niedziela, 24 czerwca 2018

Alan Gibbons - "Hate"


Autor: Alan Gibbons
Tytuł: Hate
Wydawnictwo: ZielonaSowa
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 269

Opis:
Czy odważysz się być inny?
Pół roku temu Rosie, starsza siostra Eve, zmarła w następstwie brutalnego pobicia. Eve nie potrafi sobie wyobrazić życia bez niej.
Pół roku temu Anthony był świadkiem brutalnej napaści. Nie zrobił nic, by ją powstrzymać.
Pół roku temu wydarzyła się tragedia. Teraz Eve i Anthony się spotkali i przeżywają koszmar na nowo.
Inspirowana tragiczną śmiercią Sophie Lancaster historia o miłości, stracie, nienawiści i przebaczeniu oraz o tym, że należy odrzucać uprzedzenia oraz mieć wiarę we własną tożsamość.

Recenzja:
Uprzedzenia, nienawiść wobec najmniejszego przejawu inności to problem, z którym mierzymy się od bardzo dawna. Gdy usłyszałam o Hate, o tematyce tej książki oraz o tym, że była inspirowana prawdziwymi zdarzeniami, nie wahałam się ani chwili – wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. Książkę o stracie, nienawiści, bólu, próbie przebaczenia, miłości i właśnie o odmienności. Co znalazłam w środku?

Znalazłam Eve, kilkunastoletnią dziewczynę, która mierzy się ze stratą swojej siostry. Rosie i jej chłopak zostali zaatakowani przez grupę napastników, dla których powodem do ofensywy był po prostu ich wygląd. Ale nie tylko to tragiczne wydarzenie jest w tej książce na pierwszym planie, mamy tutaj także wątek brata najlepszej przyjaciółki Eve, który odważył się wypowiedzieć swoją inność na głos, a także Anthony’ego mierzącego się z własnymi demonami. Ich historie łączą się ze sobą, splatają i coraz bardziej zacieśniają, a wszystkie wydarzenia prowadzą do wywołującego strach końca. Czy jedno z nich uzyska przebaczenie, czy drugie uzyska akceptację, a trzecie uleczenie niezabliźnionych ran? Tego dowiecie się, gdy sięgnięcie po tę książkę, do czego już teraz zachęcam.

„Nie wolno nam ulec przemocy, nigdy, pod żadnym pozorem. Młodzi i starzy, czarni i biali, mężczyźni i kobiety, homo i hetero, konserwatywni i liberalni – wszyscy zasługujemy na jednakowy szacunek”.

Co do konstrukcji – w powieści mamy użyte dwie narracje, pierwszoosobową, gdy wydarzenia opisuje nam Eve, siostra zmarłej Rosie, oraz trzecioosobową, gdy do głosu dochodzi Jess, przyjaciółka Eve, i Anthony, świadek tragicznego zdarzenia i chłopak mający swoją własną trudną historię. Autor w prosty, lekki sposób poprowadził tę historię, nie było żadnego zgrzytu ani przesady i całość czytało mi się naprawdę dobrze i błyskawicznie. Książka liczy zaledwie 269 stron, więc jest to króciutka opowieść, ale mimo niewielkich rozmiarów, opowieść, która musiała udźwignąć ogromny i ciężki temat.

I udźwignęła. Nie spodziewajcie się po tej książce bardzo pogłębionego profilu psychologicznego postaci, rozwiniętych do oporu akcji. To jest prosta i krótka powieść, ale z bardzo ważnym przesłaniem. Dlatego mimo kilku braków czy niedociągnięć, zdecydowanie polecam ją waszej uwadze. Bo książka jest warta przeczytania, zwłaszcza młodzież powinna po nią sięgnąć, ale oczywiście nie tylko – uważam, że starszy czytelnik także wyniesie wiele z tej historii.

To koszmarne, że ignorancja może zniszczyć piękno. Brutalność potrafi zdławić ambicje. Nienawiść zmiażdżyć nadzieję”.

Walka z uprzedzeniami, strachem przed innością to temat boleśnie aktualny. Cały czas słyszymy o tym, jak ludzie mierzą się z nietolerancją – z rasizmem, homofobią, uprzedzeniami na tle religijnym. Muszą walczyć o prawa, które należą im się tak, jak każdemu innemu człowiekowi. I właśnie o tym także jest Hate, bo pokazuje nam straszne skutki nienawiści, pokazuje próbę walki o własną tożsamość i wierze w to, że każdy może być inny i przy tym wartościowy. A to przecież bardzo ważne, to wciąż aktualne i wciąż nierozwiązane problemy, z jakimi mierzy się codziennie wielu ludzi. Myślę że Hate może pokazać bardzo wiele, może otworzyć oczy i przypomnieć o równych szansach. Dlatego jeszcze raz polecam tę krótką powieść waszej uwadze, a przede wszystkim uwadze nastolatków. Powieść jest z przesłaniem najważniejszym chyba dla osób w ich wieku i zmusza do przemyślenia tego, z czym być może mierzą się (niekoniecznie bezpośrednio) na co dzień. I pomaga zrozumieć, jak ważne są tolerancja oraz niezgadzanie się na przemoc.

6 komentarzy:

  1. Powieści inspirowane prawdziwymi wydarzeniami zawsze mnie przyciągają i rozbudzają we mnie ciekawość w stopniu maksymalnym. Czytać historię, która w całości lub chociażby po części wydarzyła się naprawdę wywołuje we mnie wiele różnorodnych emocji, ułatwia utożsamienia się z bohaterami. Czuję, że ta powieść będzie dla mnie swoistą ucztą ' lekką i przyjemną atmosferę jednocześnie ważną i wartościową. Książkę koniecznie muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka z przesłaniem, bez rozciągania, zbędnego przedłużania i bez przerysowywania postaci. Prowadzona w narracji wielotorowej, by ukazać dramatyzm problemu. Poruszająca trudne, lecz bardzo ważne tematy. Ukazująca, że odmienność też jest wartością. Oparta na prawdziwych wydarzeniach. Tylko usiąść i przeczytam. Aby jednak wynieść, coś więcej z powieści, koniecznie należy przemyśleć...

    OdpowiedzUsuń
  3. Świat staje się coraz brutalny, przepełniony wrogością, nienawiścią oraz brakiem tolerancji. Brakuje miejsca na inność. Książka Alan Gibbons - "Hate" daje czytelnikowi do myślenia, porusza ważne tematy dlatego każdy młody i nie tylko czytelnik powinien przeczytać recenzowaną pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Alan Gibbons podjął się naprawdę ciężkiego tematu, a fakt, że powieść była inspirowana prawdziwymi wydarzeniami zawsze mocniej wpływa na czytelnika. Niestety żyjemy w czasach ogromnej nietolerancji, gdy inność jest czymś złym, a nie wyjątkowym. Z tego co opisujesz, książka jest pełna nienawiści, strachu, uprzedzenia i bólu, ale oczywiście jest też o próbie przebaczania i miłości - czyli wszystkim co nas otacza. I tak jak napisałaś: "A to przecież bardzo ważne, to wciąż aktualne i wciąż nierozwiązane problemy" Bardzo chętnie po nią sięgnę i przekażę ją dalej, każdy powinien to przeczytać i pomyśleć...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem juz po lekturze i musze przyznac, ze ksiazka zrobila na mnie ogromne wrazenie. Fakt, ze jest oparta na prawdziwych wydarzeniach jeszcze bardziej wyostrza skale problemu jakim jest brak tolerancji.Tu pokazana jest sytuacja ekstremalna, ale jak sie nad tym glebiej zastanowic to kazdy z nas ma na co dzien w mniejszym, lub wiekszym stopniu z tym do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm. Nie wiem w sumie co myśleć o tej pozycji? I pierwszy raz chyba się zdarza, że recenzja również nie pomaga mi zadecydować o 'losie' danej książki.

    Może jeżeli kiedyś natrafię na nią w bibliotece i ją wypożyczę, to uda mi się ją przeczytać, ale może być też tak, że zupełnie mi wyleci z głowy ten tytuł i nawet na niego nie zwrócę uwagi, widząc na bibliotecznej półce.

    OdpowiedzUsuń