sobota, 23 listopada 2013

KONKURS : )

Witamy!
Od jakiegoś czasu zapowiadałyśmy, że na naszym blogu pojawi się konkursik (a nawet nie jeden, ale na resztę musicie jeszcze trochę poczekać ;D ).
Tak więc oto jest - pierwszy, wyjątkowy, niesamowity konkurs na Naszym Książkowirze.
Mam nadzieję, że się Wam spodoba, a zgłoszeń będzie multum : ) No nic, przechodzę do sedna sprawy:


 Regulamin:

1. Organizatorem konkursu/losowania jest ekipa Naszego Ksiażkowiru wraz z autorką - Gają Kołodziej. Do wygrania jest egzemplarz "Księżniczki w blasku sławy i cieniu obsesji" z dedykacją dla laureata.
 
2. Niniejszy konkurs trwa od 23.11.2013r (dzisiaj) do 7.12.2013r do godziny 23:59. 
Zgłoszenia, które zostaną nadesłane po wyznaczonym terminie, nie będą brane pod uwagę.

3. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone do 7 dni po zakończeniu konkursu.

4. Zasady udziału:
a) Każdy komentarz musi zawierać: chęć zgłoszenia, nick pod jakim obserwuje bloga oraz e-mail.
b) Zwycięzca zostanie wyłoniony poprzez wybór ekipy Naszego Książkowiru. Autorka zaś da kolejny egzemplarz dla osoby, której praca najbardziej jej się spodobała i zapadła w jej pamięć. Traktujcie to jako swego rodzaju wyróżnienie C;
c) Po wyłonieniu zwycięzcy, czekam 2 dni na adres kontaktowy, który proszę wysłać na e-mail: nasz.ksiazkowir@onet.pl Jeśli zwycięzca nie odezwie się w ustalonym terminie nagroda przepada na rzecz innej osoby. 
d) Każdy uczestnik powinien mieszkać na terenie Polski.
e) W konkursie mogą brać udział osoby, które posiadają bloga oraz osoby, które bloga nie posiadają, jednak w zgłoszeniach anonimowych bardzo proszę o podanie imienia i nazwiska.
f) Proszę o dodanie banerka konkursowego podanego powyżej na swojego bloga/fanpage'a.
g) Będzie nam miło, jeśli dodacie nasz blog do obserwowanych, G+ oraz polubicie fanpejdż na Facebooku (wszystkie dodatkowe informacje odnośnie konkursu będą umieszczane właśnie na fanpejdżu).

5. Aby wygrać egzemplarz "Księżniczki w blasku sławy i cieniu obsesji" z dedykacją trzeba odpowiedzieć w 5 zdaniach na pytanie konkursowe, a mianowicie: 

"Cena sławy - jak wiele możesz dla niej poświęcić?"

Życzymy wszystkim weny i szczęścia : ) 

12 komentarzy:

  1. To tak: zgłaszam się, obserwuję pod nickiem Kyou, e-mail to: kyou@onet.pl

    Sława to nie jest to, czego bym pragnęła najbardziej na świecie. Owszem, chciałabym napisać książkę, która byłaby hitem. Jednak jedyne, co byłabym w stanie poświęcić na to, to czas. Bo jaką miałabym przyjemność z bycia sławnym, gdyby to odbierało mi wszystko inne, na którym mi zależy? Żadną.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgłaszam się do konkursu, nazywam się Aleksandra Dobosz, a mój e-mail to:olka1296@poczta.onet.pl

    Czy sława jest warta poświęcenia? Czy warta jest wyrzeczeń i odmawiania sobie codziennych przyjemności? Odpowiedź jest prosta: jeżeli Twoje życie ogranicza się do pustego uśmiechania się i obojętności na ludzkie emocje- zawojujesz świat. Jeśli jednak coś znaczą dla drobne gesty i sens słów, które wypowiadasz- bądź sobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pytanie konkursowe należy odpowiedzieć w 5 zdaniach.

      Usuń
    2. Bardzo przepraszam, nie doczytałam :)
      Oto poprawiona wersja:
      Zgłaszam się do konkursu, nazywam się Aleksandra Dobosz, a mój e-mail to:olka1296@poczta.onet.pl

      Dla sławy można wiele poświęcić, ponieważ każdy potrzebuje chwili uwagi. Można otaczać się wyidealizowanym światem i blaskami reflektorów. Można również wieść szczęśliwe, spokojne życie, z dala od rozgłosu. Tylko od nas zależy, którą opcję wybierzemy. Jednak w chwili wahania i niezdecydowania, co jest dla nas lepsze, zastosuj złoty środek- bądź sobą, zaufaj sobie i przeżyj życie, którego nikt Ci nie zaplanował.

      Usuń
  3. Biorę udział :) Obserwuję bloga jako Nathalie X, a mój e-mail to nathalie.ross@wp.pl. Banner wstawiłam na bloga i fanpejdż tez lubię.

    Dla sławy mogłabym poświęcić część swojego wolnego czasu. Nie chciałabym jednak biec za nią na złamanie karku, bo w moim mniemaniu powinna ona stanowić swego rodzaju przyjemność, a nie przykry obowiązek lub rozpaczliwe działania. Rodzina, przyjaciele, studia zawsze znaczyłyby dla mnie więcej, nawet jeśli "z dnia na dzień" stałabym się znaną i lubianą w wielu krajach pisarką. Wiem, że nie odbiłoby mi zbytnio, bo miałam już nie raz swoje "pięć minut chwały" i poznałam, jak ważne jest pozostanie sobą i nie danie się omamić wywiadom w telewizji i radiu, a zamiast tego podejście do całej tej zabawy z dystansem. Mówiąc w skrócie - poświęciłabym dla sławy tylko to, co nie kłóciłoby się z moją osobowością i nie zmieniłoby mnie w żaden sposób.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgłaszam swój udział ;) Obserwuję pod nickiem Aga, mój e-mail: agata.polte@wp.pl ; Fanpejdż również lubię.

    Sądzę, że nie mogłabym wiele poświęcić dla sławy. Oczywiście marzę o tym, by być znana, rozpoznawalna i lubiana, ale nie wtedy, gdy ta popularność może przynieść niemiłe konsekwencje – bo przecież sława to nie tylko udzielanie wywiadów, rozdawanie autografów i uśmiechanie się do zdjęć. Według mnie sława to ciągła praca nad sobą, by być doskonałym dla ludzi obserwujących każdy twój krok. Sądzę, że właśnie tego nie mogłabym poświęcić sławie – własnego ja, które zanikałoby powoli, gdy starałbym się dopasować do wyobrażenia, jakie mieliby o mnie inni. Jedyne, co poświęciłabym dla sławy to czas - chwile wolne, w których starałabym się zrealizować swoje dalsze pomysły i plany.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chętnie wezmę udział :) mój e-mail: nata130@interia.eu . Obserwuje jako: Pyśka a tu jest banerek : http://natalax3recenzje.blogspot.com/p/blog-page_10.html

    Nie poświęciłabym dla sławy samej siebie.,ponieważ nie potrafiłabym zatracić się aż tak bardzo i utracić wartości które wpoili mi rodzice wychowując mnie. Wiem, ponieważ czytam wiele magazynów, plotek jak i blogów modelek, jakie koszmarne rzeczy muszą przeżywać modelki :nie śpią czasem aż dwie doby by po prostu zadowolić swoich managerów lub pracodawców. Człowiek to nie maszyna, a później się czyta,że co dryga sławna osoba bierze narkotyki,albo coś gorszego, ja się wcale nie dziwie i sama nigdy bym tego nie zrobiła.
    Są też przypadki że aby dostać kontrakt trzeba (kolokwialnie mówiąc) skoczyć komuś wpływowemu do łóżka,a to jest.. obrzydlistwo. Przykro mi ale nie poświęciłabym swojej godności dla sławy, a
    ponadto ja strasznie lubię jeść fast-foody,a sławy muszą się zdrowo odżywiać. Co to, to nie,gdyż ja to obżarciuch jestem straszny:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź musi mieć pięć zdań, wyrzuć jedno i zaliczymy ;)

      Usuń
    2. Bardzo chętnie wezmę udział :) mój e-mail: nata130@interia.eu . Obserwuje jako: Pyśka a tu jest banerek : http://natalax3recenzje.blogspot.com/p/blog-page_10.html

      Nie poświęciłabym dla sławy samej siebie.,ponieważ nie potrafiłabym zatracić się aż tak bardzo i utracić wartości które wpoili mi rodzice wychowując mnie. Wiem, ponieważ czytam wiele magazynów, plotek jak i blogów modelek, jakie koszmarne rzeczy muszą przeżywać modelki :nie śpią czasem aż dwie doby by po prostu zadowolić swoich managerów lub pracodawców. Są też przypadki że aby dostać kontrakt trzeba (kolokwialnie mówiąc) skoczyć komuś wpływowemu do łóżka,a to jest.. obrzydlistwo. Przykro mi ale nie poświęciłabym swojej godności dla sławy, a ponadto ja strasznie lubię jeść fast-foody,a sławy muszą się zdrowo odżywiać. Co to, to nie,gdyż ja to obżarciuch jestem straszny:)
      Pozdrawiam

      Edytowany*

      Usuń
  6. Zgłaszam się:)
    e-mail: riana@wp.pl
    obserwuję jako: Riana
    Sława nie jest dla nie, lecz moja fantazja podpowiada mi, że gdyby sława była moim marzeniem, to nie cofnęłabym się przed niczym by ją osiągnąć. Gdybym chciała zostać sławną top modelką, na pewno stosowałabym drakońskie diety i serię ćwiczeń, których nawet Chodakowska by się powstydziła. Jeżeli chciałabym coś wynaleźć, to ukraść od kogoś pomysł to chyba nie byłoby nic złego? Dla sławy w internecie, zrobiłabym wszystko, mogę się założyć że seks taśma by tutaj zdziałała cuda. Bo przecież nieważne jak zabłysnę w tym świecie, ważne bym po prostu zabłysła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgłaszam się!
    Nick: Edyta Chmura
    e-mail: edyta.cha@wp.pl

    Będąc sławną osobą gotowa byłam zrezygnować ze swojej szczerości, oczywiście w pewnym zakresie. Chodzi mi o tworzenie wizerunku kobiety szczęśliwej, zawsze uśmiechniętej i pogodnej, z sympatią ściskałabym dłonie fanów i rozdawała autografy…nawet jeśli przed godziną pokłóciłam się z mężem, zgubiłam ulubione kolczyki, pies nasikał mi do butów, a w najnowszym numerze poczytnego pisma napisali, że ubieram się jak wieśniaczka. Bo sława wymaga takich poświęceń, nikt nie lubi słuchać narzekań i patrzeć na wiecznie niezadowoloną minę. Gotowa byłabym również zmienić swój styl życia: poszłabym na siłownie, przestrzegałabym przepisanej diety i słuchałabym rad specjalistów dotyczących tego, w co się ubierać i jaki makijaż mi pasuje, wstawałabym o świcie, choć uwielbiam spać i chętnie pozowałabym do zdjęć, choć zazwyczaj zasłaniam swą twarz. Nigdy jednak nie poświęciłabym dla sławy szczęścia i harmonii w mojej rodzinie, nie pozwoliłabym na utratę przyjaciół i zaprzedania swej duszy „diabłu”-mediom!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgłaszam się!
    Bloga obserwuję jako: Joanna Sobczak
    Mój e-mail: joannasobczak89@gmail.com

    Będąc sławną gotowa byłabym poświęcić swoją prywatność i dać fanom możliwość poznania mnie. Może gdyby zobaczyli mnie wychodzącą po bułki w dresie i z rozczochraną głową, przestaliby myśleć o tych, których znają z kina, telewizji czy estrady, że ich życie układa się jak piknik albo bal. Może w końcu by zrozumieli, że gwiazdy również dopada słabość, zwątpienie, strach czy choroba oraz że jak każdy człowiek mam prawo zjeść kebaba, pójść na durny film czy powiedzieć coś głupiego (i nie musieć na drugi dzień czytać o tym na pierwszych stronach gazet). Gotowa byłabym znieść dużo, byleby tylko ludzie przekonali się, że nie ma sensu zazdrościć sławy, pieniędzy czy powodzenia. Nie chciałabym poświęcać jedynie siebie, bo prawdziwą udręką byłoby udawanie kogoś, kim nie jestem, albo też zmienianie się, bo tak chcą inni.

    OdpowiedzUsuń