piątek, 11 stycznia 2019

Kathryn Andrews - "Krople deszczu"

Autor: Kathryn Andrews 
Tytuł: Krople deszczu
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 2019
Ilość stron: 338
Ocena: 7/10

Opis:

Ali Rain
Czasami zastanawiam się, jak znalazłam się w miejscu, w którym teraz jestem, ale gdy ból powraca, od razu sobie przypominam… wszystko przez to, że odeszła. Mieszkam teraz w nowym mieście, chodzę do nowej szkoły i powinnam ruszyć dalej ze swoim nowym życiem. Problem w tym, że sama już nie wiem, kim jestem. Został mi tylko taniec, a z każdym kolejnym dniem czuję się coraz bardziej samotna. Cisza stała się motywem przewodnim mojego życia. Ona kazała mi odnaleźć radość i światło, ale nie mam pojęcia jak, skoro przez większość czasu otacza mnie mrok… do czasu, aż poznaję jego.
Drew Hale
Mam w życiu tylko jeden cel: za dwieście dziewięćdziesiąt osiem dni wyjechać z tego miasteczka i nigdy nie wrócić. Wszyscy uważnie mnie tu obserwują, zbyt uważnie, i mam już dość ciągłego ukrywania się pod maską obojętności. Potrzebuję wolności. Pływanie to moja przepustka do lepszego życia i codziennie powtarzam sobie, by się nie wychylać, trzymać ustalonej rutyny i pod żadnym pozorem nie pozwolić, by cokolwiek mnie rozproszyło. Wbrew powszechnej opinii, nie jestem chodzącym ideałem – każdego dnia tonę w poczuciu winy. Nie mam pewności, czy kiedykolwiek przestanę czuć się bezwartościowy, niechciany i przepełniony wstydem… do czasu, aż poznaję ją.

Recenzja:

Znowu. Po raz kolejny. Jeszcze raz. Czemu wszystkie książki Wydawnictwa NieZwykłego tak bardzo przypadają mi do gustu? Mam wrażenie, jakby to wydawnictwo drukowało tylko te książki, które mi się podobają! "Krople deszczu" to kolejna ich powieść, która całkowicie mnie urzekła i sprawiła, że mam ochotę na kolejny tom z tej serii! Dobrze, że już na okładce pisze, że to dopiero pierwszy tom - mam nadzieję, że pojawi się on jeszcze w tym roku. W każdym razie - zapraszam teraz na recenzję "Kropel deszczu", bo może dzięki temu będziecie czekać na pozostałe części tego cyklu z taką samą niecierpliwością, jak ja!

Życie Ali wali się w jednym momencie. Jedno słowo wystarczy, żeby jej codzienność nabrała szarych barw. "Odeszła" - mama Ali po prostu odeszła. Dziewczyna nie jest w stanie uporządkować swojego życia po jej stracie, bo ciągle czuje ogromny ból i żal. Ojciec Ali umawia ich przeprowadzkę w bardzo odległy zakątek - ale Ali wie, że nawet w nowym miejscu nie będzie w stanie zapomnieć o matce.

Kiedy Ali znajduje się już w nowym miejscu, udaje się pobiegać po wybrzeżu. Tuż po bieganiu poddaje się impulsowi i wskakuje do wody, żeby popływać. Oddala się jednak za bardzo i prawie się topi. Przy okazji wpada na chłopaka, który od razu wpada jej w oko. Okazuje się, że ona mu też. Nie mija wiele czasu nim ich usta się złączają - chociaż dzieje się to dosyć spontanicznie. Później chłopak szybko odchodzi, pozostawiając Ali ze swego rodzaju rozżaleniem. Wydawać by się mogło, że losy tej dwójki już się nie spotkają, ale życie bywa bardzo przewrotne. 

Drew nie ma łatwego życia - jest pływakiem, który jest bardzo zdolny, ma świetne oceny, a do tego wszystkiego jeszcze jest bardzo popularny. Mimo wszystko jego ojciec ciągle jest z niego niezadowolony. Drew ma już dosyć takiego życia. Kiedy przypadkiem spotyka Ali, nawet nie wie, jak bardzo zmieni się jego życie i jak ogromny wpływ będzie miała ta dziewczyna na jego egzystencję. 

Kiedy ich drogi się krzyżują, wybucha nagła i wielka chemia. Nikt z nich nie jest na to przygotowany. Mimo wszystko... to chyba musiało się wydarzyć, prawda?

Wydawać by się mogło, że to lekka i błaha historia. Wcale tak nie jest! Niby ta historia nie jest jakaś bardzo oryginalna, ale przez to jest taka prawdziwa i autentyczna. Równie dobrze mogłaby się ona tyczyć nas, albo kogoś, kogo znamy. Przez to wszystko się tę opowieść przeżywa jeszcze bardziej, jeszcze mocniej.

Kathryn Andrews napisała bardzo dobrą książkę. Jest w niej dużo fajnego klimatu. Autorka bardzo skupia się na emocjach: szczególnie na tym, żeby je odpowiednio rozwijać i dawkować. Oprócz tych wszystkich uczuć, to najbardziej podobała mi się kreacja bohaterów: byli bardzo realistyczni i równie dobrze mogłoby się ich poznać w prawdziwym świecie. Wydaje mi się, że Kathryn Andrews ma ogromny potencjał i każda jej kolejna książka może być tylko lepsza - już się nie mogę doczekać, żeby to sprawdzić! W końcu niebawem w Polsce ukaże się więcej powieści w tej serii!

Okładka bardzo mi się podoba. Całkowicie wpadła w mój gust. Jest taka delikatna i ciekawa - mam nadzieję, że kolejne powieści w tym cyklu będą pasowały do tej, którą wydawnictwo nam przedstawiło w "Kroplach deszczu"!

Podsumowując, jeśli szukacie fajnej, nie do końca lekkiej historii - to zapoznajcie się z "Kroplami deszczu". Będziecie się świetnie bawić przy tej pozycji - to Wam jestem w stanie zagwarantować! To jest idealna powieść, którą można sobie przeczytać w tym okresie. Na pewno Was rozgrzeje: od środka. Sprawi też, że będziecie tak wciągnięci w tę historię, że nie będziecie chcieli się od niej oderwać. 

8 komentarzy:

  1. Lubię książki angażująca czytelnika emocjonalnie, więc myślę, że ta będzie dobrym wyborem. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię takie książki, które wywołują gamę emocji i sprawiają, że zaczyna się żyć życiem bohaterów, na pewno zwrócę uwagę na tą pozycję😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Ona - dziewczyna, z którą życie nie obeszło się delikatnie. On- chłopak, który we własnym ojcu nie ma wsparcia. Przypadkowe spotkanie, pocałunek, zakochanie... motyw stary jak świat, a ciągle powracający pod różnymi formami, w różnych interpretacjach, z różnym powodzeniem.
    Tym razem Kathryn Andrews mierzy się z tematem pokaleczonych dusz, szukających akceptacji i miłości. Czy udało jej się stworzyć historię realną i prawdziwą? Z recenzji wynika, że tak. Czy autorka oddała emocje towarzyszące bohaterom? Prawdopodobnie odpowiedź także brzmi: TAK. Czy stworzony przez autorkę klimat, oddaje atmosferę tamtych zdarzeń? TAK! Trzy razy TAK. Nad czym jeszcze się zastanawiać?! Zamawiamy, wąchamy i czytamy książkę Kathryn Andrews "Krople deszczu"!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dwoje ludzi ze szczególnymi pasjami, które nie są dla nich wszystkim. Czegoś lub kogoś im w tym życiu potrzeba, a ponadto mają swoje tajemnice, dodające pewnego smaczka tej historii. Byłam również ciekawa, kim jest ta kobieta z opisu, ale w recenzji się dowiedziałam, że to matka, co mnie uspokoiło xD dokąd może zaprowadzić nas wyobraźnia!
    Fabuła wydaje się błaha, nieco sztampowa (ona się topi, on ją ratuje i już, mamy miłość), jednak wierzę Ci, że to tylko pozory. Na pierwszy rzut oka nie wydaje się zbyt autentyczna, ale nie znam Kathryn Andrews ani jej prawdopodobnego talentu. Mogę za to poznać ^^ Dzięki Twojej recenzji nie uważam tej pozycji za straconą.
    Podoba mi się szczególnie tytuł. Jest taki poetycki. Bardzo pasuje mi do wykreowanej tu bohaterki (może przez ten jej taniec). Okładka też niczego sobie, łącząca dwie pasje bohaterów. Ciekawe jak zostanie poprowadzona fabuła w kolejnych częściach. Na razie widzę slodko-gorzką historię, trochę łez, śmiechu oraz ciepła.
    Zobaczymy, co będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tę książkę już przed premierą odhaczyłam jako must read :D
    ~Pola z www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś czuję, że przy "Krople deszczu" będą potrzebne mi chusteczki książka zadowoli moją duszę romantyczki (mam taką nadzieję). Bohaterowie mimo młodego wieku dużo przeszli, szybko musieli dorosnąć i wtedy spotykają się i wielkie BUM jak ja takie lektury uwielbiam. Książka Kathryn Andrews ma też ciemną stroną o której dowiem się z kart jej i historia ta chwyci za serce me na pewno. Okładka piękna, kolory, grafika wszystko współgra ze sobą. Książka na liście znajduję się początek roku a jeszcze z zeszłego roku mam, potrzebny czas.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy kolejne tomy mają opowiadać o tej samej parze bohaterów, czy już o innej parze? Ostatnio czytałam sporo książek, na których kontynuację muszę teraz czekać i wolałabym zabrać się za coś już skończonego. Opis Kropli na deszczu mnie zainteresował, tak samo jak recenzja, ale jeśli, nie jest to zamknięta historia pary i chyba wolę poczekać na kolejny tom i przeczytać wszystko za jednym zamachem.

    OdpowiedzUsuń