środa, 6 listopada 2019

Maria Apoleika – "Psie sucharki. Wszystko, co powiedziałby twój pies, gdyby umiał mówić"


Autor: Maria Apoleika
Tytuł: Psie sucharki. Wszystko, co powiedziałby twój pies, gdyby umiał mówić
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 320

Opis:
Kim jest pies?
Pies jest przeważnie mniejszy niż człowiek i bez porównania puchaciejszy. Natura wyposażyła go w łapki, zęby i wdzięk, choć i tak składa się głównie z noska. Wabi się różnie, najczęściej kiełbaską.
Jedzenie jedzeń to jedno z ulubionych zajęć uczciwego psiska. Jego specjalnością są dania podwędzane. Poza tym preferuje radości skromne i proste. Jego nastrój podnosi się proporcjonalnie do liczby otrzymanych głasków. Do pełni szczęścia wystarczy mu, że wjedzie brzuszkiem w błotnistą kałużę albo oszczeka złowrogi słupek.
Nie wszystkie zawiłości ludzkiej psychiki są dla psa zrozumiałe. Nie pojmuje na przykład dziwnego przywiązania emocjonalnego do obuwia. Dlatego jego człowiek musi się ciągle uczyć.
Jeśli masz psa, znaczy to, że po prostu cenisz sobie kontakt z istotą milszą, subtelniejszą i zabawniejszą niż większość ludzi.

Recenzja:
Uwaga wszyscy wielbiciele czworonogów, które w większości składają się z nosków, bo przedstawiam Wam pozycję, bez której nie możecie się obyć! Gdy zobaczyłam tę książkę, po prostu wiedziałam, że muszę ją dostać w swoje ręce, zwłaszcza że uwielbiam profil Psie sucharki na Facebooku. Te małe komiksy zawsze wywołują uśmiech na mojej twarzy, no i są takie prawdziwe! Każdy właściciel psiaka zapewne to przyzna!


A dzięki tej pozycji dostajemy je wszystkie w jednym miejscu, bo książka zawiera króciutkie komiksy związane z czworonożnymi przyjaciółmi, a także jest w niej sporo świetnych definicji i objaśnień na ich temat. Na przykład dotyczących tego, czemu to meble kuszą psa do tego, by je obgryzł albo jak to się dzieje, że rzeczy znikają i dlaczego futrzaki nie mają o tym pojęcia, więc nie należy ich winić. Psie sucharki to naprawdę to, co powiedziałbym nam pies, gdyby umiał mówić.

Wszystko jest tu podane w świetnej formie, bardzo humorystycznej i przejrzystej. Dzięki temu z książki można nie tylko się pośmiać, ale też wynieść wiele ważnych informacji, więc sądzę, że ta pozycja nada się nie tylko dla właściciela psa, lecz również dla osób, które zastanawiają się nad przygarnięciem czworonoga. Psie sucharki mówią bowiem o jasnych, ale i ciemnych stronach posiadania w swoim domu pupila, jasno ostrzegają, a przy okazji pokazują też, ile ciepła i miłości wnosi do gospodarstwa domowego taki zwierzak.

Nie ma istoty milszej, subtelniejszej i zabawniejszej od większości ludzi niż pies właśnie – jak mądrze mówi nam książka. Taki pupil to mnóstwo zabawy, śmiechu, ale to także odpowiedzialność. Należy przecież pamiętać, że ma swoje potrzeby, i nie chodzi tu tylko o danie mu jedzenia czy zabranie go na spacer. Piesek potrzebuje zabawy, opieki i miłości człowieka, ale jeśli ją dostanie, odwzajemni się z nawiązką. Bo on kocha bez względu na wszystko i o tym także wspomina autorka w książce.

Posiadanie czworonoga to jednak też mniej przyjemne momenty – nie tylko dlatego, że należy po nim sprzątać, ale psiaki także mogą zachorować i wtedy również musimy zrobić, co w naszej mocy, by im pomóc. Czasami to jednak niemożliwe, a pogodzenie się z tym jest strasznie trudne. Należy wtedy pamiętać, że przecież piesek nigdy nie zrani nas celowo, może to zrobić tylko w momencie, gdy będziemy musieli się pożegnać. To jedyna poważna wada, jaką posiada: żyje zdecydowanie zbyt krótko.

Z całego serca polecam Wam więc tę książkę. Dla osób, które mają pieski będzie prawdziwą gratką, bo pokaże Wam zachowania Waszych pupili w genialnej formie i je wyjaśni – jak to, czemu zawsze kładą się w przejściach, jedzą, co tylko zwęszą i dlaczego szczękodzieło to niedoceniana sztuka. Dla osób, które się wahają, będzie idealną kopalnią wiedzy, którą przyswoi się bardzo szybko. Kto wie, może nawet pomoże podjąć decyzję, czy rzeczywiście możemy zapewnić zwierzakowi odpowiedni dom, czy też powinniśmy jednak się z tym wstrzymać. Może być także pociechą dla osób, które straciły już swoich najwierniejszych przyjaciół, bo dzięki niej będą wspominać kolejne zachowania swojego ulubieńca z uśmiechem. A jeśli po prostu kochacie zwierzęta, myślę że także przyjemnie przeczytacie te krótkie komiksy, które ukazują prawdziwą naturę najwspanialszej istoty na świecie, jaką jest pies. Naprawdę polecam!


PS W razie wątpliwości – gdy klikniecie w obrazki, powiększą się :)

15 komentarzy:

  1. Od razu polubiłam profil i przejrzałam rysunki. Niektóre rzeczywiście przypomniały mi o mojej suni, za którą nieodmiennie tęsknię i wywołały uśmiech na twarzy, zwłaszcza kontrola celna,tylko moja szukała słodyczy. Zapowiada się bardzo przyjemna lektura.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogłam się powstrzymać żeby od razu nie wejść w tą recenzje. Tak samo od jakiegoś czasu śledzę Psie sucharki, i je uwielbiam. Słyszałam, że została wydana książka, właśnie z tych obrazków, ale nie miałam jej okazji ani widzieć ani czytać, oprócz tych sucharków na facebooku.
    U mnie od kiedy pamiętam, zawsze było dużo zwierząt, w tym również psiaków, więc dla kogo może być ta pozycja bardziej, jak nie dla mnie posiadającej ich aż pięć?(jestem zwolenniczką przynoszenia wyrzuconych psów) :D , obrazków zamieszczonych tutaj najbardziej smieszy mnie trzecia historyjka, bo zawsze gdy wychodzę na dwór z jedzeniem stoi przy mnie cała gromadka i czeka aż się podzielę :D
    Ale to prawda, pies to nie zabawka, trzeba poświęcić mu dużo czasu, spacery, nauka, zabawa, kąpiele, więc osoby które go nie mają nie powinny się na niego decydować. Jednak myślę, że warto mieć takiego pupila bo jest to tez dużo miłości i radości. To trochę tak jak z dzieckiem tylko psiak nie umie mówić :) i jeszcze jeden minus(chociaż nie wiem czy to minus) odkąd pojawi się pies to stanie się on głównym tematem do rozmów :D
    Psie sucharki to nieada gratka dla osób kochajacych te rozmerdane stworzenia. Pokazują dużo zachowań psów i pozwalają je zrozumieć(bo tak naprawdę to my nic nie rozumiemy,nie one). :D Warto się w tą pozycję zaopatrzyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super propozycja😍aż chce się ja przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma lepszego przyjaciela od psa, i ja się z tym stwierdzeniem całkowicie zgadzam. Parę dni temu obejrzałam po raz pierwszy film, o którym ałyszałam już wiele dobrego, Mój przyjaciel Hachiko. Ukazana w nim lojalność, miłość i przywiązania czworonoga do człowieka jest piękne, zaskakujące, chwytające za serce. Zawsze chciałam mieć psa, ale warunki mieszkaniowe nigdy na to nie pozwalały, może kiedyś uda mi się przygarnąć do domu takiego wspaniałego kumpla, ale na razie, oglądam piękne filmy, czytam wspaniałe książki o tych cudnych zwierzakach. Twoja propozycja jest jak najbardziej dla mnie, mimo że nie mam pieska, ale kocham je całym sercem. ❤ Dziękuję za recenzję ! 😘

    OdpowiedzUsuń
  5. Opis mnie bardzo zafascynował "puchaciejszy" niż człowiek! Od razu chce się czytać widać, że to książka z humorem, z przymrużeniem oka o świecie psów. Chociaż przyznam się, że boję się psów, jestem kociarą, zawsze u mnie koty były, wolałabym o kotach książkę ale to nie umniejsza wartości tej i fajnie byłoby poczytać. Na plus zasługują komiksowe obrazki co oznacza, że mogłabym mojemu 4letniemu siostrzeńcowi czytać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi nieźle. No i wygląda. Ja nie jestem jednak wiernym przyjacielem psów (może wydadzą taką o kotach?) i przyznaję się, że trochę się ich boję... Wiem, niemożliwe, ale taka moja fobia. Za to rozumiem, jak można kochać zwierzęta :)
    Książka wygląda na dobrze skonstruowaną, ciekawy pomysł łączenia z a la memami, poszerzenia o śmieszne konteksty. Nie jest książką naukową, co też dobrze. Raczej ma człowieka rozweselić, pozwolić mu na spojrzenie z drugiej strony interesu. Tak w ogóle, mój kot też woła jeść, wymiotuje i woła o więcej, mimo że wyraźnie ma już dość xD Może jednak się te zwierzęta aż tak dużo nie różnią od siebie.
    Więcej takich książek (powtarzam, teraz proszę o kotach)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem fanką komiksów, ale ten chętnie bym przeczytała. Kocham psiaki, posiadam jednego plus opiekuję się psem babci, i nie przegapię żadnej okazji, żeby sobie popatrzeć na tą miłość <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam tej książki komiks mniej czytam

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem ciekawa książka i dla mnie, bo mam psiaka przygarniętego z ulicy. Właśnie teraz leży z tyłu na krześle i spycha mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Nie ma kotletu, nie ma tematu" ahahaha :D. Ależ fajna pozycja!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytając recenzję im dalej było tym mój uśmiech stawał się większy. Jestem z teampsy, mój psiak staje się coraz wiekowy, nie wiem jak to będzie kiedy .... Książka interesujący, dająca nam rozeznanie, że pies do nie chwilowy kaprys, z szczeniaczka wyroście trzeba się nim zajmować, uczyć. Z przyjemnością bym zapoznała się z dziełem Marii Apoleika. FB 'Psie sucharki' polubiony.

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje dzieciaki mają pieska. Dlatego myślę, że ta pozycja będzie idealna dla całej naszej rodzinki, by zacząć trochę myśleć po psiemu. Krótkie obrazkowe historyjki pozostaną dłużej w głowach naszych pociech i uświadomią im, że pies to nie przytulanka, nie zabawka, ale istota, która ma swoje potrzeby i uczucia. Cieszy mnie fakt, że coraz więcej poradników pisanych jest w formach przystępnych zarówno dla dorosłego, jak i dla dzieciaka.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem psiarą chętnie sięgnę po tą pozycję. Na pewno będzie dużo śmiechu

    OdpowiedzUsuń
  14. Idealna propozycja dla wszystkich miłośników psów. Nie mam własnego czworonoga, jednak chętnie chociażby poczytałabym o nim w książce. Koniecznie muszę odwiedzić także profil Psie sucharki, na pewno przypadnie mi do gustu i będę jego fanką. Taka forma książki trafia w moje gusta. Najbardziej kusi mnie właśnie jej humorystyczna strona, ale z chęcią także dowiem się wielu faktów o psiej naturze. Aż zatęskniłam za swoim pupilem, z którym się kiedyś nie rozstawałam, ale już go nie ma. Może kiedy dzieci podrosną zdecyduję się, aby w naszym domu znowu zagościł czworonożny przyjaciel, a wówczas ta książka będzie dla mnie lekturą obowiązkową.

    OdpowiedzUsuń