wtorek, 28 września 2021

Emily X.R. Pan - "Wszystkie kolory moich wspomnień"

Autor: Emily X.R. Pan
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Tytuł: Wszystkie kolory moich wspomnień
Wydawnictwo: We need YA
Data wydania: 15 września 2021
Liczba stron: 448
Ocena: 8/10

Opis:

Leigh Chen Sanders jest absolutnie pewna jednej rzeczy: jej matka zmieniła się w ptaka po tym, jak popełniła samobójstwo.
Dziewczyna nie może pogodzić się ze stratą i myślą, że całowała swojego najlepszego przyjaciela, gdy jej matka odbierała sobie życie. Czuje, że rodzina zataiła przed nią wiele rzeczy. Rusza na Tajwan, aby poznać swoje korzenie i odkryć wszystkie rodowe sekrety. W poszukiwaniu przemienionej w ptaka matki Leigh zacznie ścigać duchy, odkryje tajemnice dziadków i nawiąże nowe relacje.

„Wszystkie kolory moich wspomnień” – pomiędzy rzeczywistością a magią, przeszłością i teraźniejszością, przyjaźnią i romansem, nadzieją i rozpaczą – to powieść o odnajdywaniu siebie poprzez poznawanie historii rodziny, sztukę, smutek i miłość.

Recenzja:

Ukazanie prawdziwych emocji w literaturze nie jest prostym zadaniem, niemniej Emily X.R. Pan udało się znakomicie oddać spektrum żałoby, żalu oraz… miłości. Wszystkie kolory moich wspomnień to oryginalna i niebywale piękna historia i choć mam drobne zarzuty wobec realizmu magicznego weń wplecionego, tak nie mogę odmówić jej tego, że poruszyła mnie do głębi. Jeśli więc szukacie wyjątkowych lektur – zakochacie się w tym tytule!

Moja mama jest ptakiem. To nie jest metaforyczny strumień świadomości w stylu Williama Faulknera czy inny szajs. Moja mama naprawdę jest ptakiem.

Bardzo cenię swoistą poetyckość w literaturze oraz jej nieoczywistość, a tego odmówić Wszystkim kolorom moich wspomnień odmówić nie można. Leigh jest nieco dziwna, podobnie jak cała fabuła oraz elementy w niej się pojawiające, jednak – mimo tej wielkiej niecodzienności – nadzwyczaj autentycznie ukazuje uczucia, które gnieżdżą się w każdym z nas. Autorka w bardzo ciekawy i otwarty sposób pisze między innymi o depresji, w bardzo obrazowy sposób, przy której nie zawsze pomoc czy leczenie pomaga, często się ją także lekceważy. Całość nie skupia się jednak jedynie na żalu – ale i odkrywaniu siebie oraz przeszłości swojej rodziny. Jest to szczególnie fascynujące, bo korzenie głównej bohaterki znajdują się w Tajwanie, który jest cudownie scharakteryzowany przez zapachy, przysmaki oraz kolory, a także rozmaite wierzenia – szczególnie w reinkarnację…

Został tylko cień koloru, jednak nie zniknął, nie opuścił mnie.

Emily X.R. Pan bardzo ujmująco ukazuje w swojej książce także budowanie przez Leigh relacji – zarówno z otoczeniem, jak i dziadkami – ta druga jest dodatkowo utrudniona barierą językową. Wątek romantyczny także nie wypada źle, jest bardzo subtelny i uważam, że bardzo dobrze poprowadzony. Nie można zapomnieć także o artystycznym zacięciu bohaterki przez zamiłowanie do kolorów – akurat ja takie wątki uwielbiam. I choć zazwyczaj cenię w tego typu powieściach realizm magiczny, tak we Wszystkich kolorach moich wspomnień był on już… lekką przesadą. Był ważny, gdyż prowadził w zasadzie większość powieści, jednakże znacznie bardziej przypadł mi do gustu, gdyby był faktyczną metaforą, piękną i ubraną w pióra (dosłownie). Nie uważam go jednak za wadę, jest cudny, ale… po prostu nie do końca mi pasowała jego forma.

Pozbierałam okruchy historii mojej rodziny, wreszcie ją znam i rozumiem. Będę pamiętać o miłości, która zawsze nas łączyła, nawet w czasach największej niepogody, gdy trudno było ją dostrzec.

Wszystkie kolory moich wspomnień to opowieść pełna wdzięku, nutki bajkowości i nieokiełzanego piękna oraz… przejmującego smutku. Emily X.R. Pan stworzyła niezwykle wartościową lekturę o trudnych uczuciach i sytuacjach w życiu człowieka, która poruszy serce każdego czytelnika – w pewnym momencie sama miałam łzy w oczach, a wiedzcie, że niełatwo mnie wzruszyć! Jestem pewna, że każdemu przy tej lekturze będą towarzyszyć silne emocje. Polecam z całego serca!

P.S. Ta okładka jest przepiękna, prawda? 💖

9 komentarzy:

  1. Nie przepadam za magią w książkach, ale ta recenzja mnie bardzo kusi, żeby książkę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Napewno to przeczytam. Tylko jeszcze nie teraz. Muszę mieć odpowiedni nastrój. Narazie nie mam ochoty na smutki. Ale strasznie jestem ciekawa jak to wyszło autorce. Brzmi bardzo oryginalnie. Uwielbiam książki gdzie czuć emocje. Dzięki za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  3. Chcę przeczytać. Uwielbiam fantastyczne i magiczne motywy

    OdpowiedzUsuń
  4. Renata Kozłowska28 września 2021 11:48

    Nie są to niestety moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Recenzja wskazuje na ciekawą powieść. Sądzę, że warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  6. "Wszystkie kolory moich wspomnień" to nie jest łatwa książka, porusza istotne kwestie a przy tym dostarcza ogrom emocji. Zawarta szczypta magii sprawia, że książka jest wyjątkowa, wyróżniająca się na tle innych. Czasem potrzebuje książki, która przepuści mnie przez uczuciową maszynkę i wyciśnie jak cytrynę. Jeśli dopadnie mnie ten czas to wiem, że książka Emily X.R. Pan będzie się do tego nadawać idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś, na razie mam dość ciężkich i trudnych tematów poruszanych w powieściach. Ale kultura Tajwanu to może być bardzo interesujący aspekt tej powieści. Okładka intrygująca. ☺

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje się być to ciekawa powieść. Jednak na ten moment, nie będę się w niej zaczytywać ani nigdzie jej wyłapywać. Bardzo dziękujemy za recenzje :) B.B

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam emocje, a tutaj przytłoczyła mnie ich ilość. Jednak wdzięk i nutka bajkowości sprawiają, że wykopuję się spod stosu wrażeń i wpisuję tę historię na swoją listę książek wartych przeczytania.

    OdpowiedzUsuń