środa, 22 stycznia 2020

Andrzej Ziemiański – "Pomnik Cesarzowej Achai. Tom IV cz. 1 i 2"


Autor: Andrzej Ziemiański
Tytuł: Pomnik Cesarzowej Achai. Tom 4 cz.1 i 2
Tytuł kolekcji: Mistrzowie Polskiej Fantastyki 50 i 51
Wydawnictwo: Fabryka Słów i Edipresse Polska
Rok wydania: 2019
Ocena: 4/10

Opis:
Co czeka władcę?
Zwycięstwo czy śmierć?
Imperium musi trwać
Imperium musi trwać…
Intryga, wojna i niepowtarzalny świat wykreowany przez Andrzeja Ziemiańskiego powracają! Ponad pół miliona fanów cesarzowej Achai doczekało się siódmej odsłony kultowego uniwersum.

Recenzja:
Pisanie o kolejnym tomie serii bywa naprawdę trudne. Po pierwsze chciałabym w takiej recenzji uniknąć spojlerów z poprzednich części, ale te zdają się w takiej sytuacji nieuniknione, zwłaszcza że przy Achai mamy do czynienia z potężnym uniwersum. Po drugie często można mieć wrażenie, że wszystko napisało się już wcześniej. I w tym wypadku właśnie mam podobnie.

Bo choć książka przenosi nas na nieznane wcześniej tereny i mamy nowych bohaterów, nowe zdarzenia, nie zostałam zaskoczona aż tak bardzo, by móc z zachwytem powiedzieć „tak, to wreszcie jest to i mogę napisać o tym, tym i tym”. Mam wrażenie, że ta seria nieco mi się ciągnie, a tom czwarty jest takim typowym tomem środkowym, czyli przysłowiowym zapychaczem. Bo choć pojawiają się ciekawe wątki, tak naprawdę nie mogę się doczekać rozwiązania ich wszystkich i przejścia w kolekcji do czegoś innego. Może Wy macie inne odczucia? Wiem, że Achaja i Pomnik mają swoich wiernych fanów, którzy czytali przygody ulubionych bohaterów z zapartym tchem, ale… ja się do nich niestety nie zaliczam.

Przede wszystkim przez to, jak już wspomniałam, że nie przywiązałam się za bardzo do żadnej z głównych postaci. Ich przygody mnie interesują, czyta się o nich raz ciekawie, innym razem nieco mniej, ale w głównej mierze jednak ta historia naprawdę mnie intryguje. Tyle że postaci do mnie nie przemawiają i niestety, o ile nie zdarzy się jakiś cud w ostatnim tomie, pewnie się to nie zmieni. Skoro nawet rozdzielenie ich w tym tomie niezbyt mnie obeszło, chyba naprawdę nie uda się autorowi już w jakikolwiek sposób sprawić, bym naprawdę do kogoś zapałała sympatią. A może jednak? Przekonamy się.

Tym, co mnie nieco bardziej zirytowało w tej części, jest to, że autor rozpoczął wraz z początkiem serii bardzo dużo wątków, a niektóre z nich nadal nie zostały domknięte, zamiast tego dorzucił do nich nowe. Chętnie poznałabym wyjaśnienie kilku kwestii, zanim pojawiły się świeższe, by po prostu wszystko sobie w tej opowieści poukładać. Choć taki zabieg trzyma nieco w napięciu, może jednocześnie wywoływać właśnie ukłucie irytacji.

Ale nie zrozumcie mnie źle. Mamy tutaj pełno akcji, interesujących wątków i nowych tajemnic, więc czytelnik nie będzie się za bardzo nudził. Jestem przekonana, że dla niektórych z Was wręcz będzie to lektura, której nie uda się odłożyć, dopóki nie zamknie się ostatniej strony. Bo Ziemiański stworzył naprawdę solidne uniwersum, oplótł je intrygami, dodał do tego wiele wartkich kwestii, i tak, zdarza się mnóstwo rzeczy, które mnie w tej serii denerwują (rozpisywałam się o nich wielokrotnie, więc nie będę się powtarzać), ale mimo wszystko jestem ciekawa, jaki finał znajdzie cała ta historia. A tego dowiem się już niedługo, przy piątym tomie. A czy Wy znacie już Achaję?

13 komentarzy:

  1. Ja do wielkich fanów Achai także nie należę. O ile Achaję przeczytała , to Pomnik jeszcze przede mną. Boje się tej mnogości wątków, bo nie lubię być pogubiona- źle mi się czyta i często muszę wracać do poprzednich stron. Ale pamiętam także, że niektórymi scenami i niektórymi wątkami w Achai byłam zachwycony. I na takie perełki będę liczyć sięgając po Pomnik ( bo kolekcja mistrzów wciąż powiększa się i na moim regale z książkami). Oby polityki było jak najmniej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam trzy tomy "Achai" na półce i jak przypadną mi do gustu to pewnie sięgnę po uniwersum. I powiem Ci, że spotykam się z naprawdę różnymi opiniami o tej serii i jej uniwersum, że mam coraz większą ochotą, aby po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam Achaję i szczerze jej nie cierpię - fabuła jest z jednej strony pretekstem do znęcania się nad główną bohaterką, a z drugiej sposobem na wyżycie się autora. Zupełnie mi to nie odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam Achaję, czeka na przeczytanie, ale jak do tej pory nie przeczytałam nic , co zachęciłoby mnie do przeczytania. Chyba jeszcze poleży.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy mi nie było po drodze z tą serią. Kiedyś, wieki temu, próbowałam czytać Achaję, ale skończyło się to bardzo szybko :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam cyklu Achaji, chociaż fantastykę bardzo lubię. Czytając recenzję i komentarze, sądzę, że dużo nie straciłem. Cykl ”Mistrzowi Polskiej Fantastyki” jest mi znany, każdy wielbiciel gatunku znajdzie tam coś dla siebie. Jest też tam mój ulubiony ”Cykl Inkwizytorski” Jacka Piekary z niesamowitym bohaterem Mordimerem Medderdinem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety jeszcze nie zaczęłam przygody z twórczością Ziemiańskiego i nie jest to raczej seria, którą koniecznie chcę przeczytać. Myślę jednak, że gdyby wpadła w moje ręce i bym się w nią wyczytała to pewnie byłabym zadowolona. Muszę zapytać znajomych, czy nie mają jej w swoich zbiorach. Chętnie się przekonam, jakie zrobi na mnie wrażenie. Jeśli dobre to zacznę ją sobie kompletować ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie znam, jeszcze nie miałam okazji sięgnąć po te książki. Wiadomo im głębiej w las tym trudniej utrzymać poziom taki jak przy pierwszym czy drugim tomie, nie zawsze to się udaje, są lepsze i gorsze części 😉 Poszukam w bibliotece jak będę, może się skuszę, by zobaczyć czy podpadnie mi do gustu Achaja 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam żadnej z części cyklu 'Pomnik Cesarzowej Achai'. Przy tak rozbudowanej serii trudno utrzymać równy poziom. W recenzowanych częściach niby coś się dzieje, są wydarzenia które zaskakują czytelnika, są nowe wątki ale z całości nic to nie wnoszą, taki tom dla wytchnienia pisarza a dla czytelników przekleństwem. Jakoś mi nie spiesznie żeby poznać te książki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam i o ile te wcześniejsze chciałam przeczytać to z tymi mam wrażenie, że to przedłużanie na siłę historii. O ile nie ma jakiś mega zwrotów akcji i wcześniejsze wątki nie zostały zakończone to to może zrobić się zwyczajnie nudnawe. Nie wiem czy bym do nich dotrwała.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno nie sięgnę po takie książki, a recenzja w zupełności mi wystarczy. Szkoda czasu i kolejnego wydatku.

    OdpowiedzUsuń
  12. I kolejne części Achai.. Z każdą kolejną recenzją jestem coraz bardziej zniechęcona tą serią. Jakoś samo nazwisko Zieliński sprawia, że odechciewa mi się czytać nawet recenzje. Wątpię bym kiedykolwiek przełamała sie i przeczytała chcocaz jedną tą część. Oczywiście nie myliłam się twierdząc, że w kolejnych częściach autor niczym nowym nie zaskoczył i nie są one lepsze od poprzednich, a wszystko to gdzieś juz było. Dodatkowo te niewyjaśnianie pewnych kwestii na pewno by mnie zirytowało. Zieliński chyba nigdu nie trafi na moją listę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za recenzje, niestety nie sięgnę po tę serię. Nie mój klimat.

    OdpowiedzUsuń