piątek, 9 lutego 2018

Natasha Preston - "Silence"

Autor: Natasha Preston
Tytuł: Silence
Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 2018
Ilość stron: 360
Ocena: 4/10

Opis:

Czy wyobrażasz sobie, że nie mówisz od jedenastu lat tylko dlatego, że sama tak zadecydowałaś?
Czy wyobrażasz sobie, że w tym samym czasie dorastasz, chodzisz do szkoły, poznajesz osoby, na których Ci zależy, a jednak ciągle milczysz?

Oakley nie mówi: boję się, boli mnie, nie chcę, kocham cię, mamo ani tato. Ani jednego słowa. Lekarze załamują ręce i nikt nie wie, dlaczego nagle zamilkła.

Tylko ona wie, co sprawiło, że cena, jaką płaci za bycie dziwadłem jest i tak niższa niż cena za powiedzenie prawdy, w którą i tak nikt nie uwierzy. Przez te wszystkie lata myśli, że tylko cisza może ją ochronić. Nawet miłość i wsparcie Cole’a nie wystarczają, by wyciągnąć ją z tego kokonu. Aż do pewnego dnia…


Recenzja:

Wyobraźcie sobie, że wzdycham smutno - tak dokładnie chciałabym zacząć opowieść o tej powieści. Myślałam - miałam ogromną nadzieję - że będzie ona cudowna i ciekawa. Niestety. Zawiodłam się na maksa. Myślałam, że znajdę w tej powieści coś, co mnie urzecze - nie stało się tak jednak i żałuję, że w ogóle zapoznałam się z tą książką. Coś czułam, że zapoznanie się z "Silence" może być ryzykowne, ale nie wiedziałam, że aż tak. W swojej recenzji chciałabym Wam powiedzieć o dobrych i słabych stronach tej pozycji - niestety potknięć było więcej.

Oakley to piętnastoletnia - prawie szesnastoletnia - dziewczyna, która od wielu lat nie mówi, ani nie wymienia z nikim wiadomości tekstowych. Była to samodzielna decyzja głównej bohaterki - dziewczyna boi się bowiem, że jeśli prawda wyjdzie na jaw, zniszczy ona życie wielu osobom: dlatego woli milczeć i chować wszystko w sobie. Nie jest to jednak łatwe, kiedy jesteś nastolatką i starasz się jakoś ułożyć sobie życie. Milczenie dziewczyny sprawia, że ma ona w szkole wielu wrogów, którzy z niej kpią i żartują, ale Oakley ma też przyjaciela - dwa lata starszego chłopaka: Cola, który potrafi się z nią porozumiewać bez słów i nie widzi problemu w tym, że dziewczyna nie wypowiedziała od wielu lat do niego ani jednego słowa. 

Dziewczyna myśli, że nikt nie uwierzy w to, co ma ona do powiedzenia, dlatego chowa to w sobie przez bardzo długi czas - a nikt nie jest w stanie jej pomóc, ponieważ wizyty u psychologów, psychiatrów i innych takich, zawsze kończą się fiaskiem i wylanymi łzami. Oakley po prostu nie chce być uleczona i nie chce nikomu się wygadać. To wszystko nie przeszkadza Cole'owi, który zawsze jest przy dziewczynie i ją wspiera. Niebawem okazuje się nawet, że oddał jej swoje serce - od tego czasu ich wspólne życie tylko nabiera rozpędu, bo okazuje się, że tak młoda dziewczyna także jest w stanie powiedzieć już, że jest zakochana aż po grobową deskę. 

Postacie, jakie pojawiły się w tej powieści, nie były jakoś super wykreowane, czy dopracowane - powiedziałabym raczej, że było w nich wiele niedociągnięć, bo wydawały się one mało realistyczne, jakby czegoś im właśnie brakowało. Najlepiej wyszedł Cole, ale w nim też było coś takiego... bardziej mdłego, że nie trafiał on ani do serca, ani do pamięci. Oakley po prostu mnie irytowała w większości momentów i za grosz nie potrafiłam jej zrozumieć, chociaż bardzo chciałam i próbowałam.

Nie byłam w stanie wciągnąć się jakoś w tę książkę, głównie z racji tego, że sfera emocjonalna w tej powieści jest jakaś taka... płytka. Skrywana tajemnica niby jest straszna i oburzająca - bo wiadomo, że na koniec wychodzi ona na jaw, ale nie byłam w stanie zrozumieć tylu lat milczenia z takiego powodu, skoro w jej przypadku większość osób zrobiłoby całkiem coś innego. Sam wątek miłosny jakoś też nie wydawał mi się dopracowany - jasne, uważam, że osoby młode mogą tworzyć poważny związek, ale uważam, że uczucia kształtują się bardziej z wiekiem i dojrzewaniem, a do tego niektóre sceny, jakie się tu pojawiły, zdecydowanie były zbyt poważne jak na związek młodej dziewczyny - może za granicą jest to bardziej typowe, ale w Polsce dalej uznaje się to za swego rodzaju temat tabu, bo większość naszej młodzieży nie jest jednak tak rozwiązła seksualnie, jak np. w Ameryce.

Nie jestem w stanie tak dużo o tej powieści napisać, bo po prostu była słaba i średnio mi się podobała. Dałam jej aż 4/10, ale uważam, że nawet niektóre pozycje, którym wcześniej dałam taką ocenę, momentami są lepiej napisane niż "Silence". Nie jest to jednak aż takie złe, bym dała coś niższego. Jeśli uważacie, że chcecie się zapoznać z tą powieścią, to proszę bardzo - tylko uważajcie, żeby nie stawiać poprzeczki zbyt wysoko, bo możecie się przejechać. Ja natomiast jestem w stanie polecić Wam więcej lepszych pozycji - więc śmiało przeglądajcie bloga w poszukiwaniu lepszych propozycji, jeśli chcecie jednak coś innego.

Natasha Preston pisze jak nastolatka, chociaż jest dojrzałą kobietą. "Silence" zdecydowanie nie wyszło jej idealnie, ale mam nadzieję, że kolejne jej powieści będą lepsze. Ja jednak już po nie nie sięgnę, bo boję się, że znowu się zawiodę. Wolę ten czas poświęcić na odkrywanie innych pisarzy. Recenzowana dziś przeze mnie powieść powinna spodobać się młodzieży, ale przez obecność scen erotycznych, nie każdy rodzic będzie chciał, żeby taka książka trafiła do jego dorastającego dziecka, co w pełni rozumiem. Dorosły czytelnik raczej nie będzie odczuwał przyjemności ze spotkania się z tą opowieścią. Jest to więc dosyć pasowa sytuacja - mam jednak nadzieję, że to tylko moje wyobrażenie i może ktoś ma lepsze mniemanie o tej pozycji.

Okładka jest mocną stroną tej pozycji - wydawnictwo zdecydowanie zrobiło coś fajnego, co przyciąga wzrok i sprawia, że historię tę chce się czytać, a pozycję zabrać do domu, ale to tylko złudzenie. Tak naprawdę oprócz ładnej okładki, to ta powieść mało co sobą reprezentuje. Niby miała poruszać trudny temat i w ogóle, ale tak naprawdę nie wyszło to zbyt dobrze i zdecydowanie nie potrafiłam tego jakoś poczuć. Szkoda więc, że oprawa graficzna jest największym plusem "Silence", ale tak właśnie jest i nie da się tego ukryć.

Na koniec chciałabym powiedzieć tylko, że Wydawnictwo Feeria w ostatnim czasie wydało także kilka perełek, więc zachęcam do czytania, ale wiecie - "Silence" do takowych się nie zalicza. Jeśli macie ochotę spędzić czas z czymś fajnym, oryginalnym i ciekawym, to zdecydowanie odradzam tę powieść. Stać Was na czytanie czegoś lepszego, na wyższym poziomie - naprawdę.

Pozycję dostałam od Wydawnictwa Feeria

17 komentarzy:

  1. Lubię jak książka opiera się na psychologicznej stronie bohatera. Ta jednak pozycja jest chyba lekko przesadzona. Jakoś nie zachęca mnie aby ją przeczytać.
    Przepraszam autorkę ale poczekam na następne jej dzieła ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaskoczyła mnie Twoja opinia, ponieważ dotąd czytałam same mega pozytywne, ale cieszę się, że ktoś ma inne spojrzenie na tę powieść. Temat przewodni jest niezwykle ciekawy, intrygujący, a nawet fascynujący - młoda osoba postanawia milczeć w świecie, gdzie wszyscy inni starają się krzyczeć coraz głośniej... I ta kryjąca się za tym tajemnica... Pomimo Twojej niezbyt wysokiej oceny strasznie kusi mnie, aby tę tajemnicę odkryć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zupełnie się zgadzam. Dla mnie w ogóle powód jej milczenia był zepchnięty na dalszy plan, a to wątek uczuciowy potraktowano jako główny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już któryś raz z kolei napotykam motyw dziewczyny która z wyboru przestaje mówić. Wcześniej o tej książce nic nie słyszałam, więc nie wiem jakie kto ma o niej zdanie. Myślę, że kiedyś ją przeczytam chociaż nie będzie to moj pierwszy wybór.

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuję Ci, że musiałaś przebrnąć przez tę książką. Nie czuję nawet najmniejszej ochoty, aby ją przeczytać. Wolę jednak książki, które zapewniają rozrywkę, a nie męczą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta... Coś czułam, że to nic dla mnie i sobie odpuściłam. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Opis sprawił, że wciągnęłam powietrze w oczekiwaniu, a potem nastąpiła recenzja. Ma lat 15, od 11 nie mówi i to była jej decyzja? Patrzę na swojego 4 letniego synka i wiem, że dziecko w takim wieku nie podejmie takiej decyzji, nie jest w stanie jej dotrzymać i nic nie powiedzieć. Cokolwiek by się nie działo. Naciągane, nierealne, słabe. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Opis jest zdecydowanie zachęcający,recenzja mimo ,że dajesz 4/10,też nie jest odpychająca.Jestem ciekawa ,co sprawiło ,że dziewczyna zamilkła.Czy tajemnica zostaje ujawniona w tej części ,,Silence".Widzę ,że jest to cała seria ,może jednak warto dać jej szansę?Może następne części nie będą tak słabe ?Ja osobiście zalukam do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Najpierw przeczytałam opis i stwierdziłam, że nie dla mnie. Potem z ciekawości zerknęłam na ocenę i tu zostałam zaskoczona. Czytając recenzję czułam, że przeczytałaś książkę do końca, tylko dlatego, że co zaczynasz kończysz...

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że na blogu pojawiają się świeżutkie recenzje aktualnych premier. Ostatnio czytam więcej młodzieżówek i dobrze, że takie książki pojawiły się na rynku wydawniczym, bo dawniej był słaby wybór tego gatunku, albo za bardzo dziecinna opcja, albo zdecydowanie dla dorosłych. Teraz bardzo dużo pozycji young adult i new adult. Zaskoczyła mnie trochę niska ocena tej książki 4/10. Po okładkowym streszczeniu odrazu na myśl przyszła mi książka "Dzięki za tę podróż" Tommy Wallach, bo w niej też główny bohater, po tragicznym wypadku samochodowym załamał się i przestał mówić. Okładka tej książki owszem jest ciekawa. Ale jak brak dobrze skonstrowanych bohaterów to jednak dobrze nie wróży książce. Trochę mi umniejszyły się chęci na przeczytanie jej. Ostatnio od Wydawnictwa Feeria Young czytałam Fake it, ale również mnie nie przekonała do końca.

    OdpowiedzUsuń
  11. Co do okładki to się zgodzę, jest naprawdę w pewien sposób urocza i przyciągająca wzrok, zachęca do sięgnięcia po tę niesamowitą historię. Gdy czytelnik odwróci książkę i na odwrocie przeczyta opis również najpewniej dojdzie do wniosku, że ta historia jest oszałamiająca i wywołująca wiele emocji. Jest milcząca dziewczyna, która skrywa mroczną tajemnicę zaciekawia i przyciąga... A potem czytam Twoją opinię i wszystko, całe wrażenie o tej powieści się diametralnie zmienia i dochodzę do wniosku, że jednak piękna oprawa to nie wszystko, że nie oznacza ona, że treść będzie równie piękna i oszałamiająca i wciągająca... Cóż, może kiedyś sięgnę po tę pozycję, z czystej ciekawości, czy ona mi również nie przypadnie do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak mi się tu stary kawał przypomniał, na okoliczność milczenia. Pewien chłopczyk pięcioletni nigdy nie powiedział ani słowa, badania itp. nic nie pomagały. Pewnej niedzieli, rodzice zasiadają z nim do obiadu, a ten mówi: Gdzie jest kompot? Wszyscy w szoku, zaskoczeni i szczęśliwi pytają go: Czemu do tej pory nigdy się nie odezwałeś? -Bo zawsze kompot był...

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś nie mam na nią ochoty, zwłaszcza, że czytałam książkę o identycznej tematyce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już chyba dwie książki przeczytałam, w których główne bohaterki zdecydowały się nie mówić. Ich tajemnice szybko odkryłam, ale fabuła mnie zainteresowała. Po ten tytuł nie zamierzam sięgać, skoro tak bardzo się rozczarowałaś.
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że książka cię zawiodła :( czytałam o niej, że ma przerysowanych bohaterów i że jest średniakiem, ale nie sądziłam że aż tak. Trochę się obawiam, że będzie mnie męczyła - tak jak w moim odczuciu bohaterowie "Tysiąca pocałunków", którzy byli tak idealni a ich miłość aż za dojrzała, że książki skończyć nie mogłam. I boję się, że czytając tę książkę będzie podobnie. Jednak dam jej w końcu szansę, bo mam małą nadzieję, że mnie akurat się spodoba. Poczekam zatem na kolejny tom, by w razie czego mieć pod ręką kontynuację.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zamknięcie w sobie, kompleksy i miłość razem w sobie tworzy ciekawy zestaw ...nie czytałam , ale mnie zaintrygowała . Jeśli będę miała możliwość to na 100% ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurczę. A wydawałoby się, że ta książka powinna być świetna. Po opisie widzę spory potencjał! Szkoda tylko, że wygląda na to, że został zupełnie zmarnowany.

    Bardzo szkoda :(

    OdpowiedzUsuń