środa, 21 lipca 2021

Katarzyna Bester - "Ucieczka z nieznajomym"

Autor: Katarzyna Bester 

Tytuł: Ucieczka z nieznajomym

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

Data wydania: 2021

Ilość stron: 240

Ocena: 7,5/10

Opis:

Kiedy chcesz wydostać się z pułapki, możesz stracić czujność i…  zmysły. Ucieczka z nieznajomym nie wydaje się rozsądna, ale Hannah nie ma wyboru. Czy właśnie wpakowała się w jeszcze gorsze kłopoty?

Powrót nie wchodzi w grę. Hannah musi uciekać, kryć się przed mężem i oprawcą w jednej osobie. Jeśli trafi on na jej ślad, zrobi wszystko, aby ją zatrzymać i odpowiednio zdyscyplinować. Plan kobiety jednak nagle się sypie i trzeba improwizować. Wtedy Hannah odkrywa, że jeden ze stojących przy drodze samochodów ma otwarte drzwi. Chowa się za siedzeniem pasażera i postanawia zdać się na los.

Szybko się orientuje, że mężczyzna, który nieświadomie wywiózł ją z dala od zagrożenia, nie jest zwyczajnym turystą. Tajemniczy Jonathan może pomóc jej w ucieczce. Podczas wspólnej podróży tych dwoje odkrywa, jak wiele ma ze sobą wspólnego, a ich przypadkowa znajomość stopniowo przeradza się w pożądanie, z którym coraz trudniej im walczyć. Czy dopadnie ich przeszłość? Czy mogą zaufać sobie nawzajem?

Recenzja:

Ależ czytanie tej książki było przyjemne! Naprawdę, mam wrażenie, że Katarzyna Bester robi taki ogromny progress, że co rusz mnie czymś zaczyna zaskakiwać. Jej debiut według mnie był dosyć przeciętny, ale "Ogrodnik" i "Ucieczka z nieznajomym" to już praktycznie górna półka, którą warto polecać! Zaraz napiszę ciut więcej o plusach i minusach tej pozycji - ale w sumie trudno mi tu mówić o dużej ilości minusów, bo ich po prostu nie było praktycznie. Z góry więc polecam i zachęcam do dalszego czytania!

Życie Hannah nie było usłane różami, odkąd okazało się, że jej mąż stosuje wobec niej przemoc. Chociaż facet jest policjantem, ma to totalnie gdzieś i zachowuje się tak, jakby wszystko mógł robić i jakby przemoc domowa miała mu ujść płazem. I przez długi czas tak właśnie było, ale w pewnym momencie Hannah stwierdziła, że ma już tego dosyć i że musi się wyrwać. Opracowuje plan, który niestety dosyć szybko się komplikuje, bo mąż zaczyna szukać jej szybciej niż podejrzewała. Jej ostatnią szansą jest schronienie się w aucie, które mija, a które nie ma zamkniętych drzwi. Hannah postanawia zaryzykować - i takim sposobem trafia na Jonathana.

Jonathan też dosyć szybko orientuje się, że jedzie z pasażerem na gapę i na początku sądzi, że to jakaś zwykła złodziejka, ale Hannah wyjawia mu prawdę i wtedy Jonathan postanawia, że pomoże jej uciec, szczególnie, że sam nienawidzi tego, jak czasami policjanci łamią prawo do własnych celów. I chociaż początkowo między tą dwójką jest raczej napięcie i brak zaufania, wraz z każdym mijanym kilometrem atmosfera się coraz bardziej zmienia. Zaczyna pojawiać się pożądanie, tyle, że przecież los bywa przewrotny, a przeszłość zawsze się o siebie upomina. Jak potoczą się ostatecznie losy Hannah i Johnatana? Musicie sprawdzić sami!

Według mnie fabuła całkiem nieźle wymyślona i skonstruowana, bo szczerze mówiąc, co najmniej raz się zaskoczyłam, a ja jestem raczej osobą, którą rzadko można zaskoczyć, bo przeczytałam już w swoim życiu tysiące powieści, więc znam mnóstwo schematów, mnóstwo wątków, mnóstwo motywów i mnóstwo rozwiązań fabularnych. Autorce się to jednak udało - dzięki czemu czytanie było przyjemnością.

Do tego wszystkiego dosyć łatwo polubić głównych bohaterów, chociaż czasem brakowało mi pogłębienia ich rysu psychologicznego: jakiejś głębszej opowieści o ich emocjach i uczuciach, żeby w pełni zrozumieć, co przeżywają, bo szczególnie w jednym momencie zaczęło brakować mi takiej reakcji strachu - i średnio mi się tłumaczenie podobało, dlaczego tego strachu nie było. Nie będę spojlerować, wydaje mi się, że jak ktoś książkę pozna, to i tak się domyśli, o którą akcję mi chodzi. Oprócz tego opisy i dialogi były naprawdę w porządku, no ale właśnie ta kwestia przekazywania emocji i uczuć czasami troszkę kulała.

Oprócz tego muszę powiedzieć, że największym minusem jest oczywiście objętość. Książka ma trochę ponad dwieście stron i chociaż zawiera w sobie masę cudownych rzeczy, to mam wrażenie, że jest za krótka, bo ja, jako czytelnik, chciałabym ją czytać i czytać! Ale to główny minus większości dobrych powieści - zwykle jest nam szkoda, że się skończyły...

Opis i okładka strasznie mnie zaintrygowały, a ja zaczynam już się przekonywać do tego, że po książki Katarzyny Bester będę chyba w ogóle już sięgać w ciemno, bo jak na razie każda kolejna pozycja spod jej ręki, czym jest nowsza, tym jest lepsza. Także wiecie, jak się zraziliście do debiutu (który był dosyć przeciętny), to dajcie szansę innym powieściom tej pisarki - bo one są totalnie fajniutkie!

Podsumowując: "Ucieczka z nieznajomym" jest pozycją godną polecenia i polecam Wam ją z całego serca. Mam też takie wrażenie, że Katarzyna Bester jeszcze nieraz mnie czymś zaskoczy - mam nadzieję, że pozytywnie, więc trzymam kciuki za dalszy rozwój jej kariery. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji się zapoznać z jej twórczością - musicie to nadrobić, koniecznie! 

9 komentarzy:

  1. Oooo zapowiada się mega emocjonująca historia. Opis juz mnie kupił, chyba latwa jestem, hahaha. Ale poważnie opis bardzo już mi się podoba. Wasza recenzja tylko upewnia mnie w tej decyzji, ze warto to przeczytać. Zapisuje na moją listę, a wam dziękuję za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  2. Choć to faktycznie niedłga książka liczę na dobrą i wciągajacą historię. Zamierzam sięgnąć po "Ogrodnika", jesli mi się spodoba pewnie dam szansę i tej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  3. Recenzja zachęca do poznania powieści.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po opisie wiedziałam, że będzie ciekawie. Ale nie ma jak to recenzja, która szczerze oceni historie, zarówno os strony fabularnej, jak i tej bardziej technicznej. Ja nie znam jeszcze twórczości Katarzyny Bester i przyznaje, że zarówno Ogrodnik, jak i Ucieczka z nieznajomym wpisują się na moją czytelnicza listę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanowię się nad tą książką

    OdpowiedzUsuń
  6. Opis intryguje, wywołuje zainteresowanie. Fabuła ciekawa trzymająca w napięciu, pisarka zaopatrzy czytelnika w mocne wrażenia. Ja się piszę na taką historię. Szkoda że taka krótka na jedno popołudnie. "Ucieczka z nieznajomym" będę miała na oku ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem przystojny ten nieznajomy z okładki. Zupełnie jak wszyscy faceci z okładek współczesnych romansów. Szkoda, ze prawdziwe życie nie niesie z sobą tylko takich pięknych widoków.
    I między innymi dlatego denerwują mnie te książki. One są tak dalekie od szarej rzeczywistości, że trudno uwierzyć w prawdziwość i rzetelność przedstawionych w nich wydarzeń. Dla mnie książka, jeśli nie jest literaturą fantastyczną, musi być zakorzeniona w tym, co tu i teraz,w tym, co namacalne i bliskie. Współczesne romanse upiększają życie i przenoszą czytelnika w zupełnie wyimaginowany świat, pełen idiotycznych problemów, problemów, które tak naprawdę prawdziwymi problemami nie są, a to, co ważne i istotne, traktują po macoszemu, nie zadając sobie nawet trudu, by przedstawić rzetelnie i zrozumiale.
    Nie lubię takiej literatury, więc nie ucieknę z tym nieznajomym, mimo iż książka (nie tylko w tym miejscu) zbiera pozytywne recenzje.
    Aleksandra Miczek

    OdpowiedzUsuń
  8. I znowu temat przemocy domowej, no nie wiem, nie przepadam za brutalnymi książkami, nie lubię takich tematów, jestem za wrażliwa... Nie znam autorki i tego jak pisze, muszę kiedyś po jakąś jej książkę sięgnąć, ale nie wiem czy akurat po tę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam bardzo dużo do nadrabiania fajnych książek i ta właśnie powiększa tą listę☺ Nie znam,jeszcze żadnej książki z dorobku twórczego Pani Katarzyny,więc na temat porównywania ich między sobą,nie będę się wypowiadać☺ Jestem ciekawa tej ucieczki z nieznajomym. Czy ucieczka dojdzie do skutku,jakie poniesie za sobą skutki? Czy uda się? Fabuła ciekawa do czytania ☺Bardzo dziękuję za recenzję😘B.B

    OdpowiedzUsuń