czwartek, 6 kwietnia 2017

Ursula K. Le Guin - "Rybak znad Morza Wewnętrznego"

Autor: Ursula K. Le Guin
Tytuł: Rybak znad Morza Wewnętrznego
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: listopad 2016
Liczba stron: 1024
Ocena: 10/10

Opis:

Zbiór "Rybak znad Morza Wewnętrznego" jest doskonałym uzupełnieniem dwóch poprzednich tomów Ursuli K. Le Guin, jednej z najlepszych i najczęściej nagradzanych autorek SF i fantasy. W skład zbioru wchodzą: "Wszystkie strony świata", "Rybak znad Morza Wewnętrznego", "Cztery drogi ku przebaczeniu", "Urodziny Świata", "Opowiadanie Świata".
Autorka ponownie odwiedza stworzony przez siebie wszechświat Ekumeny oraz świat Ziemiomorza, ale nie tylko. Zbiór "Rybak znad Morza Wewnętrznego" ukazuje się w Polsce po raz pierwszy! Tematyka zawartych w nim opowiadań rozciąga się od codzienności po krańce doświadczenia, gdzie kwantowe niepewności przestrzeni i czasu znajdują rozwiązanie jedynie w głębi ludzkiego serca. Zbiór zaskakuje różnorodnością i siłą wyrazu, świadczącą zarówno o mistrzostwie wybitnej pisarki, znajdującej się u szczytu możliwości twórczych, jak i o humanizmie dojrzałej artystki, która stawia czoło światu, nie utraciwszy nic ze swojego daru zachwycania się nim i zdumiewania.

Recenzja:

Ursula K. Le Guin to wielokrotnie nagradzana pisarka fantasy i science fiction, o której każdy miłośnik gatunku słyszał i nie wątpię, że również czytał jej powieści. Ja, chociaż uwielbiam tego typu literaturę, dopiero teraz po raz pierwszy miałam szansę sięgnąć po prozę tej autorki. Odrobinkę się obawiałam, że niewiele zrozumiem, ponieważ Rybak znad Morza Wewnętrznego opisany został jako doskonałe uzupełnienie dwóch poprzednich tomów. Nic bardziej mylnego, bo choć niektóre fragmenty opowiadań były dla mnie zagwozdką, tak czytało mi się teksty Ursuli K. Le Guin wspaniale. 

Przede wszystkim wpłynął na to niezwykle efektywny styl autorki, która podeszła do swoich tekstów niezwykle psychologicznie. Było to dla mnie coś nowego, innego, dotychczas bowiem nie czytałam fantastyki naukowej tak ogromnie skupionej na ludziach, jakkolwiek dziwnie to zabrzmi. Nie mam tutaj na myśli tworzenia wyrazistych postaci, a interesujących pojęć człowieczeństwa ? emocji, pragnień, rozumienia otoczenia, w końcu - również kultury i rozwoju technologii. Przy tym ostatnim Le Guin nie sięga do skomplikowanych słów, technicznych zawijasów - przedstawia wszystko w zaskakująco przystępny i niewymagający znajomości tematu sposób. W samym jej stylu prowadzenia opowieści jest jakaś dziwna zjawiskowość oraz eteryczna subtelność, często przerywa przez mocne sceny, ukazujące ludzką seksualność i mroki duszy. 

W najnowszej książce Ursuli K. Le Guin znajdują się cztery zbiory opowiadań (Wszystkie strony świata, Rybak znad Morza Wewnętrznego, Cztery drogi ku przebaczeniu, Urodziny świata) oraz jedna powieść (?Opowiadania świata?). Poruszają one różnorodną tematykę, aczkolwiek wszystkie zdają się - jak wspominałam wcześniej - skupiać na człowieku. Autorka porusza w nich tematy takie jak niewolnictwo, różnice w postrzeganiu świata, równość, społeczne normy i zachowania, a także kwestie ekonomiczne, religijne oraz znacznie więcej. W tle oczywiście przewija się niesamowita technologia i stwory, nie brakuje również magii, zdają się one jednak jedynie tłem dla występujących w opowieściach postaci oraz warunków w jakich przyszło im żyć. Le Guin skupiła się na ukazaniu wnętrza bohaterów i powodów ich działań, reszta zeszła zdecydowanie na dalszy plan. Dzięki temu czytelnik odnajduje cząstkę siebie w postaciach, identyfikuje się z nimi, a ich postępowanie budzi w nim pełną gamę emocji - od empatii i współczucia, po obrzydzenie i gniew. 

Rybak znad Morza Wewnętrznego to fenomenalny zbiór opowieści z gatunku fantastyki naukowej, stworzony przed niewiarygodnie utalentowaną pisarkę. Książka robi wrażenie nie tylko treścią, ale i wyglądem - lekką i przyciągającą wzrok szatą graficzną, twardą oprawą oraz niebanalnym gabarytem. Jest to lektura na wiele wieczorów, czcionka jest niewielka, a i teksty Ursuli K. Le Guin kontempluje się raczej powoli, bowiem sprzyjają one rozważaniom (m.in. nad zagadnieniem co by było, gdyby...). Polecam Rybaka znad Morza Wewnętrznego wszystkim miłośnikom literatury fantastycznej oraz szeroko pojętym naukom humanistycznym, nie ma możliwości się na tej pozycji zawieść!

Recenzja została napisana dla portalu Papierowy Pies. :)

1 komentarz:

  1. Czytam sporo, ale nie trafiłam nigdy na fantastykę naukową ;) Z opisu wynika, że ta pozycja może mi baaaardzo przypaść do gustu :)

    OdpowiedzUsuń