poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Maurice Maeterlinck - "Życie mrówek"

Autor: Maurice Maeterlinck
Tytuł: Życie mrówek
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 4 kwietnia 2018
Liczba stron: 280
Ocena: 9/10
Patronat Książkowiru

Opis:

Mrówka to niezaprzeczenie jedno z najszlachetniejszych, najmiłosierniejszych, najbardziej oddanych, wspaniałomyślnych i altruistycznych wśród stworzeń, które bytują na naszej planecie. Mamy tu do czynienia z rzecząpospolitą wysoce idealną, której my ludzie — niestety — nie znamy, z rzecząpospolitą matek. Aczkolwiek bezpłciowe, są z obowiązku ożywione głębszym i gorętszym poczuciem macierzyństwa, niż właściwe rodzicielki. Nigdzie w przyrodzie nie znajdziecie równie płomiennego uczucia macierzyństwa. Kwoka broni swych kurcząt przed każdym niebezpieczeństwem, ale nie zdradza miłości ku jajom, które znosi. Urwij odwłok mrówce-robotnicy, która stara się uratować kokon, odetnij — jeśli będziesz miał wstrętną odwagę to uczynić — dwie tylne nogi, na czterech nogach, które jej pozostały — robotnica, nie wypuszczając swego drogiego ciężaru i wlokąc swe wnętrzności — gdyż zdolność zachowania życia jest u niej równie niesłychana jak miłość — pójdzie dalej i zginie dopiero wówczas, gdy larwa lub poczwarka, reprezentująca przyszły owad, znajdzie się w schronieniu. W tym heroicznym matriarchacie każdy osobnik z całym oddaniem spełnia swój obowiązek ku pożytkowi wszystkich, jak gdyby społeczeństwo składało się z niego jednego.

Recenzja: 

Mrówki nie są zbyt cenionymi istotami na naszym świecie. W bajkach Ezopa i La Fontaine’a zostały ukazane w niezbyt korzystnym świetle, jako symbol skąpstwa i nędzy. My sami – gdy zagoszczą w naszych domach lub przy piknikowych koszach – traktujemy je jak szkodniki , a są to istoty pełne bezinteresownej i czystej miłości! 

„Mrówka nic nie pożycza” – powiedział bajkopisarz. Istotnie, ona nie udziela nikomu pożyczki (jest to udziałem skąpców) – ona daje bez rachunku i nigdy nie żąda zwrotu.

Życie mrówek to kolejny esej filozoficzno-przyrodniczy Maurice Maeterlincka, w którym autor nie tylko z niezwykłą pasją zapoznaje nas z ciekawostkami z życia tytułowych bohaterów, ale i doszukuje się w nich drobnych podobieństw dożycia ludzi i innych stworzeń. Przedstawia losy mrówek niczym historię rasy nam podobnej, znacznie moralniejszej od ludzkiej, która bardziej ceni życie bliźnich (a niekiedy nawet wrogów)od swojego. To właśnie ta niesamowita jedność tych istot sprawia, że ich społeczeństwa są trwałe i pełne mocy, są rzeczpospolitą idealną.

Do czego doprowadziłoby to ludzkość, gdyby jej ideałem i głównym zadaniem istnienia stał się pęd poświęcania się dla innych, praca dla szczęścia bliźnich? Gdyby to było jej jedyną radością, jedyną szczęśliwością, słowem najwyższą rozkoszą, której błysk zaledwie poznajemy w ramionach miłości?

Największą fascynację wzbudzały we mnie fragmenty, które dotyczyły duszy zbiorowej mrówek, ich niesamowitej jedności. Zupełnie, jakby każde mrowisko było jedną osobą, która wszystko dokładnie sobie rozplanowała. Oczywiście, zdarzają się tu wyjątki, mrówki myślące indywidualnie, ale wszystkie jednostki działają ku dobru wspólnemu. Maeterlinck porównuje tę zagadkę do nieznanego czynnika, który rządzi ruchem ciał niebieskich i ich równowagą. Tajemnica światów najdrobniejszych i największych jest identycznie ta sama. Ciekawostką jest również to, że larwy mrówek – obserwowane pod mikroskopem -mają w sobie coś ludzkiego. Wyglądają jak mumie egipskie, spoczywające w trumnach ze złotymi maskami, albo jak dzieci o minach starców z sardonicznym wyrazem na pomarszczonej twarzy – tak, jak gdyby natura wahała się tu między człowiekiem a owadem. 

Oczywiście, nie tylko filozoficzne kwestie życia mrówek Maeterlinck porusza w swojej książce. Nie brakuje tutaj iście przyrodniczego przedstawienia tego społeczeństwa, odnoszącego się do poszczególnych ról mrówek (każdej z nich poświęcony jest oddzielny rozdział), porozumiewania się i orientacji, a nawet wojen (rzadkich i raczej niezbyt dramatycznych) oraz pasożytów odwiedzających mrówcze gniazdo. Autor naukowo opowiada także o budowie mrowiska, porównując je do miasta katakumbowego, ciągnącego się w nieskończoność labiryntu. 

Irytujący w tej książce był dla mnie jedynie wstęp, gdzie Maeterlinck dość szczegółowo wymieniał i opowiadało badaczach mrówek oraz to, że zastosowane w niej było wiele odniesień do Życia termitów – książki jego autorstwa, która jeszcze przez Wydawnictwo MG nie została wznowiona.

Życie mrówek nie jest nudnym esejem – to prawdziwa czytelnicza uczta, ciekawa i frapująca, budząca refleksje, zaskakująca. Tytułowe, drobne owady wymalowane są w niej niczym istoty ludzko-pozaziemskie, od którego życia nie sposób się oderwać. Miłość, tragedie, altruistyczne społeczeństwo – na podstawie tego eseju można byłoby napisać niebanalną powieść science fiction

Czyż myśl, która sądzi i wyrokuje, może być utworzona z tego co osądza i na co wydaje wyrok?

Jeśli jest w Was choć cień fascynacji przyrodą – koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Na pewno się w niej zakochacie – nie tylko w treści, ale i w pięknym wydaniu, bogatym w niebanalne mrówkowe ilustracje ze świata kultury i nauki. Polecam z całego serca!

Tę książkę zrecenzowałam dla Was dzięki Wydawnictwu MG! :)

4 komentarze:

  1. Zaskakujący i ciekawy esej, z pewnością zmieni stereotypowe myślenie na temat tych pracowitych istot. Następnym razem, gdy spotkam Panią Mrówkę pomyślę o niej pozytywnie. Darujmy im życie za ich oddanie i poświęcenie.
    Laurel

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem studentką biologii, więc to lektura jak najbardziej dla mnie. Cieszę się, że zostają wznawiane i powstają nowe książki tego typu. Warto poznawać naturę i rządzące nią prawa, aby zobaczyć jakie jest miejsce człowieka w świecie i jak może chronić naturę. Mrówki to fascynujące stworzenia jak pszczoły, chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrząc na to że kocham makro fotografie to to jest naprawdę ciekawy i idealny esej do przeczytania dla mnie. Czasami potrafię chodzić godzinami po lesie, czy to nad rzeką, po łące albo po działce mojego taty po to by uchwycić najmniejsze stworzenia. Nie raz robiłam makro zdjęcie mrówce czy to biedronce. Raz to pamiętam jak nad rzeką przez godzinę goniłam piękną ważkę by zrobić jej cudowne zdjęcie i w końcu mi się to udało :) Ten mały świat w trawie jest naprawdę piękny jak się go z bliska pozna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedzieć dlaczego, ani recenzja ani opis, nawet ocena 9/10 nie przekonała mnie do tej pozycji. Może należą ją po prostu przeczytać i samemu przekonać się, czy jest to kolejna Książka przyrodnicza, czy znacznie ciekawsza powieść o życiu mrówki w mrowisku .

    OdpowiedzUsuń