niedziela, 31 października 2021

Cora Reilly - "Złączeni przeszłością"

Autor: Cora Reilly

Tytuł: Złączeni przeszłością

Wydawnictwo: NieZwykłe

Data wydania: 2021

Ilość stron: ok. 400

Ocena: 7/10

Opis:

Siódmy tom słynnych „Złączonych”!

Dante złożył przysięgę. Zarzekł się, że mafia będzie dla niego najważniejsza. Że nic ani nikt nie stanie ponad nią. Pięć razy nie dotrzymał obietnicy. Pięć razy zdradził mafię i udało mu się to zakamuflować.

Jego ojciec nauczył go, jak skrywać emocje. Dante opanował tę umiejętność do perfekcji. To dlatego został świetnym capo, a gdy zmarła jego żona Carla, potrafił ukryć swój żal i rozgoryczenie.

Kiedy Valentina oznajmia mu, że spodziewa się jego dziecka, Dante zamiast się cieszyć, oskarża ją o niewierność. Przecież z Carlą starali się tyle czasu i nigdy nie doczekali potomstwa. Więc jak to możliwe, że Valentina tak szybko zaszła w ciążę?
Czy Dante pozwoli odejść przeszłości? Czy przestanie ranić kobietę, którą pokochał, i ocali to, co jest dla niego naprawdę ważne?

Recenzja:

Kolejna część serii "Złączonych" - i kolejny rarytas od Cory Reilly, który według mnie miał kilka minusów, ale w ogólnym rozrachunku to dalej jedna z lepszych powieści z gatunku romansów mafijnych. Cora Reilly dalej pozostaje niedoścignioną królową ze swojej kategorii - i w moich oczach chyba wymagałoby cudu to, aby się to zmieniło. W końcu królowa może być tylko jedna!

W tym tomie bliżej poznajemy postać, którą już kiedyś trochę poznaliśmy. Dante po raz kolejny udowadnia, że za pozorami spokoju i opanowania może tkwić krwiożercza bestia - ale też bez wątpienia kryje się za tym wszystkim całkiem dobry strateg, który jest w stanie zrobić wszystko, aby ochronić swoją rodzinę, którą często postawia wyżej od mafii - mimo że jest capo i to dobro mafii powinno być na pierwszym miejscu. Ta historia w ogóle zaczyna się od tego, gdy Dante przyznaje wprost, że w jego życiu było kilka takich momentów, gdzie zdradził "swoich ludzi" - i wszystkie te jego zdrady są dokładnie opisane.

Część z tych wydarzeń była dla mnie nowa - jak chociażby pomoc jego siostrze (którą to też poznajemy bliżej, co dla mnie jest dużym plusem!) czy ogólnie więcej szczegółów na temat dzieciaków Dantego i sposobu, w jaki je wychowywał. Niemniej jednak było też mnóstwo akcji, którą znałam już z innych książek Cory Reilly - tyle, że pisanych z innej perspektywy.

W końcu dowiedziałam się też, dlaczego wybuchła wojna między mafią Dantego a Camorrą - ale też jak bardzo Dante czuł się w swoim życiu zdradzony przez najbliższe mu osoby - i jak wielką odpowiedzialność czasem miał w związku z dylematami, które pojawiały się przez całe jego życie. W tej opowieści poznajemy nie tylko capo, ale także człowieka, który przede wszystkim kocha swoją rodzinę i chciałby zapewnić jej bezpieczeństwo. Także, jeśli po historii Remo nie do końca byliście w stanie powiedzieć o Dante miłego słowa, to teraz już trochę tych miłych słów w głowie się czasem pojawia. 

Według mnie pomysł na tę książkę był trafny - bo takiej perspektywy brakowało, ale no, były fragmenty, gdzie dosłownie nie byłam w stanie się oderwać, a były momenty, gdzie trochę się nudziłam - bo wiedziałam, jak potoczy się akcja. Mimo wszystko uważam, że jest to pozycja konieczna do przeczytania dla wszystkich fanów tej autorki!

Jeśli znacie twórczość Cory Reilly, to chyba wiecie też, że nie bez powodu nazywam ją królową romansów mafijnych - bywa romantycznie, bywa brutalnie, bywa krwawo, a scen seksu jest sporo: i według mnie raczej są napisane całkiem fajnie, dobrze mi się je czyta. Lubię bohaterów, jakich kreuje ta autorka, bo są oni charakterystyczni i przynajmniej można sobie wyobrazić, o kim się czyta - nie zlewają się ze sobą w jedno, chociaż tych postaci jest sporo (bo i książek Cora Reilly sporo napisała). 

Sama pisarka ostrzega na początku, że wypadałoby znać kilka innych jej książek, żeby sięgnąć po "Złączeni przeszłością" - bo jest tu bardzo wiele spojlerów, jeśli nie czytało się wcześniejszych części z tej serii - i przynajmniej pozycji o Fabiano, Nino i Remo z tej kolejnej serii (które w fajny sposób się łączą).

Ja oczywiście czekam na kolejną książkę tej pisarki - podobno w Polsce ma być już dosłownie za parę dni, bodajże pod koniec listopada, także bardzo wyczekuję - bo też ma być to opowieść o postaci, którą zaczęłam darzyć całkiem sporą sympatią - jakkolwiek to nie brzmi, skoro ta postać jest częścią mafii.

Podsumowując: polecam, bardzo polecam, gorąco polecam! Twórczość tej autorki to dla mnie niebywała przyjemność - uwielbiam zaczytywać się w jej historiach. Te książki po prostu coś wyjątkowego w sobie mają i jak czytałam sporo książek z gatunku romansu mafijnego, tak dosłownie nic nie spodobało mi się bardziej niż powieści spod ręki Cory Reilly!

12 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze okazji poznać pióra autorki, jakoś od kilku lat bliżej mi do polskich autorów...ale zapisze sobie nazwisko, bo recenzja jest ciekawa, więc chyba warto sięgnąć po książki tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki. Ale nie jestem przekonana do ich przeczytania, może....

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem właśnie w trakcie czytania tej książki. Przyznam, że czekam na kolejne książki tej autorki tak samo jak na L. J Shen. Jak dla mnie obie piszą wspaniale i są niezastąpione.
    Zwykle nie lubię gdy po jakimś czasie jest wznawiana historia bohaterów których juz poznałam i najzwyczajniej ich nie czytam ale w tym przypadku przeczytam wszystko bardzo chętnie.
    Uciekam czytać i niecierpliwie czekam aż zdobędę Złamane serce!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię książki Cory Railly. Jest ona jedną z autorek, piszących romanse mafijne, które mogę czytać. Taki wyjątek od reguły, bo ja nie przepadam za tum gatunkiem. Więc tak, mam w planie tą książkę.
    Dzięki za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam twórczości autorki. Romanse mafijne jakoś nie wzbudzają we mnie entuzjazmu.

    OdpowiedzUsuń
  6. To już siódmy tom,a ja jeszcze żadnego nie znam🙈Wiele,wiele dobrych i ciekawych recenzji słyszałam o tej serii☺ Jeśli kiedyś przełamię swoją blokadę do tych książek,którą stworzyła jedna książka z tego gatunku,to na pewno sięgnę wtedy po tą serię ☺ Bardzo dziękujemy za świetną recenzję 😘Bardzo dziękujemy za super noc miłości😘 B.B

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jakoś trzymam się z daleka od mafijnych historii to obok tej autorki nie przechodzę obojętnie. Po raz kolejny Cora Reilly nie zwadzi. Mimo, iż spora część wydarzeń z książki jest dobrze znana czytelnikom to i tak pisarka intryguje fabułą. Z chęcią zapoznam się z "Złączeni przeszłością".

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie, to nie dla mnie. Ostatnio jestem zniechęcona takim typem literatury, wczoraj zaczęłam polskiej autorki "Nieczyste zagrania" i jestem zniesmaczona taką prozą...

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie teraz. Jeszcze nie nabrałam dystansu do romansów mafijnych, by sięgnąć po tę serię. Tak, piszę serię, bo jeszcze nie przeczytałam żadnego tomu z tej serii i nie mogę jeszcze się przełamać, by zacząć znowu mierzyć się z romansem mafijnym. No cóż, tak to już jest, kiedy nagle wszystkie autorki chcą skorzystać z sukcesu jednej i piszą, nic nowego nie wnosząc. Na szczęście dobrze, że pojawiają się i takie cudeńka i szczęście, że jest ktoś, kto nie dał się zrazić do tego gatunku, i może nam dać znać, kiedy te cudeńka pojawiają się na rynku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mojej ukochanej autorce romansów nie mogłabym odmówić. Czytam wszystkie jej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam tą serię i napewno sięgnę po te część szczegolnie że bardzo polubiłam Valentine. I Dantego. Narazie przeczytałam 3 Cześci ael to dlatego że kompletuje całość żeby móc po kolei przeczytać. 3 Cześci o Cammorze już mam

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie.... Dla mnie Cora Reilly niet :D

    OdpowiedzUsuń