środa, 5 sierpnia 2015

Valerie Ann Worwood - "Vademecum olejków eterycznych i aromaterapii"

Tytuł: Vademecum olejków eterycznych i aromaterapii
Autor: Valerie Ann Worwood
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 488
Ocena: 9/10

Opis:

Oto pierwsze na polskim rynku kompletne kompendium dotyczące olejków eterycznych i aromaterapii. Znajdziesz w nim setki przepisów na olejki, które pomogą Ci w każdej sytuacji. 
Valerie Ann Worwood opracowała ponad 600 oryginalnych przepisów na aromatyczne mieszanki. Do większości z nich będziesz musiał użyć zaledwie kilku naturalnych, tanich i łatwo dostępnych olejków. Skorzystaj z doświadczenia autorki i sporządź olejek idealny na każdą okazję. 
Od grypy po bóle zębów, od grzybic po łysienie. Od cellulitu po poprawę metabolizmu. Działanie olejków zaskoczy Cię a różnorodność zastosowań sprawi, że bez problemu poradzisz sobie z każdą dolegliwością czy niedoskonałością w sposób w pełni naturalny i bezpieczny. Olejki te są doskonale dostosowane do potrzeb różnorodnych osób – od sportowców po gospodynie domowe. 
Część olejków pomoże Ci także w pracach domowych, jako znakomite środki czyszczące czy polerujące. Niesamowite jest też działanie kompozycji idealnych na stworzenie atmosfery w wyjątkowe okazje, takie jak choćby Walentynki, Andrzejki czy Boże Narodzenie.


Recenzja:

Czy wiedzieliście, że do wyprodukowania trzech kilogramów olejku lawendowego trzeba zużyć sto kilogramów kwiatów? Albo że za pomocą zapachów można pobudzić artystyczną część ludzkiego mózgu? Ja nie wiedziałam. Wydawało mi się, że olejki eteryczne to tylko silne zapachy służące do produkcji perfum. Do czasu, gdy siostra wyleczyła mi pryszcza za pomocą jakiegoś śmierdzącego płynu. Od tego czasu już nie uważam, że wszystkie olejki pachną, jednak zaciekawiły mnie ich inne właściwości. Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po książkę Vademecum olejków eterycznych i aromaterapii Valerie Ann Worwood, którą polecają specjaliści.

Książka jest podręcznikiem opisującym sposoby stosowania olejków eterycznych, środki ostrożności przy ich stosowaniu i dawkowanie. Jest obszernym zbiorem informacji na temat przydatności olejków eterycznych w różnych sytuacjach. Przede wszystkim dużo tu informacji na temat leczenia chorób – nie tylko skóry, ale też schorzeń ogranów wewnętrznych bez potrzeby przyjmowania olejków doustnie. Oczywiście opisano tu również wpływ różnych olejków na ludzką psychikę, koncentrację i rozwój duchowy. W książce znalazło się też miejsce na przepisy skuteczne przy urazach i bólach różnego rodzaju. Zaskoczył mnie rozdział o pielęgnacji niemowląt przy użyciu olejków, bo wydawało mi się że to za mocne zapachy dla maluchów.

Najbardziej zaciekawiły mnie rozdziały o pielęgnacji urody. Oczywiście zamierzam być wiecznie młoda, więc taka pomoc mi się przyda. Przepisy na szampony, odżywki do włosów, balsamy, peelingi do twarzy, kremy i inne mazidła zainspirowały mnie. Kupiłam w aptece kilka olejków i przez ostatni tydzień wykorzystywałam je do relaksujących kompieli, a wczoraj przyżądziłam nawet peeling do twarzy, który okazał się całkiem przyjemny i póki co twarzy mi nie wyżarł. Z przyjemnością więc wypróbuję jeszcze kilka przepisów.

W książce jest ciekawy rozdział o wykorzystywaniu olejków eterycznych przy sprzątaniu i innych czynnościach pielęgnacyjnych domu. Wyjaśniło się wreszcie czemu wszystko w domu mojej siostry inaczej pachnie. Olejki to świetny sposób dezynfekcji, a ponieważ siostra nie przepada za środkami chemicznymi, znalazła inny sposób na ubicie bakterii i wirusów. Po lekturze jestem przekonana, że to dobry sposób – od dziś paznokci i dłoni nie zniszczę czyszcząc lodówkę bez rękawiczek. I będę przy tym ładnie pachniała. Wszystko jest tak przystępnie opisane, że na pewno nie będę miała problemu przy zastosowaniu porad w praktyce.

Dużo tu informacji z dziedziny neurologii, biologii, botaniki i pokrewnych dziedzin. Każdy rozdział to kolejna grupa możliwości zastosowania olejków, zamiany chemicznych specyfików na naturalne środki. Dla ułatwienia wprowadzenia swoich porad w życie, autorka umieściła w książce tabele olejków wraz z ich właściwościami. Ponadto na końcu pojawił się krótki rozdział na temat aromasażu. Myślę, że to zagadnienie można by rozwinąć bardziej szczegółowo, choć wiedza zawarta w nim jest w zasadzie wystarczająca do samodzielnego wykonania masażu.

Książka jest estetycznie wydana, jej treść inspirująca i przystępnie przedstawiona. Można ją czytać od deski do deski lub zaglądać do wybranych rozdziałów w razie potrzeb – jak do encyklopedii lub książki kucharskiej. Jest tylko jeden drobny mankament – niemal zupełny brak rysunków (poza rozdziałem o aromasażu). Kilka rycin roślin przy opisach olejków ożywiłoby treść. Ale może się czepiam, bo trudno mi znaleźć coś negatywnego w tej książce. Z pewnością będę do niej wracać.

Tę książkę zrecenzowałam dla Was dzięki wydawnictwu Studio Astropsychologii. :)

19 komentarzy:

  1. Olejki stosowałam jedynie jako źródło ładnego zapachu, najczęściej w zimie przy kominku. Wiedziałam, że mają jakieś zdrowotne właściwości, ale nie wnikałam głębiej. A może jednak warto spróbować, zwłaszcza, że powoli nadchodzi jesień z przeziębieniami, katarem i złym samopoczuciem. Olejki nie są drogie i zapewne nie zaszkodzą, więc jeśli spotkam gdzieś tę książkę to kupię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem, sceptycznie podchodziłam do olejków eterycznych,bo wydawało mi się, że są tylko ozdobą i wykorzystywane do produkcji perfum, a tutaj takie zaskoczenie. Używa się ich nawet do sprzątania i czyszczenia. Z chęcią zapoznam się z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zaskoczona, nie sądziłam, że jeden olejek może przysłużyć się w tak wielu dziedzinach. Raczej byłam zawsze do nich sceptyczna, wydawało mi się, że jeśli to działa, to bardziej na zasadzie placebo.
    Chetnie sięgnę po tę książkę i dowiem się czegoś nowego.
    Pozdrawiam!
    pokolenie-zaczytanych

    OdpowiedzUsuń
  4. O, zainteresowały mnie te przepisy na peelingi i szampony, nie miałam pojęcia że coś takiego by się mogło znaleźć w książeczce o olejkach.
    No i sprzątanie za pomocą olejków? Wow!
    Chyba już wiem, co kupić Mamie na święta ;).
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
  5. Zbawienne dla duszy i ciała właściwości olejków znałam już wcześniej, choć oczywiście nie wszystkie. ;) Jednak nie miałam pojęcia, że olejki można również wykorzystać w domu np. do dezynfekcji, tym bardziej, że drażnią mnie chemiczne zapachy tego rodzajów środków. Olejki bardzo fajnie też sprawdzają się w kosmetykach własnego wyrobu. :) Ta książka byłaby dla mnie skarbem po którego często z chęcią bym sięgała. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawdę powiedziawszy nie miałam pojęcia, że olejki mogą mieć tak wiele zastosowań. Książka z całą pewnością przydatna. Sama chętnie wypróbowałabym tych olejków do m.in. czyszczenia chemicznego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z całą pewnością to bardzo przydatny poradnik. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, że te olejki mają aż tyle zastosowań. I oczywiście zawiera dużo informacji (;

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam :)
    Do medycyny "naturalnej" podchodzę jak do jeża. Część z niej uważam za szamanizm, ale część jest skuteczna, ważne, aby kierować się logiką.
    Jestem uczulona na niektóre zapachy, dlatego (i nie tylko dlatego) uważam, że skoro zapachy mogą szkodzić to i z pewnością mogą leczyć ... ale z pewnością nie wszystko.
    Z chęcią przeczytałabym książkę, bo jak widzę, olejki wykorzystywane są do wszystkiego. Jak dotąd stosowałam je tylko do masażu i natłuszczania skóry.
    Pozdrawiam, Dorota Kalinowska

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja mama uwielbia takie książki, to coś dla niej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prawdę powiedziawszy nigdy nie interesowałam się tym tematem zbytnio ale może ta książka to okazja , żeby trochę się z tym zapoznać.. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie próbowałam czytać takich książek... Ale może jest teraz odpowiedni czas, żeby zacząć! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm... chyba nie jest to książka, która by mnie zaciekawiła. Pozostałabym przy jedynie kupowaniu olejków i zachwycaniu się ich zapachem :) ♥ Pozdrawiam, Shelf of Books

    OdpowiedzUsuń
  13. O! Chętnie przeczytałabym chociażby fragmenty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem otarta na wszelkie niekonwencjonalne rozwiązania. Czemu nie?!:)

    OdpowiedzUsuń
  16. O, toto! Moja skóra to radar na chemikalia w szamponach, żelach, kremach, proszkach i płynach. Naturalne kosmetyki to ratunek, bo niewiele firm kosmetycznych przejmuje się wrażliwcami. Na 100% przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapraszam do kupywania olejkow z young living one naprawde dzialaja I mozna robic z nimi cuda. Kupujac w aptece kupisz zwykle z dodatkiem chemi I z terminem. Kupujac zwroc uwage na olejki ktore nie maja terminu waznosci I maja napis ... 100% pure. Therapeutic grade essential oil blend. Tak jak maja olejki z young living. Polecam. Zapraszam na moja strone
    http://yldist.com/malgorzataoils/

    OdpowiedzUsuń