poniedziałek, 12 grudnia 2016

Ransom Riggs - "Osobliwy dom pani Peregrine"


Tytuł: Osobliwy dom pani Peregrine
Autor: Ransom Riggs
Cykl: Pani Peregrine (tom 1)
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2016 
Liczba stron: 400
Ocena: 8/10

Opis:
Osobliwy dom pani Peregrine to ekscytujący thriller dla młodzieży. Wprowadza czytelnika do niesamowitego świata osobliwców, pełnego niezwykłych postaci i przerażających potworów.
Młody Jacob po tajemniczej śmierci dziadka wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice. Świat realny zaczyna przeplatać się z osobliwcami ze starych fotografii. Kiedy jednak chłopak trafia w ruiny osobliwego domu pani Peregrine, odkrywa, że dzieci stamtąd były nie tylko tajemnicze, ale i niebezpieczne. Może więc nie bez powodu zostały izolowane?
Fascynujący, trzymający w napięciu thriller, ozdobiony starymi niecodziennymi ilustracjami stał się kanwą filmu, który wyreżyserował sam Tim Burton. Niniejsze wydanie Osobliwego domu ozdobione jest kadrami z filmu – jednego z najbardziej wyczekiwanych obrazów ostatnich lat.


Recenzja:
Przyznaję się bez bicia, że zwróciłam uwagę na tę książkę za sprawą ekranizacji. Pierwsze wydanie  Osobliwego domu pani Peregrine na polskim rynku wydawniczym pojawiło się w 2012 roku, a ostatnio ukazało się wznowienie z filmową okładką. Ma ona swój urok, choć nie mogę się zdecydować, czy poprzednia wersja nie jest jeszcze bardziej urokliwa – w każdym razie na pewno jest bardziej osobliwa, więc chyba jednak pasuje do treści bardziej niż filmowa.
Osobliwy dom pani Peregrine jest debiutem Ransoma Riggsa, bez wątpienia udanym i oryginalnym. Skłamałabym mówiąc, że nie czytałam żadnych książek w takim klimacie, ale wśród schematycznych współczesnych powieści, taka trafia się rzadko. Dodatkowo autor nie ograniczył się do stworzenia samego tekstu, urozmaicił go idealnie pasującymi do klimatu fotografiami (swoją drogą ciekawe, czy to fotografie były inspiracją do tworzenia poszczególnych scen i bohaterów, czy na odwrót).
Jacob ma szesnaście lat, gdy przytrafia mu się coś, co dzieli jego życie na Przed i Po. Jest świadkiem śmierci ukochanego dziadka, który niegdyś opowiadał mu niezwykłe historie. Gdy Jacob zaczął dorastać i zderzył się z rzeczywistością, siłą rzeczy musiał przestać w nie wierzyć. Ale co jeśli wszystko, o czym mówił dziadek, nie było jedynie bajkami opowiadanymi ku uciesze wnuczka? Co jeśli fotografie, które kiedyś mu pokazał, nie były kiepskim fotomontażem, ale przedstawiały prawdziwe osobliwości?
Jacob w ramach terapii udaje się na wyspę, na której kiedyś mieszkał w sierocińcu jego dziadek. Odszukuje tytułowy osobliwy dom pani Peregrine… i zaczyna się przygoda. Wkrótce też okazuje się, że sielankowemu życiu dzieci z domu pani Peregrine zagraża niebezpieczeństwo. Czy uda im się pokonać wroga? Jaką rolę ma do odegrania Jacob? Przy latającej dziewczynie, niewidzialnym chłopcu, wizjonerze, czy dziewczynce o niezwykłej sile wydaje się zupełnie przeciętny, ale może on też ma jakąś osobliwą cechę? Przeczytajcie, jeśli chcecie się dowiedzieć. 
Książka została ładnie wydana, choć offsetowy papier sprawił, że nabrała wagi i dość ciężko trzyma się ją w jednej ręce. W środku, jak pisałam, znajdują się strony z klimatycznymi fotografiami dobranymi przez autora, a także w ramach bonusu wklejka z kilkoma zdjęciami z filmu. Całość prezentuje się naprawdę ładnie i, co najlepsze, nie kosztuje majątku, bo cena sugerowana przez wydawnictwo to 35 zł. Na stronie bookmaster.pl znajdziecie ją nawet za niecałe 30 zł. Myślę, że książka idealnie nada się na świąteczny prezent dla młodszych/nastoletnich członków rodziny, więc jeśli nie macie żadnych pomysłów, polecam! Zarówno jako pomysł na świąteczny prezent, jak i jako lekturę.


Za książkę dziękuję księgarni BookMaster
bookmaster.com.pl

7 komentarzy:

  1. Mi książka bardzo się podoba, zresztą samo wydanie było cudowne. Teraz przymierzam się do kolejnych częśći

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w którym wydaniu czytałaś? :)

      Usuń
  2. Też zastanawiałam się nad kolejnością inspiracji autora: czy najpierw były zdjęcia, czy historia. Jednak wydaje mi się, że Ransom Riggs stworzył tę powieść na podstawie zdjęć. Sama książka całkiem mi się podobała, a klimatyczne zdjęcia dodatkowo działają na plus. :)

    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wrażenie, że kolejność była właśnie taka ;)

      Usuń
  3. Ja czytałam na czytniku wersję jeszcze ze starego wydania ale również sięgnęłam po nią tylko dlatego, że miał wyjść film;) nie narzekam, jak dla mnie bardzo wciągająca i ciekawa fabuła:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio ją kupiłam- właśnie przez film który mi się spodobał. No i fakt że dziadek był z Polski ;p Na razie czeka w kolejce, ale mam nadzieję że wkrótce ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fotografie były inspiracją do książki :) Sam autor o tym wspominał. Według mnie to czuć. Chociaż zdjęcia w powieści to zawsze miły bonus :) Książka była dla mnie zbyt bajkowa. Spodziewałam się czegoś innego, ale film z chęcią obejrzę :D
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń