niedziela, 30 lipca 2017

Katarzyna Misiołek - "Nie podchodź bliżej" + KONKURS

Tytuł: Nie podchodź bliżej
Autor: Katarzyna Misiołek
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 352
Ocena: 8/10
patronat Książkowiru

Opis:
Kiedyś były niemal jak siostry. Dorota wychowywana przez rozchwianą emocjonalnie samotną matkę i Natasza – córka alkoholika, pochodząca z pełnego przemocy domu. Dziś Dorota ułożyła sobie życie. Związana z przystojnym prawnikiem, mieszka w eleganckiej willi nad brzegiem morza i jest szczęśliwa. Jej nastoletnia córka znalazła w jej partnerze ojca, a ona sama w końcu uwiła bezpieczne rodzinne gniazdo. Natasza na wiele lat zniknęła z jej życia i nagle, zupełnie niespodziewanie, zjawia się w rodzinnym miasteczku. Dawna bliskość szybko odżywa; kobiety cieszą się spędzanym w swoim towarzystwie czasem, jednak nad ich znajomością zaczynają się zbierać czarne chmury. Dorota, szczęśliwa z powodu powrotu dawnej przyjaciółki beztrosko zaprasza ją do swojego życia, ale czy Natasza nie przekracza pewnej granicy, zbyt nachalnie ingerując w jej prywatność? I czy w przyjaźni w ogóle można mówić o jakichkolwiek granicach?
To opowieść o niemal intymnej zażyłości bohaterek i złych wspomnieniach z przeszłości, które kładą się cieniem na całą przyszłość. To historia kobiecej przyjaźni, która niespodziewanie zamienia się w toksyczną relację pomiędzy dwiema rywalkami. To zarazem opowieść o grzechach młodości, których konsekwencje dzisiaj mogą być naprawdę dramatyczne.

Recenzja:
Nie podchodź bliżej to piąta powieść Katarzyny Misołek. Autorka po raz kolejny porusza ważne tematy i robi to w taki sposób, że każdy czytelnik – niekoniecznie będący kobietą – odnajdzie w jej książce coś dla siebie.
Znacie ten typ osoby – można być tylko z nią, nigdy przeciwko niej? Jest zabawna i świetnie się z nią bawimy, dopóki to nas nie obierze sobie za cel. Wtedy nie zawaha się wykorzystać przeciw nam żadnego z sekretów, które powierzyliśmy jej w dobrej wierze… Natasza, która po latach pojawia się w życiu Doroty, jest właśnie taka. Gdy obie kobiety miały po naście lat, były niemal nierozłączne. Obie dorastały w trudnych warunkach i nawzajem czerpały siłę ze swojej przyjaźni. Ale po latach Natasza wydaje się Dorocie zbyt nachalna, za bardzo ingeruje w jej prywatne życie – podchodzi zbyt blisko.

Dorota mimo trudnego startu zdołała ułożyć sobie życie. Znalazła partnera – przystojnego prawnika – który pokochał zarówno ją, jaki i jej czternastoletnią córkę. Choć galeria, w której pracuje, nie przynosi dużych zysków, tak naprawdę nie musi się niczym martwić. Mieszka w pięknej willi nad samym morzem, jej córka jest szczęśliwa, ona sama również – istna sielanka, dopóki nie pojawia się Natasza.
Powrót marnotrawnej przyjaciółki wywraca uporządkowane życie Doroty do góry nogami. Natasza ciągle wyprowadza ją z równowagi, sprawia, że zmienia się niemal w wariatkę. Mimo wszystko długo nie ma serca wyrzucić dawnej przyjaciółki ze swojego życia. Choć chyba jako jedyna odczuwa coś na kształt radości z powodu jej powrotu – cała reszta ich dawnych znajomych podchodzi do niego z rezerwą lub nawet ostrzega ją przed Nataszą. Czy Dorota przejrzy na oczy i zorientuje się, jaką naprawdę osobą jest Natasza? Przeczytajcie.
Katarzyna Misołek stworzyła dwa świetne portrety kobiet. Dorota jest tu główną bohaterką i ją poznajemy zdecydowanie najlepiej. Natasza jawi się trochę jako tajemnicza femme fatale, ale chociaż nie poznajemy jej punktu widzenia, jej czyny mówią same za siebie i na ich podstawie możemy sobie wyrobić o niej zdanie. Trochę mniej uwagi autorka poświęciła partnerowi Doroty, ale za to dobrze opisała jej dorastającą córkę i relację matka – nastolatka.
Dziwiło mnie, że Dorocie tak długo zajmuje przekonanie się, ile naprawdę warta jest Natasza, ale autorka w taki sposób opisała przeszłość obu kobiet, że rozumiałam, dlaczego główna bohaterka nie chce od razu postawić krzyżyka na dawnej przyjaciółce – nawet jeśli ich relacja nigdy tak naprawdę nie była przyjaźnią. Przez tę niejednoznaczność historia jest jeszcze bardziej życiowa.
Nie podchodź bliżej nie jest długą książką. Nawet się nie zorientowałam, kiedy skończyłam ją czytać. Mimo że poruszana w niej tematyka nie należy do najlżejszych, autorka pisze w taki sposób, że powieść czyta się ekspresowo i w ogóle się ona nie dłuży. Obok opisów trudnej przeszłości i stanów emocjonalnych bohaterki wywołanych zachowaniem Nataszy znajdują się humorystyczne fragmenty, które wywołują uśmiech na twarzy, a nawet mogą doprowadzić do śmiechu. Całość jest przyjemna, ale też pozwala wyciągnąć coś dla siebie, a zatem to idealna lektura nie tylko na wakacje.
Polecam tę książkę wszystkim – dziewczynom, kobietom, ale i mężczyznom. Nie podchodź bliżej to świetna powieść obyczajowa, którą doskonale się czyta i dzięki której dwa razy się zastanowimy, nim wpuścimy do swojego życia niektóre osoby.

KONKURS! Mamy przyjemność patronować tej powieści, a co za tym idzie, mamy dla was kilka egzemplarzy do rozdania. Jeśli chcecie wygrać swój, napiszcie pod tym postem komentarz, a my wybierzemy dwie osoby, które zgarną książkę (za wysyłkę odpowiada sponsor nagrody, czyli Wydawnictwo Muza). Macie czas do poniedziałku, tj. 31.07.2017, do 23:59. Zapraszamy :)

33 komentarze:

  1. Przeczytałam recenzję i powiem, że rozbudziłaś moją ciekawość. Nie wiem co zrobiła Natasza, ale chcę się dowiedzieć. Chyba będę musiała przeczytać książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przytulę tę książkę;) brzmi bardzo interesująco. Az chce się rzucić wszystko i zacząć czytac:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę mieć tą książkę ! Wstyd się troszkę przyznać ale po trochu we mnie Nataszy i Doroty... Mam cechy przywódcze ale mimo wszystko przyjaźń jest ponad to ! Chętnie zgarnę i dowiem się, co mogłabym stracić takim zachowaniem. I trochę we mnie z Doroty,bo czasem i mnie zaslepia w życiu.
    Musi to być bardzo wciągająca historia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wioletta Chodacka25 lipca 2017 08:19

    Po przeczytaniu fragmentu książki oraz recenzji mam wielką ochotę przeczytać całą książkę. Jestem bardzo ciekawa jak zakończy się ta historia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowna ksiazka az serce do niej zabiło zeby ja w swych rekach pieściło . wspaniała recenzja Szczesliwa osoba co ja zdobędzie i przeczytaZglaszam sie z nadzieja rowniez

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam książki Pani Katarzyny Misiołek dlatego jestem niezmiernie ciekawa tej. Recenzja jeszcze bardziej mnie zaciekawiła do lektury. Zgłaszam się z największą przyjemnością .
    Gośka

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak najdzie mnie ochota na obyczajówkę to chętnie przeczytam. :) Teraz siedzę w kryminałach, romansach i klasykach :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię książki, które pozostawiają jakiś ślad po sobie i dzięki którym mogę coś dla siebie wyciągnąć. Tu jest ciekawy temat, trudna przeszłość, warstwa emocjonalna, szczypta humoru, czyli wszystko to, czego szukam w dobrej lekturze. Myślę, że ta lektura mogłaby trafić w moje gusta. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam kilka recenzji i spodobała mi się opinia. Dlatego chciała bym przeczytać tę książkę. Jestem ciekawa różnych nowości, więc skromniutko poproszę o egzemplarz😘

    OdpowiedzUsuń
  10. O książkę w ròżnych konkursach walczę już kolejny raz...chyba szòsty :-) ale się nie poddaję, bo ja się nigdy nie poddaję....taki charakter :-) czytałam recenzje. Super historia. Pozdraeiam Anna Bednarek Zawisza

    OdpowiedzUsuń
  11. Miło, że autorka porusza ważny temat. Tego właśnie oczekuję od lektury. Chcę oprócz czerpania przyjemności z czytania móc także coś wartościowego z niej wynieść. Dobrze, że książka podaje to w taki przystępny sposób. Ciekawi mnie ten kontrast między bohaterkami tej powieści. Zapowiada się emocjonująco! Dwie odmienne kobiety... to może stworzyć konflikt. Widzę, że i tu go nie zabraknie. Czuję się zachęcona przyjrzeć mu się i dowiedzieć, co tak naprawdę poróżniło przyjaciółki. Szczerze przyznam - nie przepadam za książkami obyczajowymi. Naprawdę dziwię się, że tą zdołałaś mnie zainteresować. Oj tak! Mam ochotę na ten egzemplarz! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Być może to tylko ja widzę to w ten sposób, ale zauważyłam, że kiedy historia opowiada o takich przeciwstawnościach w stylu: dobre życie/ złe życie, dobre dzieciństwo/złe dzieciństwo, kochający rodzice i niekochający...to to dobre życie zawsze musi oznaczać ślub, dobrze płatną pracę i dzieci. Dlaczego nikt nigdy nie pokazuje tego dobrego życia, jako bardziej samotnej wędrówki, gdzie nie koniecznie super praca musi być fest wartością i tak dalej? Tak po prostu mnie to zastanawia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zachęcająca recenzja. Lubię takie ekspresowe książki, ostatnio miałam tak z "Prokuratorem" Pauliny Świst, strasznie wciągająca książka, idealna na urlop :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam jeszcze twórczości autorki, czytałam o niej juz wiele. Może kiedyś sięgnę, ale Nie jestem pewna. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz słyszę o tej książce. Autorkę znam, bardzo dużo o niej słyszałam, ale jakoś nigdy nie czułam się na tyle zachęcona by sięgnąć po jej twórczość. Tak się teraz zastanawiam i myślę sobie, że może jednak warto zapoznać się z jej książkami? Ta, brzmi ciekawie, więc dlaczego nie? :) Pozdrawiam Książkowa Dusza

    OdpowiedzUsuń
  16. Niezbyt często sięgam po pozycję z natury obyczajowe, ale tu jestem w stanie zaryzykować dla głównych bohaterach, które posiadają bardzo ludzkie w mojej ocenie cechy, a to najbardziej się ceni w obyczajówkach.

    OdpowiedzUsuń
  17. "Na świecie jest za dużo książek żeby je wszystkie przeczytać w ciągu jednego życia, trzeba gdzieś zakreślić sobie granicę" - zgodnie z tym cytatem zanim sięgnę po jakąś książkę to rozważam czy chcę poznać tę historię... Opis książki oraz twoja recenzja zachęciły mnie do tego, żeby kiedyś po nią sięgnąć. Mam nadzieję, że się nie zawiodę. Zdecydowanie zbyt rzadko czytam literaturę polską, czas to zmienić.
    Pozdrawiam,
    Anna :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Twórczość cudownej Katarzyny Misiołek jest mi znana i wszystkie dotychczas przeczytane Jej książki zapewniały mi mnóstwo wspaniałych przeżyć i gamę przeróżnych emocji. Po przeczytaniu recenzji książki "Nie podchodź bliżej"już wiem, że to kolejna książka, którą z przyjemnością przeczytałabym w te wakacje, tym bardziej, że spędzam je w domu, czytając w przydomowym ogródku, wśród zieleni i śpiewu ptaków, w towarzystwie słońca, które ostatnio trochę zawodzi.Zgłaszam się więc z nadzieją, a nuż szczęśliwy los do mnie się uśmiechnie i zostanę wybrana i nagrodzona? Moja radość byłaby ogromna! Serdeczności Maria

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z twórczością Katarzyny Misiołek. "Nie podchodź bliżej" wydaje się jednak idealną lekturą na początek przygody z tą autorką. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie przeczytałabym tę książkę. Jako studentka mam dość ograniczony budżet i niestety bardzo rzadko zdarza mi się czytać książki współczesnych polskich pisarek.

    OdpowiedzUsuń
  21. zapowiada się ciekawie :) bardzo chętnie przeczytam
    Poza tym, kiedy jestem pogrążona w lekturze i ktoś próbuje mnie od niej oderwać zazwyczaj podnoszę książkę, zasłaniam się nią i tym samym pokazuję tytuł. Tu będzie idealny przekaz "nie podchodź bliżej, bo czytam :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie zapoznam się z tą książką. Zaciekawiła mnie historia, zwłaszcza że dotyczy trudnej przyjaźni, a w moim życiu takie się właśnie zdarzały i myślę, że mogłabym się utożsamić z bohaterkami. Bardzo ciekawa recenzja, swobodnie napisana i podsycająca ciekawość do książki.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo bardzo pragnę mieć tą książęczkę.Poproszę o nią

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo chciałabym mieć tę książkę <3 Lubię książki Pani Kasi i chciałabym przeczytać jaką tym razem emocjonującą historię autorka napisała :)

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam ksiażki pani Katarzyny. Tytuł i okładka która trafia w punkt bardzo intryguje - chcę przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  26. Też się zgłaszam. Nie miałam jeszcze przyjemności poznać prozy tej Autorki, ale widzę, że szybko muszę nadrobić zaległości!

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ciekawa akcja książki,z przyjemnością bym ją przeczytała,Jestem ciekawa zakończenia.Recenzja bardzo dobrze napisana chce się tą książkę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  28. Izabela Opalińska31 lipca 2017 12:01

    Książka wydaje się dość ciekawa . Chętnie bym ją przeczytała na koniec urlopu . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Intrygująca zapowiedź, recenzja zachęca do przeczytania, dlaczego więc nie skorzystać? Zwłaszcza w czasie urlopu. Rodzi się chęć, aby zacząć przygodę z kolejną lekturą, spotkanie z nieznaną mi Autorką...

    OdpowiedzUsuń
  30. Na początku okładka mi się nie podobała, ale czytając recenzję widzę że pasuje idealnie. Najbardziej mnie ciekawi, dlaczego Dorota od razu nie przekreśliła Nataszy, widząc jaki zamęt wprowadza w jej życie? Przecież to flądra jakich mało! Ale bym się pewnie emocjonowała podczas czytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetna książka i zachęcająca recenzja ,jestem bardzo głodna treści...Każdy z nas wie że przyjaźń kobieca jest wartościowa i piękna,ale wystarczy kropla
    zawiści lub nieufności by wszystko pękło,jak bańka mydlana.dlatego bardzo chce ja mieć :)
    obserwuję jako;Sabina Fabczak

    OdpowiedzUsuń
  32. Karta pacjenta:
    Z dniem 31.07.2017 u pacjentki stwierdza się książkoholizm dożywotni. Przytoczona obsesja nie pozwoli jej zasnąć w nocy, skupić się na codziennych czynnościach, spędzić chwili na bezczynnym wpatrywaniu się w sufit czy też przejść obojętnie obok księgarni. Małgorzata W. już na zawsze będzie odczuwała nieodpartą potrzebę ciągłego czytania książek, połączonego z ich notorycznym nabywaniem. Niestety nie sposób określić jakie mogą być tego konsekwencje. Po wielu latach może ona stać się jedną z najmądrzejszych osób na świecie, odnaleźć się w roli pisarki, może jednak zamknąć się na zawsze w bibliotece i całkowicie zapomnieć o otaczającej ją rzeczywistości. Jak do tej pory nie odnaleziono środka, który pozwalałby na wyleczenie pacjentki. Jest jednak sposób na złagodzenie objawów choroby oraz zabezpieczenie domu przed zdemolowaniem, gdy obsesyjna czytelniczka będzie chciała wyszukać kolejne nieprzeczytane okazy. Jedynym skutecznym aczkolwiek trudno dostępnym lekarstwem jest powieść: ,,Nie podchodź bliżej'' stworzona przez wybitną specjalistkę, jaką jest Katarzyna Misiołek. Książka na wiele godzin przyniesie Małgorzacie ukojenie. Dzięki niej zapomni ona o dręczącym ją problemie, nieustannie będzie się uśmiechała, a dodatkowo przestanie czuć się wyrzutkiem a uświadomi sobie, że należy do grona wybranych (osób kochających książki).
    Medykament należy zastosować jak najszybciej, bez wykonywania najmniejszych przerw podczas jego dawkowania. W przypadku gdy zbyt szybko wyczerpią się jego zasoby należy rozpocząć lekturę od początku. Czynność można powtarzać wielokrotnie

    Podpisano:
    Lekarz do zadań niemożliwych
    Profesor Dumbledore

    OdpowiedzUsuń