poniedziałek, 24 września 2018

Philip Wilkinson - "Architektura – wizje niezrealizowane"

Autor: Philip Wilkinson
Tytuł: Architektura - wizje niezrealizowane
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 18 września 2018
Liczba stron: 256
Ocena: 6/10 

Opis: 

Drapacz chmur wysoki na milę, kopuła okrywająca Manhattan, łuk triumfalny w kształcie słonia to nie jedyne porywające projekty w dziejach architektury, których nigdy nie zrealizowano. Ich autorzy próbowali sięgnąć granic wytrzymałości materiałów, eksplorować nowe idee, łamać konwencje, spełniać twórcze kaprysy albo wyznaczać zupełnie nowe kierunki. Wśród ich pomysłów znajdziemy i arcydzieła architektury, i urokliwe kaprysy twórczego geniuszu. 
Niektóre z niezrealizowanych pomysłów wielkich wizjonerów architektury to budowle wyjątkowej wręcz urody i niebywałych kształtów. Inne miały nauczyć nas, jak żyć w szybko rozrastających się miastach. Jeszcze inne stawiały na głowie architektoniczne konwencje. Nie brakowało wśród nich i pomysłów dziwacznych, a przy tym inspirujących. O nich wszystkich opowiada ta przepięknie ilustrowana książka.


Recenzja: 

Ogromnie interesuję się niezrealizowanymi projektami i wizjami, które nie odnalazły swojego odzwierciedlenia w rzeczywistości (im bardziej dziwacznymi – tym lepiej). Czytałam już o lądach niebyłych, o interesujących wizjach związanymi z naturą lub społecznymi aspektami i o wielu, wielu innych tematach, jednakże z budowlami jest to moje pierwsze spotkanie. Nie tylko ciekawość zachęciła mnie do sięgnięcia po Architekturę – wizje niezrealizowane, ale i opis, zapowiadający interesującą i bogatą w ilustracje lekturę. I o ile szkiców i projektów tu nie brakuje, i naprawdę przyciągają one wzrok i uwagę, tak z tekstem bywało – niestety - różnie… 

Publikacja Philipa Wilkinsona opowiada historię pięćdziesięciu niesamowitych projektów, szalonych, inspirujących i pięknych, które nigdy nie zostały zrealizowane. Dotyczą one nie tylko samych budynków, pomników i tym podobnych, ale i przemian całych miast, a nawet tworzenia ich od zera. Autor przybliża nam powody, dla których nie zostały one zrealizowane: m.in. problemy finansowe, konstrukcyjne, niezgodność z przepisami (brzmi znajomo, prawda?). Wpływ na nieurzeczywistnienie tych cudownych wizji miały wpływ także bardziej prozaiczne sytuacje, jak kaprysy projektanta oraz społeczeństwa – wiele z nich wyprzedzało czasy lub były uznawane za zbyt wielkie i mało praktyczne. Szczęśliwie, owe projekty nie zaginęły, wiele z nich wciąż uznawane jest za dzieła wizjonerskie i wielu projektantów czerpie z nich inspiracje, częściowo je naśladuje, dzięki czemu pozostają w ludzkiej pamięci i mamy szansę je poznać bliżej – właśnie na kartach Architektury – wizji niezrealizowanych.


Historie projektów są doprawdy interesujące. Geneza ich powstawania to często poszukiwania rozwiązań dla dla danych problemów, często uwarunkowana wydarzeniami historycznymi (np. II wojna światowa, epidemia dżumy), jednak wśród nich nie brakuje i mniejszych kłopotów, jak problemy komunikacyjne. Wiele z nich posiada również niesamowite znaczenie symboliczne, opatrzone są także rysunkami, które są po prostu ucztą dla oczu. I tylko ta niesłabnąca ciekawość oraz piękna oprawa graficzna sprawiły, że przeczytałam tę książkę do końca, bo autor opowiada opowiada o tym wszystkim niezwykle… nużąco. Wciąż zachodzę się w głowę, jakim cudem można w tak nudny, bez wyrazu sposób pisać o takich fascynujących rzeczach! Wystarczy spojrzeć na kilka z nich: miasto-robot, które miało przemierzać Ziemię, by znaleźć się tam, gdzie było potrzebne; gmach w kształcie słonia w centrum Paryża; podniebna restauracja… W książce nie brakuje również bardziej normalnych projektów, jak wielkie katedry czy pałace. Jednak zarówno wizje szalone, jak i mniej absurdalne - wszystkie, jak na złość, przedstawione są nijako… 

Architektura – wizje niezrealizowane to przepięknie wydana książka, bogata w ilustracje i mnóstwo informacji. Projekty zawarte w niej to przede wszystkim pomysłowe dążenie do lepszego życia i stworzenia doskonałego miejsca. Choć tekst nie jest idealny i przedstawia głównie suche fakty, miejscami w dość męczący sposób – to i tak serdecznie ją polecam. Obok takiej pozycji nie można przejść obojętnie. 

6 komentarzy:

  1. Same ilustrację nie spowodują, że sięgnę po tę pozycję. Wszak ilustracje w książce obejrzę w każdym salonie z książkami). I mimo, że historie tych budowli mogłyby być ciekawe, to jednak gwoźdź do przysłowiowej trumny dobił fragment: "I tylko ta niesłabnąca ciekawość oraz piękna oprawa graficzna sprawiły, że przeczytałam tę książkę do końca, bo autor opowiada opowiada o tym wszystkim niezwykle… nużąco. Wciąż zachodzę się w głowę, jakim cudem można w tak nudny, bez wyrazu sposób pisać o takich fascynujących rzeczach!"

    OdpowiedzUsuń
  2. Rysunki piękne, historia z potencjałem, ale jak widzę skutecznie zabitym. Obejrzę gdzieś w Empiku, ale nie pragnę mieć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Autor miał ciekawy, interesujący pomysł na książkę, przedstawić budynki które nie zostały zrealizowane z różnych powodów tylko, żeby nie przedstawiał tylko faktów a może jakieś ciekawostki albo coś od innych architektów mówiących o tych projektach. Jestem zaintrygowana tymi ilustracjami, chętnie bym je zobaczyła a czy bym "Architektura – wizje niezrealizowane" przeczytała wątpię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo rozważałem czy do książki zajrzeć. Czuję się przekonany. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne są te grafiki w książce ;)

    OdpowiedzUsuń