sobota, 15 stycznia 2022

Ichiiro Hako - "Braciszek do wynajęcia #1"

Autor: Ichiiro Hako 

Tytuł: Braciszek do wynajęcia #1

Wydawnictwo: Kotori

Data wydania: 2021

Ocena: 7/10

Opis:

Manga opowiadająca historię Kanami, małej dziewczynki osieroconej przez rodziców i odrzuconej przez starszego brata. Pewnego dnia postanawia wynająć „braciszka”, który zapełni pustkę w jej sercu i ofiaruje czułość, jakiej rodzony brat nie potrafił dać. „Chcę znowu poczuć rodzinne ciepło. Wszystko mi jedno, czy za nie płacę czy nie”.

Recenzja:

Zamówiłam tę mangę, bo spodobała mi się kreska - nawet chyba do końca nie wczytałam się w opis, bo jak zaczęłam czytać, to dosłownie praktycznie od samego początku byłam bliska płaczu. Ta pozycja tak bardzo mnie wzruszyła i tak bardzo mną wstrząsnęła... Polecam: co tu dużo dodawać... 

Kanami jest sierotą. Nie ma nikogo bliskiego - nie licząc brata, który bardzo zmienił się po śmierci ich rodziców, którzy zginęli razem w wypadku samochodowym bodajże dwa lata wcześniej. Od tego czasu rodzony brat częściej bił dziewczynkę i traktował ją z obojętnością i chłodem - udawał, że ona wręcz nie istnieje, chociaż wcześniej był przykładem brata idealnego, który za swoją młodszą siostrzyczkę dałby się wręcz pokroić - bo dosłownie cały czas się z nią bawił i zajmował.

Pewnego dnia Kanami poznaje starszego chłopaka, który pyta się jej, czy wszystko jest w porządku - i dlaczego płacze. Kanami wprost mówi, że jest bardzo samotna, a on... proponuje jej, aby wynajmowała go jako swojego brata, gdy będzie miała gorszy dzień lub gdy będzie w czymś potrzebowała pomocy. Jednak dla Kanami sprawa jest prosta - jeśli ma pamiętać, że tak naprawdę nie jest to jej prawdziwy braciszek, chce mu płacić za wynajem. Bo pieniądze to ona akurat ma - w przeciwieństwie do kochającej rodziny... 

Jak widzicie już po tym krótkim opisie... Emocji jest tutaj mnóstwo. Dosłownie tę mangę pożera się wzrokiem, ale nie jest to taka łatwa historyjka, jak sądziłam, że będzie - i żeby też nikt nie pomyślał, że chodzi tu o jakiekolwiek wykorzystywanie dziewczynki: oferta tego, aby wynajmowała tego chłopaka jako brata powstała z jego dobroci serca i z tego, że sam kiedyś czuł się bardzo samotny. Jest więc to piękna historia - i czekam na kolejne tomy, bo jak na razie moje rozdarte serce potrzebuje tego więcej, żeby przekonać się, czy ostatecznie wszystko się ułoży...

Do tego wszystkiego ta piękna kreska! Bez wątpienia grafika jest tutaj imponująca. Piękne postacie, naprawdę dobre wyrażenie emocji - ale także sceneria wokół jest bardzo ładna i dopracowana. Pod kątem kreski - wielkie brawa dla autorki! Zresztą, pod kątem fabuły: także!

Trzeba powiedzieć wprost, że nie jest to łatwa historyjka, ale jest ona warta tego, żeby się z nią zapoznać. A kolejne tomy jakby obiecują jeszcze więcej akcji - także ja bez zbędnej zwłoki zawsze będę po nie sięgać, bo inaczej chyba bym wybuchła od środka! 

Podsumowując: jeśli szukacie mangi, która się Wam spodoba, ale jednocześnie wstrząśnie Waszym światem i sprawi, że szybko o niej nie zapomnicie - sięgnijcie po "Braciszka do wynajęcia". Jest to swego rodzaju manga o charakterze obyczajowym, którą bez wątpienia pokochacie. Bo jak można by tej pozycji nie pokochać?! 

10 komentarzy:

  1. Brzmi interesująco i zarazem bardzo smutno, ale prawdziwie. Kusicie mnie tymi mangami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Renata Kozłowska15 stycznia 2022 22:38

    Niestety mangi to nie moja bajka, zupełnie nie mogę się do nich przekonać. Choć recenzja ciekawa, to tym razem się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się interesująco oraz emocjonalnie. Manga "Braciszek do wynajęcia #1" warta zapamiętania

    OdpowiedzUsuń
  4. Braciszek do wynajęcia... to dopiero dziwny pomysł na fabułę! Dzisiaj za pieniądze można kupić nawet uczucie. Lub je zastąpić. Cóż, na pewno to temat niezwykle aktualny, na czasie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach zacząć czytać więcej mang. Podczas tworzenia TBR tę na pewno wezmę pod uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa aczkolwiek smutna historia. Chętnie bym ją przeczytała w całości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa historia, ale nie lubię mangi

    OdpowiedzUsuń
  8. Podobnie, jak ostatnio. Manga to nie me klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  9. I kolejna propozycja mangowa ! Wciągnął Cię ich świat ☺ A ja nadal żadnej nie przeczytałam 😆

    OdpowiedzUsuń
  10. Choć ta manga,jest kolejną świetna mangą,tak ja jeszcze nie poczułam do nich książkowej chemii,nie ma między nami jeszcze czytelniczej więzi. Przepraszam,ale jeszcze się w nich nie odnajduje. Narazie zostanę na czytaniu receznji o nich.Bardzo dziękujemy za świetną recenzję😘B.B

    OdpowiedzUsuń