wtorek, 27 września 2016

Sarah Dessen - "Coś świętego"


Autor: Sarah Dessen
Tytuł: Coś świętego
Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania: 14 września 2016
Liczba stron: 384
Ocena: 8/10

Opis:

Sydney przez całe życie czuła się niewidzialna. Zawsze przyćmiewał ją starszy brat – obiekt dumy i uwielbienia rodziców. Pozostawiona sama sobie, szuka akceptacji u znajomych. 
Pewnego dnia zaprzyjaźnia się z rodziną Chathamów: z Laylą, która zawsze wybiera niewłaściwych chłopaków, utalentowaną Rosie, która z własnej winy przegrała wielką szansę, a także ich matką, która mimo ciężkiej choroby jest oparciem dla wszystkich.
Ale to Mac, starszy brat Layli – spokojny, zrównoważony i opiekuńczy – sprawia, że Sydney rodzi się na nowo. Wreszcie czuje, że ktoś naprawdę ją dostrzega.


Recenzja:


   Mam wrażenie, że się powtarzam po raz kolejny. Przecież nie tak dawno, tydzień temu, recenzowałam książkę Sarah Dessen, a dzisiaj mam dla Was kolejna jej książkę. Nietrudno się więc domyśleć, że moje zamiłowanie do twórczości tej autorki jest nie małe. Tym razem czytałam nowość wydawniczą Coś świętego i serdecznie zapraszam do zapoznania się z moją opinią.

Sydney od zawsze była w cieniu swojego starszego brata. Nie mogła liczyć na rodziców, bo ich głowę zaprzątał tylko syn. Przez całe życie niewidzialna dla nikogo zaprzyjaźnia się z rodziną Chathamów, którzy są zupełnym przeciwieństwem jej rodziny.  Dziewczyna poznaje Maca, dzięki któremu jej życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni.

Tak, po raz kolejny ochoczo zabrałam się za czytanie książki Dessen. Od razu wiedziałam, że będzie dobra, choć tytuł może być trochę mylący i można po nim spodziewać się odrobinę czegoś innego niż w rzeczywistości jest. Jak zwykle piękna okładka genialnie prezentuje się na półce wśród innych i myślę, że zdecydowanie przyciąga uwagę czytelnika.

Całe życie jestem jedynaczką więc wiele aspektów życia rodzinnego opisanego w tej książce nie jest mi jakoś szczególnie bliskie. Relacje między rodzeństwem są dosyć ważnym wątkiem jaki porusza autorka. Przeciwstawia sobie dwa odmienne podejścia i to mi się bardzo podoba w tej książce. Opisuje je na tyle realistycznie, że nawet ja jestem w sobie wyobrazić jak to może być. 

Juz od pierwszych stron bardzo przywiązałam się do głównej bohaterki. Co prawda czuje się niewidzialna ale nie jest taką typową szarą myszką, którą najchętniej wyciągnęło by się z kart książki i wytłumaczyło parę rzeczy. Ona sama nie wybrała takiego losu, tylko poniekąd zrobili to za nią rodzice, którzy zauważali tylko jej brata. Bohaterka jest bardzo ciekawie stworzona i interesująca jest jej przemiana jaką przechodzi podczas całej historii. Pozostali bohaterowie także wprowadzają wiele do książki i choć nie wszystkich czytelnik poznaje bardzo dokładnie, to można poczuć z nimi więź.

Podoba mi się pomysł na fabułę. Autorka połączyła ze sobą sporo wątków, które świetnie sprawdziłyby się samodzielnie, ale w takim zestawieniu też wypadają bardzo dobrze. Oprócz wspomnianych już relacji rodzinnych pojawia się także choroba czy problemy nastolatków. Każdy z nich jest ciekawie opisany i powoduje, że książka nie jest typowa i nudna.

Nie za dużo powiem Wam o stylu autorki, bo jak za każdym razem dla mnie jest genialny. Przyjemny w odbiorze, pozwala szybko przeczytać książkę i wciąga czytelnika bez reszty. Mi wystarczył jeden dzień na tę książkę, ale przy historiach tej autorki to już chyba standard.

Nie jest to książka, która po skończeniu odłożycie i przejdziecie do kolejnej. Cała historia niesie za sobą sporo refleksji, a autorka na każdym kroku podkreśla, że to jak będzie wyglądać nasze życie, zależy tylko od nas i to my wyznaczamy jego kierunek. 

Cóż mogę innego napisać, jak tylko, że po raz kolejny gorąco polecam Wam sięgnięcie po tę książkę Sarah Dessen, bo jestem prawie pewna, że przypadnie Wam do gustu tak samo jak mnie. Ja natomiast już nie mogę się doczekać kolejnej książki tej Pani.

Z gorącymi pozdrowieniami,
Klaudia.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Harper Collins

1 komentarz:

  1. O, książka czeka w kolejce na przeczytanie, więc mam nadzieję, że ponownie podbije poziom historii Sarah Dessen, bo "Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" bardzo mnie rozczarowała.

    OdpowiedzUsuń