wtorek, 29 listopada 2022

Marah Woolf - „Pierścień ognia”

Autor: Marah Woolf

Tytuł: Pierścień ognia

Wydawnictwo: Jaguar

Data wydania: 26 października 2022

Liczba stron: 480

Ocena: 8/10


Opis:

Taris nie może uwierzyć, że Malachi naprawdę nie żyje. Azrael nie kontaktuje się z nią, więc zdesperowana dziewczyna postanawia jechać do Londynu.
Niestety natrafia na Azraela z inną kobietą. Nie może uwierzyć w to, co widzi ale Azrael twierdzi, że Taris nic dla niego nie znaczyła, a ich umowa nie powiodła się nie z jego winy. Malachi chciał umrzeć i nie prosił o odroczenie śmierci.
Świat Taris rozpada się na kawałki. Najpierw straciła brata, potem musiała się zmierzyć ze zdradą Azraela, a to jeszcze nie koniec…
Aristoi rozkazują Taris odszukać pierścień ognia – w przeciwnym razie dusza jej brata trafi w ręce demonów. Dziewczyna nie ma wyboru: znów udaje się na poszukiwania… Demony – także te wewnętrzne – nie zamierzają jednak ułatwiać jej życia. Czy Taris odnajdzie w sobie siłę, aby
się im przeciwstawić?


Recenzja

„Pierścień ognia” to kontynuacja świetnego „Berła światła”, z cyklu Kronik Atlantydy. Jeśli nie pamiętacie mojej opinii o pierwszym tomie, wystarczy powiedzieć, że byłam zachwycona konceptem, wykonaniem i klimatem książki. Marah Woolf przeniosła mnie w czasie do lat nastoletnich, kiedy to zaczytywałam się w tego typu książkach, jednak jej wersja romansu z elementami fantasy jest skierowana do dojrzalszych czytelników.

Autorka poprzednią część zakończyła z prawdziwym przytupem, że tak powiem, dlatego też byłam niesamowicie ciekawa, jak dalej potoczą się losy naszych bohaterów. Tym razem też zostawiła mnie z prawdziwą gonitwą myśli po niespodziewanym końcu książki, więc nie mogę się doczekać ostatniego tomu. 

Przechodząc jednak do „Pierścienia ognia”, książka śledzi dalsze poszukiwania przez Taris i Aristoi insygniów Atlantydy. Dziewczyna po stracie brata musi poradzić sobie ze sprzecznymi uczuciami wobec Azraela i innych osób, które uważała za przyjaciół. Dodatkowo grozi jej niebezpieczeństwo, ponieważ ktoś nie chce, aby bogowie odzyskali Atlatydę. Mimo wielu przeciwności losu nasza bohaterka łatwo się nie podda.

„Pierścień ognia” zawiera wszystkie te elementy, które pokochałam w „Berle światła”, a nawet więcej. Autorka zabiera czytelników do kolejnych niesamowitych historycznych miejsc, między innymi do Izraela. Możliwość podróżowania po świecie z komfortowego fotela to jedna z największych zalet czytelnictwa, co pisarka świetnie utylizuje. Poznajemy kolejne niesamowite legendy o bogach i starożytnych cudach. Woolf nadal rozwija postaci, które poznaliśmy już wcześniej, nadając im coraz to większej głębi, ale i wprowadza nowe, które mogą zamieszać w życiu protagonistki.

Wątek romantyczny pozostaje na drugim planie, lecz z ciekawością można śledzić historię romansu śmiertelniczki i anioła. Nie brak pikantnych scen, ale i realistycznego przedstawienia relacji. 

Cała seria Kronik Atlantydy to wielka przygoda dla osób kochających mitologię i filmy akcji. Polecam z całego serca osobom w każdym wieku. Nie mogę się doczekać kulminacji cyklu!

7 komentarzy:

  1. Świetna przygoda. Nie mogę doczekać się 3 tomu

    OdpowiedzUsuń
  2. 📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚

    "Gdy człowieka dotyka śmierć, umiera śmiertelnie. To, co wieczne i nieprzemijające, idzie dalej, schodzi śmierci z drogi."

    📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚

    "Pierścień ognia" to druga część trylogii Kroniki Atlantydy autorstwa Marah Woolf. Ta część jest zupełnie inna od poprzedniej. Inna nie znaczy gorsza, a wręcz przeciwnie, lepsza niż by się wydawało.
    Zaczyna się od rozpaczy i bólu. Utrata Malachiego jest dla Nefertari, szokiem i niekończąca się rozpaczą. Zmarnowała ostatnie dni jego życia na poszukiwania berła i z tym nie może się pogodzić, że nie było jej obok. Do tego nie może liczyć na Azraela, bo on postanawia się od niej odsunąć. Niestety Aristoi mają inne plany dla Taris. Musi odnaleźć kolejne insygnium władzy - Pierścień ognia, bo inaczej dusza Malachiego nie zazna spokoju. Taris wyrusza w podróż, towarzyszy jej wesoła gromadka Azraela oraz Set. Co ich tym razem czeka???

    Jak wspomniałam, ta cześć jest zupełnie inna. Taris musi najpierw zmierzyć się z rozpaczą, pogodzić się z utratą brata, następnie musi przestać nienawidzić, pewnego upartego anioła. Do tego pojawiają się nowe postaci, które dużo wnoszą do poszukiwań. Ta wyprawa jest o wiele bardziej niebezpieczna, demony coś knują. Zaczyna robić się krwawo i brutalnie. Czy uda im się odnaleźć pierścień ognia??? Jakiego będą tego koszty???

    W tej części bardzo polubiłam postać Seta oraz Tammy. Dziewczyna wreszcie dojrzała, sprzeciwiała się rodzicielce i wyruszyła w niebezpieczną podróż razem z Taris. Co do Seta, cały czas było mi go szkoda. Każdy miał do niego jakieś pretensje. Liczę, że w kolejnej części pokażę na co go stać, będę trzymać za to kciuki😊.

    Książkę czyta się ekspresowo, akcja nie daje nam się nudzić. Ciągle jesteśmy zaskakiwani. Do tego dochodzą świetne dialogi, które niejednokrotnie poprawiały mi humor. Zakończenie to dla mnie szok. Jak tak można. Choć znając książki autorki powinna się tego spodziewać. Zawsze kończy w takim momencie, że chce się więcej 😊. Jeżeli lubicie książki o poszukiwaniu skarbów, pełne mitologii egipskiej, niebezpieczeństw, humoru oraz szczypty romansu, to jest książka dla Was. Ja jestem zachwycona i niecierpliwie czekam na kolejną część. Nie zostaje mi nic innego jak Wam polecić ❤️. Czytajcie, warto😁😁😁

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy nie przeszkadza wam niewiarygodny infantylizm obu tych książek? Zarówno pierwszego, jak i drugiego tomu? Te powieści są aż niesmaczne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam połączenie wątków gdzie demony, anioły oraz bogowie walczą ze sobą a w środku tego jest człowiek. Jeszcze nie zabrałam się za tą serię ale mam ją w planach a recenzja „Pierścień ognia” tylko zaostrzyła mój apetyt. Wartka akcja, świetni bohaterowie do tego zakazana miłość jak tu można przejść obojętnie obok takiej lektury a ponadto to zakończenie. Mam książki Marah Woolf na oku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki Wam mam ten tom, teraz tylko pozostaje pierwszy zdobyć i będę mogła poznać ten cykl w całości 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam niestery tej serii...może kiedyś przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  7. Och... Zawsze miałam manię na punkcie Atlantydy, więc pewnie tę serię przeczytam. Dobrze, że drugi tom trzyma poziom. Trochę za dużo według mnie tych romantycznych wątków.

    OdpowiedzUsuń