wtorek, 15 października 2013

Enerlich Katarzyna - "Studnia bez dnia"

Autor: Enerlich Katarzyna
Tytuł: Studnia bez dnia
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2012
Ilość stron: 256
Ocena: 8/10

Opis:

Jaką tajemnicę skrywa trzynastowieczna studnia w rzeźbiarskiej pracowni w Toruniu? Co łączy powtórny pochówek Mikołaja Kopernika z zadziwiającym odkryciem Marceliny? Czy wszyscy jesteśmy skazani na nieruchomości i w jaki sposób zmienia ona nasze życie? Co stanie się, gdy bułhakowska Annuszka rozleje olej... tym razem w naszym życiu?

Recenzja:

Jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką, bardzo pozytywne i mam nadzieję, że nie ostanie.
Teraz z każdej strony atakują nas książki z fabułą fantasy, w których bohaterami są najczęściej nastolatkowie. Po przeczytaniu opisu z tyłu tej książki, miałam wrażenie, że i tak będzie w tym przypadku (tym bardziej, że jak już powiedziałam to moje pierwsze spotkanie z tą autorką). A tutaj takie zaskoczenie, i to wcale nie negatywne.
Mamy przyjemność spotkać Marcelinę. Kobietę około trzydziestki, która wydaje się być naznaczona przez los. Nie jest ona jakoś specjalnie barwną postacią, ani szczególnie zapadającą w pamięć, mimo to budzi emocje, a cała historia która się rozgrywa na stronach książki, jest na prawdę godna uwagi.
Cała akcja toczy się w Toruniu. Fakty wymyślone przez autorkę, przeplatają się z tymi prawdziwymi i w efekcie daje to dość ciekawy efekt.
W książce występują także zdjęcia miejsc autentycznych i to pozwala się wczuć w taki klimat tego miejsca i tych wydarzeń.
Historię tę czyta się na prawdę dobrze i szybko. Jest przystępnie napisana, a do tego potrafi zaciekawić czytelnika tak, żeby ten nie mógł się oderwać od lektury.
Na początku akcja toczy się w ciągu pewnego okresu czasu, ale autorka opisuje tylko najważniejsze wydarzenia pomijając mało istotne sprawy. Potem, kiedy Marcelina znajduje pierścionek, akcja nabiera tępa, napięcie rośnie, a ja coraz bardziej miałam problem z oderwaniem się od książki.
Przeplatające się różne motywy, motyw tajemnicy, trochę kryminał, trochę o miłości, powodują, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Nie wiem czy to na plus czy na minus, ale czasem kupuję książki, nie czytając opisu, tylko dla okładki, która mnie zafascynowała. W tym przypadku pewnie było by tak samo. Ta okładka jest na prawdę świetna. Bardzo mi się podoba i w stu procentach odzwierciedla klimat książki.
W Toruniu nigdy nie byłam, ale ta książka, jest taką moją motywacją, że jednak muszę się tam wybrać i poczuć tę atmosferę, którą tak dobrze czuć w tej książce.
Jakby w moim mieście, opowiadano taką legendę, sama chciała bym dowieść, czy jest prawdą, czy nie.
Myślę, że będę wracać do tej książki, a poza tym trzeba wspierać Naszych polskich pisarzy.

Z gorącymi pozdrowieniami,
Klaudia.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu MG


2 komentarze:

  1. O jak dobrze,że przeczytałam Twoją recenzję bo właśnie noszę się z zamiarem przeczytania tylko nie byłam pewna czy mi przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś szczerze mówiąc nie ciągnie mnie do tej książki, więc daruję sobie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń