niedziela, 20 października 2019

Maciej Parowski - "Wasz cyrk, moje małpy. Chronologiczny alfabet moich autorów" (tom 1 i 2)

Autor: Maciej Parowski
Tytuł: Wasz cyrk, moje małpy. Chronologiczny alfabet moich autorów 
Wydawnictwo: SQN
Data wydania: wrzesień 2019
Liczba stron: 450 + 450
Ocena: 10/10

Opis: 

Wizjoner, redaktor, bojownik o kulturę. Maciej Parowski był w Polsce jednym z pierwszych znawców kultury popularnej, który już pół wieku temu bronił fantastycznej literatury, komiksu i kina.
To on był akuszerem cyklu o wiedźminie Geralcie Andrzeja Sapkowskiego. To on skontaktował ze sobą Jacka Dukaja i Tomka Bagińskiego, wskutek czego powstała nominowana do Oscara animowana Katedra. To on, jako redaktor kultowej "Fantastyki" i "Nowej Fantastyki", wychowywał całe pokolenia kolejnych twórców i czytelników.
"Wasz cyrk, moje małpy. Chronologiczny alfabet moich autorów" to dwutomowy, okraszony licznymi zdjęciami zbiór esejów i rozmów traktujących o stanie gatunku, a przede wszystkim blisko dwieście portretów krytycznych i anegdot o twórcach, którzy w latach 1982–2012 zmieniali oblicze polskiej fantastyki.


Recenzja:

Maciej Parowski to człowiek, którego każdy miłośnik polskiej fantastyki powinien znać. Miał on ogromny wpływ na rozwój tego gatunku w Polsce. Jak możemy przeczytać już w samym opisie, to on odkrył cykl o wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego i przyczynił się do powstania animowanej wersji Katedry, która zyskała Oscara – a to wciąż nie wszystko! Wasz cyrk, moje małpy. Chronologiczny alfabet moich autorów to dwutomowy zbiór esejów, rozmaitych rozmów oraz opowieści o… niemal dwustu pisarzach, którzy tworzyli na przestrzeni ostatnich czterdziestu lat… 

Zacznę od tego, że Macieja Parowskiego miałam przyjemność poznać i porozmawiać z nim na kilku konwentach. Wspominam go niezwykle ciepło – jako człowieka niezwykle inteligentnego, pełnego miłości do swojej pracy i uważnego słuchacza. Lepszego redaktora nie można sobie wyobrazić, czego dowodem jest nie tylko jego osobowość, ale chociażby i fantastyczny miesięcznik Nowa Fantastyka, w którym zaczytuję się od wielu lat. Prawdę mówiąc, po wielu autorów sięgnęłam właśnie dzięki tej gazetce. W dwutomowej książce Wasz cyrk… możemy między innymi dowiedzieć się więcej na jej temat oraz anegdot – wielu zabawnych – z pracy pana Parowskiego.


Gdy ta pozycja (a raczej pozycje) do mnie dotarły, oniemiałam. Naprawdę. Wydanie prezentuje się fenomenalnie – od okładki, po opracowanie graficzne wewnątrz oraz – naturalnie – tekst. Rysunek na okładce (autorstwa Marka Skotarskiego) idealnie prezentuje Macieja Parowskiego - tak go zapamiętałam, jako człowieka w życzliwym uśmiechu, w swetrze. Nie można przejść obojętnie również obok czarno-białych ilustracji i grafik wewnątrz (fot autorów, wycinków gazetowych, rysunków) – prawdę mówiąc, tak jak okładki, niemal całość utrzymana jest w takich barwach (nieco zdjęć wewnątrz jest kolorowych). Co również warto dodać, większość elementów w książce zostało zaprojektował sam, podobnie jak układ. Niestety, wykończyć pozycji nie mógł, ale na szczęście znalazły się osoby, które zrobiły to za niego. Strasznie żałuję, że nie doczekał premiery – jednakże jestem przekonana, że byłby nią zachwycony! Brawo SQN!


Wasz cyrk, moje małpy. Chronologiczny alfabet moich autorów to przede wszystkim ukoronowanie działalności Macieja Parowskiego, jego osiągnięć, jego pasji, wspomnień. Jak czytamy we wstępie, że marzył o wydaniu takiej pozycji już niemal od dekady, nic więc dziwnego, że teksty napisane przez niego są tak fantastycznie przepełnione nim. Czytając ma się wrażenie, że autor siedzi i sam opowiada nam te anegdotki – raz z powagą, raz… ze śmiechem. Pozwolę sobie przytoczyć fragment rozmowy z jednym autorem, ale z jakim… tego Wam nie zdradzę. 

- Chłopaki powtarzają, że nazywałeś mnie świnią. 
- Niemożliwe. Drwiłem z nich, że mają z tobą tylko kłopoty, a ja wycinam pyszne kotlety, ale to w sensie pozytywnym. 
- Nie o to chodzi, mówiłeś, że jestem ich wieprzkiem i tyle. 
Trochę to trwało zanim skojarzyłem różne fakty. 
- Czekaj, może prosiaczkiem? 
- No, może… Żadna różnica. 
- Fundamentalna. Prosiaczek, bohater Goldinga z Władcy much – wyjaśniłem. - Grubasek i okularnik, niewysłuchany mędrzec. 
- Hm, hmmm, niewysłuchany mędrzec… 
(…) zachrumkał, stwierdził, że może być, pokręcił się po firmie i wyszedł. 

Książkę czyta się po prostu fenomenalnie. Dzięki niej poznałam wielu autorów z innej strony i dowiedziałam się o nich rzeczy, o które bym raczej nie podejrzewała. Oczywiście, nie są to żadne kompromitujące rzeczy, wręcz przeciwnie – historie z jajem. Naturalnie, jak wspominałam wcześniej, nie brakuje tutaj i poważniejszych kwestii – jak choćby esejów o fantastyce i swoistej walki o kulturę, gatunek, a także hołdu składanego dla Lema przez innych autorów. Wszak to – jak napisał Marcin Wolski – Lem nobilitował gatunek… 

Wasz cyrk, moje małpy. Chronologiczny alfabet moich autorów to pozycja, która powinna znaleźć się w biblioteczce każdego fascynata powieści fantastycznych. To nie tylko szansa na poznanie polskich pisarzy i przeczytanie interesujących treści o gatunku i kulturze, ale i szansa poznania człowieka, który swoich autorów traktował jak przyjaciół, rodzinę i do każdego człowieka podchodził z niespotykaną życzliwością. Brakuje mi słów i myślę, że wypowiedź Michała Cetnarowskiego idealnie podsumuje całość: 

Myślę, że dopiero teraz, kiedy go zabrakło, będziemy mogli – będziemy musieli – uświadomić sobie w pełni, ile mu zawdzięczamy i ile zrobił nie tylko dla fantastyki, ale w ogóle dla całej polskiej kultury. 

Polecam z całego serca! 💗

10 komentarzy:

  1. Pierwsze słyszę o tym człowieku! Powiem wam, że czasem lubię coś takiego biograficznego poczytać ale musi mnie tematyka zainteresować, teraz np. czytam o firmie Lego:) a ta mnie zaintrygowała bo widzę, że są wzmianki o Sapkowskim i nie tylko...film Katedra jest rewelacyjny, jeden z najlepszych krótkometrażowych! Myślę, że te książki są dobrym pomysłem na uporządkowanie sobie wiedzy na temat twórców fantastyki w literaturze, no już sobie wyobrażam jak odhaczam sobie czytając ją, to widziałam - to muszę zobaczyć. Chcę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  2. To pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów polskiej fantastyki, mam ją na radarze, ale nie spodziewałam się tak świetnej oprawy graficznej i tylu zdjęć w środku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem zapaloną fanką powieści fantastycznych. Dopiero je powoli poznaję, prawdę mówiąc, przez wiele lat traktowałam je po macoszemu, jak bajeczki dla dorosłych. Dopiero zaczynam przygodę z fantastyką. Mimo to dobrze byłoby przeczytać co nieco o polskich twórcach, zwłaszcza, że pisał o nich znawca tematu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubie książki fantastyczne oraz fantastykę lecz Pana Macieja Parowskiego nie znam. Książka przybliży nam człowieka dzięki któremu w naszym kraju fantastyka rozwijała się, był przy początkach kariery pisarzy których zna cały świat. Chętnie się dowiem o współpracy Jacka Dukaja i Tomka Bagińskiego przy Katedrze, coś wspaniałego film ten, pamiętam jak czekałam na rozstrzygnięcie czy zdobył Oskara. "Wasz cyrk, moje małpy. Chronologiczny alfabet moich autorów" to źródło wiedzy dotyczącej polskiej fantastyki, pozycja obowiązkowa dla fanów i dobry początek dla początkujących w świecie fantastyki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak obowiązkowa- to obowiązkowa! Wrzucam do koszyka w pewnej internetowej księgarni i byle do wypłaty!
    Szczerze, to raczej nie zwróciłabym uwagi na tę pozycję, gdyby nie Wasza recenzja. Dlaczego? A dlatego, że nie zaglądam na dział z esejami czy biografiami. I tutaj mnie macie!!! Myślę, że to będzie dobra okazją by zmienić ten stan rzeczy i poczytać coś o fantastyce, a nie fantastykę, wierząc, że to będzie fantastyczne.
    Niechaj ta pozycja stanie się moim przewodnikiem po polskiej wyobraźni. Moja małą encyklopedią polskiej fantastyki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Człowiek ten nie jest mi niestety znany, i raczej go nie poznam gdyż nie czytam biografii. Jednak, fajnie że książka została wydana. Z recenzji wynika, że Pan Maciej był bardzo ciepłym i dobrym człowiekiem a właśnie takich ludzi na tym świecie potrzeba.
    Pozycja bardzo ładnie wydana, przyjemna dla oka oprawa graficzna, wspaniałe zdjęcia. Wiele ludzi może poznać tego wspaniałego człowieka, szkoda tylko, że Pan Maciej tego nie doczekał.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nooo, to bardziej tomy dla badaczy, ale rozumiem, że w przystępnej formie. Ja akurat Macieja Parowskiego nie poznałam, nawet z imienia i nazwiska na łamach internetu. Nigdy nie rzucił mi się w oczy (a podobno taki ze mnie miłośnik polskiej fantastyki).
    Cóż, po to tu jestem, by się uczyć i poznawać. Na pewno zahaczę o tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam się bez bicia, nie słyszałam o tym zacnym człowieku 😕 ale że lubię biografie i poznawać nowe rzeczy, dowiadywać się ciągle czegoś nowego, poznawać nowych nieznanych wcześniej mi ludzi, to chętnie sięgnę 😉

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładne wydanie. Lektura do nadrobienia.

    OdpowiedzUsuń