niedziela, 29 kwietnia 2018

Valentina Fast - "Kraina z jedwabiu"


Tytuł: Kraina z jedwabiu
Autor: Valentina Fast
Cykl: Royal (tom 2)
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 9 maja 2018
Liczba stron: 240
Ocena: 6+/10

Opis:
Drugi tom fascynującej serii o królestwie Viterry. Walka o względy czterech przystojnych młodzieńców trwa w najlepsze. Przed Tatianą i innymi pretendentkami do korony pierwsze zadanie, które wymaga szczególnej zręczności i kreatywności. Chłopcy zaczynają także zapraszać kandydatki na pierwsze randki… Atmosfera staje się coraz bardziej napięta. Pewnej nocy wydarzy się coś, co wstrząśnie całą Viterrą i wywróci życie dziewczyny do góry nogami.

Recenzja:
Odkąd skończyłam Królestwo ze szkła niecierpliwie czekałam na Krainę z jedwabiu i pochłonęłam ją jeszcze tego samego dnia, w którym przyszła paczka od wydawnictwa. Czy utrzymała poziom poprzedniej części? Sprawdźcie.
Akcja Krainy z jedwabiu rozpoczyna się bezpośrednio po wydarzeniach z Królestwa ze szkła. Tania powraca ze szpitala i dowiaduje się od Claire, jakie zadanie mają wspólnie wykonać. Choć wyjątkowo jej ono pasuje, dziewczyna i tak ma zamiar zrobić je tylko dla przyjaciółki, bo sama nie zmieniła zdania i pragnie wracać do domu. Zawarła nawet umowę z Phillipem, że ją odeśle. Ale czy chłopak będzie skłonny to zrobić?
Ostatnio pisałam, że Królestwo  ze szkła to tak naprawdę taki wstęp do serii i nie myliłam się. W tej części akcja nabiera zdecydowanego rozpędu, mamy już pierwsze pocałunki, pierwsze miłości. Serce Tani nie przestaje bić szybciej w towarzystwie Phillipa, również Claire zadurza się w jednym z chłopaków – wszystko wskazuje na to, że ze wzajemnością. Muszę przyznać, że choć przez całą książkę uważnie śledziłam tekst w poszukiwaniu wskazówek autorki, który z chłopaków jest księciem, po raz kolejny do niczego nie doszłam. Z jednej strony Fast zdecydowanie najbardziej skupia się na Phillipie, więc byłoby dość logiczne, że to on jest księciem, ale z drugie strony, może to, że o dwóch z chłopaków nie pisze prawie w ogóle, też jest jakąś wskazówką? Może na koniec zaskoczy czytelników i księciem okaże się ten, którego nikt się nie spodziewał? Jedno jest pewne, muszę się tego dowiedzieć.
W tej części Tania straciła trochę w moich oczach, bo zachowywała się jak rozchwiana emocjonalnie nastolatka. Gdy czytałam Królestwo  ze szkła, podobała mi się jej pewność, że nie chce brać udziału w całym tym show i pragnie jedynie wrócić do domu, zamieszkać z siostrą i spokojnie pracować w zakładzie je męża. Pewien burkliwy młodzieniec wywraca jednak te plany do góry nogami. I choć nie mogę powiedzieć, że mnie to nie irytowało, podobnie jak dość naiwne dialogi, to i tak całą książkę czytałam z wielkim bananem na twarzy, a kiedy skończyłam, w głowie miałam tylko jedną myśl: GDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ?! Nie wiem, jak Valentina Frost to robi, ale jej seria stanowi dla mnie świetną rozrywkę. Inna sprawa, że jest jednak pisana głównie dla nastolatek i to takich młodszych i to one docenią ją najbardziej, bo zapewne nie zauważą tych wad, na które zwróciłam uwagę, a jeśli nawet to zrobią, pewnie wcale nie będą im one przeszkadzały.
W tej części pojawiają się sygnały, że chodzi o coś więcej niż show i jestem ciekawa, jak autorka pociągnie ten wątek.  Oczywiście najbardziej ciekawi mnie jednak, który z chłopców okaże się księciem. Mam szczerą nadzieję, że autorka zaskoczy nas w tym względzie i że na koniec nie dowiemy się, że księciem jest Phillip, a jego żoną zostanie Tania. To znaczy pewnie ta dwójka prędzej czy później się zejdzie, ale będę rozczarowana, jeśli to Phillip jest księciem. A wy macie jakieś typy?
Zarówno pierwszą jak i drugą część serdecznie polecam wszystkim nastolatkom. Starsze dziewczyny (i kobiety) też mogą po nie sięgnąć, jeśli tylko potrafią przymknąć oko na pewne niedociągnięcia. Kolejny tom, Zamek z alabastru, ukaże się za kilka miesięcy i ja już odliczam do premiery – tym bardziej, że Książkowir ma go objąć patronatem!

Za książkę dziękuję wydawnictwu Media Rodzina

9 komentarzy:

  1. Sympatyczna, zabawna, dobra na słoneczne popołudnie. Także bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam pierwszy tom i na pewno sięgnę po drugi. Mam nadzieję, że przy drugim będę się lepiej bawiła :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładki tej serii są ładnie coś na kształt bajki o Kopciuszku .Nie czytałam nic z tej sserii ale może kiedyś,kto wie....

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa tej części, chociaż nie ukrywam, że ta ciekawość wiąże się tylko i wyłącznie z tym, że zastanawiam się, kto jest tym całym księciem. Dla mnie ta książka ma mnóstwo wad - od niesamowicie dziecinnej i takiej "typowej" książkowej nastolatki (co moim zdaniem jest kompletnie przesadzone) do okropnych i zwyczajnie nudnych dialogów, ale tak jak mówiłam, autorka zaciekawiła mnie tym, kto może okazać się księciem. Moim głównym typem cały czas jest Phillip, ale może być tak jak mówisz - może autorka chce w ten sposób odwrócić naszą uwagę od prawdziwego księcia?
    Zajrzy do mnie! - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam poprzedniej części i chyba będzie bezpieczniej i mniej nerwowo jeśli poczekam na następny tom. Co do książki jestem zaciekawiona jak rozwiąże sytuację z księciem i kto nim będzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie się prezentuje i zapowiada się nie mniej interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie ta część nieco zawiodła, ale dokładnie o wszystkim napiszę w swojej opinii ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę że ta książka potrafi bardzo zaciekawić jeśli chodzi o to kto jest księciem. Autorka nieźle to wymyśliła. Takie zagadki skłaniają czytelnika do sięgnięcia następnych części. Bo przecież trzeba się dowiedzieć kto nim w końcu jest. Osobiście na pewno sięgnę po te dwa tomy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Historia o Kopciuszku, który nie chce być księżniczką, a zwykłą dziewczyną, realizującą swoje pasje i pragnienia. Na drodze do szczęścia staje jej powinność i czyżby miłość?! Jak sobie poradzić, by nie stracić samego siebie? Czy złota klatka jest nią rzeczywiście? Wcale nie zdziwiłby mnie fakt, że to Philip jest księciem... chociaż inne zakończenie byłoby zdecydowanie ciekawsze.
    Pierwszy tom połknęła, po drugi sięgnę z przyjemnością i szczerze wierzę, że na trzeci nie będę mogła się doczekać.

    OdpowiedzUsuń