czwartek, 8 listopada 2018

Nicholas Sparks - "Z każdym oddechem"

Autor: Nicholas Sparks
Tytuł: Z każdym oddechem
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 17 października 2018
Liczba stron: 368
Ocena: 7/10

Opis:

Nicholas Sparks powraca z nową romantyczną opowieścią, w której miłość mieni się wszystkimi kolorami tęczy!
Hope jest w rozterce. Skończyła 36 lat, od sześciu lat ma chłopaka, ale na ślub raczej się nie zanosi. Tymczasem u jej ojca właśnie zdiagnozowano poważną chorobę. Hope postanawia więc odciąć się od wszystkiego, spędzić tydzień w wakacyjnym domku w Sunset Beach i zastanowić się nad swoją przyszłością.

Tru, urodzony w Zimbabwe przewodnik safari, pojawia się w Sunset  Beach, by poznać ojca i dowiedzieć się więcej o młodości matki. Gdy ścieżki dwojga obcych sobie ludzi niespodziewanie się krzyżują,  wybucha pomiędzy nimi żarliwe uczucie. Wkrótce oboje staną przed trudnym wyborem: oddać się miłości czy spełnić obowiązek wobec rodziny? Posłuchać głosu serca czy rozsądku?

Recenzja:


   Nicholas Sparks, to autor który ma ogromne rzesze fanów na całym świecie i każda jego nowa książka jest bardzo oczekiwana. Ten entuzjazm udzielił się także mi, chociaż muszę przyznać, że kilka lat temu, jakoś nie bardzo przepadałam za tym autorem. Z czasem jednak, kiedy dawałam mu usilnie kolejną szansę w końcu coś zaskoczyło i teraz równie bardzo czekam na każdą jego książkę. No dobra, ale dzisiaj będzie o Z każdym oddechem, także zapraszam.

Czy istnieje coś takiego jak przypadkowe spotkanie, które nagle odmienia bieg życia? Czy może to wszystko jest w jakiś sposób zaplanowane? Na pewno zastanawiali się nad tym True oraz Hope, którzy spotkali się pewnego dnia w Sunset Beach. Teraz muszą zdecydować, czy posłuchać serca i oddać się miłości, czy posłuchają rozum i będą spełniać obowiązki wobec rodziny. 

Dostając niesamowitą przesyłkę (którą możecie zobaczyć TUTAJ ❤) od wydawnictwa, nie pozostało mi nic innego jak od razu zabrać się z czytanie. Nie miałam wątpliwości, że książka mnie wciągnie, jednak nie bardzo podobał mi się przeskok w czasie. Mianowicie autor podzielił książkę na dwie części, z których pierwsza trwa około 9 dni, następnie mamy 25 lat przerwy i znów wracamy do historii. I to właśnie może odrobinę zniechęcić.

Bardzo lubię lekki i przyjemny styl jakim została napisana ta książka. W różnych rozdziałach narrację prowadzą naprzemiennie True oraz Hope, z czasem jednak to ulega małej zmianie, ale bardzo mi się to podobało, że czytelnik ma pogląd na historię z dwóch różnych perspektyw, dzięki czemu jest w stanie wyrobić sobie własne zdanie na temat opisanych wydarzeń. 

Jeśli chodzi o bohaterów, to bardzo spodobała mi się ich kreacja. Poznajemy ich dosyć dobrze, ponieważ autor stworzył postacie wielowarstwowe, które czytelnik jest w stanie przejrzeć na wylot. Co prawda ja jakoś nie utożsamiłam się z żadnym z nich, ale nie wątpię, że sporo grono odbiorców to zrobi. Jeśli jednak chodzi o postaci drugoplanowe, to zostały one potraktowane pobieżnie, jednak nie jest to problem, bo wszystko ma się opierać i opiera się na True i Hope. 

Pomysł na historię ponoć zaczerpnięty jest z realnej historii, którą Sparks miał okazję poznać dzięki skrzynce "bratnia dusza" i zakładając, że pozmieniał niektóre wydarzenia, jak pisze we wstępie, to jestem w stanie w to uwierzyć. Ale więcej o tym przeczytacie na samym początku książki. Niemniej jednak pomysł na historię bardzo mi się spodobał, chociaż muszę przyznać, że czytałam lepsze książki tegoż autora. 

Jeśli ktoś czyta dużo książek Sparksa, to niestety ale można się domyślać jak potoczy się i jak się zakończy ta historia. Ja jeszcze nie jestem na takim stopniu wtajemniczenia, a już miałam pewne podejrzenia, które się sprawdziły. Jednak nie przeszkadzało mi to w odbiorze całości i chętnie przeczytałam całość, chcąc wiedzieć jak skończy się ta cała historia. 

Fanów Sparksa nie trzeba zachęcać do sięgnięcia po tę książkę. Tym, którzy nie do końca są przekonani, polecam moją metodę, może i wam w końcu za którymś razem podejdzie twórczość tego autora. Pewnie za jakiś czas usłyszymy, że ta historia doczeka się ekranizacji, więc czekam. A w tym czasie, konieczni muszę nadrobić inne historie Sparksa, których jeszcze nie miałam okazji czytać. No trochę tego będzie. 

Z książkowymi pozdrowieniami,
Klaudia.

17 komentarzy:

  1. Czy Sparks pisze powieści adresowane do kobiet? Zastanawiam się po prostu czy żona będzie zadowolona... Mnóstwo książek tego autora jest na wyprzedażach w hipermarketach, może się skuszę, kto wie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sparks to ogromnie popularny pisarz, którego każda powieść jest ekranizowana. I muszę przyznać, że czasami adaptacje filmowe jego powieści są lepsze od historii pisanych. Uwielbiam film "Szkoła uczuć" na podstawie jego powieści "Jesienna miłość". Pisane przez niego utwory są poruszające i wzruszające liczę, że i najnowsza taka będzie. Jestem ciekawa jakie wrażenie wywrze na mnie opowieść o losach True i Hope. Trochę boję się tej przewidywalności i mam nadzieje, że nie będzie trąciła banalnością.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przekonałam się jeszcze jakim piórem pisz Sparcks, czytałam dużo recenzji i niestety prawie wszystkie jedno książki są przewidywalne. Fajna recenzja, może kiedyś sięgnę po tą pozycję😊 Lidia Paschke

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam twórczość tego autora. Ta książka jest świetna. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Każda jego historia jest piękna !

    OdpowiedzUsuń
  6. "Z każdym oddechem" chodzi już za mną od kilku dni. Niewykluczone, że za jakiś czas po nią sięgnę, bo mam w planach nadrobienie Sparksa.

    OdpowiedzUsuń
  7. W swoim całym życiu przeczytałam tylko jedną powieść Sparksa, a działo się to wiele lat temu, więc może wypadałoby w końcu sięgnąć po coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam z dwie powieści tego autora, ale jakoś nie ciągnie mnie, by sięgnąć po inne tytuły. W tej powyższej to faktycznie zniechęca mnie ta przerwa między wydarzeniami. ;/
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój dobry znajomy miał w zwyczaju mawiać, że najdłuższa droga na świecie to ta od serca do rozumu. I chyba miał wiele racji.
    Nie jest to pierwsza książka, w której bohaterowie stają przed wyborem miłość czy rozum, namiętność czy obowiązek. Dylemat, który dotknął niejednokrotnie i nas w życiu.
    Czy przeczytam, tego nie wiem. Chociaż recenzja obiecuję lekki i przyjemny język, dwutorową narrację, wielowarstwowe postacie głównych bohaterów. Może , kiedy życie będzie mnie przytłaczać i będę potrzebowała coś lekkiego, to sięgnę po tę pozycję. A może będzie już ekranizacja tej książki i będę miała okazję obejrzeć film i porównać z książką. Nie piszę "tak", i nie napiszę "nie". Uważam, że jest wiele bardziej wartościowych książek. Jednak by nie ujmować i takim pozycją, to "zresetowanie twardego dysku (czyt. rozum) przy książce też jest wielką wartością.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie przekonuje mnie. Nie czytałam jeszcze nic tego autora, ale fabuła książki nie nastraja mnie do niej pozytywnie :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiem, że ten autor ma grono wiernych fanów. Niestety ja do nich nie należę. Jakoś nie przekonują mnie zakończenia jego książek. Niby szczęśliwe, ale tak nie do końca. Ta książka również swoim opisem nie zachęca mnie do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  12. W kręgu moich ulubionych książek Sparksa ta powieść się raczej nie zapisze, niemniej ciepło ją będę wspominać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś czytałam dużo jego książek, ale te wszystkie smutne zakończenia trochę ostudziły mój zapał i już od lat po żadną nie sięgnęłam. Może jeszcze kiedyś dam mu szansę, ale niespecjalnie mi się do tego spieszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Do tej pory nie przeczytałam żadnej książki Nicholasa Sparksa, chociaż w bibliotece widziałam wiele jego książek jakość nie sięgałam po nie. Oglądałam kilka filmów na podstawie książek Sparksa. "Z każdym oddechem" książka z dobrze wykreowanymi bohaterami, która chwyci za serce i poruszy czytelników na pewno jest książką pełną miłości, nadziei a także straty i wyborów. Ciekawym elementem książki jest to, że autor zaczerpnął historię z życia, to daje książce element prawdy. Jestem zaintrygowana jak potoczą się losy True i Hope, może jak będę przechodzić koło działu z jego książkami przystanę i przekonam się sama jak pisze Sparks.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam twórczość Sparksa. Kocham go za poruszające historie i nienawidzę za uśmiercanie bohaterów oraz smutek i tęsknotę tych, którzy przez niego cierpieli.
    "Z każdym oddechem" na pewno przeczytam na jednym wdechu.
    Ps. Jeśli osoba, która uprzedziła mnie przed wypożyczeniem książki z biblioteki to czyta, proszę by jak najszybciej ją oddała. Niecierpliwym kończy się cierpliwość...

    OdpowiedzUsuń