piątek, 11 czerwca 2021

Marek Górlikowski - "Państwo Gucwińscy. Zwierzęta i ich ludzie"

Autor: Marek Górlikowski
Tytuł: Państwo Gucwińscy. Zwierzęta i ich ludzie
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2 czerwca 2021
Liczba stron: 418
Ocena: 8/10

Opis:

W tajemniczym ogrodzie państwa Gucwińskich.

W ich mieszkaniu drzwi gościom otwierał goryl, a w wannie kąpał się pyton. Za pośrednictwem ich programu egzotyczne zwierzęta gościły również w domach milionów Polaków. Nie dzielili swojego życia na dom i ogród – to ogród był ich domem. Dzięki tej książce możemy dziś poznać jego liczne tajemnice.
Wrocławskie zoo jest areną zwierzęcych i ludzkich dramatów, historii miłosnych i kryminalnych, sensacji z biznesem i polityką w tle. Tu krzyżują się ludzkie losy: w szalecie pracuje hrabina, a w królikarni azyl znajduje niemiecki pastor. Tu żyją, czują i umierają konkretne, znane po imieniu zwierzęta.
Dwie biografie szybko stają się jedną, ta zaś przekształca się we wnikliwe reporterskie śledztwo. Widzimy błyskawiczne kariery państwa Gucwińskich i narastające wokół nich kontrowersje – aż do głośnego odejścia z zoo. Marek Górlikowski oddaje głos bohaterom i świadkom minionych wydarzeń. Stawia pytania o naturę człowieka, zwierzęcia i zmieniające się przez lata relacje między nimi.

Bo co to właściwie znaczy: kochać zwierzęta?

Recenzja:

Dotychczas o państwie Gucwińskich wiedziałam niewiele – prawdę mówiąc, kojarzyłam ich jedynie z programu telewizyjnego Z kamerą wśród zwierząt, który lata temu chętnie oglądałam. Poznanie tej dwójki z innej strony, w reportażu Marka Górlikowskiego, wydało mi się więc ciekawym doświadczeniem, czymś absolutnie dla mnie nowym.

Zwykle sięgam jedynie po reportaże przyrodnicze, od innych stronię, jednak – jak sama nazwa wskazuje – przedstawiona tu jest nie tylko historia tytułowego małżeństwa, ale i wrocławskiego zoo oraz licznych zwierząt go zamieszkujących. W przeszłości zarówno Hanny, jak i Antoniego kryje się wiele wątków iście historycznych, nie brakuje tu nawiązań do drugiej wojny światowej oraz losów ich rodzin w tych burzliwych czasach. I choć pojawiają się tu naprawdę ciekawe anegdoty, tudzież informacje, a i tam już wkrada się miłość do zwierząt oraz mniejszych istotek (nawet traszek), tak najbardziej przypadły mi do gustu wątki już o dziejach wrocławskiego ogrodu zoologicznego, fragmenty dotyczące powstawania programu Z kamerką wśród zwierząt oraz… same anegdoty o podopiecznych państwa Gucwińskich. Miło również patrzyło się na czarno-białe i kolorowe zdjęcia, skryte pomiędzy tekstem wewnątrz.

Reportaż jest naprawdę ciekawie prowadzony, bo wyraźnie widać już od samego początku, że Marek Górlikowski nie tworzył go na ślepo – pragnął podkreślić stosunek do zoo i zwierząt na przestrzeni lat, a także podjąć temat miłości do dzikich istot oraz… czynów odmienienie etycznych, za które można uznać działania małżeństwa Gucwińskich (ot, słynny skandal z niedźwiedziem, nie wypuszczanym na wybieg przez wiele lat). Obraz jest tutaj nie do końca jasny, a co za tym idzie – budzi w czytelniku mnóstwo emocji, zachęca do refleksji, porusza, niekiedy nawet przeraża. Niemniej, po zapoznaniu się z całością nie mam wątpliwości, że państwo Gucwińscy kochali zwierzęta, którymi się opiekowali…

Państwo Gucwińscy. Zwierzęta i ich ludzie to fantastyczny reportaż, który zachwyca podejściem dziennikarza do rozmówców oraz odkrywania historii ciekawych, obiektywnie je przedstawiając. Książce uroku dodaje także gawędziarstwo Hanny i Antoniego Gucwińskich (aczkolwiek nie tylko oni są tutaj rozmówcami), którzy chętnie dzielą się anegdotami ze swojego życia oraz życia zoo – i mimo tego, że do niektórych ich decyzji można mieć mieszane uczucia, tak nie można do tych starszych ludzi nie czuć sympatii, czy odmówić miłości do podopiecznych. Marek Górlikowski serwuje także czytelnikowi interesujące zmiany w kwestii zmian zachodzących przez lata zoo, które z jednej strony tworzą lepsze warunki dla życia zwierząt, a z drugiej… czy aby na pewno? Nie rozpisując się już bardziej – polecam z całego serca!

7 komentarzy:

  1. Renata Kozłowska11 czerwca 2021 15:18

    Mam ją w planach, bo lubiłam programy telewizyjne z państwem Gucwińskich. A zwierzęta lubię więc tym bardziej książka m ie ciekawi

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubiłam programy z udziałem p. Gucwińskich. Nie lubię reportaży, ale chyba skuszę się na tę książkę. Jestem ciekawa historia związanych ze zwierzętami i zoo

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją na liście. To na pewno ciekawa książka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam program 'Z kamerą wśród zwierząt' bardzo lubiłam go oglądać. Nie mam na koncie żadnego reportażu ale państwo Gucwińscy wzbudzają moją ciekawość. "Państwo Gucwińscy. Zwierzęta i ich ludzie" warto zapamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  5. To pewnie jest bardzi ciekawa lektura ale ja nie przepadam za reportażam, więc raczej daruję sobie tą książkę. Mimo wszystko dzięki za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubiłem oglądać "Z kamerą wśród zwierząt", więc myślę, że książka przypadłaby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Prywatny powrót do przeszłości. Cotygodniowe wizyty w ogrodzie zoologicznym prowadzonym przez państwa Gucwińskich to moje dzieciństwo. Uwielbiałam ten program. I fascynował mnie nie tyle świat zwierząt, bo z racji tego, że mieszkałam blisko Trójmiasta, często odwiedzałam gdańskie ZOO, ale porywały mnie opowieści państwa Gucwińskich. Do dzisiaj pamiętam te pełne pasji opowieści i czułość, jaką oboje okazywali swoim, nawet najbardziej egzotycznym, podopiecznym. Takich rzeczy się po prostu nie zapomina.
    Do tej książki zajrzę na pewno. Nie wyobrażam sobie, żeby po praz kolejny nie doświadczyć tego wyjątkowego klimatu, który tylko oni potrafili stworzyć i przekazać w taki sposób, by nie umieć bez niego żyć. Taki prywatny hołd dla osób, które bardzo mocno skrzywdzono.
    Aleksandra Miczek

    OdpowiedzUsuń