środa, 22 lutego 2017

Aleksander Dumas - "Hrabia Monte Christo"

Autor: Aleksander Dumas
Tytuł: Hrabia Monte Christo
Wydawnictwo: MG
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 704 + 624
Ocena: 9,5/10 (średnia 9/10 i 10/10)
Patronat Książkowiru

Opis: 

Dzieje niezwykłych losów oficera marynarki, Edmunda Dantesa, poznajemy w momencie wpłynięcia do Marsylii trójmasztowca „Faraon”, na którym objął on, po śmierci dowódcy, stanowisko kapitana. Wydaje się, że przed młodym człowiekiem rozpościera się teraz pasmo sukcesów, szczególnie że czeka też na niego ukochana Mercedes, z którą wkrótce ma wziąć ślub. Niestety, tuż przed swoją śmiercią dowódca poprosił Edmunda, by ten dostarczył do Paryża pewne dokumenty, które podczas rejsu zostały zabrane z Elby, gdzie uwięziony był Napoleon.Ten fakt pomaga zazdrosnym o jego sukcesy ludziom napisać donos, w wyniku którego Edmund trafia na lata do więzienia w twierdzy If. Okrucieństwo wyrządzone Dantesowi przez tych, których miał za przyjaciół, odebrało mu miłość, wolność i naiwną radość życia. Mroczne lochy twierdzy If zabiły łatwowiernego młodzieńca, ale jednocześnie uformowały człowieka świadomego i uwolniły wielkiego konstruktora misternego planu oddania sprawiedliwości tak wobec wrogów, jak i przyjaciół, wedle ich zasług i przewinień.

Dopiero treść drugiej części Hrabiego Monte Christo przynosi właściwą opowieść o czynach tytułowego bohatera najsłynniejszej opowieści Aleksandra Dumasa. Metamorfoza, jaką w tomie pierwszym przechodzi Edmund Dantès – młody i ubogi marynarz, odznaczający się zarówno szlachetnością, jak i naiwnością – sprawia, że w drugiej części powieści staje się on zupełnie innym typem bohatera. Dopiero tutaj poznajemy prawdziwe oblicze hrabiego Monte Christo – wyrachowanego, inteligentnego i ekscentrycznego arystokraty, ogarniętego żądzą okrutnej zemsty za niesprawiedliwe wieloletnie uwięzienie i pokrzyżowanie planów życiowych.

Recenzja: 

Hrabia Monte Christo był jedną z ulubionych powieści mojego ojca, aczkolwiek sama przekonałam się do niej dopiero dzięki filmowi o tym samym tytule z 2002 roku. Nowe wydanie MG zainspirowało mnie do przeczytania całości w wersji tradycyjnej. Dotychczas wszystkie klasyki, z którymi zapoznałam się dzięki temu wydawnictwu, okazywały się lekturami wartymi szczególnej uwagi. Tak było i tym razem. Dzieło Aleksandra Dumasa okazało się niebanalną, przygodową opowieścią o zazdrości i zemście. Teraz jest także jedną z moich ulubionych powieści.

Wydawnictwo MG podzieliło powieść na dwie części. Pierwsza dotyczy czasów przed przemianą Edmunda Dantesa w Hrabiego Monte Christo. Przeczytamy w nim o okrutnej zdradzie i cierpieniu, które niesprawiedliwie dotknęło głównego bohatera. Z zazdrości zmarnowano mu życie i wtrącono do więzienia. Mężczyzna traci wszystko - miłość, radość... Ten tom pozwala zrozumieć motywy głównego bohatera, czytelnik obserwuje stopniowa przemianę Edmunda z naiwnego młodzieńca w świadomego i inteligentnego mężczyznę z doskonałym planem zemsty.  

[...] zła najczęściej nie da się naprawić; możemy je tylko pomścić.

Część pierwsza, choć wspaniale napisana, zdaje się być jedynie przedsmakiem dalszej opowieści, wstępem, który - co chyba najstraszniejsze dla osób, które nie zaopatrzyły się i w drugą część - kończy się w najlepszym momencie. Druga część dotyczy już ściśle Edmunda jako Hrabiego Monte Christo, który zdecydowanie nie przypomina czytelnikowi szlachetnego marynarza, którym niegdyś był. W tym tomie mężczyzna kroczek po kroczku dokonuje swojej zemsty, stopniowo miażdżąc swoich wrogów i przyjaciół, którzy przyczynili się jego nieszczęściu. Choć w wielu momentach odnosi się wrażenie, że Edmund całkowicie upada, tak wciąż zdaje się w nim tlić odrobina szlachetności, którą udowadnia w niektórych swych czynach.

Nienawiść zaślepia, gniew ogłusza, a ten kto pragnie zaspokoić żądzę zemsty, może przypadkiem napić się goryczy.



Może wyda się to niemożliwe, ale powieść Dumasa jest doskonała w każdym calu. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak szczegółowo przemyślaną fabułą. Całość to ponad 1300 stron, a na żadnej z nich nie wiało nudą, każda zdawała się coś wnosić do tragicznej historii Edmunda Dantesa. Wątki poboczne również składały się w spójną całość, nie spotkałam się z niedomówieniami ani zbędnymi opisami. Opowieść ta wbrew pozorom nie jest jedynie o zemście, choć ta zdecydowanie wiedzie w niej główny prym. Dumas swoją książką porusza struny w duszy człowieka, zmusza do refleksji. Porusza tematy wybaczenia, własnego ja, rozpaczy, samotności, kary... Bohaterowie drugoplanowi są rewelacyjni, szczególnie nadzwyczaj mądry ksiądz Faria, który jest również jednym z moich ulubionych bohaterów Hrabiego Monte Christo. Każda z postaci spotkanych w powieści zdaje się swoiście wpływać nie tylko na plan zemsty, ale i samego tytułowego bohatera, który jest niezwykle złożoną personą - intryguje, budzi wiele emocji i zaskakuje. 

Hrabia Monte Christo jest nie tylko mistrzowsko poprowadzoną opowieścią, jest to także uczta słowa. Aleksander Dumas zachwycił mnie swobodą i lekkością pióra, barwnością i pięknem języka. Niezależnie czy czytałam opis miejsca, w którym znaleźli się bohaterowie, czy też nietuzinkowy dialog, ważny dla wydarzeń - wszystko fascynowało mnie tak samo, ponieważ napisane zostało z prawdziwym kunsztem, który tak ciężko (albo nawet nie można wcale) odnaleźć współcześnie. Po prostu majstersztyk, nie wiem cóż mogłabym na ten temat napisać więcej. 

Aleksander Dumas stworzył książkę, przez którą nie mogłam spać po nocach i... częściowo wciąż nie mogę. Nie potrafiłam oderwać się od historii Edmunda Dantesa, a teraz - choć lekturę mam już za sobą - wciąż w jakimś stopniu żyję w jej świecie. Polecam serdecznie tę powieść każdemu, kto poszukuje bogactwa językowego oraz wartościowej lektury, poruszającej strefę intelektualną i wyobraźnię. Nie zawiedziecie się, to klasyk nad klasykami.

Tę książkę zrecenzowałam dla Was dzięki Wydawnictwu MG. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz