poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Max Bilski - "List z Watykanu"


Autor: Max Bilski
Tytuł:  List z Watykanu
Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 14 października 2015
Liczba stron: 208
Ocena: 7/10

Opis:

Michał Zawadzki i jego żona Joanna – fotograf, otrzymują dramatyczny w treści list od siostry Joanny, która od kilku lat jest zakonnicą w Watykanie i zajmuje się m.in. hotelem dla polskich pielgrzymów. Na miejscu dowiadują się, że zakochała się w ojcu Hugo, zakonniku, a na dodatek od pewnego czasu otrzymuje niewybredne w treści anonimy. Krótko potem ojciec Hugo zostaje znaleziony w swoim gabinecie ze sztyletem wbitym w plecy, a pomieszczenie było zamknięte od wewnątrz. Z obawy o bezpieczeństwo szwagierki Michał podejmuje prywatne śledztwo. Wpada w wir nieoczekiwanych zdarzeń, a jednocześnie po piętach depcze mu watykański detektyw, usiłując za wszelką cenę tuszować niecne sprawki kilku zdeprawowanych duchownych, które wychodzą na jaw przy okazji śledztwa związanego z morderstwem.


Recenzja:

   List z Watykanu to już druga książka z serii Podróże ze śmiercią, która miałam okazję przeczytać. Muszę przyznać, że po przeczytaniu pierwszej części, która jak dla mnie była dosyć dobra, miałam dużą chęć sięgnięcia po następną i właśnie dzisiaj mogę podzielić się z Wami moją opinią.

Siostra Joanny została zakonnicą. Nikt nie może w to uwierzyć, a powody podjęcia takiej decyzji są nieznane. Po długim czasie, kiedy nikt nie miał kontaktu z Magdą, Joanna dostaje od niej bardzo niepokojący list i razem z Michałem postanawiają polecieć do Watykanu, gdzie na miejscu dowiadują się, że kobieta zakochała się w ojcu Hugonie. Zakonnik zostaje znaleziony martwy, a Michał po raz kolejny zabiera się za swoje prywatne śledztwo.

Poprzednią część czytałam już jakiś czas temu, ale o dziwo wszystko nadal doskonale pamiętam. Zaczynając tę pozycję, byłam przekonana, że czeka mnie bardzo fajna przygoda i taką właśnie dostałam. Wydaje mi się, że ta historia podobała mi się bardziej niż poprzednia, ale też nie była to jakaś zatrważająca różnica.

Z tego co pamiętam, w poprzedniej recenzji trochę narzekałam na głównego bohatera i jego zachowanie. Jest to chyba jedyny aspekt, który oceniam na znacznie gorszy niż poprzednio. Często spotykam się w literaturze z irytującymi bohaterkami płci żeńskiej, ale na takich męskich bohaterów rzadko trafiam, ale chyba właśnie takiego znalazłam. Jak ostatnio przeszkadzał mi tylko nieznacznie, tak teraz myślałam, że go ukatrupię. Za to Joannę polubiłam jeszcze bardziej i bardzo podobały mi się nowe wprowadzone postaci. Jak dla mnie są zdecydowane lepsze niż te, które pojawiły się w poprzednim tomie.

Bardzo podoba mi się pomysł na fabułę. Myślę, że autor doskonale zrealizował swój zamysł i sprostał postawionemu sobie zadaniu. Dzięki bardzo prostemu i przyjemnemu w odbiorze językowi, książkę przeczytałam z prędkością światła. Co prawa nie jest też ona zbyt gruba, ale myślę, że nawet miałaby większą objętość to i tak nie zajęło by mi to dużo czasu.

Czasem miałam wrażenie, że wszystko dzieje się zbyt prosto i zbyt szybko, że bohaterowie mają wszystko podane na złotej tacy. Jakby nie było, ja się domyśliłam wszystkiego dużo  wcześniej niż bohaterowie, ale i tak spodobała mi się konstrukcja całej intrygi. 

Autor zmienia narratora, ale przez większą część książki jest nią ten nieszczęsny Michał i myślę, że jakby tą rolę przejęła Joanna, to było by jeszcze znacznie lepiej.

To nie jest ostatnia książka z tej serii, ale ja już nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po następną. Wam też serdecznie polecam całą serię  Podróże ze śmiercią bo myślę, że jest godna uwagi. Tym bardziej, że teraz można ją dostać także w kieszonkowej wersji.

Z gorącymi pozdrowieniami,
Klaudia.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf

81 komentarzy:

  1. Bardzo mnie zaintrygowała ta pozycja, Watykan, sekretna miłość zakonnicy, prywatne śledztwo to coś dla mnie. I bardzo bym chciała na własne oczy przekonać się czy rzeczywiście narrator tak denerwuje

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie zaintrygowała ta pozycja, Watykan, sekretna miłość zakonnicy, prywatne śledztwo to coś dla mnie. I bardzo bym chciała na własne oczy przekonać się czy rzeczywiście narrator tak denerwuje

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę że chętnie sięgnęłabym po tę serię... Choć już nie lubie Michała ;P chyba (żeby sie upewnić musiałabym przeczytać)
    To gatunek który uwielbiam... kryminały z morderstwem, miłością i intryga... W to mi graj :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Małgorzata Heimel1 sierpnia 2016 07:03

    Wszelkie zagadki...skomplikowane sledztwa to dla mnie raj na ziemi.Chetnie siegne po te powiesc.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli autor pisze intrygi (jak dla mnie) doskonałe jak Dan Brown możliwe, że sięgnę po tą powieść.
    Czy polubie Michała, Joanna lub inne postacie? Czas zobaczy.
    Przyciąga mnie do niej jeszcze motyw intryg w murach kościoła, te dla mnie są szczególnie ciekawe. Czemu? Jakoś tak wyszło, po przeczytaniu "Anioły i Demony" Dana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwuję jako ja, na fb jako Katarzyna Handzlik

      Usuń
  6. Sam tytuł ,,List z Watykanu" skojarzył mi się mocno religijnie! Na pierwszy rzut oka pomyślałam, nie to nie dla mnie. Można powiedzieć, że zmieniłam zdanie :) Morderstwo duchownego w niewyjaśnionych okolicznościach, a także miłość wbrew obietnicy święcenia to już inny temat. Zakazang owoc najbardziej smakuje, a z tego co wywnioskowałam po przeczytaniu recenzji takich wątków jest niemało.
    Michał irytuje? Jak każdy facet chciałoby się rzec momentami. Ciekawość wzięła górę, a ja chętnie poznam męża Joanny ;-) Brzmi jak brzmi, ale biorac ksiazke do reki jestem w innym świecie.
    Kolejny plus za objętosc :-)Czasem fajnie usiasc i przeczytac od deski do deski.

    Wbrew pozorom po zapoznaniu się z recenzja zmieniłam zdanie. Pojawiła się nieodparta ciekawość. Seria trafia na listę pozycji do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę szczerze przyznać, iż dotychczas nie czytałam żadnej książki wspomnianego autora. Dla mnie to nowy nieodkryty ląd, gdyż na chwilę obecna zaczytuję się głównie w książkach polskich autorów. Po zapoznaniu się z recenzją dodaję tę pozycję do mojej czytelniczej listy. Uległam pokusie. Już sama nazwa serii "Podróże ze śmiercią" brzmi ciekawie. Okładka robi wrażenie jest zapowiedzią intrygi, tajemnicy, wątku kryminalnego okraszonego nutką erotyzmu. Chętnie sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo całkiem niedawno miałam okazję przeczytać kilka fragmentów!:)

    Intrygująca opowieść z kryminalną nutką w niezwykłym i fascynującym miejscu jakim okazał się Watykan. Nieoczekiwane zwroty akcji oraz niecne sprawki autor wprowadza w historii tajemniczość, która imponuje mi jeszcze bardziej. Śledztwo z morderstwem okazało się strzałem w dziesiątkę, czyta się lekko i szybko. Książka sprawia mylne wrażenie wygląda na długą i ciężką, gdy sięgniemy po lekturę okaże się, że to tylko pozory, niezwykłe tempo z jakim występują postacie oraz fabuła książki staje się przyjemna i wciągająca. Ciężko oderwać od niej wzrok.  Z historii wyciągamy wnioski chociażby to że człowiek nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego i to że nic nie może nas zaskoczyć. Tajemnice, miłość i kryminalna intryga jak dla mnie połączenie idealne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwuję jako: Izabela Szymańska :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  9. hmmm... Poważny tytuł i podejrzewam że większość osób sięga po niego z innych powodów a tu zupełnie odwrotny temat, kryminały potrafią zaskakiwać i zawsze mają taką postać której wręcz "nienawidzimy" :-D Recenzja oddaje wiernie fabułę książki i pozostawia "coś" w zanadrzu dla czytelnika co bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy się nad tą pozycją rozczula, że będzie dobra, a ja po nią bie sięgnę. Dlaczego? Samo to, że recenzentka twierdzi, iż akcje przewidywała to wyklucza. Kryminały i thrillery kocham, więc mam spore wymagania. Całość dodatkowo ma religijną otoczkęw, więc jakoś dodatkowo mnie nie zachęca.

    Komentarze miały być szczere, więc jest szczerze, chociaż wyszłam na hate'ra.
    Bloga zaobserwujeo jak w końcu pojawi mi się w okienku opcja,od jakiegoś czasu staram się to zrobić na smartfonie. :v

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za błędy, przeskakuje mi znacznik tekstu. :v

      Usuń
  11. Obserwuję i lubię jako Marta daft.
    Chwała Bogu za recenenzje i za to ze ktoś może przeczytać daną książkę zanim ja to zrobię .. okładka by mnie nie przyciągnęła dlatego dobrze ze jest ta recenzja i opis który przyciąga. Kocham książki Browna dlatego ksiazka z zagadkami w tle jest dla mnie niezłym kąskiem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dodam tę pozycję do listy książek do przeczytania. Chociaż trochę zaniepokoił mnie fakt, że w recenzji jest napisane , że bohaterowie mają trochę za łatwo. Lubię jak książka mnie zaskakuje, a tu istnieje ryzyko, że tak nie będzie.Ale kto wie, może ja odbiorę tę książkę inaczej . Tak czy siak przeczytam ją, żeby sobie wyrobić własną opinię.

    OdpowiedzUsuń
  13. Obserwuje jako Beata Lewandowska recenzja bardzo ciekawa jako kryminał uważam że warty przecztania

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki za recenzje.
    po książke chyba jednak nie sięgnę, mimo że recenzja jest zachwalająca (no może trochę nie na bohatera). niestety książki o takiej tematyce (religijnej, czy gdzie religia odgrywa znaczną część) nie są w moim guście ale może sięgnę po inne książki z serii jeżeli będą się odgrywać w innch miejscach

    OdpowiedzUsuń
  15. Obserwuje jako Beata Lewandowska recenzja bardzo ciekawa jako kryminał uważam że warty przecztania

    OdpowiedzUsuń
  16. Sam zarys fabuły- cóż, wiadomo lub nie wiadomo 😉, co się dzieje za murami zakonów, może być intrygujący no i dawno nie czytałam o zakonnicach, więc sobie pomyślałam "może być fajna", a tu zaczynasz pisać, że bohater upierdliwy, że wszystko na tacy, no i najgorsze, że domyśliłaś się wcześniej.....no niestety, wiem, że zawsze się układa jakieś rozwiązanie w głowie, ale zdarzają się autorzy, którzy potrafią wymyślić inne zakończenie. To nie jest łatwe, bo filmów też dużo oglądam i mam bujną wyobraźnię, ale jednak lubię knucie, intrygę, tajemniczość. Cóż, może z czystej ciekawości, w którym momencie ja się domyślę rozwiązania, sięgnę po tę książkę, skoro polecasz, no i łatwo się czyta, co akurat też sobie cenię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwuję jako Anita Tanas, lubię jako Anita Tanaś, gdzieś wczoraj czytałam regulamin, a dzisiaj nie mogę znaleźć...

      Usuń
    2. W zakładkach na górze strony :D

      Usuń
  17. Marzena Jaroszek

    Temat książki wydaje się być ciekawy bo jest to co najbardziej lubię. Zagadka, intryga, dochodzenie. Jednak dwie rzeczy nie zachęcają do przeczytania tej książki. Pierwszą z nich jest okładka. Wiem, że nie powinno się oceniać książki po okładce jednak pierwsze wrażenie zawsze w moim przypadku jest najważniejsze. Okładka wydaje mi się być infantylna i wyjęta żywcem z tanich romansów. Przeszkadza mi postać zakonnicy, która ma taki wyraz twarzy jakby miała w planach nie morderstwo a pozowanie do playboya. Jej rozchylone usta i koronkowy habit daleko się mają do pokory i ubóstwa zakonnic. Drugą rzeczą, która nie zachęca mnie do przeczytania tej książki jest postać Michała, który już z opisu wydaje się mało sympatyczny i rozlazły. Dlaczego mam sobie robić krzywdę i szargać sobie nerwy czytając książkę. Wystarczy, że mój osobisty mąż działa mi często na uzębienie a tu jeszcze cudzym mam się przejmować. Przecież ma to być dla mnie przyjemność. Tak więc pomimo, że książka należy do mojego ulubionego gatunku kryminałów ja jednak po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwuję jako Marzena Jaroszek

      Usuń
  18. Recenzja krótka może dla, ze sama pozycja książkowa taka jest! Dla mnie nie czytajacej żadnej z tej serii książki recenzja nie przekonała mnie do sięgnięcia po nie, choć sam tytuł jak najbardziej! Ale dziękuję za tą recenzję po okładka mogła by mnie zmylić i książka znalazła by się na mojej półce! Ja Noe lubię czytać i odkrywać szybko co się może wydarzyć lubię dreszczyk emocji i zaciekawienie! Wydaje mi się Klaudio, czytając Twoją recenzję, że sama nie jesteś przekonana to tej książki! Niby tak, ale.....
    Obserwuje jako Aneta Grochal

    OdpowiedzUsuń
  19. Na pierwszy rzut oka książka przypomina mi troszkę "Imię róży" Umberto Eco. Ten motyw zakonnika gdzieś tam się pojawia i pewnie dlatego mi się to skojarzyło. Uważam, że irytujący bohaterowie - jacy by oni nie byli, są potrzebni w książkach. Nadają fabule mocniejszego wydźwięku i budzą emocje w czytelniku. W końcu złość to też emocje. ;)

    Obserwuję jako: Ania K

    OdpowiedzUsuń
  20. Po przeczytaniu opisu książki, pierwszym co nasunęło mi się na myśl jest kwestia celibatu w kręgach duchownych. Z jednej strony czuję się zniesmaczony każdym kolejnym przykładem osoby duchownej wdającej się w intymne relacje z osobami spoza tego kręgu, bądź osób duchownych wchodzących w relacje o podłożu seksualnym między sobą. Uważam bowiem, że skoro jak by tego inaczej nie ująć osoby, które decydują się na wstąpienie do zakonu, klasztoru lub podejmujący naukę w seminariach by po jej zakończeniu pełnić funkcje kościelne wstępują w podobne relacje, to automatycznie powinny być wykreślane z tych kręgów. Co więcej tego typu historie nie powinny być tuszowane. Rozumiem, że każdy jest tylko człowiekiem, że nic co ludzkie nie jest człowiekowi obce, że człowiekiem żądzą żądze, jednak skoro już ktoś decyduje się na życie w celibacie, to powinien konsekwentnie trwać przy tym co zostało odgórnie założone. Nie widzę niczego niewłaściwego w tym, by osoby duchowne posiadały rodziny oraz dzieci, jednak jeśli z dogmatów oraz praw właściwych danej wierze, wynika że osoby decydujące się być bliżej Boga powinny żyć w celibacie, to tak być powinno i nad tym nie ma się co zastanawiać. Internet oraz inne media pełne są przykładów osób duchownych wdających się w związki z osobami świeckimi. Uważam wręcz, że gdyby osob duchowne miały prawo posiadać rodziny oraz dzieci, to wówczas
    z pełniejszą świadomością oraz wiedzą mogłyby uczyć innych ludzi. Jeśli zaś podobne historie będą wciąż miały miejsce, a tego jestem niemal pewien i jeśli Kościół wciąż będzie tuszował tego typu relacje, to skutkiem takiego zachowania będzie się oddalanie się od wiary coraz szerszego grona osób. Często słyszę od ludzi wierzących, że nie chodzą do kościoła, bo ksiądz odprawiający mszę ma dzieci, że nie pozwolą się umoralniać osobom, które działają wbrew temu co powszechnie przez Kościół ustanowione. Podkreślę jednak jeszcze raz. Nie widzę niczego niewłaściwego w posiadaniu dzieci przez osoby duchowne oraz w tym by takie osoby zakładały legalnie rodziny. Jednak powinno to zostać uregulowane pewnymi dokumentami, tak by kwestia ta była w pełni uregulowana (na korzyść osób które decydując się na życie duchownego mają też ogromną potrzebę założenia rodziny).
    Pomijając powyższy aspekt o jakim można w książce przeczytać, dodam że wątki kryminalne fascynują mnie od dawien dawna, a książki o podobnej do tej tematyce są jednymi z moich ulubionych i zajmują najważniejsze miejsca w mojej domowej biblioteczce. Mógłbym wymienić jednym tchem autorów których uwielbiam za tworzenie podobnych publikacji. Nie dane mi było jeszcze przeczytać recenzowanej książki, jednak 208 stron to niewiele i gdyby wpadła w moje ręce, skończyłbym ją przed obiadem. To pewne. :)
    Szczerze powiedziawszy zaintrygowałaś mnie i to bardzo zdaniem w recenzji o tym, że główny bohater bardzo Cię zirytował. Zastanawiam się co takiego zrobił.
    Najlepsze zaś jest to, że po przeczytaniu całej recenzji, zacząłem szukać jej ciągu dalszego. :)
    Pozdrawiam i w ten oto sposób załączam swój pierwszy komentarz w Wydarzeniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pozycja jak najbardziej ciekawa. Mimo że nie przepadam za kryminałami to tym się zainteresowałam. Według tego w tej książce jest wszystko czego można się doszukiwać i co pozwala wkręcić się w czytanie, a mianowicie zagadka morderstwa, ukryta miłość, tajemnica i moim zdaniem odrobina mroczności co nadaje książkom odpowiedni klimat.

    Obserwuje jako: maszup 98

    OdpowiedzUsuń
  22. Wydaje mi się, że tutaj autor zahaczył o śliski temat. W XXI wieku, kiedy każdy może publicznie powiedzieć co myśli o tym czy o tamtym, bardzo ciężko znaleźć odpowiednią tematykę. Oczywiście autorowi należy się szacunek za oryginalność, bo pomysł jest dobry. Ale nie czuję się przekonany. Zachęca mnie jedynie intryga.

    Obserwuje jako: Bartosz Lauks

    OdpowiedzUsuń
  23. Po polskich autorów sięgam rzadko ale czasem sięgam! (Haha) Mam swoich ulubionych, ale niektórych omijam, z panem Bilskim nie miałam jeszcze okazji spotkać się literacko chociaż napisał już kilka książek bodajże sama seria "Podróże ze śmiercią". Spodobał mi się pomysł na fabułę (romans zakonnicy z księdzem, Watykan!, do tego śmierć i śledztwo), a dzięki recenzji przychylę się do przeczytania książki jako, że wydaję mi się naprawdę ciekawa! Mam nadzieje, że się nie rozczaruję, np. bohaterem męskim, krytykowanym, że irytuje czytających :) oraz przewidywalnością książki. Mimo wszystko po recenzji po podliczeniu plusów i minusów podoba mi się ta książka i niedługo trafi w moje ręce, a wtedy zobaczymy! Dzięki za świetną recenzję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeśli dopadnę gdzieś tę książkę, to na pewno po nią sięgnę :) Już na samym początku spodobało mi się to, że Joanna jest fotografem, bo to zawód, który będę wykonywać i zawsze się cieszę, kiedy jest chociaż troszeczkę wspomniane o tej pasji :)
    Jedyne czego się obawiam to tego czy spodoba mi się ta książka i czy podołam jej. Wprawdzie napisałaś, że jest prosta i szybko się ją czyta, ale jeśli chodzi o mnie, to jetem "zielona" w czytaniu kryminałów, bo czytałam nie więcej niż 5 odkąd zaczęłam przygodę z książkami. Ale warto próbować, prawda?
    A okładka jest lekko przerażająca i byłabym pewna, że to jakiś horror a nie kryminał :)
    Zaczytanych chwil!

    OdpowiedzUsuń
  25. obserwuję bloga jako : kozung, fb : Ania S-ka
    Czy sięgnę po tą pozycję? Szczerze się zastanawiam.. Pierwsze wrażenie po przeczytaniu recenzji - Agata Christie? Z tą panią miałam krótką przygodę, lekko wymęczoną ;) Uwielbiam książki w których trup kładzie się często a intryga jest nieziemsko pociągająca.. Zakonnica, Watykan i irytujący główny bohater lekko zniechęcają ;) Książkę wpisuję na listę tzw zapchajdziur* :P
    (*lista zapchajdziur - to spis książek które w bliżej nieokreślonej przyszłości mam zamiar przeczytać, ale nie jest to konieczne)

    OdpowiedzUsuń
  26. Obserwuję jako Asia Szach, FB lubię jako Joanna Szarek
    Nazwisko autora nic mi nie mówiło, więc z czystej ciekawości chciałam się dowiedzieć jakim gatunkiem literackim się posługuje. Okładkę książki widziałam kiedyś w jakichś zapowiedziach i niestety mnie ona nie urzekła - ta zakonnica wygląda jak.... no właśnie nie jak zakonnica ;) Okładka trochę za bardzo przerysowana. Co do treści już lepiej. Nie zaprzeczę, że Twoja recenzja pokazała, że okładka nie jest najważniejsza ;) Liczy się przede wszystkim treść. Pokazałaś same plusy- to, że czyta się ją z prędkością światła, postaci, które nie są płaskie, bohaterów można polubić, albo mogą irytować, a co za tym idzie są prawdziwi. Nie czytałam pierwszej części, jednak gdy nadarzy się okazja, znajdę ją w bibliotece to ją pożyczę i przeczytam. Bo do kupna nie jestem jednak całkowicie przekonana ;) Za dużo książek na liście must have

    OdpowiedzUsuń
  27. Szczerze przyznam się, że nie przeczytałam recenzji. Przeczytałam tylko opis książki. Nie Nienawidzę kryminałów, więc tym się usprawiedliwie. Szczerze podziwiam,za czytanie takich książek.

    OdpowiedzUsuń
  28. Obserwuję jako Teresa Lechowska

    Moje pierwsze skojarzenie po przeczytaniu recenzji to "Kod Leonarda da Vinci" Dana Browna. Może nie jest to opowieść tak brawurowa i napisana z takim rozmachem ale jako że uwielbiam twórczość polskich pisarzy a fabuła jest intrygująca na pewno ta pozycja znajdzie się na mojej liście książek do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy nie słyszałam o tym autorze, nie mniej jednak powyższa pozycja jest dość intrygująca.
    Miłość wsród osób zakonnych i zaplątane w tym mordestwo? Dość odważny temat, z którym jak dotąd nigdy się nie spotkałam. A czym bardziej książka jest inna i nietypowa, tym bardziej jest przeze mnie pożądana ;)
    Szkoda tylko, że ta narracja z perspektywy tego detektywa jest dość słaba. Zazwyczaj ksiażki z narracją z perspektywy mężczyzny bardzo mi się podobają :)
    Bardzo intrygująca fabuła aż kusi by sięgnąć po tę pozycję :) Z chęcią przeczytam :)



    Obserwuję jako: Girl from Stars

    OdpowiedzUsuń
  30. Obserwuję bloga jako: Miasto Książek
    Nie czytałam ani nie słyszałam o tej serii, ale chyba muszę szybko to zmienić! Choć irytujący męski bohater troszkę mnie odstrasza to chyba warto i tak zaryzykować. Poza tym ostatnio czytałam Anioły i demony i tam też akcja działa się w Watykanie, więc klimacik pozostał, a ja chętnie ponownie bym się w niego wciągnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Tytuł książki dość mylący, ale po przeczytaniu recenzji chętnie po nią sięgnę. Uwielbiam kryminały z tematem KK w tle (kocham Browna) więc jestem pewna, że książka mi się spodoba, i przeczytam ją za jednym zamachem :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Czasem dobrze jest przeczytać coś lekkiego, nawet jeśli jest to kryminał. Takie właśnie mam odczucia po przeczytaniu tej recenzji: krótka fabuła z zagadkowy morderstwem. Agatha Christie także nie pisała długich powiesci kryminalnych a jakże przyjemnie czyta się każdą jej książkę ! Być może tak samo jest z Listem z Watykanu Maxa Bilskiego.
    Przyznaję, że o autorze słyszę pierwszy raz. Nie czytałam żadnej jego książki ale na pewno po jakąś sięgnę. Kocham czytać kryminały i z wielką ciekawością odkrywam nowych autorów właśnie kryminałów. Każdy pisze w inny sposób, na końcu czeka nas rozwiązanie zagadki którą próbujemy sami rozwiązać :) ciekawa jestem czy mi także udałoby się odgadnąć kim jest morderca.
    Tak ! Chyba jednak sięgnę po tą pozycję :)

    Obserwuję jako Joanna Zieleniecka.

    OdpowiedzUsuń
  33. Przyznaję, że tego autora nie znam. Podjął jednak trudny temat i mogłoby się nawet wydawać, że porwał się z motyką na słońce – wiadomo, co się dzieje w zakonach za zamkniętymi drzwiami. Z jednej strony pomysł na książkę wydaje mi się niezwykle ciekawy, ale z drugiej strony chyba bałabym się po nią sięgnąć (ze względu na moje ustosunkowanie się do kleru i religii). Bałabym się, że jeszcze bardziej stanę się cięta, a jak wiadomo ateiści mają w Polsce cieżko ;) Zapraszam do mnie. Dzisiaj nowa recenzja ;)

    Pozdrawiam serdecznie i obseruję jako Nałogowy Książkoholik
    nalogowy-ksiazkoholik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Kościół, zagadka, uczucie i morderstwo... zapowiada się przyjemnie. Na razie nie jest to powieść, którą moje czytelnicze serce uznałoby za zachwycająco, ale może po lekturze (kiedyś, ponieważ teraz mam stosik książek do przeczytania) wszytsko się zmieni. Długo nie czytałam żadnych zagadkowych książek, to boję się, że mój mózg nie jest już tak błyskotliwy. Dobrze, że akcja rozgrywa się prosto. Mam nadzieję, że to nie jest aż tak irytujące. Czasem zbytnia oczywistość męczy.
    Zawsze mam tak, że przed przeczytaniem całej książki, a po zapoznaniu jej opisu, lubię zgadywać zakończenie, aby potem zobaczyć czy miałam rację. Najczęściej nie, ale nie każdy z nas to Sherlock Holmes. W tym wypadku obstawiam, że jakaś inna zakonnica dowiedziała się o uczuciu koleżanki i rozwiązała sprawę na swój sposób, aby nie wyniknął później jakiś hałas, gdyby sprawy się potoczyły inaczej. Może nie zabiła go specjalnie, może nie myślała trzeźwo, ale jednak straciła kontrolę. Jestem blisko. Proszę o podpowiedź. Ciepło czy zimno?

    OdpowiedzUsuń
  35. lubie polskich autorów kryminałów,mam nadzieję,że nie zawiodę się na tym autorze,od czasów Joe Alexa okazało się,że w Polsce mamy świetnych pisarzy zajmujących się tematem kryminalnym,dodaje do swojej sporej biblioteczki książek,które czekają na przeczytanie / w tym sporo polskich kryminałów /....

    OdpowiedzUsuń
  36. Temat na czasie jak widzę :)
    Nie wiem na ile spodobałaby mi się książka podczas czytania. Z jednej strony nie pasjonują mnie wątki katolickie z drugiej fabuła zdaje się być intrygująca.

    OdpowiedzUsuń
  37. Dziwnie by mi było czytać historie zmieszane z wątkami katolickimi, jednakże kryminały i zagadki typu ofiara w zamkniętym pomieszczeniu zawsze mnie intrygowały, i jeżeli książka wpadnie w moje ręce, zapewne nią nie pogardzę.

    OdpowiedzUsuń
  38. Jeszcze nie czytałem i nawet mimo tego głównego bohatera do ubicia będę miał na uwadze, związane ze ostatnio chyba wyszły w wersji kieszonkowej na poczcie. No i co tak irytowało że chce się co ubić? Może sprawdzę!

    OdpowiedzUsuń
  39. I proszę. Nawet w zakonie i to w Watykanie może się coś ciekawego dziać. A już morderstwo?Byłoby miło zglebić chociaż atmosferę wewnątrz Watykanu. A to może być fascynujące.

    OdpowiedzUsuń
  40. Obserwuje z tego konta,jako BookParadise, lubię na fb jako Natalia Zaczkiewicz.

    Motyw zakonnicy, która się zakochało, smaobójstwo lub też morderstwo, zdespeeowani duchowni... Opis zapowiada obiecującą książkę. Fabuła wydaje się nie być banalna, pierwszy raz słyszę o takim pomyśle na książkę. Może wynika to z nieczytania przeze mnie kryminałów? Kto wie... Jednak zniesmaczył mnie wątek miłosny zakonnicy Magdy, z ojcem Hugo. Może wątek miłosny, to zbyt mocne określenie, jednakże zakochanie się przez zakonnicę, to coś niepoważnego. Jeśli ktoś jest chrześcijaninem, taki fakt odrzuca go na kilometr. Chociaż z drugiej strony jest to tylko książka, a w książce nie zawsze wszystko musi być prawdziwe.
    Nie lubię, gdy główny bohater jest irytujący, wkurzający i ma się chęć go zamordować, a książkę wyrzucić przez okno. (Polecam przeczytać "Autodetsrukcja" Moniki Zajas, tam jest wkurzający Patryk. Zabić to nadmiar litości). Wówczas źle mi się ją czyta, męczy mnie. Ale wiadomo, każdy ma inny gust, więc może się okazać, że polubię Michała, a znienawidzę Joanne.
    Zdecydowanie uwielbiam, kiedy książki czyta się szybko, lekko i przyjemnie, a mimo wszystko zapadają w pamięć. Takie powieści są najlepsze, pozwalają się odmóżdżyć.
    Niestety zasmucił mnie fakt, że jest przewidywalna... Lubię, kiedy w książce buduje się stopniowe napięcie, jest ten dreszczyk emocji, a ja się główkuję i zastanawiam "Co teraz będzie? Czy ona przeżyje? A może utną jej głowę?". Gdy dzieje się nagły zwrot akcji, a moje przewidywania spalają się na panewce. Z twojej recenzji wynika, że ewidentnie tego brakuje, a to mnie strasznie zniechęca, chociaż może twój umysł jest inny, czytasz dużo kryminałów, a ja jako osoba zaczynająca przygodę z tym gatunkiem, odbiorę wszystko inaczej.
    Szczerze mówiąc, twoja recenzja jest świetnie napisana, jednakże nie poczułam się zachęcona do tej książki. Mam do niej zdecydowanie mieszane uczucia. Kiedyś może spróbuję po nią sięgnąć, jednak w kolejce mam tyle książek, że pewnie nie znajdę na nią czasu. Może na starość się uda :D

    OdpowiedzUsuń
  41. pierwsze słyszę o tej serii a że jestem pożeraczem kryminałów, komedii kryminalnych i wszelakich tego typu thrillerów, sensacji itp. to zainteresowała mnie ta pozycja. Chciałabym zacząć od pierwszej części żeby mieć chronologię :) i tak jak ty rzadko spotykam męskiego bohatera który by mnie wytrącał z równowagi, częściej to babeczkę ukatrupiłabym po jakimś kolejnym głupim ekscesie czy wypowiedzi. Przyznam szczerze że okładka zanim jeszcze przeczytałam tekst trochę mnie odstraszyła, bo ta zakonnica taka jakaś wyzywająca jakby się minęła jednak z powołaniem, ale że nie sądzę książki po okładce , sięgnęłabym zachęcona twoją opinią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a obserwuje oczywiście , jako Magdalena Sz L

      Usuń
  42. Recenzja bardzo zachęcają, nabrałam ochoty na tą serię ponieważ nigdy o niej nie słyszałam, a uwielbiam kryminały myślę, że jak nadarzy się okazja to sięgnę po nią też jestem ciekawa czy lubię Joannę tak jak Ty ;) a narracja czy faktycznie taka denerwująca? Chętnie się o tym wszystkim przekonam na własnej skórze, aaa i jeszcze jedno zapomniałabym wspomnieć słowo o okładce tak już mam, że zwracam na nie uwagę ;) a ta bardzo mnie zaciekawiła ma coś w sobie ;) jakąś tajemnice, którą chętnie odkryłabym! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * miało być jestem ciekawa czy polubię Joannę

      Usuń
  43. obserwuje jako Alex ( na fb Janicka Aleksandra)
    Amatorski detektyw i ekscentryczna Joanna to całkiem zgrabny duet ! Zapoznałam się kiedyś z "Wielka draka w Londynie " - przyznam skusił mnie tylko ten Londyn - zboczenie zawodowe. I od razu zaprzyjaźniłam się z ta para :) cala seria "podróży ze śmiercią" nie jest może taka , która czyta się z dusza na ramieniu - tak jak zostało napisane w recenzji - czyta się lekko, przyjemnie a zagadki czasem sa przewidywalne . Ale mimo wszystko dają dużo przyjemności i , nie powiem milo łechtają ego kiedy odkrywam na kolejnych kartkach książki ze jej ! zgadłam ! domyśliłam się ! motyw miłości zakonnicy do zakonnika - pysznie, z pazurem, dodaje to pikanterii do całej historii bo przecież Watykan olaboga ! :D jest dreszczyk, jest morderstwo, romansik i humor - ja to kupuje !

    OdpowiedzUsuń
  44. Na fb obserwuje jako Iza Janicka

    Max Bilski to reporter i wiele lat zwiazany byl z dziennikarstwem, totez nic dziwnego ze pisze takie swietne kryminaly :) a podobno polscy pisarze nie potrafia pisac dobrych :P po recenzji stwierdzam, ze to cos dla mnie. Uwielbiam rozwiazywac zagadki przed bohaterami, i chetnie przekonam sie czy Michal jest rzeczywiscie taki irytujacy ! Ciekawe tez, czy autor napisze kolejna czesc przygod tej pary , ktorych narratorem bedzie Joanna i czy rzeczywiscie wtedy historia bedzie lepsza? A przy okazji, obejrzalam okladki calej serii Podrozy ze Smiercia i polecam to samo wszystkim zainteresowanym. Widzieliscie jakie sa stylowe? Od razu chce sie je miec na swojej polce! Kazda ma w sobie cos intrygujacego jak pewnie historie, ktore sa w srodku zawarte :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ostatnimi czasy zaczytuję się w polskich autorach, jednak na tego autora jeszcze nie natrafiłam. Widzę, że muszę to nadrobić. Książka zapowiada się bardzo ciekawie. Dopisałam ją do mojej listy "Koniecznie muszę przeczytać" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomniałam dodać, że obserwuję, jako Magdalena H. :)

      Usuń
  46. W pierwszej chwili, nie wiedzieć czemu książka wzbudziła we mnie skojarzenie z "Kodem Leonadra Da Vinci" Dana Browna. Nie ukrywam jednak, że podobne klimaty do tych jakie jak sądzę są elementami książki to coś co lubię. Ten klimat starych murów i towarzysząca mu jakaś zagadka. Czego chcieć więcej od książki. Pobudza do myślenia, daje pole do popisu wyobraźni i pozwala na prowadzenia dochodzenia na równi z głównym bohaterem. Należę do gatunku kobiet, które uwielbiają kryminały czy to w wersji papierowej czy jako audiobooki czy wyświetlane na ekranie telewizora, dlatego tej książce mówię 3 x tak. :)
    Polubiłam stronę wydarzenia na FB. Komentuję posty jako Małgorzata Kub. Natomiast moje imię i nazwisko, to Małgorzata Kubach.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  47. Obserwuję jako Kasia Leja, lubię na fb jako Kaśka Leja. :)

    W kryminałach gustuję, aczkolwiek niekoniecznie w tych, które związane są ze sprawami kościoła. Jakiś czas temu czytałam książkę "Ani żadnej rzeczy", której fabuła dotyczy Watykanu i nie tylko. To chyba był jedyny kryminał o takiej tematyce, dla którego straciłam głowę, a teraz czekam na drugi tom tej powieści. :)

    Nie powiem, że powyższa recenzja mnie nie zachęciła, bo tak nie jest. Zakazana miłość w zakonie i brutalna zbrodnia wśród duchownych jest czymś bardzo intrygującym. Już od wieków jest wiadomo, że kościół nie jest taki czysty, jakby się mogło wydawać, zresztą to coraz częściej wychodzi na jaw. Tak więc teoretycznie możemy założyć, iż motywem zbrodni były porachunki religijne. Ciekawa jestem, ile osób stoi za tą zbrodnią i kto szantażuje siostrę Joanny, która pomimo iż zdecydowała się służyć Bogu- to jednak dopuściła się niewyobrażalnego grzechu. Mam nadzieję, że postać Michała pozwoliłaby mi spokojnie dobrnąć do ostatniej strony bez użycia niecenzuralnych słów. :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Przyznam szczerze, że pierwszy raz słyszę o tym autorze. Kryminały to jeden z moich ulubionych gatunków literackich (choć pierwszeństwo mają mimo wszystko książki psychologiczne). Klaudio zaciekawiłaś mnie tym, iż jeden z bohaterów był dla Ciebie irytujący. Teraz siedzę i zastanawiam się cóż on takiego zrobił lub co jest w nim takie nieznośne. Okładka książki jest dosyć interesująca, nóż niejako sugeruje jakiego gatunku dotyczy, zaś przedstawiona postać i tytuł wskazuje na wątek religijny. W recenzji dopatrzyłam się, iż umknęło Ci jedno słowo w tym fragmencie''nie jest też ona zbyt gruba, ale myślę, że nawet miałaby większą objętość''. Brakuje tutaj jeśli ;) Sugerując się Twoją recenzją trudno mi się zdecydować czy sięgnę po tą książkę...choć wątek wydaje się dość ciekawy. Jednak to, iż odgadłaś wcześniej niż bohaterowie kto zabił przemawia na niekorzyść tej pozycji... Obserwuję i lubię fb jako Marta Bieluczyk

    OdpowiedzUsuń
  49. Już pierwsze kilka zdań opisu nasunęło mi na myśl podobieństwo do książek Dana Browna, którego po prostu kocham miłością platoniczną i nieskończoną!
    Kocham książki z motywem religijnym, zwłaszcza jeżeli dodatkowo mam do czynienia z jakąś zagadką, a najlepiej kryminalną. Takie małe zboczenie zawodowe- skończyłam studia kryminologiczne ;).
    Niestety do książek z takim wątkiem czuję lekką awersję, tak samo jak na religię, ponieważ po przeczytaniu "Ginekologów" jestem wstrząśnięta postawą tych lekarzy wobec kobiet, ale przede wszystkim kościoła. "W bólu będziesz rodziła" i tyle, dlatego nie wolno chociażby próbować uśmierzyć jej ból. Generalnie same okropieństwa były tam opisane, dlatego jestem na kościół i religię chwilowo obrażona.
    Co do zagadki zawartej w fabule- wielka szkoda, że szybko domyśliłaś się jej rozwiązania. Uwielbiam nie wiedzieć nic aż do samego końca! <3

    Pozdrawiam cieplutko! Obserwuję, żeby poznać kolejne opinie o książkach!

    OdpowiedzUsuń
  50. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  51. Lubię takie historie... :)
    Kryminał+Watykan? Od razu kojarzą mi się z książkami Dana Browna "Kod Leonarda da Vinci" oraz "Anioły i demony" i ich ekranizacjami, które oglądałam nie raz, chociaż z reguły nie wracam do raz już obejrzanych filmów.
    A nieszczęśliwa miłość zakonnicy przywodzi mi na myśl księdza, w którym podkochiwałam się jako uczennica szkoły podstawowej ;) Żeby było śmieszniej, księdzu temu celibat okazał się być tak niemiły, że odszedł z Kościoła Katolickiego, został pastorem Zboru Zielonoświątkowego, ożenił się i ma dzieci :)
    Lubię czasem dokuczać z tego powodu mojej siostrze, że Jej chrzest jest nieważny, bo ksiądz, który go udzielał, przestał być księdzem, a do tego Jej ojciec chrzestny (Azjata) był tak naprawdę buddystą :D
    Obserwuję jako Melisa Anonim
    Lubię na FB jako Małgorzata Bula

    OdpowiedzUsuń
  52. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  53. Lubię i obserwuję jako Paulina Hoppe. Nie miałam jeszcze okazji czytać nic tego autora. Od jakiegoś czasu zaczytuję się w kryminałach, więc w pierwszej chwili pomyślałam, że to coś dla mnie. Drugim powodem, który sprawia, że chcę sięgnąć po powyższą książkę jest jej tematyka. Wątki religijne, które są dobrze opisane, potrafią być bardzo ciekawe. Wydaje mi się, że polubiłambym również postać Joanny. Natomiast obawiam się trochę Michała, który pewnie będzie mnie doprowadzał do szału. Z drugiej jednak strony, męski bohater, który irytuje to coś z czym się nie spotkałam-zazyczaj to bohaterki mnie denerwowały. Kolejny minus to fakt, że domyśliłaś się wielu faktów dużo wcześniej.Lubię, gdy kryminały zaskakują mnie. Sądzę, że dam książce szansę, ale nie wiem, czy będzie to w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  54. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  55. Obserwuje/ lubi na FB jako Marta K. Filipczak ☺


    Pierwsza urodzinowa recenzja a ja już muszę złamać jeden z punktów regulaminu bo właśnie w ostatnim zdaniu zamieszczona została ważna informacja. Książka jest dostępna w wersji kieszonkowej. A ja bardzo lubię książki w wersji kieszonkowej. Wychowałam się na takich kryminałach w niewielkim formacie ponieważ moi rodzice mieli całą kolekcja kryminałów w małym rozmiarze wydawanych w latach 70. i 80. Wersja Kieszonkowa książek to niewielkie obciążenie portfela, wygodnie mieści się w każdej torebce oraz zgrabnie wygląda na półce. Tytuł jak i motyw miłości pomiędzy zakonnica i zakonnikiem wydają się lekko kontrowersyjne ale ujęte w formie kryminału zapowiada się ciekawie. I choć sugerujesz że fabuła nie jest zbyt skomplikowna to też zachęcasz przystępnością języka. Motyw małżeństwa rozwiązującego zagadkę kryminalną kojarzy mi się od razu z parą T&T znaną z powieści A. Christie 😊 u niej również wyrazistrza była postać kobieca (niesamowita Toopeance 😂). Wygląda na to że autor po wzorce siega na mistrzowską półkę. Pozycja warta sprawdzenia w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  56. Obserwuje/ lubi na FB jako Marta K. Filipczak ☺


    Pierwsza urodzinowa recenzja a ja już muszę złamać jeden z punktów regulaminu bo właśnie w ostatnim zdaniu zamieszczona została ważna informacja. Książka jest dostępna w wersji kieszonkowej. A ja bardzo lubię książki w wersji kieszonkowej. Wychowałam się na takich kryminałach w niewielkim formacie ponieważ moi rodzice mieli całą kolekcja kryminałów w małym rozmiarze wydawanych w latach 70. i 80. Wersja Kieszonkowa książek to niewielkie obciążenie portfela, wygodnie mieści się w każdej torebce oraz zgrabnie wygląda na półce. Tytuł jak i motyw miłości pomiędzy zakonnica i zakonnikiem wydają się lekko kontrowersyjne ale ujęte w formie kryminału zapowiada się ciekawie. I choć sugerujesz że fabuła nie jest zbyt skomplikowna to też zachęcasz przystępnością języka. Motyw małżeństwa rozwiązującego zagadkę kryminalną kojarzy mi się od razu z parą T&T znaną z powieści A. Christie 😊 u niej również wyrazistrza była postać kobieca (niesamowita Toopeance 😂). Wygląda na to że autor po wzorce siega na mistrzowską półkę. Pozycja warta sprawdzenia w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  57. Jestem świeżo po lekturze czterech powieści Bilskiego. Podobały mi się, choć to racja, że wszystko w nich się łatwo układa. Taki już autor miał zamysł i zdołał go zgrabnie przedstawić. A co do tajemnicy, wokół której kręci się akcja tej powieści, to wolę się nie wypowiadać, bo mi ciśnienie skacze z nerwów na samą myśl o ciągłym ukrywaniu takich spraw przez kler.

    OdpowiedzUsuń
  58. Obserwują jako Anna Pawęzka
    Na fb lubię jako Anna Paw

    Mam dosyć mieszane uczucia związane z tą pozycją...
    Być może mijają się one z prawdą – nie czytałam ani tej, ani poprzedniej książki autora; mówiąc szczerze do tej pory nie wiedziałam o jego istnieniu. Opinie wyrobiłam sobie wyłącznie na podstawie Waszej recenzji.

    Zacznijmy od tego, że jedną z moich ulubionych książek jest "Imię Róży" Umberto Eco, dlatego też każdej pozycji z motywem tajemniczej śmierci zakonników przyglądam się ze szczególna uwagą. Niestety, mimo, że dostają one dosyć duży kredyt zaufania na początku, nie łatwo dorównać takiemu autorowi i takiej historii. Dlatego też często kończę ze złamanych sercem, a złamane serce już tak ufne nie jest...

    Ale odnośnie tego, co wyczytałam w recenzji.

    Na początek plusy. Po pierwsze – miejsce akcji! Od zawsze uważam, że Watykan to idealne tło do wszelkich opowieści "z dreszczykiem". Najmniejsze państwo świata a jednak, mimo wszystko, jedno z najbardziej wpływowych. Ileż musi się tam dziać za kulisami. Dodatkowo recenzja jest dosyć pozytywna i na jej podstawie można by się spodziewać ciekawej lektury z którą miło spędzi się czas...

    ...a jednak coś mi tu zgrzyta. Osobiście uwielbiam kryminały, ale nie lubię wplatania w nie zbyt rozbudowanych wątków romantycznych. Być może odniosłam mylne wrażenie i będę wdzięczna, jeśli odpowiecie mi, czy taki też on jest, a może to tylko zmyłka, przykrywka do naprawdę ciemnych sprawek? Taka informacja pomogłaby mi zdecydować, czy dać tej książce szansę.

    OdpowiedzUsuń
  59. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  60. Lubię i obserwuję jako Maria/Marysia Kasperczak
    Nie znam autora ani serii, którą opisujesz, jednak mimo pozytywnej recenzji zniechęca mnie okładka i to, że czytelnik jest w stanie rozwiązać zagadkę szybciej niż bohater. Lubię kryminały, których zawiłe intrygi rozwiązują się w zupełnie niespodziewany sposób.
    Książka ta niewielka objętościowo wydaje się być dobrą propozycją na lato, na czytanie dla czytania, dla relaksu zwłaszcza że jak piszesz język jest prosty i przyjemny w odbiorze.

    OdpowiedzUsuń
  61. Obserwuję jako Malwa

    Powiem szczerze, że tytuł nie zachęca do zapoznania się z lekturą. Gdyby nie wasza recenzja pewnie nawet nie chciałabym przeczytać opisu, ale muszę przyznać ze treść jest zaskakująca. Zakonnica i morderstwo? O tym jeszcze nie czytałam! Poza tym zakonnica zakochana w księdzu? To temat nieczęsto poruszany przez autorów. Chyba wszyscy wiemy dlaczego.
    Co do bohaterów.. ilu ludzi na świecie tyle upodobań charakterów. Nie zdarzyło się jeszcze nigdy żebym trafiła na książkę, w której każdy bohater przypadł mi do gustu. Najgorzej jest kiedy ten nieszczesnik to osoba, z która mamy do czynienia od początku utworu do samego końca. W takiej sytuacji od rzucenia książki w kąt powstrzymuje nas tylko przyjemny styl pisania autora. Na szczęście Pan Max spisał się w tej dziedzinie.

    OdpowiedzUsuń
  62. Już mam ogromną ochotę sięgnąć po tą książkę,bo uwielbiam czytać książki z prędkością światła,wciągające tak,że dopóty nie skończę,nie dowiem się wszystkiego do ostatniej kartki,nie zasnę ;) Nie jedną noc przez to zawaliłam,w pracy byłam nieprzytomna,ale nie żałuję.Co ja piszę ja kocham ten stan!!! Uwielbiam dobre kryminały,zaczęlam je czytać jako nastolatka od słynnej Agaty Christie.Przeczytałam wszystkie i wciąż odczuwam głód dobrego kryminału.Twoja recenzja zachęca mnie po sięgnięcie polskiego pisarza,raczej nie sięgam po nie,czytałam kilka,niezbyt ciekawe i słabe.Czytałam parę książek związanych z mroczną stroną Watykanu i nie powiem podobały mi się. Jestem pewna,że sięgnę po tą pozycję przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Opis książki sprawia, że ma się ochotę sięgnąć po tą pozycję. Fabuła wydaje się zupełnie inna od typowego kryminału przez wzgląd na bohaterów i miejsce akcji - zakonnica, ksiądz, Watykan :) Ponieważ nie czytałam pierwszej części brakuje mi w recenzji ukierunkowania, w którą stronę ta książka 'idzie', czy jest wyjaśnienie i większy opis miłości siostry Joanny do księdza, czy tylko wzmianka i od razu przejście do akcji wyjaśniania. Aspekt obyczajowy w każdym razie bardzo by mnie w niej zainteresował ;) Twoja ocena, że wciąga i szybko się czyta - mnie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Nie wiem dlaczego, ale opis książki kieruje moje skojarzenie na Dana Browna. Mam nadzieję, że autor umiał wiarygodnie umieścić książkę w takim miejscu jak Watykan, i że nie jest to wydumane i nierealistyczne, bo takich książek nie lubię. Podoba mi się, że bohater wzbudza emocje, lubię takich ;)Wysoka ocena książki, ciekawa fabuła, trudno się będzie nie skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Tak sobie czytam i czytam te komentarze i myślę sobie. O kurcze. Kiedy ci ludzie mają czas na ich pisanie? 😁
    U mnie osobiście występuje następujący problem - praca, dzieci, dom itp.. hihi
    No nie, niectak. To nie problem tylko życie.
    Napiszę więc krótko i zwięźle.
    Chcę ją mieć. Uwielbiam książki w tym stylu.
    Fb ula ex wysokinska rogalska

    OdpowiedzUsuń
  66. Obseruję: Kremciowata
    Lubię Fanpage: Magda Piesio
    Bohaterka ma takie samo imię jak ja <3 Liczę, że nie zginie za szybko, bo w jednej książce ledwo zdążyłam się nacieszyć, że jest bohaterka z moim imieniem, a już ją zabili:/ Może kiedyś po nią sięgnę, zwłaszcza, że jest stosunkowo krótka :P
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń