poniedziałek, 22 lutego 2021

Pam Godwin - "Mroczna melodia"

 


Autor: Pam Godwin 

Tytuł: Mroczna melodia

Wydawnictwo: Kobiece

Data wydania: 2021

Ilość stron: 512

Ocena: 6/10

Opis:

Sięgnij po nową, pikantną powieść Pam Godwin pt. "Mroczna melodia" i przygotuj się na intensywny szał zmysłów w zawrotnym tempie.

Tłem wydarzeń jest tętniący życiem Nowy Jork. To właśnie w tym energetyzującym amerykańskim mieście chciałaby uczyć się Ivory, utalentowana muzycznie dziewczyna marząca o karierze pianistki. Niestety, nie pochodzi z bogatej i wspierającej się rodziny, którą stać byłoby na zapewnienie jej nauki w wielkim mieście dającym największe możliwości rozwoju.

Uczennicy stara się pomóc jedynie pewna nauczycielka, ale niestety pewnego dnia po prostu znika. Na jej miejsce zatrudniony zostaje inny nauczyciel, Emeric Marceaux, o którego upodobaniach, nie tylko muzycznych, mówi się w kuluarach. Ivory jest atrakcyjną dziewczyną, co nie uchodzi uwadze przystojnego nauczyciela. Od samego początku zdaje się być oczarowany urodą uczennicy, pragnie jej, a tacy mężczyźni jak ON zawsze dostają to, czego chcą. Okazuje się, że pan Marceaux nie znosi sprzeciwu nie tylko w klasie i to on, w każdej sytuacji, będzie stawiał warunki. Jak zachowa się Ivory?

Recenzja:

Ta pozycja zdecydowanie nie jest dla każdego - jest mroczna pod wieloma względami - a osoby, które lubią bardziej radosne, wesołe, optymistyczne, miłosne historie... No cóż, "Mroczna melodia" zdecydowanie jest dla ludzi o mocnych nerwach, bo niektóre fragmenty były w pewnym sensie za mocne nawet dla mnie. Okładka obiecuje, że poziom "hot" jest prawie na najwyższym poziomie - i pod względem relacji głównej bohaterki z głównym bohaterem, rzeczywiście tak jest. Ale oprócz tego... jest mnóstwo scen gwałtów czy chociażby tego, że dziewczyna sama sprzedaje swoje ciało, żeby mieć na podręczniki do szkoły czy na zapłatę czynszu za mieszkanie. Jak wspomniałam - to naprawdę nie jest książka dla wszystkich... 

Ivory jest bardzo utalentowana - jej talent do gry na fortepianie jest naprawdę godny podziwu. Niestety, oprócz tego życie dziewczyny jest co najmniej do bani - jej ojciec nie żyje, jej matka jest narkomanką, a brat pozwala na to, żeby jego najlepszy przyjaciel gwałcił Ivory. Na dodatek dziewczyna jest w sumie jedyną żywicielką rodziny - a pieniądze zarabia zwykle własnym ciałem, bo nie ma czasu na to, żeby pracować w inny sposób, skoro wiele godzin dziennie musi ćwiczyć przy pianinie. Ivory pomaga tylko jeden sprzedawca i nauczycielka ze szkoły - ale pewnego dnia ta nauczycielka zostaje zwolniona, a na jej miejscu pojawia się apodyktyczny, dominujący nauczyciel, który od razu wzbudza wiele plotek - i który jasno pokazuje, że jest samcem alfa, z którym nie warto zadzierać. 

Ivory jest niezwykle atrakcyjna - pod względem wyglądu kusi ona niejednego, stąd też spała w swoim życiu z - jak sama mówi - blisko setką facetów, chociaż z żadnym nie łączyło ją nic poważnego, a zwykle były to kontakty związane z gwałtem lub z próbą zdobycia pieniędzy. Żaden z tych kontaktów nie sprawiał też Ivory przyjemności. Emeric - nowy nauczyciel dziewczyny - także zauważa, że jest ona niezwykle piękna, ale także to, że jest ona niezwykle utalentowana, a co najważniejsze: pojawia się w nim dziwne uczucie, że bardzo chętnie by jej pomógł i że chciałby on jej pokazać, że mogłaby ona należeć do niego...

Nie chcę znowu zdradzać zbyt wiele, bo ta książka ma ponad pięćset stron (jest małą cegiełką), z czego dzieje się w niej dosyć sporo - i lepiej, żeby osoby, które mają ochotę, odkrywały to na własną rękę. Książka jest mocna i mroczna - ma świetnie opisane sceny seksu (chociaż to bardziej nurt sado-maso), natomiast sceny gwałtu są bardzo realne... I no cóż, czasem czułam ciarki na plecach, jak zgłębiałam się w kolejne strony tej lektury. 

Wydawać by się mogło, że Ivory nie będzie w stanie cieszyć się seksem po tym, ile razy uprawiała seks z przymusu, ale Emeric pokazuje jej inny świat - zarówno zaufania, bezpieczeństwa, jak i tego, żeby dziewczyna odkrywała się sama i robiła to, co chce, a nie to, co ktoś stwierdził, że musi robić. Niemniej jednak sama ta relacja też jest mocno potępiana - bo gdyby ktoś przyłapał ich na romansie, to Emeric poszedłby do więzienia za wykorzystywanie seksualne swojej uczennicy. Ogólnie w "Mrocznej melodii" zło bardzo często miesza się z dobrem i ciężko znaleźć granicę, która powinna rozdzielać te dwa światy. 

Pod wieloma względami ta powieść jest bardzo dobrze dopracowana. Jak ktoś lubi książki, od których nie można się oderwać - a z drugiej strony książki, które szokują swoją treścią, to "Mroczna melodia" to coś, po co na pewno powinniście sięgnąć. Niby jest to książka dedykowana dla kobiet - bo znajduje się w nurcie literatury kobiecej - ale na pewno mężczyźni też by się w niej odnaleźli. Co więcej, wątek BDSM został przedstawiony całkiem nieźle - gdyby w życiu Ivory było mniej problemów, to nawet bym dała wyższą ocenę i chwaliłabym, że to świetny erotyk. Ale... "Mroczna melodia" to nie jest tylko świetny erotyk, ale także książka, która jest w stanie przerazić swoją treścią niejednego czytelnika (jak mówię, gwałty były szczegółowo opisane - a ja sobie to aż za dobrze w głowie potrafiłam zwizualizować, bo mam bujną wyobraźnię...). 

Podsumowując: sami zdecydujcie, czy jesteście gotowi na to, żeby sięgnąć po "Mroczną melodię". Ostrzegam jednak, że ta książka to jazda bez trzymanki. Niemniej jednak... ma w sobie coś intrygującego, przez co - gdybym mogła wybrać - pewnie sięgnęłabym po nią jeszcze raz. 


8 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem tej książki, nie wiem czy mi się spodoba ale dopóki nie przeczytam ciężko się wypowiedzieć. Okladka jest świetna i kusi bardzo

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpuszczam, "mnóstwo scen gwałtów" to na pewno nie dla mnie. Zdecydowanie wolę radosne i optymistyczne historie miłosne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dla mnie taka książka. Nie znoszę przemocy itp.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznajmniej tytuł dokładnie zapowiada treść - mroczna melodia jest naprawdę mroczna. Powiedziałabym nawet, że przesadzenie mroczna - jak to "mnóstwo scen gwałtów"? Ostatnio czytałam artykuł (pseduartykuł? W sumie stylizowany, ponieważ było to na fb) o tym, jak autorzy prześcigają się w chorych i obrzydliwych scenach, szczególnie gwałtów (było tam o użyciu nogi od stołu...). Także już z tej okazji nie zamierzam wspierać autora, który także idzie "w tę stronę". Uważam to za nismaczne i nie na miejscu, nie chciałabym o tym czytać. Zresztą, czytałam podobną scenę (jeszcze na dziecku) w "Bestii", książce polskiej autorki i naprawdę nie zamierzam przechodzić przez to jeszcze raz, szczególnie że wiem, co znajduje się w tej lekturze (w "Bestii" niestety nikt mnie nie uprzedził). Wydarzyło się to na początku książki i przez ponad miesiąc po prostu nie potrafiłam przejść dalej. Nie traktuję lektur po macoszemu i nie rozumiem, dlaczego autorom tak zależy na realizmie w tym temacie.
    Nie mówię, że wszystkie romanse mają był ułożone, delikatne i gładkie, ale uważam, że gdzieś są granice i wielu pisarzy już je przekroczyło, co jest raczej smutne niż pociągające. Relacje dorosłych mogą być jakie chcą, ale, proszę, nie na dzieciach.
    Ponadto sadomasonistyczna relacja nauczyciela z uczennicą? Wiem, że to nie jest jakaś nowość, ale mierzi mnie, że nauczyciele mogliby zniżać się do takiego poziomu. To już nie jest nauczyciel z definicji, zresztą - raz karany traci swoje kwalifikacje do zawodu, więc... ja naprawdę wątpię, by nauczyciel (nawet taki samiec alfa) potraktowałby tak nieważko swoje lata studiów dla jakieś małolaty, nawet tak pięknej jak Ivory.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Mroczna melodia" to coś nowego na rynku wydawniczym, lektura wyróżnia się na tle innych książek, które są pisane w podobnym stylu. Książka ta zalicza się do lektur ciężkich która za jednym zamachem zaskoczy i zbulwersuje czytelnika. Pam Godwin wyzwala sprzeczne uczucia u mnie (z jednej strony jestem zaintrygowana fabułą a z drugiej boje się tych bolesnych treści), nie wiem która strona wygra. Ale i tak tytuł zapisałam. Okładka zachwyca, idealnie współgra z treścią.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie, to nie dla mnie. Jestem zbyt emocjonalna i źle zniosłabym tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja na tę książkę czekałam, to nawet nie będę pisać. Gdy zobaczyłam zapowiedź, to prawie z krzesła spadłam z szoku i radości - chociaż biorąc pod uwagę treść, to ciężko mówić o radości. W każdym razie Kobiece oraz Niegrzeczne Książki mocno u mnie zapunktowały - oby jeszcze mnie tak pozytywnie zaskoczyli nie raz :D Książki jeszcze nie czytałam, w sumie jeszcze jej nie mam, ale jak tylko dorwę ją w ręce to od razu zaczynam czytać. Naczytałam się już sporo darków, sporo za mną mocnych, ciężkich i brutalnych historii, więc i z tą sobie poradzę. Chociaż nie ukrywam, że sceny gwałtów, przemocy i wykorzystywania zawsze na mnie wpływają i zwykle robię sobie chwilowe przerwy na złapanie oddechu, bo jednak to jest brutalne i działa na wyobraźnię. Zawsze sobie powtarzam, że to przecież fikcja, a jednak myśli pędzą w stronę prawdy, bo i takie okropne rzeczy dzieją się naprawdę. Chciałabym napisać, że mam nadzieję, że ta pozycja mi się spodoba, ale to raczej złe słowo. Mam nadzieję więc, że nie będę zawiedziona a autorka poradziła sobie z tematem i go udźwignęła. A ja już w marcu (na początku myślę) się za nią zabieram :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja wyobraźnia tak mocnej i mrocznej książki nie zniosła by. Tego rodzaju książki są dla osób o naprawdę bardzo mocnych nerwach i emocjach. Pozycja na pewno ma w sobie coś pociągającego i kuszącego oraz dobrego do zaczytania, ale jednak nie dla moich nerwów. Bardzo dziękuję za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń