piątek, 15 listopada 2019

Remigiusz Mróz – "Kasacja"


Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Kasacja
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 500
Ocena: 5/10

Opis:
Manipulacje, intrygi i bezwzględny, ale też fascynujący prawniczy świat…
Syn biznesmena zostaje oskarżony o zabicie dwóch osób. Sprawa wydaje się oczywista. Potencjalny winowajca spędza bowiem 10 dni zamknięty w swoim mieszkaniu z ciałami ofiar.
Sprawę prowadzi Joanna Chyłka, pracująca dla bezwzględnej, warszawskiej korporacji. Nieprzebierająca w środkach prawniczka, która zrobi wszystko, by odnieść zwycięstwo w batalii sądowej. Pomaga jej młody, zafascynowany przełożoną, aplikant Kordian Oryński. Czy jednak wspólnie zdołają doprowadzić sprawę do szczęśliwego finału?
Tymczasem ich klient zdaje się prowadzić własną grę, której reguły zna tylko on sam. Nie przyznaje się do winy, ale też nie zaprzecza, że jest mordercą.

Recenzja:
Seria o mecenas Chyłce jest bardzo popularna, ale jednak nie miałam okazji, by po nią sięgnąć. Teraz jednak, przy wznowieniu Kasacji w serialowej oprawie ta okazja się nadarzyła. Dostałam książkę w swoje ręce i mogłam się przekonać na własnej skórze, za co fani pokochali… i znienawidzili ten cykl.

Piotr Langer zostaje oskarżony o morderstwo z wyjątkowym okrucieństwem. Jego sprawę ma prowadzić Joanna Chyłka pracująca dla bezwzględnej, warszawskiej kancelarii. Razem ze swoim aplikantem, Kordianem Oryńskim, zamierzają zrobić wszystko, by wygrać. Czy jednak uda im się postawić na swoim i doprowadzić do tytułowej kasacji? A może za całą sprawą stoi coś więcej, coś czego żadne z nich się nie spodziewa?

Intrygi, manipulacje, prawniczy świat. To pierwszy powód, dla którego chciałam przeczytać tę książkę. Czy byłam usatysfakcjonowana tym, jak to wszystko zostało w Kasacji przedstawione? I tak, i nie. Z jednej strony zawiłości kancelaryjnego życia, kolejne smaczki z prawniczych dni, prowadzonych spraw bywały ciekawe, z drugiej niektóre z przedstawionych zdarzeń zdawały mi się nieco płytkie, jakby nakreślone tylko po to, by były. Chyba miałam nadzieję, że sprawy zostaną nieco bardziej rozpisane, tymczasem fabuła zdawała się czasem zbaczać z tych torów.

I wjeżdżała wtedy na inne, nieco bardziej wyboiste, bo wątek „romansowy”, o ile tak go można określić, zupełnie nie przypadł mi w tej książce do gustu. Nie była to kwestia różnicy wieku czy czegokolwiek, po prostu kompletnie tego nie widziałam. A to, że… nie polubiłam za bardzo na początku Chyłki też nie pomagało. Miałam wrażenie, że jest to nieco wplecione na siłę, żeby dodać lekturze pikanterii, ale uważam, że taki zabieg był raczej niepotrzebny, choć z pewnością znajdzie i swoich fanów.

Do samej Chyłki udało mi się zapałać sympatią. Na początku miałam ją za nieco prostacką i wkurzającą kobietę, która potrafiła się jedynie wymądrzać. Ostatecznie jednak przyzwyczaiłam się do jej humoru i sposobu bycia, a jej przepychanki słowne z Kordianem naprawdę wywoływały u mnie uśmiech. Naprawdę polubiłam jednak tego bystrego, ale nieco nieporadnego Zordona, dzięki któremu całą książkę czytało mi się o wiele lepiej.

Sam wątek morderstwa i zabójcy był zdecydowanie ciekawy, tajemniczy, a to, w jaki sposób został rozwiązany, nieco mnie zaskoczył, choć od początku miałam wrażenie, że cała sprawa będzie miała jeszcze… no, bez spojlerów. W każdym razie sprawa oczywiście nadawała bieg wszystkim zdarzeniom, akcja była w odpowiednich momentach pełna napięcia i tajemnicza, dochodziły do tego też wewnętrzne konflikty w kancelarii i poboczne wątki, co dało naprawdę dobrą mieszankę. Nieco w tym przeszkadzał trochę infantylny wątek mafijny, jednak na dobrą sprawę można przymknąć na to oko.

Podsumowując: Kasacja była ciekawą książką, którą przeczytałam szybko i z zainteresowaniem, chociaż w kilku(nastu) momentach bywało nieco żenująco albo dziwnie. Ostatecznie jednak uważam, że to fajna książka, idealna na takie chłodne popołudnia i długie wieczory, które nas straszą. Można się przy niej uśmiechnąć, nieco zdziwić i trochę przestraszyć, a do tego wątek prawniczy jest zdecydowanym atutem, jeśli lubicie takie klimaty. Kto wie, może i sprawdzę, co będzie się działo z duetem prawniczym w kolejnym tomie?
A Wy napiszcie: znacie Chyłkę? Lubicie? A może dopiero przed Wami?  

13 komentarzy:

  1. Chylki nie znam cała twórczość Mroza przede mną jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam jeszcze Chyłki, ale ze względu na znaczny wzrost jej popularności chyba warto przybliżyć sobie tę postać. Jestem ciekawa, jakie wrażenie zrobiłaby na mnie ta książka. Poza tym uwielbiam kryminały, także myślę, że to kwestia czasu, abym po nią sięgnęła. Zdaję sobie sprawę z tego, że ta powieść nie jest idealna, jednak jestem skłonna dać jej szansę. Intryguje mnie zarówno fabuła, jak i charakterni - wydaje mi się - bohaterowie. No cóż chyba trzeba w końcu zacząć czytać Mroza ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również jesem na początku swojej drogi czytelniczej z powieściami Pana Remigiusza Mroza i chętnie będę nią podążała. KAsacja jest już na liście książek do przeczytania A przecztrana recenzja jeszcze utwierdziła mnie w tym zamiarze. :}

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam Chyłki i nie zapałałam wielką chęcią poznania jej. Myślę, że to dla miłośników kryminałów fajna pozycja ( fajna, bo polska ;-) ). Ja jednak odpuszczam.
    Ps. Pozwolę sobie dopisać, że poprzednie okładki bardziej do mnie przemawiały.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze mówiąc nie przepadam za tą serią, wolę serię o Forście. Autor zesłał na Chyłkę wszystkie chyba możliwe nieszczęście, brakuje tylko plag egipskich. Moim skromnym zdaniem seria trwa już za długo i zaczyna powolutku przypominać seriale typu "zabili go i uciekł".

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam Chyłki i wcale nie ciągnie mnie do niego. Mimo wszystko...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mroza znam tylko z "Behawiorysty" i na razie mi wystarczy. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam Chyłki ale myślę, że to kwestia czasu, prędzej czy później sięgnę, ma taką popularność że aż wstyd nie znać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Intrygi, manipulacje, prawniczy świat - to wszystko, co przypomniało mi o "W garniturach". Tam to się sprawdziło i serialową Chyłkę widzę właśnie w takiej odsłonie, polskiej wersji. Lepszej czy gorszej? Ja nie wiem, serialu nie widziałam, choć czytałam na fanowskich forach, że sporo mają do filmowej wersji (głównie minusów).
    Ten autor od dawna chodził mi po głowie, w końcu byłam na warszawskich Targach Książki, a tam trudno o nim nie słyszeć (podczas wszystkich trzech dni, niezwykła wręcz popularność). O "Chyłce" usłyszałam dopiero dzięki pomyśle na serial (dobra reklama zresztą), ale zamierzam albo ją obejrzeć, albo przeczytać.
    Lepiej będzie chyba przeczytać xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba nie ma osoby, która by nie znała Remigiusza Mroza. O nim jest dosyć głośno, bo kolejne jego książki są wydawane w zawrotnym tempie. Mnie jakoś nigdy nie ciągnęło do tego, żeby jakąkolwiek przeczytać. Wydaje mi się, że przez to, że pisze on tak szybko, to książki te nie są do końca dopracowane, i jest tu raczej stawiane na ilość niż na jakość. I widzę po recenzji, że trochę jest to prawdą. Pan Mróz mógłby pisać mniej książek ale trochę bardziej nad nimi pracować, chociaż myślę, że ma on swoich fanów którym to nie przeszkadza i cieszą się z każdej wydanej jego książki.
    Chyłki oczywiście nie znam, i nie zapowiada się na to żebym poznała. Recezja nie przekonuje mnie do tej pozycji, a ocena mówi sama za siebie. Nie wydaje mi się aby Pan Mróz kiedykolwiek zagościł na moich półkach.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam kilka książek Mroza, w tym właśnie "Kasację" - jak dotąd jedynie tę część, jeśli chodzi o serię z Chyłką. Dla mnie twórczość tego autora trąci abstrakcyjnością; już kilka razy zakończenia jego powieści okazały się w moim mniemaniu nieudane.
    Ale chcę jeszcze przeczytać kolejne tomy tej serii, choć słyszałam, że już któreś z kolei są mocno oderwane od rzeczywistości...

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mam na swoim koncie żadnej książki Mroza, Chyłkę znam tylko z serialu (czekam teraz na Kasację). Co do książek pisarza jakość mnie nie ciągnie, jakby mi wystarczyło, że poznam Panią prawnik oraz Zordona tylko z serialu (wiem dziwne). Jestem ciekawa jak potoczy sprawa którą tym razem będą się zajmować dwójka bohaterów, interesująco się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach, te literówki, czwarty raz poprawiam komentarz, może teraz będzie ok 😂😂
    Seria o Chyłce ciągle przede mną 😊 Jak i większość książek tego autura. Znam jego Hashtag i Nieodnalezioną, i jestem ciekawa pozostałych jego dzieł, część czeka u mnie w biblioteczce, a część albo kiedyś uda się zakupić ( jak seria o Chyłce) albo przeczytam wypożyczywszy z biblioteki 😊 Serialu też nie
    widziałam 😂

    OdpowiedzUsuń