sobota, 3 marca 2018

Jack Cheng - "Do zobaczenia w kosmosie"

Autor: Jack Cheng
Tytuł: Do zobaczenia w kosmosie
Wydawnictwo: YA!
Data wydania: 28.02.2018
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10

Opis: 

Bohaterem książki jest 11-letni Alex, dumny właściciel Carla Sagana – najmądrzejszego szczeniaka na świecie. Ojciec Alexa od dawna nie żyje, starszy brat mieszka daleko,
a matka ma zazwyczaj „ciche dni” i sama wymaga opieki. Alex interesuje się astronomią – na swoim „złotym iPodzie” nagrywa subiektywną, żywiołową relację z życia na Ziemi, którą pewnego dnia planuje wysłać w kosmos, najlepiej w samodzielnie skonstruowanej rakiecie. Alex wyjeżdża na festiwal skupiający podobnych mu miłośników rakiet i astronomii. Ponosi wprawdzie nie jedną porażkę, ale poznaje za to ludzi, z którymi rusza w dalsza drogę, w poszukiwaniu śladów własnego ojca i nie tylko…



Recenzja: 

Każdy w dzieciństwie miał pasję, którą pragnął z całego serca rozwijać. Jednak – musicie przyznać – nie każdy w wieku jedenastu lat ma odwagę, aby wziąć sprawy w swoje ręce i samemu spełnić swoje największe marzenie – szczególnie, jeśli wymaga ono dużych pokładów oszczędności i naprawdę długiej podróży. 

Alex, główny bohater Do zobaczenia w kosmosie, jest zafiksowany na punkcie rakiet i kosmosu – do tego stopnia, że postanawia wysłać swojego iPoda w kosmos na Południowo-Zachodnim Festiwalu Rakiet Wysokościowych, wcześniej nagrywając na nim wiadomości do istot pozaziemskich. Inspiracji poszukuje w trakcie podróży, w którą zabiera również swojego psa o imieniu Carl Sagan (chłopiec nazwał go na cześć swojego idola-naukowca). Pewnie zastanawiacie się, gdzie w tym wszystkim są opiekunowie Alexa? 

Z punktu widzenia osoby dorosłej, chłopiec może się wydać zaniedbany. Alex jednak uważa, że ma dużo szczęścia i – wbrew pozorom – jest chłopcem odpowiedzialnym. Sam kilkakrotnie powtarza w trakcie powieści, że choć ma jedenaście lat, to odpowiedzielny jest bardziej niż niejeden trzynastolatek. I – w zasadzie – w wielu sytuacjach można przyznać mu rację. Alex opiekuje się mamą i psem, szykuje dla niej obiady i – przed podróżą – również przyszykowuje posiłki dla rodzicielki, aby ta tylko podgrzewała sobie je w mikrofali. Mamę chłopca zdaje się interesować bardziej telewizor niż życie syna, o czym przekonujemy się już na pierwszych stronach, gdy jedenastolatek opowiada o przygarnięciu Carla Sagana.

Zaniosłem go do domu. Mama leżała wtedy na sofie i jak zwykle oglądała swoje seriale. Oświadczyłem jej, że przyniosłem nie tylko warzywa, ale też szczeniaka, i że obiecuję się nim zajmować, bawić się z nim, karmić go i kąpać. Powiedziałam to wszystko, co powinno się w takiej sytuacji powiedzieć. 
„Zasłaniasz mi”, stwierdziła, więc się odsunąłem. Mama mojego najlepszego kumpla Benjiego z pewnością wpadłaby we wściekłość, gdyby jej syn przyniósł do domu psa. Moja niczego się nie czepia, o ile gotuję dla nas obiady i nie przeszkadzam jej w oglądaniu telewizji. To całkiem fajna mama!

Relacja ze starszym bratem również zdaje się nie malować dla niego różowo – Ronnie, bo tak ma na imię, nie mieszka już z rodziną, pracuje daleko i z opowieści chłopca bez trudu można wywnioskować, że nie ma go od roku i nie zamierza wrócić. A ojciec… 

Kiedyś Benjii zapytał mnie, czy żałuję, że nie mam taty. Zapytałem go, czy żałuje, że nie ma dinozaura. Benji stwierdził, że nie jest pewien, ponieważ nigdy nie miał dinozaura, więc wyjaśniłem mu, że tak samo wygląda sytuacja z moim tatą. 

Niewinność chłopca przytłacza czytelnika, a jednocześnie pozwala szybko nawiązać z nim więź, bo to bardzo wesoły i inteligentny chłopiec. Wiele fragmentów rozczula – między innymi te, w które nawiązują do jego pasji, np. gdy porównuje dźwięk otwierania drzwi w pociągu do tego w statku kosmicznym – Alex opowiada o tym z taką euforią, że uśmiech sam maluje się na ustach czytelnika. Zasypuje również czytelnikami ciekawostkami i zabawnymi sytuacjami, od których nie można się oderwać. Sama jego podróż jest niesamowita – Alex poznaje mnóstwo interesujących ludzi, nawiązuje przyjaźnie i – choć spotykają go i przykre sytuacje – tak koniec jego wędrówki przynosi zupełnie inne rezultaty niż spodziewa się nie tylko on sam, ale i – przede wszystkim – czytelnik. 

Narracja Do zobaczenia w kosmosie jest nadzwyczajna – każdy rozdział to nagranie, notatka głosowa, z podanym czasem trwania. Alex opowiada o swoich wspomnieniach i życiu oraz bieżących wydarzeniach – niektóre dźwięki podane są w nawiasie, np. dźwięk skrobania w zeszycie. Czyta się to fantastycznie, ale nawet nie mogę sobie wyobrazić, jak wspaniale słuchałoby się tej historii. Marzy mi się audiobook tej powieści!

Powieść Jack Chenga to jedna z najbardziej wzruszających i ciepłych książek, które miałam szansę przeczytać. Całkowicie zaangażowałam się w nią emocjonalnie – płakałam, śmiałam się i ekscytowałam każdym wydarzeniem, bo przy Alexie i Carlu Saganie o ożywienie nieciężko! Do zobaczenia w kosmosie jest kosmicznie dobrą lekturą. Polecam tę powieść każdemu, kto pragnie sięgnąć gwiazd i poznać niezwykłą historię równie niezwykłego chłopca…

Tę książkę zrecenzowałam dla Was dzięki Wydawnictwu YA! :)

14 komentarzy:

  1. Ostatnio dużo o niej czytałam i z chęcią sama bym po nią sięgnęła :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że t może być ciekawa familijna lektura.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak sięgać gwiazd - to koniecznie polecę tę książkę córce :) Sama nie omieszkam do niej zajrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeżeli takie coś dostaje 8/10 to mam wątpliwości co do rzetelności recenzji, a ile dostanie trylogia Sienkiewicza? Sądzę, że 6/10...

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie książka wydaje się ciekawa, sporo emocji od śmiechu po wzruszenie. A co do oceny 8/10 to jest to subiektywna ocena czytającego i ma on do tego prawo. Ja mogę się wypowiadać wtedy, gdy przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna ciekawa i wzruszająca opowieść o wyjątkowym chłopcu. Zapowiada się nie tylko interesująca, ale i bardzo wartościowa książka. Recenzja nie pozostawia wątpliwości, że warto sięgnąć po tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta historia wydaje się być naprawdę interesująca i przesycona różnorodnymi emocjami. Myślę, że jej lektura sprawiłaby mi wiele przyjemności. Chętnie bym się z autorem wybrała w podróż do gwiazd ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka wydaje się ciekawa, poza tym dużo ostatnio widzę historii związanych z kosmosem. Czas najwyższy poszerzyć swoje zainteresowania czytelnicze :) I coś czuję, że będzie to przyjemna lektura.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś mnie nie przekonała. Niestety nie dla mnie.

    Pozdrawiam. i zapraszam do mnie :)
    Kasia
    http://misskatherinesblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka która wyzwala w nas emoje od łez do uśmiechu zapowiada się interesująco. Chciałbym się dowiedzieć jak potoczy się historia Alexa i Carla Sagan, gdzie doprowadzi go droga i jego pasja. Recenzja po krócej z przyjemnością sięgnęła bym po książkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Może kiedyś po nią sięgnę .Niestety książka nie wyzwala we mnie jakiś większych emocji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz widzę okładkę i ogólnie wspomnienie o książce. Ale z pewnością nie można jej odmówić wyjątkowości. Bardzo lubię takie historie... Główny bohater = niezwykły chłopiec. Lektura tej pozycji z pewnością będzie magiczna i wzruszająca. Bardzo chcę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Na początku pomyślałam, że nie, nie ma mowy, nie chcę, ale w miarę czytania recenzji, zaczęło mnie ciekawić już tak mocno jej nie przekreślam.

    OdpowiedzUsuń
  14. On zafiksowany na punkcie rakiet i kosmosu, a ja zafiksowana jestem na punkcie takich pozycji. Jest pasja, jest fantazja, jest przygoda... to będzie też moja przygodą z tą książką.

    OdpowiedzUsuń