poniedziałek, 30 lipca 2018

Sabrina Benaim - "Depresja i inne magiczne sztuczki"


Autor: Sabrina Benaim
Tytuł: Depresja i inne magiczne sztuczki
Wydaniwtctwo: Literackie
Data wydania: 13 czerwca 2018
Liczba stron: 96
Ocena: 5/10

Opis:

Najgłośniejsza youtuberka, performerka z Kanady i jej wyjątkowa poezja.
cześć. kiedy mówię cześć, chcę powiedzieć dziękuję. kiedy mówię dziękuję, chcę powiedzieć uwielbiam cię. kiedy mówię uwielbiam cię, chcę powiedzieć, że sprawdzę twój horoskop.
Możesz pisać o miłości i kobiecości, o dojrzewaniu i samoświadomości. Możesz pisać o chłopcach, których kochasz. Ale o depresji? Do tego potrzeba niezwykłej odwagi i nietuzinkowego talentu.
Sabrina Benaim jest przenikliwą obserwatorką codzienności, którą z niezwykłym wyczuciem opisuje w krótkich formach poetyckich. Jej wiersze zaskakują, wzruszają i rozśmieszają, a – przede wszystkim – są do bólu szczere. Ten tomik odczaruje nawet najbardziej mroczne chwile w naszym życiu.

Recenzja:

   Mam wrażenie, że ostatnio poezja bardzo mocno stuka do drzwi Mainstreamu i coraz więcej pozycji z tego gatunku znajduje swoich odbiorców. Wydaje mi się, że niewątpliwym wkładem odznaczyła się Rupi Kaur, dzisiaj jednak skupię się na niedawno wydanej pozycji, która wyszła spod pióra Sabriny Benaim - Depresja i inne magiczne sztuczki.

"cześć. 
kiedy mówię: cześć, chcę powiedzieć dziękuję.
kiedy mówię: dziękuję, chcę powiedzieć uwielbiam cię.
[...]"

Co mnie skusiło do tego, żeby sięgnąć po tę pozycję? Ano czytałam kilka fragmentów i tak jakoś przypadło mi do gustu, że stwierdziłam, że od dawna chce w końcu spróbować tej popularnej, współczesnej poezji, więc czemu nie teraz. W taki oto sposób ta książka trafiła w moje ręce no i zaczęłam swoją przygodę z poezją.

I w tym momencie powinnam zacząć wygłaszać moje zachwyty... ale tak nie będzie, bo najzwyczajniej w świecie, autorka do mnie nie przemówiła. Ze mną nie jest tak źle, że nagle teraz dopiero poznałam poezję od takiej "nie szkolnej" strony, bo oczywiście mam swoje ulubione utwory takie jak Lilije czy W malinowym chruśniaku (😊), ale tak, ta pozycja jest dla mnie pierwszym zetknięciem ze współczesną poezją. Mam nadzieję, że się nie zniechęcę.

"[...] 
przez chwilę 
piszę listy miłosne
i leniwe pochwały
do spokojnej szerokiej przestrzeni."

Autorka jest przedstawiona jako najgłośniejsza youtuberka z Kanady. Ja jakoś o niej nie słyszałam, ale podoba mi się jej podejście do tematu i jakie kwestie porusza, jednak zabrakło mi tego czegoś, żebym się zachwyciła. Plusem jest styl, który nawet mi się spodobał. No i chyba największym atutem jest szata graficzna i ogólnie układy wewnątrz, ja wiem, że to odgrywa najmniejsze znaczenie, ale zawsze jakiś plus.

Pamiętajcie, że to tylko moja subiektywna opinia. Poezja należy do takiego gatunku książek, które chyba nie do końca powinny podlegać ocenie, no bo przecież wiersz, które nie do końca mi się spodoba, może kogoś zainspirować do działania. Każdy ma swój gust, więc może dla innej osoby, będzie to jedna z lepszych pozycji. Stąd też taka moja dosyć optymalna ocena.

Czy sięgnę po kolejne dzieło Sabriny? Raczej nie, ale nie skreślam poezji tylko po tej jednej pozycji. Decyzję, czy sięgniecie po Depresję i inne magiczne sztuczki zostawiam Wam. Dajcie znać co myślicie o wzroście popularności tego gatunku.
Z książkowymi pozdrowieniami,
Klaudia

4 komentarze:

  1. Myślę, że wzrost popularności poezji dobrze o nas świadczy. Wiersze zawsze wymagają od nas przemyśleń, wywołują emocje, nie zawsze sugerują nam wszystko wprost. Osobiście wolę tę mniej skomplikowaną poezję, a ta tutaj wydaje mi się niee być taką i raczej nie zachęca mnie do siebie. Depresja to temat wywołujący emocje, ale już po przedstawionych fragmentach czuję, że coś tu nie gra. Gdybym miała okazję chętnie przekonałabym się sama jakie ostateczne wrażenie wywarłby namnie ten tomik. Jednak na razie odpuszczam i poszukam czegoś innego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rodzaj literacki: liryka. Zachwycają mnie poeci- romanytzmu, młodej Polski, ale już dwudziestolecie między wojenne w ogóle do mnie nie przemawia. A gdyby tak zapytać mnie o współczesnych poetów, to poza tymi "szkolnymi", tj. Miłosz, Szymborska, Herbert... nie umiałabym wymienić ( nie wyliczając naszego lokalnego wierszoklety Pana Bańko). Uwielbiam obrazy pisane rymem, przenośnią, onomatopeją, porównaniem, apostrofą, z ukrytym sensem. Tego mi brakuje we współczesnej poezji. Dla mnie jest jakby naga, obdarta z tajemniczości i tego niesamowitego smaczku. Czy zmusza do przemyśleń? Nie zaprzeczę, zmusza, jednak pokazuje tak wiele, że nie pozostawia zbyt dużo do samodzielnego odkrycia. Ale najpiękniejsze jest to, że każdy może mieć inne zdanie i poezja, też jest potrzebna. I mnie też zdarza się po nią sięgać, Przeczytam i współczesnego poety dzieła, ale nie zabiega o nie w sposób szczególny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podane przez ciebie fragmenty mi się spodobały i trochę mnie zachęciłaś choć raczej nie czytuję poezji. Spróbuję poszukać w bibliotece bo boje się kupować książki z gatunku którego nie czytam. Ale dobrze jest czasami spróbować czegoś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy inaczej odbiera, interpretuje poezję, dla każdego czytelnika będzie to inny wiersz dzięki, któremu odbiorca wiersza poczuje, odbiera wypływające uczucia z poezji. W szkole czytałam poezję ale jak szkoła się skończyła to moja przygoda z poezją dobiegła końca. Sabrina Benaim podjęła temat bardzo przemilczany, tabu jakim jest ta choroba i poświęciła swój tomik dla niej brawa. Nie wiem czy przeczytam "Depresja i inne magiczne sztuczki" nie mowie nie, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń