środa, 31 sierpnia 2016

Victoria Atkinson - "Angielski - konwersacje dla początkujących"


Autor: Victoria Atkinson
Tytuł: Angielski - konwersacje dla początkujących
Wydawnictwo: audioteka
Lektorzy: Victoria Atkinson, Sharon Chorbadjian, Andy Edwins, Miłogost Reczek
Poziom: A1-A2
Czas: 2 godziny 35 minut
Link



Recenzja:

Jak wiecie, ostatnio publikujemy coraz więcej recenzji na temat książek i magazynów, które tyczą się nauki języków obcych. Nic dziwnego - w tym momencie znajomość przynajmniej angielskiego to podstawa do zatrudnienia w naprawdę wielu miejscach, nie wspominając już o wyjeździe na wakacje i zwiedzaniu... Zdajemy sobie sprawę z tego, że w znacznej części naszych publikacji skupiamy się tylko i wyłącznie na osobach, które znają już podstawy... ale co z tymi, którzy ich nie znają, a angielski jest dla nich całkowicie innym światem? Dla nich także przychodzimy z pomocą! 

Przede wszystkim, nauka gotowych zwrotów sprawia, że przy okazji utrwalamy sobie odpowiednią gramatykę i nie musimy w konwersacjach skupiać się na tym, jaki czas powinniśmy użyć: my to po prostu już wiemy, bo kojarzy nam się cały zwrot. Taki typ nauki stosuje się obecnie w wielu szkołach, także w tych językowych, które puszczają nagrania z języka angielskiego lub angielsko-polskie, żeby człowiek mógł się z tym osłuchać i wszystko zapamiętać. Czy nie lepiej jednak skorzystać z takiej formy nauki w domu, podczas jazdy samochodem, albo podczas spaceru w parku (przecież możemy zgrać te nagrania na telefon, albo na płyty CD!)? Małym kosztem możemy osiągnąć naprawdę duże efekty. Trzeba jednak systematyczności - wystarczy ustalić czas zapoznawania się z takim kursem w stylu "zawsze będę słuchać tego w samochodzie i podczas gotowania obiadu" - to daje przynajmniej 30 minut dziennie... Efekty będą zauważalne nawet po tak krótkim czasie, po mniej niż miesiącu! 

Jeśli chodzi o "Angielski - konwersacje dla początkujących", to możecie śmiało brać ten kurs. Mogę go polecić z czystym sercem. Znam angielski od wielu lat, ale puszczając to w domu tacie, który zdecydowanie nie znał nawet podstaw, zauważyłam, że czasem mamrotał sobie pod nosem takie proste, codzienne wyrażenia - a przecież nie uczył się tego nawet specjalnie, tylko podświadomie! Wyobraźcie sobie, jakie efekty przyniosłoby to osobie, która by się skupiała na tym, co słucha...

Dużym plusem tych nagrań jest to, że mówią na nich osoby, które posługują się angielskim jako swoim ojczystym językiem - mają odpowiedni akcent i dobrą wymowę, która często różni się od tej, która prezentowana jest przez speakerów polskich. Co więcej - powinno nam zależeć na tym, aby uczyć się poprawności i takiej komunikacji, abyśmy byli zrozumiali nie tylko przez Polaków znających angielski, ale tak samo przez obywateli innych państw. 

"Angielski - konwersacje dla początkujących" zawierają kilka bloków tematycznych, więc możesz nauczyć się zwrotów, które przydadzą ci się zarówno w sklepie, u lekarza, w poszukiwaniu pracy, jak i na co dzień  - w miłych konwersacjach ze znajomymi. 

Co więcej - do tego kursu dołączona jest także książeczka z tymi mówionymi zwrotami i ćwiczeniami, które zmuszają nas do powtarzania wyrażeń. Uczymy się więc nie tylko wymowy, akcentu, poprawności gramatycznej w danych zdaniach i tłumaczeń, ale też pisowni, którą możemy wykorzystać chociażby w zakupach przez internet - w końcu kupowania z zagranicznych stron jest obecnie na porządku dziennym, a dzięki "Angielski - konwersacje dla początkujących", drogi czytelniku, w końcu sam będziesz miał odwagę do tego, aby korzystać z niesamowitych ofert, nie mówiąc już o liścikach, jakie można podrzucać komuś na wakacjach... 

Czy muszę dodawać coś jeszcze? Jeśli chodzi o naukę podstaw, to jest to zdecydowanie mój numer 1! Zresztą... nie tylko mój, skoro korzysta z niego tak ogromna ilość osób, bardzo sobie polecając ten kurs - wystarczy trochę pogrzebać w internecie i możecie poczytać masę opinii na ten temat. Jestem przekonana, że nauka angielskiego z "Angielski - konwersacje dla początkujących" zacznie wydawać się prosta, łatwa i... właśnie taka będzie! Jeśli dotychczas miałeś jakieś wymówki, że nauka angielskiego jest długa, monotonna, czasochłonna, pracochłonna, czy jakiekolwiek inne określenia przychodzą Ci do głowy, to dziś pokazuję, że może być inaczej. Sięgnij więc po ten kurs i za jakiś czas ciesz się cudownymi efektami, zaskakując wszystkich wokół - znajomych, rodzinę, czy sąsiadów. W końcu język angielski znać warto!

W późniejszym etapie można też sięgnąć po bardziej zaawansowane kursy... a co za tym idzie - książki po angielsku, ulubione seriale i najnowsze filmy będą na wyciągnięcie ręki. To jak, zabieracie się już za naukę? 

Kurs ten dostałam od Wydawnictwa AUDIOTEKA






11 komentarzy:

  1. Dzień Dobry a dzisiaj to mnie zaskoczyliście patrze wchodzę a tu Konwersację Języka dla początkujących czyi dla takich osób jak ja które dość dawno się tym językiem nie posługiwały i z przyjemnością sobie go przypomną. Wydawnictwo Edgard ma bardzo dobre kursy uporządkowane, przejrzyste i przyjazne dla tych którzy chcą poznać języki obce bliżej, lekcje nie są bardzo długie co sprawia że nauka nam się nie dłuży i nas nie zniechęca.Chętnie sięgam po to wydawnictwo w domu mam Angielski - fiszki 500 niezbędnych słów i zwrotów, niemiecki fiszki 1000 najważniejszych słów i zdań oraz co niektórych zdziwi norweski krok po kroku -kurs kompleksowej i skutecznej nauki języka norweskiego dla początkujących akurat ten kurs kupiłam pod wplywem impulsu zawsze mnie Skandynawia fascynowała i zamierzam w przyszłości odwiedzić te piękne kraje jakimi bez wątpienia jest Norwegia, Szwecja i Finlandia. Szukam nowej pracy więc podstawy języka angielskiego trzeba znać.Upływ czasu spowodował że dużo rzeczy już z języka angielskiego po prostu nie pamiętam więc kursy dla początkujących pozwalają przyswoić na nowo ten język.Kurs audio to także świetne rozwiązanie dla tych którzy mają mało czasu mogą wtedy uczyć się podczas jazdy samochodem, biegania czy też spaceru.Mamy tu lektorów dla których angielski jest ojczystym językiem posługują się nim w codziennym życiu więc nie ma obaw że wymowa może być zniekształcona.Angielski dla początkujących. Kurs ten zawiera także książeczkę dzięki której uczymy się również pisowni. Angielski dla początkujących to idealne rozwiązanie dla mnie więc z przyjemnością po niego sięgnę bo pokazuje że nauka nie musi być nudna i wymagać poświecenia jej dużo czasu moi znajomi na pewno będą mile zaskoczeni gdy na wycieczce zagranicznej usłyszą jak mówię po angielsku i radzę sobie świetnie. Wybieram się na następne wakacje do Hiszpanii więc pora zabrać się za naukę. Lubię i obserwuję jako Emila Kejna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Cena tez jest do tego bardzo przystępna. Po prostu dobry kurs za niewielkie pieniądze.

      Usuń
  2. Z tego kursu nie korzystałam, ale mam podobny z tej samej firmy o rosyjskim i muszę przyznać, że bardzo mi się podoba. W bardzo prosty sposób, można nauczyć się wielu fajnych języków. Dla tego naprawdę ja również polecam wszystkim ten jak i inne kursy tej firmy, gdyż są naprawdę świetne i wiele się z nich nauczycie.
    Świetny post :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com
    Obserwuję: Kremciowata

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo, że dla początkujących to chętnie bym się zapoznała. Dawno angielskim sie nie poslugiwalam a moim marzeniem jest nauczyć się biegle posługiwać tym językiem. Gdy tylko będę miała więcej czasu z pewnością sięgnę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna recenzja. Niby umiem angielski, ale jak przychodzi do rozmowy to jednak pojawia się strach, że źle wypowiem dane słowo. Uważam, że takie kursy są bardzo dobre i przyjemnie się z nich uczy. Ważna jest jednak systematyczna nauka- choćby kilka minut, ale codziennie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Musze koniecznie kupić boje sie mowic po angielsku a za tydzień moja przybrana siostra czyli szwagierka bierze ślub jej narzeczonym jest Irlańczyk nie mam wyjscia on po Polsku mowi mniej niz ja po angielsku wiec muszę ćwiczyć i dla moje czterolatki tez będzie dobre tak codziennie słuchać angielskiego:-) recenzja mnie przekonała. Rok szkolny sie zaczyna więc do nauki :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na co dzień posługuje się trzema językami, w tym i angielskim i z każdym dniem uczę się nowych zwrotów czy wyrażeń. Niestety nie mówię jeszcze biegle po holendersku, więc ratuje się znajomością angielskiego, która bardzo się w kraju tulipanów przydaje. Teraz mój 5 letni syn odkrywa te trzy języki i próbuje we wszystkich mówić. Wiadomo, że język ojczysty zna najlepiej, ale przyjemnie jest słuchać jak taki mały chłopiec jedzie na rowerze i śpiewa i liczy po angielsku. Wszyscy się uśmiechają pod nosem. Przydał by mi się w domu taki kurs, by siebie podszkolić i synka nauczyć. W końcu znajomość kilku języków jeszcze nikomu nie wyszła na złe. A tutaj Polak znający i holenderski i angielski to wielki sukces. Holendrzy zawsze się dziwią, że tak dobrze mówię po angielsku, a jestem z Polski. W każdym urzędzie czy u lekarza można sobie poradzić. Nawet korę dla storczyków kupisz jeśli znasz język i umiesz go wykorzystać. A syn słucha i się uczy. Od małego oswaja się z tymi językami, a ja mu tłumacze co konkretne zwroty znaczą, żeby wiedział o czym mówi. Potrafi liczyć w 3 językach. Koleżanki syn, który jest o 4 lata starszy nie zna angielskiego, będzie się dopiero uczył, a mój przed zaśnięciem śpiewa piosenkę o gwiazdce po angielsku, której ja się nawet nie nauczyłam. Dzieci chłoną jak gąbka języki, trzeba im tylko trochę pomóc

    OdpowiedzUsuń
  7. obserwuję jako Alex
    lubię jako Janicka Aleksandra


    Jako wielkiej fance Atkinson oraz nauczycielce angielskiego ten kurs nie jest obcy :)
    Co więcej, nie raz polecałam go swoim uczniom ! I również uważam , że znajomość języków obcych to podstawa - szczególnie wszechobecnego angielskiego - który staje się powoli językiem międzynarodowym ( nawiasem mówiąc bardzo mnie to cieszy :) )
    Nauka gotowych zwrotów jest generalnie najlepszym sposobem na przyswajanie sobie języka - zamiast tępego wklepywania formułek gramatycznych i słówek, z których połowę zapominamy. Do mówienia wystarczą podstawowe czasy, natomiast gotowe zwroty - np idiomy , które są bardzo istotne w języku angielskim - ułatwiają komunikację. Dzięki właśnie idiomom łatwiej skojarzyć ze sobą czasy i słowa - wpadają w ucho jak niektóre polskie frazeologizmy . Uczę zarówno w szkole jak i w szkole językowej , stąd od podszewki znam naukę przez osłuchiwanie się wyrażeniami. Słuchać możemy niemal wszędzie i nieświadomie przyswajamy wiedzę, a płyty są odskocznią od książek i zadań , poprawiając systematyczność. Native speaker na nagraniu również pokazuje różnicę w angielskim używanym u nas i za granicą. Pomimo tego, że lepiej jeśli polski lektor naucza a native prowadzi dodatkowe konwersacje , słuchanie dla nas samych jest bardzo pomocne - pomaga w uzyskaniu lepszego akcentu - choćbyśmy nie wiem na jakim poziomie zaawansowania byli wciąż musimy się przecież doskonalić - przede wszystkim w mówieniu - to dlatego bardzo lubię ten kurs. Lektorzy w nim mówią bardzo ładnie, a ja lubię powtarzać po nich , naśladując akcent. Bloki tematyczne są fajnie przygotowane - podzielone na kategorie i przede wszystkim takie, które rzeczywiście są w użyciu i można je w przyszłości wykorzystać . Myślę że kurs jest wart polecenia zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych - w celu powtórki i odświeżenia języka :) Przyłączam się więc i również gorąco polecam !

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona recenzją! Wśród powieści dla dorosłych czy młodzieży znalazło się tu miejsce dla kursu, który nie o tyle zaciekawia co przekazuje wiedzę! Jest to jedna z pożyteczniejszych recenzji, gdyż nie jestem pewna czy zdecydowałabym się na "Angielski - konwersacje dla początkujących" z obawy że nie wiele mi to pomoże. Teraz wiem, że jest to dobra opcja nie tylko dla tych co zaczynają naukę od samego początku, ale też dla tych, którzy chcą sobie odświeżyć wiedzę lub przypomnieć pewne zwroty. Kurs moim zdaniem świetny, więc jako osoba,która nieustannie stara się poprawiać swój angielski na pewno po niego sięgnę.

    Obserwuję jako Malwa / FB jako Malwina Łuczka

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie nauka języków wygląda trochę inaczej. Jestem słuchowcem, zapamiętuję głównie przez a i na angielskim i na niemieckim tłuką nam gramatykę, jest ona na pierwszym planie. Z racji tego, że jestem ścisłowcem nauka jej idzie mi bardzo opornie. Łatwiej zapamiętuję jak oglądam jakiś film z napisami, wtedy to co słyszę zapamiętuję i wiem co to znaczy. Zależy to też od języka. Angielskie zwroty idą mi ok, niemieckie nie za dobrze a Hiszpańskie szybko zapamiętuję. Zależy to od faktury i brzmienia danego języka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Najważniejsze to się dobrze osłuchać z językiem, a w zaciszu domowym łatwiej też przełamać wstyd i zacząć sobie powtarzać pod nosem razem z "nauczycielem". Fajne, muszę się za tym rozejrzeć.
    Lubię jako Anita Tanaś

    OdpowiedzUsuń