czwartek, 10 czerwca 2021

Kamila Szczubełek - „Droga do Wyraju”

Autor: Kamila Szczubełek
Tytuł: Droga do Wyraju
Cykl: Demony Welesa, tom 1
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Premiera: 23 czerwca 2021
Liczba stron: 312
Ocena: 8/10
Recenzja przedpremierowa

Opis:

Wąpierz Elgan wiódł w miarę spokojne życie, do czasu, gdy na jego drodze stanął Smęt. Pokraczny, śmierdzący demon, sprowadzony przez samozwańczego szamana, powoli popada w obłęd, który mogą ujarzmić tylko bogowie. Aby zapobiec katastrofie, jaką zwiastuje coraz gorszy stan niesfornego demona, wąpierz Elgan wyrusza na poszukiwanie lasu Czarnoboga, by oddać mu w opiekę istotę odrzuconą przez innych bogów.
Do wyprawy rychło dołącza piękna szamanka Dorada, dla której podróż okaże się prawdziwą lekcją życia, a nieco później rudowłosy Mirosław, skrywający niejedną tajemnicę. Elgan wraz z towarzyszami przemierza ziemie, na których ludzie wyprawiają uczty zaduszne, by przywołać dziady, a wiejskie baby i chłopi stoją w kolejkach po wróżby.
Podczas wędrówki Elgan i Dorada próbują rozwikłać zagadkę znikających z wiosek dzieci. Wszystko wskazuje na to, że w zbrodnie zamieszane są potężne siły z zaświatów. Im bliżej rozwiązania znajduje się Elgan, tym większe niebezpieczeństwo grozi Doradzie.
Czy Elgan zdąży odprowadzić Smęta do Czarnoboga, zanim demon oszaleje? Czy odkryje, kto stoi za porwaniami? Czy przy okazji uda mu się dowiedzieć czegoś o sobie? Aby znaleźć odpowiedzi na te pytania, wystarczy wyruszyć w drogę do Wyraju!

Recenzja:

W fantastyce często można się otrzeć o słowiańskie wierzenia, ale nie w każdej książce są one tak wyśmienicie przedstawione jak w Drodze do Wyraju, debiucie Kamili Szczubełek. Autorka sprytnie łączy tutaj humor z niebanalną przygodą, przez którą prowadzi nas nietuzinkowy bohater - wąpierz Elgan. Takiej lektury - na luzie, z tajemnicą – po prostu nie można sobie odmówić!

Polubiłam się z tą książką od pierwszego rozdziału i to z wielu powodów. Napisana jest przyjemnie lekkim stylem i na bogato przyprawiona dowcipem (szczególnie na początku), a i często autorka puszcza tutaj oczko do czytelnika, wprowadzając motywy słowiańskie, ale świeżo przedstawione, dzięki czemu – choć znane – fascynują i ciekawią. W zasadzie, jak teraz o tym myślę, to nie tyle elementy dawnej kultury się tutaj pojawiają, co cały świat jest z nich stworzony – ot, spotkać tu można mitologiczne stwory i bóstwa, a także zasmakować tradycji mniej oczywistych – jak choćby interesujących wróżb, przepowiedni. Zresztą, bohaterowie też uraczeni są tym klimatem – wszak sam główny bohater jest wąpierzem.

Opowieść w niektórych momentach zakrawała o absurd, niemniej mi taka figlarność a’la Olga Gromyko ogromnie przypadła do gustu. Nie myślcie jednak, że Droga do Wyraju jest komedią całkowitą - ma także sceny poważne, nawet odrobinę przerażające lub… wywołujące zgoła inne emocje. Dzięki temu fantastycznie bawiłam się czytając to książkę, bo nie było w niej miejsca na nudę czy schematyczność. Kamila Szczubełek potrafi zaskoczyć na każdym kroku – zabawnym dialogiem, kreatywnym wątkiem, nagłym zwrotem akcji czy… postacią (Dorada to majstersztyk, kocham całym serduchem).

Droga do Wyraju to bardzo udany debiut, który zachwyca wątkami fantastycznymi i dostarcza mnóstwa rozrywki czytelnikowi. Barwne postacie, żonglerka słowiańskimi pierwiastkami, ekscytująca fabuła i krocie emocji – to wszystko spotkacie w tym tytule. Mam nadzieję, że niebawem ukaże się kontynuacja, bo… całość zapowiada kolejne nietęgie przygody! Polecam z całego serca!

P.S. Urzekające jest to, że za liczbą stron, kryje się graficzka małego nietoperka. Taki malutki dodatek, a cieszy! ;)

12 komentarzy:

  1. Renata Kozłowska10 czerwca 2021 09:28

    Muszę koniecznie przeczytać, jestem zaciekawiona po rzeczytaniu opisu i recenzji. Wpisuje na listę do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja chcę i muszę pamiętać żeby zakupić. Ta okładka jest cudowna, grafik się postarał i to bardzo. Opis też mi sie, słowiańskie klimaty to ja lubię. Wiem, że to debiut ale zapowiada się bardzo ciekawie. Musi być moje i koniec. Dzięki za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekałam, czekałam i doczekałam się recenzji "Drogi do wyraju". Już przy zapowiedziach urzekła mnie okładka i porwał opis. A Wasza recenzja jest dla mnie prawdziwą wisienką na torcie. Mitologia słowiańska (, przedstawiona z powiewem świeżości), humor, "barwne postacie, żonglerka słowiańskimi pierwiastkami, ekscytująca fabuła i krocie emocji"- jest wszystko co kocham. Zauroczyło mnie porównanie figlarności naszej rodzimej autorki do Olgi Gromyko. Jest to dla mnie sygnał, że powieść warta jest mojej uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy za mało jest wampirów w literaturze za sprawą Kamili Szczubełek poznajemy kolejnego a jego imię to Elgan. Wzbudził moje zainteresowanie. Uwielbiam książki gdzie można doświadczyć słowiański klimat, poznać dawne bóstwa oraz stworzenia wzięte wprost ze słowiańskich wierzeń i mitów. Ponadto intrygujące postacie, pasjonująca fabuła oraz ogrom emocji. „Droga do Wyraju” zapowiada się na niezwykłą podróż w której z chęcią wezmę udział.

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę przeczytać tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś przegapiłam wcześniejsze zapowiedzi tej książki. Lubię fantastykę, mitologię słowiańską i nie wiem dlaczego, ale recenzja tej książki szczególnie mnie zaintrygowała. Wcześniej też były książki o podobnej tematyce, ale ta naprawdę zachęca do przeczytania. Zazwyczaj lubię czytać książki w całości, ale tu nie będę czekać, aż ukaże się następny tom. Poza tym lubię debiuty, a ten wydaje się szczególnie udany. To na pewno książka dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowita, głęboka opowieść. Dla każdego, kto potrzebuje na szybko science-fiction!

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś dla mnie, z pewnością dam szansę temu debiutowi. Na dokładkę jeszcze okładka świetna. Dzięki za recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Słowiańskie wierzenia mogą być ciekawe. Recenzja zachęca nawet takie osoby, jak ja, która omija fantasy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Coraz większa rzesza autorów postanawia postawić swoje pierwsze kroki właśnie w literaturze fantastycznej. Dodatkowo cieszy mnie fakt, że większość z tych debiutów to powieści starannie dopracowane, niebanalne pod względem fabularnym, do tego po prostu ciekawe i pozostawiające po spotkaniu z sobą szereg ciepłych wspomnień. Wypada tylko życzyć Kamili Szczubełek kolejnych intrygujących pomysłów, no i cierpliwości w ich "dopieszczeniu", aby kolejne części cyklu "Demony Welesa" co najmniej dorównały kunsztowi "Drogi do Wyraju" i nie zepsuły przypadkiem tej pozytywnej opinii, jaką autorka niewątpliwie zyskała, pokazując na światło dzienne swoje pierwsze książkowe dziecko.
    Aleksandra Miczek

    OdpowiedzUsuń
  11. Opowieści o wampirach bardzo lubię, zgłaszałam się do niej w naborze recenzenckim, ale nie udało się, ale po Twojej recenzji mam jeszcze większą ochotę na tę powieść ! Będę miała ten tytuł na uwadzę 😍☺

    OdpowiedzUsuń
  12. Słowiańskie wierzenia kuszą do zaczytania się w tej książce, ale z powodu trudnej współpracy z "Panem Czasem",na tym czytelniczym etapie,muszę jej podziękować 🙂Kiedyś,kto wie 😉Bardzo dziękuję za recenzję 😘B.B

    OdpowiedzUsuń