sobota, 24 stycznia 2015

Ewa Seno - "Cena odwagi"

Autor: Ewa Seno
Tytuł: Cena odwagi
Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 2014
Ilość stron: 336
Ocena: 4/10

Opis:

Część 2 nowej sagi Antilia, której pierwszy tom zdobył sporą popularność wśród fanek gatunku paranormal romance. Dalszy ciąg losów Niny, która po śmierci rodziców wyjechała z Polski do USA, a tam poznała zaskakującą prawdę o sobie: nie jest zwykłą dziewczyną, lecz potomkinią królewskiego rodu Mendelaviev, władającego piękną i tajemniczą planetą – Mandorą. Teraz musi nauczyć się korzystać z niedawno odkrytych nadnaturalnych zdolności i zrobić wszystko, by ocalić swoją ojczyznę przez zakusami armii największego wroga jej rodziców – Alexusa. Życie szykuje dla niej jednak nowe niespodzianki…



Recenzja:

Pierwszy tom tejże serii czytałam całkiem niedawno. Uważałam go za dosyć przeciętny i miałam nadzieję, że kolejna pozycja okaże się lepsza - bardzo się myliłam. 
Przede wszystkim dlatego, że cała ta historia staje się coraz bardziej absurdalna... 

"Los stawia przed nami zadania na miarę naszych możliwości."

Nina - główna bohaterka - jest jeszcze bardziej irytująca i głupia niż w poprzednim tomie. Przede wszystkim chwile smutku i żałoby, które powinna przeżywać po starcie tak bliskich osób... no cóż, praktycznie ich nie ma. Już więcej biadoli o swoim byłym chłopaku i ich trudnej historii. 

"Dlaczego dobrych ludzi spotykają złe rzeczy?"

Co więcej - chociaż ma super moce, może zrobić wszystko i obraca się wśród osób, do których można się ślinić... to uważa się ona za dziewczynę przeciętną, o niskiej samoocenie i poczuciu własnej wartości. 
No cóż, definitywnie nie chciałabym poznać jej w prawdziwym życiu. Zresztą tak samo jak Nicka, który zachowuje się, jakby miał rozchwianą gospodarkę hormonalną.

"To my, kobiety, mamy władzę nad wszystkim. Nasze umysły są silniejsze, odporne na stres czy gniew. Potrafimy panować nad swoimi uczuciami, zepchnąć smutek i żal na dno serca i skupić się nad tym, co mamy do zrobienia. Nie jesteśmy popędliwe, nie pozwalamy, by kierowała nami pycha czy zawiść. Zauroczenie czy żądza nie są w stanie zaćmić naszych umysłów. 

Dla swoich bliskich jesteśmy gotowe na największe poświęcenia."



Fabuła spłyciła się jeszcze bardziej - walka ze złem, kiedy tak naprawdę nie do końca opanowało się swoje moce... Seks z nieznajomym przedstawicielem innej rasy... Bezsensowne, bezpodstawne doszukiwanie się najmniejszych problemików i wyolbrzymianie ich do rangi kryzysów narodowych... to tylko czubek góry lodowej. 
Spojler: I wierzcie mi, kiedy doszło do tego, że Nina zaszła w ciąże - to odechciało mi się czytać. 

"Wiedza jest największą potęgą, jaka kiedykolwiek istniała, nigdy nie pozwól, by ktoś wmówił ci coś innego."

Styl autorki również podupadł - czyżby mniej czasu poświęciła na tą część? W każdym razie, nie licząc dobrych opisów przyrody, to dialogi wydawały mi się czasem całkowicie bezsensowne, nic nie wnosiły do akcji, a tylko zapychały miejsce na stronie, 

"Wiedziałam, że z każdym krokiem oddalam się od niego bezpowrotnie."

Co więcej - postacie też nie były zbytnio dopracowane. Każdy miał albo podobny charakter, albo tak odstawał od reszty, że wydawał się aż przesadzony. Nie polubiłam praktycznie nikogo... no może oprócz jednej drugoplanowej bohaterki.

"Wprawdzie mieszkańcy Ziemi bardziej przypominają bydło niż inteligentne istoty, mają jednak niesłychany talent do tworzenia pięknych i użytecznych rzeczy."

Przynajmniej okładka jest lepsza od poprzedniej, chociaż nie powiem - dalej nie mam pomysłu, dlaczego akurat taki dobór modelki. 

"Serce jak kamień, dusza zbrukana, czas wreszcie skończyć rządy tyrana. Nie zna litości, dobra, współczucia, chciwość przesłania ludzkie odczucia. Piękno jest względne, młodość chwilowa, lecz to co czynisz, trwa wciąż od nowa. Twe serce zimne, twarde jak kamień, więc niech naprawdę takie się stanie."

Teraz powinnam powiedzieć, że nie polecam - bo za bardzo kojarzy mi się z bezsensownym paranormal romance, albo opiera się na banalnych schematach i jest totalnie źle wykonana. Nie mogę jednak tego zrobić. Mimo wszystko książkę tę czyta się całkiem szybko i całkiem przyjemnie. Jeżeli więc chcecie zapoznać się z treścią - to proszę bardzo. 


Pozycję tę dostałam do Wydawnictwa Feeria 

10 komentarzy:

  1. Czyli już wiem, po co raczej nie sięgać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo złego słyszałam o pierwszej części, a nie jestem masochistką więc podziękuję tej serii ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Po przeczytaniu Twojej recenzji odpuszczę sobie tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę nie podobają mi się zdania tej autorki ;c

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już raz wyrzuciłam ją w kąt, książka od długiego czasu czeka na moją recenzję. Szczególnie, że nawet jest objęta moim patronatem - aż jest mi wstyd. Ale ciężko mi się zmusić do czytania tego za przeproszeniem bublu... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, książka ta jest po prostu jedną wielką pomyłką - nie jest dopracowana tak, jak powinna.

      Usuń
  6. Nie czytałam pierwszego tomu i chyba nie mam dość odwagi, by sięgać po drugi... Może w trzecim autorka poprawi akcję i styl?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cholerka, mam nadzieję! Ale na cuda nie liczę... ;)

      Usuń
  7. Haha, też mam podobną nadzieję, że może w trzecim coś się zmieni na lepsze, ale po drugim się załamałam :(

    OdpowiedzUsuń