środa, 16 maja 2018

Krzysztof Wójcik - "Skorpion"


Tytuł: Skorpion
Autor: Krzysztof Wójcik
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 336

Opis:
Paweł Tuchlin, pseudonim "Skorpion", to jeden z najbardziej krwawych seryjnych morderców w historii polskiej kryminalistyki. Przez kilka lat paraliżował życie kobiet w okolicach Trójmiasta.
Krzysztof Wójcik, wielokrotnie nagradzany dziennikarz śledczy, opisuje historię "Skorpiona" zarówno z perspektywy mordercy, jak i bliskich jego ofiar, czy próbujących rozwikłać zagadkę śledczych.


Recenzja:
Paweł Tuchlin to polski seryjny morderca, działający w okolicach Gdańska w latach 1975–1983. Milicja nadała mu pseudonim Skorpion. Tucholin pozbawił życia 9 kobiet i usiłował zabić 11 kolejnych, nie do wszystkiego się przyznał, ale udowodniono mu wystarczająco  wiele, by zawisnął.
Ostatnio zauważyłam swego rodzaju modę na reportaże o polskich seryjnych mordercach. Sama czytałam Wampira z Zagłębia, Bestię i Kryptonim „Frankenstein”. I może dlatego, że Skorpion był kolejną pozycją o polskim seryjnym mordercy, którą w ostatnim czasie czytałam, nie zrobił na mnie zbyt wielkiego wrażenia – ani pod względem treści, ani formy.
Krzysztof Wójcik z pewnością wykonał mnóstwo pracy, by napisać tę książkę. Przekopał się przez akta sprawy, dotarł nawet do informacji wcześniej niepublikowanych. Podjął pewien wysiłek, by zróżnicować język i całą historię – poznajemy ją z kilku perspektyw: napadanych kobiet, samego mordercy, jak również milicjantów prowadzących sprawę i oskarżonych. Fragmenty pisane z perspektywy Tucholina są wyróżnione kursywą i stylizowane językowo. Mimo całej tej różnorodności lektura okazała się dla mnie dość nużąca, a to za sprawą powtarzalności. Wójcik nie zanudzał może szczegółami tak mocno jak Semczuk, ale Tucholin zamordował 9 kobiet i okaleczył 11 kolejnych, a czytanie 20 razy o tym samym, może się znudzić już po trzecim razie, a już szczególnie kiedy autor używa wielokrotnie tych samych fraz i wyrażeń. Dodatkowo wszyscy ci mordercy: zarówno Tucholin, Knychała, jak i Pękalski działali mniej więcej w podobnym czasie, więc siłą rzeczy ich historie miały wspólne punkty. Pewnym urozmaiceniem były tutaj jeszcze załączone zdjęcia, ale choć skany portretów pamięciowych Tucholina mogły zainteresować czytelników, to zdjęcia drogi, na której zamordowano jakąś kobietę, już mniej. Wójcik nie stronił również od wydawani opinii o milicji. Często powtarzał, że była zbyt zajęta polityką, by łapać seryjnego mordercę. Nawet jeśli to prawda, takie wydawanie sądów i narzucanie własnych poglądów zawsze mnie lekko irytuje.
Co ciekawe wszyscy wydawcy używają mniej więcej tych samych haseł do promowania swoich książek: najbardziej krwawy polski seryjny morderca, największa zagadka kryminalistyki. Czy Pękalski, który przyznał się do 67 morderstw, jest bardziej krwawy niż Tucholin, który dopuścił się 9? Trudno to ocenić, bo każde morderstwo jest makabryczne. W każdym razie to kolejny dowód, że jeśli przeczytało się już kilka książek o tej tematyce, kolejne mogą robić mniejsze wrażenie.
Generalnie książka jest poprawna. Może oceniłabym ją lepiej, gdyby była trochę krótsza i gdybym przeczytała ją przed innymi. Póki co Bestia Magdy Omilianowicz pozostaje dla mnie najlepszym tytułem w tym temacie – jest krótko i na temat, książka robi wrażenie, ale nie przynudza. Niemniej jednak nie odradzam wam Skorpiona. Jeśli interesuje was ta tematyka, jak najbardziej możecie po tę pozycję sięgnąć.

6 komentarzy:

  1. "Gdyby się nie ruszały, to bym ich nie zabijał"- przerażające. Ja jednak poświecę czas innym książkom. Ale może kogoś temat fascynują i będzie wypatrywał "słabszych punktów", zarówno śledztwa, jak i zachowania kata i ofiar.

    OdpowiedzUsuń
  2. Każda zbrodnia jest okropna na swój sposób i trudno się ścigać o to, który z morderców jest okrutniejszy, bo nie jest to ani przyzwoite, ani potrzebne. Morderstwo jest morderstwem, nieważne czy popełnione przez amatora, czy też seryjnego napastnika. Na pewno seryjni wzbudzają więcej emocji, są bardziej naglaśniane i rozpoznawane. Temat poruszony w książce wzbudza ciekawość i kontrowersje, dlatego chętnie przekonam się sama jak autor prowadzi czytelnika przez to bestialskie odbicie ludzkiego zachowania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bleee.... nie dobrze mi się robi, jak patrzę na takie okładki. I treść zdecydowanie nie w moim guście.Książka ma relaksować, a nie potegować strach życia codziennego... Pozdrawiam, Paulina Jaszczuk

    OdpowiedzUsuń
  4. Tematyka przerażająca, tym bardziej, że traktuje o prawdziwych wydarzeniach. Generalnie chciałam poznać tę książkę i miałam taką okazję, ale nie skorzystałam, bo na razie nie mam czasu, ale na pewno niebawem to zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety reportaże to nie moja liga, ale kto wie co się wydarzy w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń