środa, 30 października 2019

Andrzej Ziemiański – "Pomnik cesarzowej Achai"


Autor: Andrzej Ziemiański
Tytuł: Pomnik Cesarzowej Achai. Tom 1
Tytuł kolekcji: Mistrzowie Polskiej Fantastyki 45
Wydawnictwo: Fabryka Słów i Edipresse Polska
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 551
Ocena: 4+/10

Opis:
Imperium karmi się krwią swoich żołnierzy.
Wieczne wojny pochłaniają wciąż więcej i więcej istnień. Szkoda czasu na szkolenie żołnierzy – wystarczy, że potrafią stać w szeregu i trzymać karabin. Strzelać nauczą się w boju. Oto cena przetrwania tysiącletniego cesarstwa.

Recenzja:
Jako że Achaję wspominam dość dobrze, mimo wielu wad, które nieco przeszkadzały mi w trakcie lektury, to byłam bardzo ciekawa tego tytułu. Historii osadzonej w tym samym świecie, ale wiele, wiele lat po czasach tytułowej cesarzowej. Nie miałam wielkich oczekiwań, nastawiałam się raczej na opowieść w podobnym do podstawowej serii tonie, ale… się zawiodłam.

Już wyjaśniam czemu. O ile Achaję wspominam bez rewelacji, ale jednak polubiłam tę opowieść, tak tutaj czytanie przypominało mi mozolne przedzieranie się przez kolejne sceny. Historia tocząca się przed paruset lat jest dla bohaterów jedynie historią właśnie. I sam pomysł na to, by kontynuować opowieść w tym uniwersum był naprawdę dobry, w końcu autor stworzył solidne podwaliny tego świata i zbudował go dobrze oraz ciekawie, jednak im dalej w tekst, tym bardziej mieszane uczucia miałam.

Przede wszystkim przez bohaterów. O ile Achaja mnie irytowała, ale udało mi się ją polubić, tak do Kai nie potrafiłam się przekonać za nic w świecie. Jej arogancja i infantylność po prostu cały czas mnie odpychały, a kolejne akcje z jej udziałem, nawet pozytywne, nadal wywoływały u mnie jedynie niechęć. Wątek Shen był tutaj nieco lepszy, ale w nim z kolei przeszkadzało mi prostackie słownictwo, które swoją drogą było w dużej mierze takie same, jak w Achai. A że między wydarzeniami opisanymi w obu powieściach minęło kilkaset lat to jednak jest to spory zgrzyt. Niemniej Shen była chyba jedyną postacią, której losy śledziłam z prawdziwym zainteresowaniem.

W książce mamy też polski wątek, bardzo znaczący dla całej akcji. Chociaż sam pomysł na niego i jego wykonanie były ciekawe, miałam wrażenie, że był nieco naciągany. Czułam jakiś zgrzyt na samym początku i nie chodziło tylko o to, że to Polacy pojawiają się jako ci zaawansowani technologicznie naprzeciwko ludzi pochodzących ze świata, w którym rządzi magia. Po prostu coś mi tu nie pasowało, zwłaszcza gdy wątki się łączyły i naprzeciwko siebie pojawiali się chociażby Kai i… Krzysiek albo Anna. Jeśli też nie przepadacie za taką mieszanką, to zapewne nie będzie książka dla Was.

Akcja rozwija się tu najpierw stopniowo, potem przyspiesza. Znajdzie się tu miejsce na sporo walki, kilka tajemnic, historii o Cichych Braciach, ale i poznamy potwory. Mamy też sporo nawiązań do przeszłości, pojawia się kilka ważkich wątków i wspomnienia o bohaterach z czasów Achai, bo przecież jej historia jest bardzo ważna dla tego świata. I to chyba najmocniejszy punkt całej powieści. Żałuję jedynie, że nie został wykorzystany w pełni przez słabych bohaterów i nie do końca dobrze rozwinięte wątki. Mam nadzieję, że kolejne tomy będą lepsze, bo naprawdę byłaby to wtedy niezła historia! 


9 komentarzy:

  1. Nie jest to książka po która muszę sięgnąć więc sobie odpuszcze

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, a ja zawsze myślałam, że to typowa kontynuacja Achai. A jednak nie, bo już sama akcja toczy się wiele, wiele lat po czasach Achai.
    Zastanawiam się czy ja będę w stanie polubić Kai. Mogę mieć z tym problemy, bo Achaja nie zrobiła na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia. Ponadto nudziły mnie w książce szczegółowe opisy strategii, ciągnących się walk itp. Ale ogół historii wywarł na mnie pozytywne wrażenie ( nie szałowe, ale pozytywne).
    I cóż więcej oczekiwać. Przyznam, że chyba znowu upłynie trochę wody w rzece, zanim sięgną po pomnik, chociaż stoi dumnie u mnie na półce. Może poczekam, aż kolekcja będzie cała i wtedy przeczytam. zdecydowanie jednak to zrobię. Choćby dla tego polskiego motywu i tych wielu fantastycznych elementów ( w tym także demonów). No i po Achai wiem, skąd wzięły się wirusy ;-) Może kilka innych tajemnic uda się odkryć i tym razem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Daruję sobie. Nie czytałam Achai i nawiązania do przeszłości tylko czyniłyby tę historię niezrozumiałą. Dodatkowa nie lubię aroganckich, infantylnych bohaterek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moi kuzyni czytali Achaję, dobrze to pamiętam, byli nią zachwyceni. Nie wiedziałam, że powstała taka kontynuacja (wiem, powstała już naprawdę dawno). Ja się jakoś nie wciągnęłam, ale też pamiętam widok tych grubych tomów i pokaźnej ceny xD Ostatecznie w dzieciństwie nie było mnie na nie stać.
    Polacy zaawansowani technologicznie? Jakoś mi na myśl przyszły robotyczne wersje naszych rodaków, co mi jakoś do Achai nie pasowało. Główna bohaterka również jakoś nie przyzywa swoim agresywnym urokiem. Koniec końców zaufam recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pewna, że nie zainteresowałaby mnie ta książka. Musiałoby minąć bardzo bardzo dużo czasu żebym zdecydowała się ją przeczytać a może i nie zdarzyłoby się to wcale. Jest to dość opasły tom a przedzieranie się przez kolejne sceny, wkurzająca główną bohaterka, mieszajace się nie dopasowane do siebie wątki, to wszystko sprawiłoby, że odlozylabym tą książkę szybciej niż zaczęła bym czytać. Myślę, że szkoda czasu, pieniędzy a przede wszystkim nerwów na tego typu książki.
    Achaji także nie czytałam, a nawet pierwsze o niej słyszę. Po przeczytaniu recenzji wiem, że nie warto sięgać ani po jedną, ani po drugą więc nie żałuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze to pierwsze słyszę o Achai, jakoś mnie nie ciągnie do tego, pewnie gdybym miała to bym przeczytała ale tak specjalnie to nie bardzo. Jedynie co mnie ciekawi to ta wzmianka w recenzji o Cichych Braciach - to może być ciekawe!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ciągnie mnie do przeczytania tej książki, bohaterowie którzy nie przekonują czytelnika, wkurzają go, ciężko by było taką książkę czytać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie znam Achai 😞 więc raczej nie dla mnie ta propozycja, ale kto wie może kiedyś natknę się na tę powieść i przeczytam 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Tym razem nie dla mnie taka książka.

    OdpowiedzUsuń