czwartek, 14 października 2021

Manga - "Dziewczyna do wynajęcia, tom 1"

Tytuł: Dziewczyna do wynajęcia, tom 1

Wydawnictwo: Waneko

Data wydania: 2020

Ocena: 7/10

Opis:

Manga obyczajowa o miłości i tajemnicach. Kazuya zostaje porzucony przez ukochaną. Aby ukoić ból i samotność korzysta z nowego wynalazku. W internetowej bazie można wybrać sobie kogoś, z kim można będzie zapomnieć o pustych wieczorach. Kazuya wynajmuje więc śliczną Chizuru. Na co dzień dziewczyna studiuje na jego uczelni, mieszka w pobliżu, a nawet budzi zachwyt babci chłopaka. Czy kulisy tej relacji uda się utrzymać w sekrecie?

Recenzja:

O kurczę - to jest moja pierwsza myśl po zapoznaniu się z pierwszym tomem tej mangi. No po prostu "Dziewczyna do wynajęcia, tom 1" dosłownie "zrobiła mi dzień". Humor w tej pozycji na pewno wielu poprawi nastrój - u mnie to zadziałało niczym n

ajlepsza czekolada, której akurat potrzebowałam, chociaż nawet nie zdawałam z tego do końca sprawy. Z tym, że jednak jest to pozycja nie dla wszystkich - bo jest sporo młodzieżowych dialogów (w stylu nazywania kogoś: "lambadziarą"). No i bez wątpienia, chociaż nie ma tu scen +18 (a przynajmniej na razie, w tym tomie, bo nie wiem, co będzie dalej) - to jednak jest dużo seksualnych nawiązań. 

Kazuya nie ma szczęścia w miłości. Jego ostatnia dziewczyna zerwała z nim po miesiącu, bo stwierdziła, że podoba jej się ktoś inny (pod koniec zresztą wymieniła dużo więcej powodów ich zerwania...). Dla chłopaka to prawie koniec świata, bo jest dwudziestodwuletnim prawiczkiem, który jakoś nie ma szczęścia do tego, żeby spotkać kobietę, z którą mógłby związać się na dłużej i na poważnie.

Jakimś cudem, praktycznie bez powodu - no może jedynie z samotności - Kazuya postanawia wynająć sobie dziewczynę na randkę. Szybko jednak okazuje się, że Chizuru jest śliczną dziewczyną, która mogłaby być ideałem... ale tylko z pozoru, bo kryje się w niej niezły diabełek. Do tego wszystkiego Kazuya czuje się zraniony tym, że Chizuru jest tak doskonałą aktorką - i że wszyscy, którzy ją wynajmują na randkę, piszą o niej podobne opinie. 

Pech chciał także, że Kazuya i Chizuru spotykają się na uczelni - chociaż szansa na to była jak jeden na milion. Chizuru na uczelni jest całkiem inna: nieśmiała kujonka, która nie rzuca się w oczy - w przeciwieństwie do swojego randkowego alterego.

Na dodatek zarówno rodzina bohatera, jak i bohaterki, zaczynają sądzić, że Kazuya i Chizuru tworzą udaną parę - a babcie najchętniej planowałyby już ślub...

"Dziewczyna do wynajęcia, tom 1" to doskonała komedia (trochę zboczona), ale ogólnie naprawdę fantastycznie się przy niej bawiłam - a do tego wszystkiego fabuła była bardzo ciekawa, czasem mnie zaskakiwała i już nie mogę się doczekać zapoznania się z kolejnymi tomami tej mangi! Bez wątpienia "Dziewczyna do wynajęcia, tom 1" znajdzie wielu swoich fanów - mam nadzieję, że Wy też dacie jej szansę!

Jeśli chodzi o kreskę - w recenzji dodałam dwa zdjęcia z pierwszych stron. Jak widzicie, przyjemna dla oka - widać duży talent autora. Niektóre postacie czasem są słodkie, a w chwilach gniewnego wybuchu nagle są przedstawione bardziej mrocznie - ale według mnie to idealny zabieg, bo dodatkowo pozwala to jakby uświadomić sobie, jakie emocje i jaki klimat ma ta manga.

Czy jednak polecam? Z CAŁEGO SERDUSZKA! Mam już na półce dwa kolejne tomy - i myślę, że jak poziom będzie się utrzymywał, to zapoznam się także z kolejnymi częściami tej mangi. 

PS. W hasztagach dotyczących tej mangi znalazłam hasło: "harem", ale jak na razie tego nie odczułam. Także jestem ciekawa, jak się to rozwinie... 

7 komentarzy:

  1. Mangi to nie moja bajka, chyba już wyrosłam z graficznych opowieści.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Dziewczyna do wynajęcia" taka komedia romantyczna na poprawę humoru. Z chęcią się zapoznam z tą opowieścią.

    OdpowiedzUsuń
  3. Recenzje super, choć mnie chyba nic nie zachęci do mangi

    OdpowiedzUsuń
  4. Manga to nie moja bajka ale dam znać przyjaciółce

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj kusicie mnie tymi mangami ostatnio. Ciekawe czy mi się spodoba. Kiedyś napewno ale teraz??? Okaże się. Chętnie dam jej szanse. Brzmi interesująco. Jeszcze jak mówicie, że wam poprawiła humor to coś dla mnie. Dzięki za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się okładka. Recenzja zachęcająca, ale raczej nie skuszę się.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyle ostatnio tych mang się pojawią, że chyba w końcu jakąś przeczytam. Tym bardziej, że ta brzmi dosyć ciekawie :P No tego się nie spodziewałam.

    OdpowiedzUsuń