprawdę? Dlatego też zamiast niesamowitej historii miłosnej, której doświadczałam przez ostatnie trzy tomy (a najbardziej w pierwszym), dostałam historię o problemach dziewczyny z dostosowaniem się do nowej sytuacji. Jeszcze w żadnym tomie Tessa mnie tak nie irytowała.

Bohaterowie drugoplanowi, których zazwyczaj było pełno w rozdziałach w poprzednich tomach, też jakoś się wycofali. Teraz były o nich tylko wspominki i kilka rozmów. Jak na książkę, która ma blisko trzysta stron, sądziłam, że będzie tego więcej. Szczególnie, że bardzo się z nimi zżyłam. Więcej natomiast było już o nowych znajomych Tessy - tych z pracy. Nie powiedziałabym, że byli oni jakoś szczególnie sympatyczni, ale i tak wolałam fragmenty dotyczące pracy, niż te, w których Tessa biadoliła, że nie wie, co się dzieje między nią a Colem - jakby nie mogła tego w bardzo szybki i łatwy sposób naprawić.

Blair Holden pisze bardzo młodzieżowo. Nic dziwnego, że stała się gwiazdą Wattpada. W jej tekstach jest dużo humoru i różnorakich nawiązań. Mimo wszystko mam wrażenie, że pierwszy tom tej serii był dla mnie o niebo lepszy od tego - dałam mu w sumie aż trzy punkty więcej w skali ocen. Ta pozycja była dla mnie przeciętna. Tamta: była cudowna i miałam po niej kaca książkowego. Nie wiem, czy autorka po prostu tak polubiła tę parę, że nie była w stanie się z nią rozstać, czy z racji tego, że zdobyła fanów i sławę przy tej serii, to chciała ją kontynuować, ale wydaje mi się, że co za dużo, to niezdrowo. Chętnie zobaczyłabym ją w jakiejś innej odsłonie. Szczególnie, że tworzy świetne postacie (szczególnie męskie), a do tego świetnie operuje emocjami. Do tego wszystkiego dialogi też są bardzo naturalne. Nie mam się pod tym względem do czego przyczepić. 

Sama okładka nie wyróżnia się niczym specjalnym - ot, pasuje do reszty. Różni się tylko kolorystyką, ale para, która jest przedstawiona, jest spójna dla całości tej serii, z tego co zauważyłam. Niemniej jednak cieszę się, że nie jest ona za bardzo napchana różnymi rzeczami i że nie jest na niej ukazana jakaś całująca się parka.

Podsumowując, książka jest dobra, ale miałam wobec niej większe oczekiwania. Mam nadzieję, że jeśli wyjdzie jeszcze jeden tom, albo kilka, to że postać Tessy zostanie trochę ogarnięta - że nie będzie już tylu dziwnych akcji i problemów. Mam też ogromną nadzieję, że będzie wtedy więcej postaci głównego bohatera, bo mi brakowało Cola. Ogólnie rzecz biorąc jednak to całkiem ciekawa seria, która na pewno spodoba się niejednemu nastolatkowi - i niejednemu pokaże, że książki mogą być napisane ciekawiej niż "Pan Tadeusz". Polecam, z jednoczesnym zastrzeżeniem, że według mnie pierwszy tom jest jednak najlepszy, a ten jest najbardziej specyficzny. 

6 komentarzy:

  1. Nie znam jeszcze tej serii, chociaż dużo o niej się "mówi" w Internecie. To już piąty tom, więc przede mną wielkie zaległości i wątpię, że będę miała okazję je nadrobić. Jednak nie wykluczam jej całkowicie być może kiedyś trafi w moje ręce. Dodam jeszcze, że lubię dbamy ale z umiarem,,jeśli są one przesadzone a główna bohaterka rozczula się zbytnio nad sobą to może to zacząć być irytujące i wprowadzać czytelnika w konsternację. Poza tym przepadam za książkami młodzieżowymi - styl, w którym są napisane jest zazwyczaj prosty i przyjemny w odbiorze. Może kiedyś przeczytam tę serię - nawet bym chciała...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak do tej pory nie czytałam Bad Boy's Girl, ale jestem ciekawa jak ta seria się prezentuje oraz autorki. Historia Tessy i Cola wzbudza zainteresowanie, chociaż ta cześć wydaje się bardziej skupiona na jednym bohaterze na jej problemach może czytelnika takie coś znudzić. Lubię książki młodzieżowe o problemach młodych wchodzących wiek dorosłości, ich styl. Na pewno nie mówię Nie dla książek Blair Holden może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsza część nadal w kolejce. Szkoda, że kolejna część obniża poziom. Niektóre książki należy kończyć szybciej

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tej serii juz dawno, ale jakoś nie ciągnęło mnie do książki napisanej na Wattpadzie. Dostałam pierwszą część na urodziny i nie zachwyciło mnie to. Potem przeczytałam opis i wydała mi się w porządku. Ale wydaje mi się że aż 4 tomy to przesada jak na taką historię. Ale może wkrótce się za nią zabiorę.

    OdpowiedzUsuń
  5. O nieeee... Dla mnie to najgorszy "odłam" romansów - romans z dramatami... -_- Bardzo nie lubię takich zabiegów, gdzie autor na siłę gmatwa w życiu bohaterów i robi z ich życia jakąś wielką patetyczną dramę :/ Wiadomo, prawie w każdym romansie, prędzej czy później, pojawia się jakiś problem czy niezgoda, żeby później mógł być wieeeeelki, szczęęęśliwy koniec (albo właśnie drzwi do kolejnego tomu... :D) ale ja tam po prostu nie lubię dramatów i tyle.

    Nie czytałam jeszcze tej serii, ale pewnie kiedyś ją nadgonię ;) Chociaż chyba jeszcze mi się nie zdarzyło czytać jakiejś serii romansów, gdzie fabuła skupiałaby się cały czas na tej samej parze (no może poza serią Real Katy Evans :D) więc jestem ciekawa czy ten cykl by mnie po prostu nie zmęczył.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niektóre serie powinny skończyć się w pewnym momencie. I mam straszne wrażenie, że o ta powinna być trylogią. Jednak nie będę jej skreślać tylko z powodu tego jednego słabszego tomu, ale razem z recenzentem wierzę, że kolejny tom wróci na wysoki poziom. Jednakże uważam, że młodzież też musi wiedzieć, że życie nie jest usłane tylko różami, a doświadczeniami nie zawsze przyjemnymi. Miłość na odległość- brzmi bardzo romantycznie, a jaka jest na prawdę. Rozterki Tessy mogą wydawać się przesadzone, wyssane z palca, niczym paranoiczki, ogólna drama, ale... to jest niestety to, co często wkrada się w miłość na odległość i ją niszczy, zabiją. Czy miłość Tessy i Cola przetrwa???
    Jednak życzyłabym sobie większej odwagi autorki i nowej historii...

    OdpowiedzUsuń