wtorek, 9 maja 2017

Arleta Bojke - "Władimir Putin. Wywiad, którego nie było"


Tytuł: Władimir Putin. Wywiad, którego nie było
Autor: Arleta Bojke
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 304
Ocena: 7/10

Opis:
To reportaże dziennikarki, która była w samym sercu wydarzeń. To relacje z rosyjskiej operacji przejęcia Krymu i zaogniania się konfliktu w Donbasie niemal godzina po godzinie, ze szczegółami, na które nie było miejsca w telewizyjnych relacjach. To przeciwnicy i zwolennicy rosyjskiego prezydenta widziani oczami reporterki, która rozmawiała z nimi setki razy i próbowała zrozumieć racje każdej ze stron. To opis Rosji, która chce widzieć swoją historię jako wielką i wspaniałą bez ciemnych kart, ale też Rosji, której nie da się nie kochać. To analiza słów i działań Władimira Putina, zwieńczona pytaniami, które jednemu z najbardziej wpływowych ludzi świata warto by zadać.


Recenzja:
Arleta Bojke jest dziennikarką TVP. W latach 2010–2014 była korespondentka w Moskwie i relacjonowała m.in.: rosyjskie i ukraińskie wybory, antyputinowskie protesty w Rosji, śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej, protesty na kijowskim Majdanie czy przejęcie Krymu i wybuch konfliktu zbrojnego w Donbasie. Wszystkie te doświadczenia zostały opisane w książce Władimir Putin. Wywiad, którego nie było.
Autorka we wstępie pisze, że choć o indywidualny wywiad z Putinem zabiegają setki dziennikarzy z całego świata, przeprowadzić go mają okazję jedynie nieliczni – wybrani. Na rozmowę z polskim dziennikarzem zgodził się tylko raz, w 2002 roku – Adam Michnik przeprowadził z nim wtedy wywiad do „Gazety Wyborczej”. Oczywiście inni dziennikarze zawsze mogą próbować zadawać mu pytania, ale szansa, że odpowie, jest niewielka. Zresztą, nawet jeśli – czy ktokolwiek wierzy, że zrobi to szczerze? Bojke przytacza sporo takich odpowiedzi-nieodpowiedzi Putina, będących pustymi frazesami, za którymi nic się nie kryje. Rosyjski prezydent do perfekcji opanował sztukę unikania odpowiedzi i mówienia tylko tego, co chce powiedzieć. Autorka pisze, że sama wielokrotnie ubiegała się o wywiad z Putinem, ale większość jej próśb nie doczekała się żadnej odpowiedzi. Zdecydowała więc, że nie będzie czekać na coś, co pewnie nigdy nie nastąpi, i pytania, które chciałaby zadać Putinowi, potraktowała jako pretekst do analizy jego działań. Owocem jej rozważań jest książka Władimir Putin. Wywiad, którego nie było.
Książka składa się z dziesięciu rozdziałów – każdy jest zapoczątkowany pytaniem do rosyjskiego prezydenta. Autorka chciałaby go spytać między innymi o to, czy nie czuje, że zawiódł mieszkańców Ukrainy, lub dlaczego nie chce przyznać, że jego polityka ma mocarstwowe ambicje. Każde pytanie jest pretekstem do opisania przez Bojke swoich doświadczeń – obok tych bardzo politycznych, jak relacje z Krymu, Donbasu czy Smoleńska, pisze również o tym, co w Rosji lubi i przytacza mnóstwo rozmów z ludźmi, których spotkała. Z tym, że potępia politykę Putina, wcale się nie kryje. W opisywanych konfliktach wyraźnie staje po stronie Ukrainy i jak sama przyznaje, czasem ma problemy z zachowaniem dziennikarskiego obiektywizmu.
Relacje autorki są ciekawe, choć mnie o wiele bardziej zainteresowały rozdziały, które nie wiązały się tak z polityką. Ta książka jest bardzo polityczna, autorka pracuje w stacji TVP i to się niestety daje odczuć. W tytule jest Putin, więc siłą rzeczy bez polityki nie może się obejść, ale że mnie ona niespecjalnie interesuje, książka miejscami okazała się dla mnie nużąca. Niemniej jednak jeśli kogoś interesuje, jak w oczach młodej reporterki wygląda polityka prowadzona przez Putina, zachęcam do przeczytania tej książki. Zawsze ciekawie jest poznać punkt widzenia osoby, która była na miejscu wydarzeń i na własne oczy widziała, co działo się w Rosji i na Ukrainie.

Książkę dostałam od Wydawnictwa Naukowego PWN


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza