poniedziałek, 9 grudnia 2019

Andrzej Ziemiański – "Pomnik cesarzowej Achai. Tom 3, cz. 1 i 2"

Autor: Andrzej Ziemiański
Tytuł: Pomnik Cesarzowej Achai. Tom 3 cz.1 i 2
Tytuł kolekcji: Mistrzowie Polskiej Fantastyki 48
Wydawnictwo: Fabryka Słów i Edipresse Polska
Rok wydania: 2019
Ocena: 6/10

Opis:
Cesarzowa jest niepokonana!
Wykreowany z rozmachem świat opowieści Ziemiańskiego zachwyca i wciąga. Achaja już od ponad dekady udowadnia, że jest jedyną słuszną cesarzową w świecie fantastyki. Bogactwo wyobraźni, znakomicie zarysowane sylwetki głównych bohaterów i tempo prozy Ziemiańskiego powodują, że kolejne powieści z Achają w tle zdobywają coraz większe rzesze sympatyków.

Recenzja:
Gorączka świąteczna trwa już (chyba) w najlepsze, bo wszędzie widzę tylko zapowiedzi i recenzje świątecznych książek. Ja jednak nie dałam się jej jeszcze porwać, wróciłam za to do dobrze znanego mi świata Achai, o którym pisałam już kilkukrotnie. Jakie wrażenie wywołała u mnie kolejna część przygód znanych bohaterów?

Wrażenie dość pozytywne, a na pewno nieco bardziej niż poprzednich tomów. W części trzeciej pojawiło się bowiem więcej akcji (choć początek nadal dość melancholijny), która wiodła przez kolejne wątki, nie dając wytchnienia. To mi się jednak podobało, bo w poprzedniej części właśnie nieco przeszkadzało mi rozwleczenie niektórych wydarzeń.

 Wróćmy jednak do wątków – te były tutaj kontynuowane bądź rozwijane i na kartach powieści da się wreszcie zauważyć rozwój kilku bohaterów. Nie jest on ogromny, ale to zdecydowanie postęp, co uznaję za plus. Poza tym mamy fajnie opisane wątki, o których wspominałam już w poprzedniej recenzji – zderzenie się dwóch odmiennych światów, to, jak taka sytuacja wpływa na bohaterów. Jest to ciekawszy zamysł, niż na początku podejrzewałam, i nie brzmi już tak drętwo i niepewnie, jak się obawiałam.

Chociaż nadal nie udało mi się polubić Kai ani Tomaszewskiego, a Shen zaczyna mnie poważnie irytować, to nie mogę powiedzieć, że ci bohaterowie są całkowicie okropni. Mają swoje momenty, zdarzają się naprawdę ciekawe sytuacje, zabawne dialogi i przemyślane rozwiązania, dlatego wciąż żywię nadzieję, że jednak przywiążę się do którejś z opisywanych postaci, czy tych głownych, czy też nawet pobocznych.

Tymczasem czekam na kontynuację i jestem ciekawa tego, jak popłyną dalsze wątki. Kilka z nich wydaje się mieć spory potencjał i oczekuję ich rozwiązania. Mam nadzieję, że się nie zawiodę! Was z kolei zapytam po raz kolejny: znacie Achaję? Myślicie nad tym, czy może nadrobić tę serię, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście? Myślę, że jej ciekawie opisany świat, wątki wojskowe i wojenne oraz magiczne skuszą niejednego czytelnika.


10 komentarzy:

  1. Okładka prezentuje się super 🙂 nie jest to moja tematyka i nie znam tej serii ale recenzja zachęca do zapoznania sie

    OdpowiedzUsuń
  2. W dalszym ciągu nie znam tej serii ale coraz bardziej się przekonuje. A tym razem rzuciło mi się w oczy, przedtem tego nie zauważyłam, to dwa wydawnictwa wydają tę serię, chyba się jeszcze z czymś takim nie spotkałam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak na razie, nie pociąga mnie ta seria.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na mnie czeka jeszcze Achaja, potem zobaczę, co dalej. Ja dałam się już porwać świątecznej gorączce i zaczęłam czytać świąteczne, które dla "odsłodzenia" przeplatam kryminałami. Fantastyka musi więc poczekać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Również nie dałam się porwać świątecznej gorączce chociaż, bardzo bym chciała, ale czasu mam bardzo mało, ledwo znajduje żeby czytać te recenzje :(
    Andrzej Ziemiański jest mi znany z kilku recenzji, ale jak do tej pory żadna mnie nie przekonała. Świat Achai stworzony przez tego autora wydaje mi się być nie zbyt dobrze rozwinięty, i nie dopracowany. Poprzednie części również nie były jakoś wwyśmicznie dobre a nawet gorsze od tej. Akcja zbyt wolno się rozwija, a wolałabym nie męczyć tych trzech tomów, żeby wydarzyło się cos godnego przeczytania. Nie podoba mi się tez to, że ten tom jest rozbity na dwie części, jak dla mnie jest to po to zrobione, żeby autor miał na tym zysk. Książka może i ma potencjał, a przynajmniej jej bohaterzy ale jak do tej pory nie został oj wykorzystany i nie wiadomo czy w ogóle zostanie.
    Achai mówię zdecydowane nie, i nie wydaje mi się żebym się do niej przekonała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cesarzową Achaję znam tylko w recenzji i jakoś nie ciągnie mnie żeby ją poznać dogłębnie. Fajnie, że pisarz wprowadził więcej akcji oraz rozwiną postacie a także wątki pomału zastają wyjaśnione, ujawnione tajemnice. Czytelnik nie będzie mógł się oderwać i będzie czekał na kontynuację. Chociaż nie lubię jak książki są podzielone, czekamy możemy pozapominać co było w poprzednim tomie oraz mam wrażenie, że wydawnictwa chcą więcej zarobić na wydaniu ich oddzielnie. Chętnie przeczytam recenzję cz.2. Co do świątecznej gorączki jakoś mnie jeszcze nie znalazła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na razie nie mam tej serii w planach, może kiedyś się uda po nią sięgnąć 😉

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciężko skomentować kolejny tom serii, mając nikłą wiedzę o poprzednich ;) Achają kiedyś się interesowałam, ale po różnych recenzjach doszłam do wniosku, że to chyba nie mój klimat. Być może kiedyś zmienię zdanie, ale raczej nie w najbliższym czasie. Kusi mnie wprawdzie ten świat wojenno-magiczny, ale nie wiem czy to przełamie moje opory ;) W każdym razie naprawdę ciekawie i przyjemnie napisana recenzja, która ukazuje klimat książki, ale nie spoileruje, co byłoby zabójcze, jeśli ktoś dopiero ma zamiar nadrobić całość.

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzecz jasna znam Achaję, ale z opowieści, ja jeszcze tego nie dostapiłam, choć od lat zamierzam przeczytać przynajmniej jeden tom. Kiedyś nadrobię, ale jeszcze nie teraz. Powiem szczerze, że trochę sie obawiam stylu Ziemiańskiego, że jest dość ciężki. No i liczba tomów i opowieści pobocznych poraża ;) Trzeba jednak wspierać polską fantastykę, szczególnie że tyle osób ją docenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam twórctwórczości autora, chociaż często wpadam na recenzje jego książek. Sama raczej nie zakupię, ale gdyby kiedyś wpadła mi w oko w bibliotece to może się skuszę, aby poznać Achaję.

    OdpowiedzUsuń