czwartek, 19 marca 2015

Joe Alex - "Zmącony spokój Pani Labiryntu"

Autor: Joe Alex
Tytuł: Zmącony spokój Pani Labiryntu
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2005
Ilość stron: 160
Ocena: 7/10


Opis:

Joe Alex pisarz i detektyw tym razem towarzyszy swojej partnerce Karolinie Beacon, w jej naukowej pracy archeologicznej. Karolina odszyfrowuje zwój z papirusu sprzed 2300 lat odnaleziony współcześnie pośród ruin nadmorskiej osady greckiej. Perimos, żeglarz, wnuk kapłana opisuje niezamieszkaną małą wysepkę Keros, którą mijał płynąc do Bizancjum. Według tego zapisu na wyspie tej mieści się świątynia Atany, boginii Gołębii, Wiatrów i Labiryntu, głównego bóstwa kreteńskiego, któremu ród kapłanów przez tysiące lat składał dary. Keros nie istnieje jednak na żadnej mapie. Jeśli Karolina z ekipą archeologów zaryzykuje poszukiwania, odkryje wyspę i świątynię, będzie to sensacja na miarę światową. Ekipa badaczy organizując tą wyprawę ryzykuje … papirus zawiera bowiem klątwę ciążącą nad śmiałkami, którzy odważą się zmącić spokój Pani Labiryntu.


Recenzja:

Joe Alex to autor, z którego twórczością po raz pierwszy spotkałam się właśnie przy okazji "Zmąconego spokoju Pani Labiryntu". Miałam duże oczekiwania i nie zawiodłam się w najmniejszym stopniu.
Pisarz stworzył interesującego głównego bohatera, którego nazwisko brzmi tak samo jak pseudonim samego autora. Joe Alex z powieści również para się tworzeniem literatury sensacyjnej. Główne cechy tej postaci to umiejętność szybkiego kojarzenia faktów, co czyni z niego świetnego detektywa, także nie brak mu opanowania, sprytu, sprawności fizycznej. Alex nie raz Was zaskoczy. W tej konkretnej książce mamy możliwość poznać historię, która zaczęła się od niegroźnego starego papirusu. Nie sposób w tej chwili nie wspomnieć o drugiej głównej bohaterce, czyli Karolinie Beacon, która od razu budzi sympatię czytelnika. Moją tym bardziej, ponieważ wykonuje mój wymarzony zawód, czyli jest archeologiem. To właśnie ona odkrywa możliwą lokalizację mitycznego labiryntu Minotaura oraz inicjuje wycieczkę na tajemniczą wyspę Keros, gdzie zaczną się dziać dziwne rzeczy.
Jeśli jesteście wielbicielami nie tylko zagadek, ale także mitologii oraz historii, ta książka może przynieść Wam jeszcze większą przyjemność niż zwykłemu czytelnikowi. W "Zmąconym spokoju Pani Labiryntu" możemy się dowiedzieć co nieco o cywilizacji Kreteńczyków, a właśnie ta wiedza urozmaica fabułę, która przeniesiona w inne miejsce akcji niż ta tajemnicza wyspa, nie byłaby już tak zajmująca. To właśnie tak autor stworzył ten niesamowity klimat i niepokój, który czytelnik czuje podczas lektury.
W tych stu pięćdziesięciu stronach czystego tekstu nie ma żadnego zbędnego dla powieści elementu. Autor doskonale prowadzi akcję, która mimo że nie biegnie z prędkością pociągu ekspresowego, na pewno przyciągnie amatorów klasycznego kryminału. Nie spodziewajcie się tutaj makabrycznych opisów, ponieważ autor ma klasę i nie posługuje się tak prymitywnymi środkami, żeby rozbudzić wyobraźnię czytelnika. Jest to popis kunsztu literackiego na miarę Agathy Christie.
Prawdziwą zbrodnię odkryjemy daleko w głębi powieści, a wtedy odczujemy, że wszystko, co do tej pory przeczytaliśmy, było przygotowaniem do niej. Joe Alex nie potrzebuje pełnego patosu i przesady stylu i opisów, których nie powstydziłby się Mickiewicz, ale o wiele bardziej obrazowo stwarza atmosferę, napięcie, używając prostego i przystępnego języka.
Mimo że ta książka ukazała się po raz pierwszy nakładem Wydawnictwa Literackiego w 1965 roku, to Maciej Słomczyński vel Joe Alex nie przestaje zachwycać odbiorców w każdym wieku. Jego powieść przeczytałam jednym tchem i chcę więcej. Niekiedy, czytając krótką książkę, mamy wrażenie, że czegoś w niej zabrakło. Nie w tym wypadku, bo "Zmącony spokój Pani Labiryntu" jest po prostu kompletny. Idealna dla zabieganych pracoholików, którzy w nielicznych wolnych chwilach sięgają po słowo pisane.
Wasza Ariada :)

 Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu

1 komentarz:

  1. Mam parę książek autora, wspominam je bardzo miło :)

    OdpowiedzUsuń