poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Jacek Piekara - "Sługa Boży" (audio)

Autor: Jacek Piekara
Tytuł: Sługa Boży
Producent: audioteka.com
Czyta: Jarosław Rabenda
Czas trwania: 9 h 48 min 
Ocena: 8/10

Opis:

Świat, w którym Chrystus nie umarł na krzyżu. Zstąpił z niego i rozpoczął rządy twardej ręki. Zastępy jego pomocników zadbają o to, aby ludzka wiara była nieskalana. Wiedzą wszystko. A jeśli jeszcze nie wiedzą, na pewno już wkrótce się to stanie.
Audiobook „Sługa Boży” otwiera cykl o Mordimerze Madderdinie, inkwizytorze, który w imieniu Jego Ekscelencji Biskupa tropi występki przeciw Panu. To jedna z najpopularniejszych serii polskiej fantastyki ostatnich lat. Zyskała uznanie zarówno w wersji drukowanej, jak i w formie audio w doskonałej interpretacji Jarosława Rabendy [pierwszy tom] oraz Janusza Zadury [późniejsze].
To opowieść bezkompromisowa, pełna okrucieństwa, ale również napisana lekkim językiem i z charakterystycznym dla autora poczuciem humoru.

Recenzja:

Stałam się fanką Jacka Piekary po zapoznaniu się z przygodami Arivalda z Wybrzeża. "Ani słowa prawdy" oscyluje na granicy fantastyki, komedii i powieści przygodowej. To taka powieść napisana pół żartem, pół serio, która z jednej strony wyśmiewa utarte schematy, a z innej sama je powiela. Klimat "Sługi Bożego" jest zdecydowanie bardziej ponury i poważny. Satysfakcja z czytania, a w moim przypadku słuchania pozostaje jednak równie duża. 

Piekara ma niesamowitą wyobraźnię, czego świadectwem jest świat przedstawiony cyklu inkwizytorskiego. To alternatywna rzeczywistość, w której religia chrześcijańska stała się swoistą dyktaturą. Dziś taki twór nazwalibyśmy państwem wyznaniowym. Główny bohater Mordimer to członek świętego inkwizytorium i człowiek zagadka. Z jednej strony bardzo religijny, lecz nie fanatyk, a do tego ma słabość do kobiet i dobrych trunków. Piekara dobrze wie, że nieoczywisty i intrygujący bohater to ważny element dobrej powieści. Oprócz mistrza Madderdina czytelnik poznaje wiele innych postaci drugoplanowych, które wydają się równie ciekawe. Wesoła kompania Mordimera składa się z Kostucha, czyli bardzo śliskiego gościa o wisielczym humorze oraz dwójki bliźniaków, których wolałabym nie spotkać w ciemnej uliczce. Ta gromadka, wędrując w celu ocalenia prostaczków ode złego, przeżywa przeróżne mrożące krew w żyłach przygody.

"Sługa Boży" to cykl opowiadań luźno powiązanych ze sobą fabularnie. Każde z nich jest unikatowe oraz pełne tak charakterystycznego dla tego autora czarnego humoru oraz mistycyzmu. Proza Piekary jest znakomita. Gdybyśmy sięgneli po jakąkolwiek książkę tego autora po lekturze  "Gry o tron", jego świat wciągnąłby nas w równym stopniu. Nie bez powodu porównałam ten cykl akurat do sagi Martina. U Piekary również nie zabraknie wymyślnego okrucieństwa, które przejawia się głównie opisami tortur, od których włos się jeży na głowie. Znajdziemy tutaj również sceny erotyczne, trochę topornie opisane, więc płeć piękna nie ma co liczyć na zmysłowe doznania. Chyba że lubimy perwersje. To nie lektura dla dzieciaków!

Lektor jak zwykle mistrzowski. Z początku nie mogłam się do niego przekonać, bo tak uwiodła mnie proza Piekary w interpretacji Kazimierza Kaczora, że ten nowy głos do mnie nie przemawiał. Dopiero z kolejnymi minutami uzmysłowiłam sobie, że surowsze brzmienie pana Rabendy doskonale pasuje do tej mrocznej pozycji.    

Jeśli miałabym przylepić "Słudze Bożemu" jakąś łatkę, to chyba byłaby to mieszanka fantastyki, powieści quasi-historycznej oraz horroru. Naprawdę zabójcza, więc to jak najbardziej moje klimaty. Jeśli również lubicie metaforycznie dostać mocno "po łbie" podczas lektury książki, to jak najbardziej polecam. Subtelności tutaj nie doświadczycie.

Wasza Ariada :)
      

Za audiobooka dziękuję serwisowi Audioteka


23 komentarze:

  1. Osobiście uwielbiam cały cykl inkwizytorski ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z panem Piekarą się nie znamy.
    Z audiobookami jesteśmy daleko..
    Mroczna strona wiary fascynuje mnie nod dawna. Fantastyka już nie tak bardzo,chociaż mam na koncie kilka pozycji które lubię i cenię :) Gdyby nie ta opinia nigdy nie sięgnęłabym po Piekarę - coraz bardziej utwierdzam się w tym że warto.
    Obserwuję jako : kozung
    Fb jako : Ania S-ka

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja!
    Do tej pory byłam zamknięta na fantastykę, a tym bardziej w polskim wykonaniu. Porównanie do sagi G.Martin mnie kupiło!
    Doskonale przedstawione plusy sprawiły, że pojawiła się ,,chętka" na zakup. Tortury, sceny erotyczne i historia to połączenie doskonałe. Jeśli jest wzbogacone ,,FANTASTYCZNYMI" elementami to nie pozostaje mi nic innego jak powiedzieć: CHCĘ!
    A tutaj mini wierszyk podsumowujący moją reakcję.

    Fantastyka to nie bajki dla maluchów,
    To różne emocje wśród ludzi odruchów.
    Piekara mnie rozpieszcza czarnym humorem,
    historią, torturami i pięknym dworem.
    Spójność, niewiarygodność powieści
    Wiecie co? To się w głowie nie mieści!

    Fb Anna Ka

    OdpowiedzUsuń
  4. I wcale mi nie przeszkadza, że to audio! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znowu coś o czym nigdy nie słyszałam, akurat nie dla mnie aczkolwiek nie mam powodu by po nią nie sięgnąć. Z jednej strony fascynuje mnie a z drugiej mam małe obawy. Dużo wypowiedzieć się nie mogę, nie mam ją nawet do czego porównać :) stwierdzam tylko że tematyka jest naprawdę interesująca, ciekawe jak z fabułą? Trochę mnie intryguje, nie mniejjednak to pozycja nie dla mnie. Ale jeżeli przydarzy się okazja to sięgnę, bo czemu nie? :)
    Pozdrawiam!

    Obserwuję jako: Izabela Szymańska

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie wstyd, ale nie czytałam pana Piekary jeszcze,i muszę przyznać, tytuł mnie nie zachęca, bo nie lubię, gdy ktoś tworzy sobie swoją własną historię o Bogu czy Jezusie. Nie bawi mnie to. Jednak Twoja ocena, że komedia, horror, że tortury...sprawia, że skłoniłabym się do tego, żeby zajrzeć do tej książki, specjalnie jej szukać chyba nie będę, ale jak mi wpadnie, to na pewno sprawdzę, czy mi da też tyle radości. Pozdrawiam.
    Lubię jako Anita Tanaś.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze niczego nie czytałam Piekary. Myślę że po tej recenzji się w końcu skuszę. Tym bardziej że to mieszanka gatunkowa, za którymi wprost przepadam. Tematyka wydaje się być interesująca - zagadki, ten mrok, ponurość - chętnie zanurzę się w ten świat. A co do audiobooków, wolę papierową wersję, ale gdy oczy bolą lub musimy np. gotować obiad, to sprawdzają się świetnie. :)
    Lubię jako: Iza Wyszomirska
    Obserwuję jako: izabela81

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam nic Piekary ale twoja recenzja brzmi zachęcająco mieszanka gatunków literackich ten mrok ponurość przeraza i zarazem kusi do zapoznania się z tym mrocznym nieznanym gatunkiem po twojej recenzji warto
    Obserwuje fb i bloga jako
    Janina Lewandowska 📚 dziękuję za ta swietna recenzje pozdrawiam💗

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ja nie lubię Mordimera. Jest to jedyny główny bohater, którego wręcz nie cierpię. I chyba dlatego, pomimo wysokiej oceny i ciekawej recenzji jestem na nie.
    Wiem również, że nie jest do końca zły, ale zawsze gdy wydawał mi się nawet przyjemny, to robił coś, co mnie totalnie od niego odrzucało. Dlatego nie będę próbować z zbiorem opowiadań pt "Sługa Boży", które fabułę mają osadzoną w tym inkwizytorskim świecie.
    Natomiast zainteresowałaś mnie z innym cyklem pana Piekary. Jako, że jego styl mi się podoba (tylko ten główny bohater nie) to z chęcią przeczytam o przygodach Arivalda z Wybrzeża.

    Obserwuję jako: Magda Zając
    Lubię jako Magdalena Zając

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie sięgnę po książkę, ale po papierową wersję. Generalnie nie lubię opowieści w stylu: "Co by było gdyby...?", ale jestem w stanie zrobić wyjątek. ;)

    Obserwuję jako: Ania K

    OdpowiedzUsuń
  11. Hm, niestey nie moje upodobania.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hm, niestey nie moje upodobania.

    OdpowiedzUsuń
  13. "Sługa Boży" no super - pomyślałam. Kolejna książka religijna do kolekcji. Gdybyś widziała moje zdziwienie gdy przeczytałam opis. Niemal takie samo gdy zagłębiłam się w recenzje "Listu z Watykanu". Nie tego się spodziewałam, ale uśmiech wkradający się na moje usta chyba mówi sam za siebie. Zdecydowania miła niespodzianka.
    Oczywiście, książka poniekąd religijna, nawet bardzo, tylko, że nie w ten typowy sposób. Połączenie wierzeń w Boga z fantastyką i historią? Pan Piekarka chyba upichcił dla nas coś dobrego.
    Fantastyka to mój ulubiony gatunek. Zawsze czytałam jedną z takich książek do poduszki, przy śniadaniu, po szkole. Nie znaczy to, że nie czytałam innych powieści. Wręcz przeciwnie. Tylko fantastyka zawsze miała coś co mnie przyciągało. I na ogół nie była ona tak.. "ciężka" jak w tym przypadku. Mam na myśli, że nie było w niej tylu tortur, krwi i aż tak wiele akcji. Ale z czasem każdy dorasta do nowego poziomu i teraz chyba nadszedł czas dla mnie.
    Ufam twojej recenzji i wiem, że nie pochwalisz niczego co nie byłoby tego warte. Także szykuję portfel i już niedługo zapoznam się z którąś z powieści pana Jacka.
    Nie jestem pewna tylko co do formy autiobooka. Jestem raczej z tych, którzy przed przeczytaniem wolą powąchać książkę, pogładzić ją po okładce, podotykać stron i dopiero wtedy zacząć czytać. Jednak kiedy uświadamiam sobie, że są wakacje a praca nie zrobiła sobie wolnego, przekonuję się do wersji audio. To musi być naprawdę wygodne dla kogoś kto ma ręce pełne.. wszystkiego! Może do audiobook'ów też już dojrzałam.

    Obserwuję jako Malwa / Fb jako Malwina Łuczka

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię i obserwuję jako Paulina Hoppe. Nie znam twórczości pana Piekary,ale tematyka powyższego audiobooka zainteresowała mnie. Chętnie sięgnę po tę pozycję, ale w wersji papierowej. Lubię poznawać nowych autorów, więc choćby z tego powodu przeczytam coś tego autora. Tematyka Inkwizycji zawsze mnie interesowała, więc "Sługa Boży" świetnie się nadaje, aby od niej zacząć swoją przygodę z twórczością pana Piekary.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię dostać "po łbie" od książki, ale ta to raczej nie mój klimat. Sam opis do mnie nie przemawiał. Nie wyobrażam sobie jakby Jezus Chrystus rządził "twardą ręką" Jezus, dla nas, chrześcijan jest nauczycielem miłosierdzia, nauczycielem wybaczania i wzorem sprawiedliwości. Nie jestem wstanie sobie wyobrazić niejakich pomocników, już nie apostołów, którzy dbaliby o nieskalaność wiary twardą ręką. Kompletnie nie dla mnie, nie wyobrażam sobie takiego scenariusza.

    OdpowiedzUsuń
  16. Obserwuję jako Teresa Lechowska

    Uwielbiam Mordimera, przeczytałam cały cykl inkwizytorski i jestem zachwycona. Recenzja również super, jednak wydaje mi się, że zbyt.... mocna? poważna? Nie wiem jak to określić. Gdybym nie miała styczności z tą lekturą, po przeczytaniu recenzji odebrałabym ją jako mroczny horror, z ociekającymi krwią opisami tortur, wszechobecnym gwałtem, opisujący totalitarne państwo katolickie, czyli wszystko na poważnie. A ja czytając te opowiadania widziałam w nich również... satyrę, może nawet groteskę?
    Pomimo wszystkich opisanych okropności polecam zdecydowanie i zgadzam się z autorką recenzji, że proza Piekary jest rewelacyjna ;) Jedyny szkopuł w tym, że autor trochę nie po kolei pisze ten cykl, dokładnie od końca, a początku jeszcze nie skończył;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była wzmianka o czarnym humorze i ogólnie humorze, jednak chyba zbyt pobieżna. Oczywiście zgadzam się z tak uważną komentującą :)

      Usuń
  17. Nigdy nie spotkałam się z Jackiem Piekarą, a tym bardziej z audiobookami. Powieść fantastyczna z elementami religijnymi? Nie wiem co myśleć. Rozpoczynam swoją podróż z Greorgem R.R. Martinem i to porównanie przeciąga mnie na swoją stronę, ale mimo wszystko mroczny cykl inkwizytorski jeszcze do końca mnie nie przekonał. Może w przyszłości sięgnę po papierową wersję, lecz na tą chwilę przeczytanie go jest w mglistej przyszłości.

    Na fb jako: Klaudia Majerska

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakoś motyw religijny do mnie nie przemawia, fantastyka też a audiobook tym bardziej ! Mimo, że lubię poznawać nowości na tą chyba się nie skuszę. Zdecydowanie nie mój styl i bajka.
    Obserwuję jako Joanna Zieleniecka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Sama nie wiem, co myśleć o tej pozycji;) Z jednej strony nie lubię fantastyki, a do książek z tematyką religijną, która ma bliżej niezidentyfikowane zadanie/przesłanie/cel podchodzę jak do jeża, to jednak z drugiej, ciekawi mnie wciągająca fabuła i dobry warsztat autora;) Nie wiem, czy umiałabym słuchać o wymyślnych torturach, (to mnie chyba najbardziej odstrasza), ale może sięgnęłabym po wersję papierową. Zawsze łatwiej przekartkować niechciane fragmenty niż przewijać;) Dziękuję za recenzję i zapoznanie z nowym, nieznanym mi dotąd autorem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj nie wiem co mam myśleć trochę tajemnicza ta recenzja może jak książka która opisuje nie jestem ani na tak ani na nie choć lubię poczytać coś co nie jest do końca okreslone! Nie jest wpisane w schematyke tylko zaciera szlaki normalności a taki wniosek mam pi przeczytaniu recenzji. Sam tytuł prowokuje, niby Bóg a jednak nie do końca! Przynajmniej nie w takim wydaniu jak się wydaje po jego przeczytaniu! Lubię wszystko co jest inne więc kupiłaś mnie ta recenzją! Pan Piekara ma dryg do tworzenia niestworzonego? Czy dobrze rozumiem tą recenzję!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Obserwuję jako Melisa Anonim
    Lubię jako Małgorzata Bula

    Nazwisko Piekara jest mi nieobce, ale nie znam żadnej książki tego autora. Zerknęłam do internetu: "Jeden z najpopularniejszych pisarzy fantastycznych". Hmmm... fantastyka? To raczej nie dla mnie. Ale wracam do recenzji "Sługi Bożego" i muszę przyznać - pomysł niewątpliwie ciekawy. Lubię książki niebanalne :) A do tego z jednej strony czarny humor, a z drugiej horror - to mnie kupiło! Poza tym, jak już wspomniałam w komentarzu kilka postów temu, bardzo lubię audiobooki. Słucham ich nie tylko przy krzątaniu się po domu, ale również podczas np. podlewania ogródka, wieczorami. Ubiegłego lata zazwyczaj zabierałam się za to tak późno, że gdy kończyłam, było już ciemno (a więc telefon zawieszony na szyi, w jednej ręce latarka, a w drugiej szlauch ;) ) i któregoś razu przeraziłam siostrę, kiedy wyszła zamknąć na noc kurnik i nagle usłyszała w pobliżu w ciemności męski głos! Bo nie wiedziała wtedy jeszcze, że przy podlewaniu słucham audiobooków :D Zważywszy, jak mroczny wydaje się "Sługa Boży", ja przy jego słuchaniu też na pewno miałabym powód do strachu - wchodzę w to! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń