piątek, 11 maja 2018

Andrzej Ziemiański - "Achaja. Tom 1 cz. 2"


Autor: Andrzej Ziemiański
Tytuł: Achaja. Tom 1 część 2
Tytuł kolekcji: Mistrzowie Polskiej Fantastyki 8
Wydawnictwo: Fabryka Słów i Edipresse Polska
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 287
Ocena: 6/10

Opis:
Młoda księżniczka wskutek dworskich intryg, zawiści i chciwości bliskich jej osób szybko zostaje usunięta z kolejki do tronu i to w dość brutalny sposób.
Dziewczyna błyskawicznie poznaje smak życia zwykłego człowieka w pełnym okrucieństwa świecie. Los zsyła ją do armii, następnie do niewoli, gdzie uczy się sztuki przetrwania. Przestaje już być grzeczną księżniczką. Rozumie, że aby coś od życia otrzymać, trzeba również coś poświęcić.

Recenzja:
Do Achai Ziemiańskiego podchodziłam z ogromnym zaciekawieniem i właściwie nie mogłam się doczekać, kiedy dostanę ją w swoje ręce. Trochę nie podobało mi się, że pierwszy tom został podzielony na dwie części, bo na drugą trzeba przecież czekać aż dwa tygodnie (!), ale jakoś wytrzymałam. I wiecie co? Na kolejną część jest czekać jeszcze trudniej!

Ale od początku. Achaja, młoda księżniczka, która najpierw została podstępem zesłana do wojska, teraz uczy się żyć w zniewoleniu. Ma szczęście, o ile tak można określić jej sytuację, bo udaje jej się przeżyć pierwszy dzień, później kolejny… Ale nie chce być do końca życia tylko niewolnicą. Jednak, jak w końcu zrozumiała, żeby coś od życia otrzymać, trzeba również coś poświęcić. A młoda dziewczyna, co ona będzie musiała oddać za swoją wolność, a może i życie?

W drugiej części tomu pierwszego dalej obserwujemy losy trójki, a raczej czwórki głównych bohaterów. Muszę przyznać, że z nich najbardziej chyba polubiłam właśnie Achaję. Była osobą, której najbardziej współczułam, która przeszła bardzo wiele i naprawdę zmieniła się na przełomie całej książki wręcz nie do poznania. Mimo tego wszystkiego, nie uważam, że była postacią skonstruowaną bardzo dobrze, a nawet dobrze. Zdawała się wręcz przeciętna, co mocno mi przeszkadzało w czytaniu. Chociaż Sirius jest również postacią, do której zapałałam sympatią i także nie miał łatwo, na razie nie wybił się ponad inne osoby. Właściwie to przy scenach z jego udziałem bardziej patrzymy na Zaana, przebiegłego opiekuna, który naprawdę uknuł spisek nie do podrobienia, ale żaden z nich nie daje się jakoś poznać od innej strony, ich charaktery nie zostają odpowiednio pogłębione, więc na razie nie nawiązuje się z nimi żadnej więzi. Może to się zmieni w kolejnej części, kto wie.

Wydarzenia w książce nabierają tempa i przez to chce się jak najszybciej dowiedzieć, jak to wszystko się rozwiąże. I chociaż byłam lekko zawiedziona niektórymi wątkami – a raczej tym, że nie zostały bardziej rozwinięte, wyjaśnione, czy że były nielogiczne – to zakończenie jak najbardziej oceniam na plus. I to ogromny, właściwie dzięki niemu dałam książce ostatecznie wyższą ocenę, niż zakładałam do tej pory. A zakładałam niższą, bo o ile Ziemiański zawarł w książce bardzo dużo ciekawych, czasami zabawnych, w innych miejscach mądrych słów, tak nie potrafiłam zdzierżyć różnych zwyczajnie złych i głupich. Nie trzeba być zagorzałą feministką, by podczas czytania o tym, że to kobiety są przyczyną wojen i innych podobnych bzdur, mieć ochotę na odłożenie książki. Prowokacja czy prywatne poglądy autora? Wolę nie wiedzieć, bo mimo wszystko historię dość polubiłam.

Andrzej Ziemiański stworzył kawałek dobrej literatury fantastycznej. Brutalny świat, w którym dzięki niemu się obracamy, zdaje się realistyczny. Jestem bardzo ciekawa tego, jak wydarzenia rozwiną się w kolejnych częściach serii i nie mogę się doczekać, aż będę mogła o tym przeczytać. Achaja zasługuje na uwagę fana literatury fantastycznej. Ma kilka słabych momentów, może i nie dam jej najwyższej oceny, bo zdarzało mi się zostać wciągniętą bardziej przez inne tego typu powieści, ale zdecydowanie z dużą ciekawością będę sięgać po kolejne tomy i ich sobie nie odpuszczę. Jestem przekonana, że zostanę jeszcze nie raz, nie dwa zaskoczona. Tym razem bardziej pozytywnie? Kto wie.




7 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka wydaje się być ciekawa, ale chyba powinnam zacząć od pierwszej części, której niestety nie czytałam.... Pozdrawiam, Paulina Jaszczuk

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem pewna czy ta książka mi się spodoba. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. No, jak zakończenie było wporzo to jest ok. Można śmiało sięgać po tę książkę. Nie ma nic gorszego w książkach jak słabe zakończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomimo drobnych niuansów i zastrzeżeń oraz delikatnych przytyków w stronę kobiet, tytuł zapamiętam i chętnie przeczytam jeśli książka wpadnie w moje ręce. Opinie na jej temat są zrównoważone, więc z przyjemnością przekonam się sama, po której ze stron się opowiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niecierpliwość, z jaką czekam na kolejne części jest najlepszą oceną dla tej historii.
    Jest to drugiej część pierwszego tomu historii "Achai". Na szczęście nie przeżyłam rozczarowania. A momentami byłam ogromnie pozytywnie zaskoczona.
    Boję się jednak tomu drugiego, bo z zasady drugie tomy w trylogii są najsłabsze. Wierzę, że jednak nie przeżyję totalnego załamania. A może tam postacie i akcja nabiorą kolorytu i "wpadek" będzie znacząco mniej.

    OdpowiedzUsuń