środa, 2 maja 2018

Mathilde Aloha - "Story of Bad Boys"

Autor: Mathilde Aloha
Tytuł: Story of Bad Boys 
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 18 kwietnia 2018
Liczba stron: 300
Ocena: 5/10

Opis:


Liliana Wilson nie spodziewała się, że jej życie tak bardzo się zmieni, gdy zacznie studia dziennikarskie na uniwersytecie w Los Angeles. Strasznie tęskni za swoją najlepszą przyjaciółką Rosie, być może na zawsze pogrążoną w śpiączce. Wie jednak, że wyjazd z rodzinnego miasta, z którym wiąże się tyle przytłaczających wspomnień i trudnych relacji, był dla niej jedynym wyjściem. Zaplanowała sobie jasną i bezpieczną przyszłość – dyplom za kilka lat, a potem podróże po świecie. Jej plany pokrzyżowali jednak nowi współlokatorzy: Evan i Cameron. Pierwszy jest dla niej bratem, którego nigdy nie miała, drugi zaś, zdystansowany i chłodny, budzi w niej uczucia, których sama nie może zrozumieć. Kiedy Lili odkrywa, że ci dwaj regularnie wracają do domu poobijani, czuje narastający niepokój. O co chodzi? Czy to jakieś męskie sprawy honoru? A może mroczne sekrety niegrzecznych chłopców? Jeden z nich niezwykle ją pociąga, ale przecież obiecała sobie, że skupi się wyłącznie na studiach.
Gdy nie można oprzeć się zakazanej miłości, a niechciana przeszłość przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć, szansa na spokój jest bliska zeru…

Recenzja:

   Byłam przekonana, że moda na romanse z "Bed Bojem" w roli głównej już dawno odeszła do lamusa. Chyba jednak się myliłam i albo nie odeszła wcale, albo wróciła ze zdwojoną siłą. Story of Bad Boys, to już kolejna książka z podobnym tytułem, która rzuciła mi się w oczy w ostatnim czasie. Przeczytałam, ponieważ byłam bardzo ciekawa, czy można jeszcze jakoś inaczej uchwycić ten motyw. Jak wyszło? O tym dzisiaj słów kilka.

Lili przenosi się na studia do Los Angeles. Jej najlepsza przyjaciółka jest w śpiączce, a Lili chce rozpocząć dziennikarstwo aby uciec od wszystkiego i się usamodzielnić. W skutek błędu, zostaje zakwaterowana razem z dwoma chłopakami. Jeden staje się jej bliska jak brat, a drugi... no właśnie, to chyba coś więcej. Jednak obaj kryją tajemnicę, którą Lili bardzo chce poznać.

Po przeczytaniu opisu i zobaczeniu okładki, nie mogłam uciec od wrażenia, że ta historia może być bardzo podobna do mojej ukochanej trylogii DIMILY. Po przeczytaniu kilku stron na szczęście okazało się, że to tylko złudne podobieństwo, a całość jest zupełnie inna. 

Pomysł na fabułę jest ciekawy, ale z wykonaniem chyba trochę gorzej. Tak naprawdę to zaczęło się coś dziać dopiero pod koniec. Ja wiem, że to pierwszy tom i wszystko musi się rozkręcić, więc na pewno dam temu szansę, ale chyba jednak za mało jak dla mnie. Miałam wrażenie, że spora część książki jest trochę o wszystkim i o niczym na raz i autorce udało się mnie zainteresować gdzieś po 2/3 książki.

Co do bohaterów, to mam z nimi mały problem. Raz byli całkiem w porządku, a raz chciałam ich natychmiastowo usunąć z książki. Całe szczęście, te dobre momenty przeważały nad tymi złymi i koniec końców wyszedł mi bilans dodatni. Mam nadzieje, że w kolejnych tomach to pójdzie w dużo lepszym kierunku.

Styl jakim posługuje się autorka jest bardzo prosty. Tak, to bardzo sprzyja szybkiemu czytaniu, ale jak dla mnie to trochę aż za bardzo. Wiadomo, że książka jest pisana dla młodszych czytelników, jednak można by coś jeszcze podziałać na tym polu, żeby książka była dużo lepsza. Bo potencjał jest i tego nie mogę odmówić tej pozycji.

Próbuję coś jeszcze wykrzesać na temat tej pozycji, ale chyba nie da rady. W ogóle mam wrażenie, że na koniec poczułam taką lekką ulgę, że jednak ta historia nie była zła, tak jak poszczególne elementy mogłyby na to wskazywać. I całą moją nadzieję pokładam w kontynuacji.

Może nie jest to jakaś wybitna książka, do której będę Was bardzo zachęcać, jednak jeśli nadarzy się taka okazja, to chętnie sięgnę po jej kontynuacji, żeby zobaczyć jak to wszystko się potoczyło, no i może czy coś się polepszyło. Dajce znać, czy lubicie takie klimaty książkowe.

Z książkowymi pozdrowieniami,
Klaudia

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Feeria

9 komentarzy:

  1. Zdecydowanie lubię, jednak czuję tu powiew lekkiej banalności i zwykłości. Podejrzewam, że jest to powieść niewymagająca, lekka, szybka i przyjemna. Czasmi potrzeba i takiej odskoczni, by za wiele nie myśleć a wszystko działo się samo.
    Laurel

    OdpowiedzUsuń
  2. U kogoś ostatnio widziałam tą książkę, ale chyba nie zaszkodzi wyrazić swojego zdania raz jeszcze. Co prawda nie czytałam, ale kiedy tak czytam o fabule tej książki, mam wrażenie, że powoli wracamy się do roku 2012 kiedy niesamowicie popularny był ten romans pomiędzy szarą myszką a ,,bad boyem". To niestety nie moje klimaty, dobry smak popsuły tej kategorii wszystkie amatorskie opowieści z wattpada XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Od samego początku nie ciągnęło mnie do tej książki i widzę, że miałam dobre przeczucia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie do końca przekonują mnie takie historie, wydają się mdłe, nijakie, jakby o niczym. Może w bibliotece bym wzięła na odmóżdżenie, ale na kupno nie dam się namówić :) pozdrawiam, Paulina Jaszczuk

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie czeka na swoją kolej, jestem ciekawa, jakie ja będę miała wrażenia :) Okładka też mi się podoba :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Opis książki zachęca za przeczytanie tej książki ale po recenzji, że z jej wykonaniem słabo. Obecnie na rynku wydawniczym jest dużo książek z "Bed Bojem" takie lektury muszą wyróżniać się w tłumie a ta pozycja ginie. Jak przeczytałam "że ci dwaj regularnie wracają do domu poobijani" to skojarzyło mi się film "Podziemny krąg". Może kiedyś jak już będzie wydana w całości książka Mathilde Aloha dam jej szansę do tego czasu odłożona na półkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zobaczyłam okładkę tej książki, to od razu pomyślałam o Dimily i fajnym new adult w letnim klimacie. A tu jednak coś zupełnie innego. Szkoda, że trochę się zawiodłaś, oby następny tom był lepszy. Ja przeczytam ją dopiero jak cała seria będzie wydana, by mieć całość pod ręką :) Ale przyznam szczerze, że aż tak mnie do niej nie ciągnie, więc będę czekać spokojnie na kolejne tomy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po pierwszym rzucie okiem, myślałam, że to kontynuacja DIMILY. A jednak nie- kolejna książka o złych chłopcach i zakochanej w nich dziewczynie. Czy naprawdę miłość jest w stanie ich uratować? Czy zmieni ich? Ja, pozostanie przy DIMILY. A po tę pozycję sięgnę, tylko jeśli ona przypadkiem trafi w moje ręce i będę miała ochotę na odskocznie od mojej kochanej fantastyki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli chodzi o trend na nad boy to ja jestem w siódmym niebie, bo uwielbiam książki o złych bohaterach. Im więcej tym lepiej dla mnie. Szczerze to pierwsza
    Recenzja,którą przeczytałam na temat tej książki i po niej nie wiem czy po nią sięgne. Ja lubię jak coś się dzieje od samego początku. Nuda i rutyna? To nie dla mnie. Nie lubię też kiedy bohaterowie maja wahania nastrojów. Nie było też jakiegoś Bum jeśli chodzi o jej premierę

    OdpowiedzUsuń